strefas
25.01.12, 23:12
"Weźmy przykład z małego,
aczkolwiek mądrego narodu Islandzkiego. Otóż
Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod
dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki
naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie
przerabianym przez Grecję, podał się w komplecie
do dymisji! Główne banki w Islandii zostały
znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali
jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu,
który został zaciągnięty przez prywatne banki w
Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do
powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego
spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy
sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy,
która doprowadziła Islandię do aktualnego
załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te
wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione?
Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego
pytania: Co by się stało, gdyby reszta
europejskich narodów wzięła przykład z Islandii?
Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku:
nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii,
Glitnir Banku, w wyniku czego giełda zawiesza
swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo
kraju. Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców
przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira
Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a
następnie przedterminowe wybory. Sytuacja
ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia
ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych
banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków)
wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie
rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent.
W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej
rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują
ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia
referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku:
prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez
parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe
referendum, w którym 93 procent głosujących
opowiada się za niespłacaniem tego długu. W
międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia
mające ustalić winnych doprowadzenia do
zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze
nakazy aresztowania bankierów, którzy przezornie
uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie
zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową
konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co
przerobionej lekcji . W tym celu zostaje wybranych
25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej
spośród 522, którzy stawili się na głosowanie
(kryterium wyboru tej 25 poza nieposiadaniem
żadnej książeczki partyjnej była pełnoletniość
oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich
osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w
lutym pracę, która ma się zakończyć
przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w
najbliższych wyborach przygotowanej przez nią
Magna Carty . Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w
europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy,
choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w
którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście
NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję
bezpośredniej demokracji oraz niezależności
narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo
sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co
możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się
stało, i uczynić z tego legendę przekazywaną z ust
do ust. Póki co, wciąż mamy możliwość obejścia
manipulacji medialno informacyjnej służącej
interesom ekonomicznym banków i wielkich
ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy
i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc
podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka
potrzeba. "Podaj dalej...