Gość: Fugazi
IP: 81.210.25.*
23.03.04, 19:40
Portal Interia.pl podaje:
23.03.2004 09:30 (aktualizacja 11:24)
Ponad 50 mln zł, zamiast 30 mln, kosztowała budowa parku wodnego w Tarnowskich
Górach. Dlaczego tak dużo? Tyle kosztowały kiepskie projekty i niekorzystne
umowy. Na takich operacjach biuro projektowe miało zarobić 600 tys. złotych.
Inwestor celowo przedłużał też płatne przestoje. Sprawę od kilu miesięcy
wyjaśnia prokuratura, aresztowano byłego wiceburmistrza miasta i kierownika
nadzoru budowlanego. Kwota nigospodarności wynosi na razie ok. 12 mln złotych.
Dochodziło do sytuacji, że płacono dwu- trzykrotnie za wykonanie, za materiał
na tej budowie, np. płytki ceramiczne, za szereg innych robót, które były
niepotrzebne - mówi szef tarnogórskiej prokuratury.
Norbert Brzakała naliczył kilkanaście umów, które zawierano bez przetargów.
Kolejni podejrzani mają trafić do aresztu, a śledztwo jeszcze w tym roku
zostanie zakończone. Spłata długów będzie się ciągnąć latami.
Podobnie było z budową Jurajskiego Parku Wodnego w Ogrodzieńcu. W tę
inwestycję widmo również wtopiono ogromne państwowe pieniądze.
(RMF FM) biznes.interia.pl/news?inf=484357