Dodaj do ulubionych

Panie Pawle- chodzi-ratunku!!!

28.12.08, 20:20
Proszę o radę bo codziennie przeżywam horror.mój synalek postanowił chodzić- bo raczkowanie już mu nie wystarcza...chodzenie to nie problem tyle tylko ze młody ma 7miesięcy...i niczego się nie boi!!wstaje przy wszystkim-meblach,zabawkach,w kojcu,łóżeczku-nikt mu nigdy nie pomagał i nie zachęcał-on sam.teraz go tylko asekurujemy.i tu główny problem-on sie niczego nie boi-wstaje chce iść i upada,czasem leci do tyłu i niestety nic go nie uczą te upadki...co robić-bo boję sie żeby mu sie nic nie stało!widziałam kask do nauki chodzenia na allegro,ale boję sie ze to mu zaklóci"instynkt samozachowawczy".proszę o pomoc.pozdrawiam
Marta
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: Panie Pawle- chodzi-ratunku!!! 28.12.08, 21:48
      Witam,
      zamiast kasku proszę wyłożyć podłogę dywanem lub matami (karimaty),
      tak by się to nie rozjeżdżało. Myślę, że młody nauczy się bronić
      szybciej niż się Państwu wydaje.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • kugo1 Re: Panie Pawle- chodzi-ratunku!!! 29.12.08, 10:03
        u nas to samo molody zaczal wstawac jak mial 7 miesiecy- za tydzien
        skonczy osiem- puszcza sie i mysli zepojdzie- ale upada- dom caly
        porozkladany miekkimi rzeczami. Wczoraj go sciagalam ok 435 razy z
        roznych mebli. Dzis maly odkryl ze mozna wstawac opierajac sie o
        drzwi oczywiscie zeby bylo zabawniej to o otwarte.Nie pomagam mu
        tylko chodze za nim i asekuruje no i probuje zachecic do innej zabawy
        • lindabel Re: Panie Pawle- chodzi-ratunku!!! 03.01.09, 18:10
          Ciesz się i pomagaj. wiem, ze to męczące ale za jakis czas będziesz
          to wspominac z rozrzewieniem. Mój synek również w tym wieku na
          upartego wstawał i próbował chodzić, nawet myślalam, że nie będzie
          raczkował, ale te umiejetność testował jak zaczął stawiać kroczki i
          próbował dostać się do jakiegoś oparcia:D). Może dzięki temu, że
          szybko to opanował zaczął mówić pełnymi zdaniami jak miał troszkę
          ponad roczek (z reguły te dwie czynności rozwijają się u dzieci w
          tym samym czasie).
          cierpliwości i powodzenia...
    • scarlet_s Re: Panie Pawle- chodzi-ratunku!!! 03.01.09, 23:47
      No to fajnie! Mój mały tak samo. Puścił się sam pod koniec 8
      miesiąca i poszedł od razu 6 kroków. Potem miał kilka wypadków, ale
      generalnie, jako dziecko podłogowe nauczył się upadać bardzo
      wcześnie i miał taki instynkt, że zawsze się bronił sprytnie przed
      upadkiem. Zwykle padał mi na rączki lub pupe. Kilka razy walnął
      głową o podłogę, jak chciał szybko np. za mną biec. Na 9 miesięcy
      chodził już dobrze i pewnie i tak u twojego będzie, tylko musi
      nauczyć się upadać.
      • doris8_pl Re: Panie Pawle- chodzi-ratunku!!! 07.01.09, 15:57
        Moj robi to samo! teraz ma 7 miesięcy. Zaczął raczkować około 6 miesiąca i
        wstawać! Tez chwyta się wszystkiego żeby wstać a ja tylko chodzę i go odsuwam od
        szafy,foteli,drzwi itp! A się nalatam bo idzie z powrotem,no i oczywiście zaraz
        się denerwuje ze go odsuwam.Trochę się obawiam ze to może wpłynąć na jego kręgosłup.
        • scarlet_s Re: Panie Pawle- chodzi-ratunku!!! 08.01.09, 16:20
          Też się martwiłam, ale mój małe bardzo silny jest. Duży się urodził
          i od początku trzymal sztywno głowkę :) Bardzo silne dziecko i
          niecierpliwe :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka