Dodaj do ulubionych

długa podróż autem

29.10.08, 16:56
Witam serdecznie :)

Za 2 miesiące wybieramy sie w podróz do Polski smochodem, ok 1000
km, córka będzie miala ponad 7 miesięcy.Mam wielkie obawy przed tym
wyjazdem.
Chciałabym sie dowiedzieć co jaki czas mamy robić postoje... Czy
wyciągac małą z samochodu ( w tym czasie będzie zima)
Czy może cały czas siedzieć w foteliku?Słyszałam że to niezdrowe dla
kęgosłupa, ale podczas podrózy przecież nie mogę jej wyjąć.
Czy wietrzyć samochód? Karmić w samochodzie, czy moze w barze na
postoju?
Proszę o kilka wskazówek jak postępować w czasie tak długiej podróży.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • id.kulka Re: długa podróż autem 29.10.08, 19:23
      Obawiam się, że jeśli jej przez tyle godzin nie wyjmiesz z fotelika,
      to nieźle da Wam popalić ;-) Oczywiście trzeba ją wyjmować, ale
      tylko w czasie postojów. Czy niezdrowe?... No cóż, przecież to jedna
      podróż na długi, długi czas, nie sadzasz jej co dzień w foteliku na
      długie godziny, prawda? :-) Gdy mój starszak miał 10 miesięcy,
      objechaliśmy wspólnie autem pół Europy. Dłuższe odcinki planowaliśmy
      na nocne przejazy, wtedy on spał i podróż mijała sprawniej, ale nie
      wiem, czy piszecie się na nocne podróżowanie?
      A jeśli nie, to zaplanujcie podróż tak, by w czasie jej drzemki
      przejechać jak największy odcinek drogi, bez postojów. A jak już się
      zatrzymacie, warto się jednak przewietrzyć, sprawdź tylko, czy mała
      sie nie spociła, kurtka, czapa i w plener ;-) My podróżowaliśmy
      latem i wywalaliśmy koc na trawę, by młody choć trochę poraczkował i
      fiknał parę kozłów. Taki haust świeżego powietrza przyda sie nie
      tylko jej, ale i Wam przecież.
      Cóż jeszcze?... Dużo picia, jakieś książeczki, pacynki, zabawiacze,
      płyta z ulubionymi piosenkami.
      Będzie dobrze :-)
      Według mnie to super wiek na podróże z dzieckiem - jeszcze całkiem
      sporo śpi :-)
    • pawel.zawitkowski Re: długa podróż autem 01.11.08, 08:44
      Witam,
      polecam w trakcie podrózy zachować maksymalnie rytm dobowy jaki córa
      sobie wypracowała do tej pory. Jeżeli je co 3 godziny, zatrzymujemuy
      się co 3 godziny, zmienia Pani pieluchę, karmi, odpoczywamy chwilę
      na leżąco (najlepiej skorzystać z setek restauracji i moteli, ale
      można też na tylnej kanapie w samochodzie) i dalej w drogę. Kiedy
      podróżowaliśmy z Marcelim, uwaga! po Polsce... :), nie bylo żadnego
      problemu by personel nie znalazł nam pomieszczenia, w którym
      moglismy zmienić pieluchę i ubranie. I zapewniam, że nie była to
      ubikacja lub zaplecze na stercie beczek z piwem... :) Jeżeli córa
      śpi dłużej w nocy, poecam kierowcy porządkie się wyspać poprzedniej
      nocy i w dzień i ruszyć w droge po wieczornym posiłku i kąpieli.
      Mają Państwo 1000 km do pokonania. Nawet nie zastanawiałbym się,
      tylko wynajął pokój po drodze, by młoda trochę pobrykała na płaskim,
      wysapała się na leżąco, a Państwo zjedzą sobie razem śniadanie :) To
      moje zdanie, ale wywiedzione z doświadczenia w podróżowaniu
      samochodem na długie trasy z 7m. dzieckiem... :)
      Jeżeli uszanujemy rytm funkcjonowania dziecka, na miejscu będzie "do
      rany przyłóż". Jezeli je rozregulujemy, będzie "rzeźnia" :) Dziecko
      będzie zdezorientowane, nmarudzące, zmęczone itp. Pani intuicja
      dotycząca złego wpływu długotrwałego przesiadywania w foteliku w
      trakcie podrózy nie zawiodła Pani.
      Dziecko nalezy w podrózy napajać więcej niż zwykle, nie nadużywać
      klimatyzacji, utrzymywać stałą temperaturę w samochodzie i
      koniecznie nie transportować dziecka w kurtkach, kombinezonach.
      Mają Państwo do przejechania 1000km, superoptymistyczna maksymalna
      średnia ok. 70km /h, czyli 14 h jadąc bez przerw. Polecam rozłożyć
      sobie to na dwa dni. Miłej podrózy.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      Oczywiście "wietrzyć samochód" :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka