der-chef 02.01.13, 16:19 Kiedy zaczniesz pisać nazwiska ofiar bomb w Hiroszimie i Nagasaki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kazeta.pl55 Re: Do kazeta 02.01.13, 18:00 der-chef napisała: > Kiedy zaczniesz pisać nazwiska ofiar bomb w Hiroszimie i Nagasaki? Dostarczysz mi taki rejestr to pogadamy. Zaznacz w nim które ofiary z T. Gór, bo tylko takie uwzględniam. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
strefas Re: Do kazeta 02.01.13, 20:56 Proszę o trochę wyrozumiałości /jedni non stop pie... o "inteligentnym czytaniu,inni o polityce to niech chłopak pisze o nazwiskach co ci to przeszkadza ? Odpowiedz Link Zgłoś
robingut Re: Do kazeta 03.01.13, 03:06 Chief, ja myślę, że jak mu się.... To ty naoisz my ja Magdyusię , Ci chodzi z Twojej rodziny, A on może jej nie wymieni. Kazeta, rób swoje, ale ja Ci już piszę ze to jest droga donikąd. (Poza pewnymi, ciekawymi przypadkami). Np. Pewien stary gość, z Miechowic mówił mi, ze jego chrzestnym był Herman G, I że tam było kilka podobnych przypadków. Ja mu wierzę, bo on mnie na czymś innym nie oszukał. Sprawdziłem po latach. Ale same nazwiska nic nie daja.Przykład ten Winkler. A wiesz ile tu było Lubosów, Luboschów, Luboszów, a wymieniłeś. Grał kiedyś w Polonii Bytom, potem w Górniku niejaki Radecki. Czy on miał coś wspólneg0 z "Marszem Radetzkiego". Z tego co wiem nie grał źle, ale marsz jest lepszy. Ja Cię nie zrażam, ale przemyśl sprawę,, bo moja antenatka nazywała się Nowak-Kowalsky i co moja Marion miałaby znaleźć, gdybym ja jeń nie powiedział - Leć po piwo, a nie zawracaj sobie głowy Kowalską. Rozumiesz o co mi chodzi? Nie? To napisz - Nowak Hans, a może coś znadę, a nie pierd....o nieślubnych, bo tak sympatii nie zdobedziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kazeta.pl55 Re: Do kazeta 03.01.13, 09:29 robingut napisał: > Ale same nazwiska nic nie daja.Przykład ten Winkler. A wiesz ile tu było Lubosó > w, Luboschów, Luboszów, a wymieniłeś. Widzę, że nawet Ty nie rozumiesz jak ten wykaz nazwisk ma działać. To tylko świadczy, że moją winą jest za słabe wyjaśnienie celu robionego wykazu nazwisk. A więc już Ci klaruję: Tu chodzi o osoby, które są już na pewnym zaawansowanym etapie tworzenia drzewa genealogicznego swojej rodziny. Kiedy taka osoba ma już z rożnych źródeł rodzinnych wiedzę o swoim np. pra, pra, pradziadku, że urodził się w T. Górach gdzieś ok. 1890-95 (ale nie wie dokładnie kiedy, a to musi wpisać do swej genealogii), że nazywał się Jaworski Joseph, że jego ojciec miał imię Vinzent, to jest w stanie z mojego wykazu nazwisk odszukać nazwisko JAWORSKI. A więc odszuka sobie sam, że nazwisko JAWORSKI występuje w 1892r, na stronach: 42; 53; 56., następnie zwróci się do mnie, a ja już sprawdzę, czy na którejś z tych trzech stron figuruje wpis: JAWORSKI JOSEPH syn VINZENTA. Jeżeli tak się stanie, gość będzie zadowolony, - a o to przecież chodzi. Oczywiście mogło by być jeszcze większe ułatwienie dla niego, gdyby w wątku były zamieszczone pełne wpisy z księgi chrztów. Niestety, takiej benedyktyńskiej roboty za friko się nie podejmę. Poza tym była by to taak długa lista, że zanudziła by potencjalnych innych czytelników. Na koniec przypomnę Ci co piszę na początku tego wątku, że pomysł na taką a nie inną listę nazwisk nie jest mój, lecz adoptowany od innych. Mnie taka lista do genealogi własnej rodziny by się przydała z miejscowości MIECHÓW k. Krakowa, ale póki co tam takiej nie znajduję, a szkoda! Odpowiedz Link Zgłoś
