Płaczący pies na Ohio

13.06.11, 12:52
Niedawno na Ohio (ul. Morcinka bodajże 22) wprowadzili się nowi lokatorzy. Dość szybko kupili sobie szczeniaka husky którego... zostawiają w domu czasem na 10 godzin (tak twierdzą sąsiedzi). Pies wyje od rana do popołudnia. Nie wiem czy ma tam jedzenie i picie. Może "tylko" chce mu się lać. Mimo wszystko tak się nie robi. Ludzie chcą coś z tym zrobić.
    • robingut Re: Płaczący pies na Ohio 13.06.11, 13:43
      Jeśli to faktycznie huski, to nic się nie da zrobić do zimy. Bywa, że sąsiad pig, ale mimo tego trzymanie psów w domach wielomieszkaniowych powinno być zabronione.
      Nie można zabronić, bo jest demokracja? A dlaczego nie wolno trzymać niedźwiedzi? Też psowate.Dlaczego nikt nie wyprowadza jeszcze na trawnik misia grizli? Jest demokracja czy nie ma?
      • patriota1939 Re: Płaczący pies na Ohio 13.06.11, 14:34
        i co z tego że szczeniak i ze na 10 godzin go zostawiają???? Ja pierwsze co sie robi przez pierwsze dni to tuli i glaszcze takiego szczeniaka to potem takie są efekty bo pies staje si przewodnikiem, nawet szczeniak. Goła ziemia do spania, żarcie 2 razy dziennie i tyle. Debile z was
Pełna wersja