kazeta.pl55 Re: Do kazeta 03.01.13, 10:46 robingut napisał: > , a nie pierd....o nieślubnych, bo tak sympatii nie zdobedziesz. Nie mam w zwyczaju zamiatać nielubianych spraw pod dywan. Nieślubne dzieci były, są i będą. Zresztą jako pierwszy ten aspekt poruszył Strefas pisząc: .. bo jak wiadomo kiedyś też się rozwodzili mieli nieślubne dzieci itp. [14.12.12, 11:41] Poza tym, do tej pory nic negatywnego na temat dzieci bez ojców mi się chyba nie napisało. Wszystkie prze zemnie przytaczane opinie mają staranne adnotacje o autorze. Teraz jednak co napiszę przytrafiło mi się naprawdę, a było to dla mnie bardzo nieprzyjemne. Pewnego dnia przyszła jakaś para ze skserowaną stroną z księgi urodzeń, by odszyfrować im aktu chrztu ich pra prababki. Rękopis był kiepsko skserowany, albo sam oryginał był trochę zatarty lub kiedyś herbatą polany. Po odszyfrowaniu okazało się, że owa pra prababka nie miała wpisanego ojca, tylko samą matkę. Mówię więc, że widocznie była nieślubnym dzieckiem. Usłyszawszy to para (siostra z bratem) wybuchnęła na mnie z pretensjami. "Jak to, w naszej rodzinie od zawsze bardzo katolickiej, ciotka w zakonie, wujek ksiądz, takie rzeczy nie mogły się zdarzyć!!" Wyszło więc na mnie, że to moja wina, że coś nie tak jest z moim profesjonalizmem. Od tego czasu wolę na zimne dmuchać, i odpowiednio wcześniej ludzi uprzedzać. Chyba teraz rozumiesz i emocje Ci minęły. Odpowiedz Link Zgłoś
robingut Re: Do kazeta 03.01.13, 14:49 Kazeta, ja jestem tylko tak średnio inteligentny, mnie czasem trzeba łopatą, ale doceniam, że Ci się chce, rozumiem, że nie jesteś benedyktynem, chcesz pomóc zainteresowanym. W dodatku piszesz skromnie, że tej działalności nie wymyśliłeś. Ale ten co wymyślił nie ma chyba patentu, więc sam możesz coś usprawnić, bo przecież chcesz pomóc innym i nie zostać przy tym benedyktynem. Załóżmy więc, że ja się nazywam tak, jak mój pradziadek – Zdralek co miał imię Robin, który podobno tu grasował, może tu urodził, a ja daty urodzin nie znam. Czytam więc nazwiska ze str.36. Zacher; Zug; Tyrtania; Zdralek; Pyrczok; Siegel; Ociepka; Strzinetzki; Ociepka; Sczecina; Mrozek; Ciecior; Kworke; Münzer; Kalus; Malecha; Pluwa; Pluwa; Bochen; Smolarczyk; Bartsch; Frania; Bartsch; Kulessa; Koziol; Sobotta; Schembor; Grojetz; Skolik; Ochmann; Grojetz; Hurra, jest Zdralek. Piszę do Ciebie, z niecierpliwością obgryzam paznokcie, Ty kopiesz w aktach, kurz łykasz i odpisujesz mi: Sorki, ale to jest Zdralek Alex, data urodzenia nieznana, bo on tylko trzymał do chrztu J. Zachera. Nie chcę Cię narażać na astmę, więc chyba już nie zapytam o prababcię Franię Franię ( czyli Franciszkę zd. Frania), bo choć to nazwisko jest, nie wiem czy trzymana, czy trzymała, a może to w ogóle Frania Franz. Wniosek nasuwa się sam. Jeśli chcesz pomóc, nie chcesz podawać imienia chrzczonego, to przynajmniej jego nazwisko pogrub albo rozdziel nazwiska tak, by jako pierwszy zawsze był ten chrzczony, bo np. na tej stronie jest ich 31, a tego się nie da samemu sensownie podzielić, by dojść kto chrzczony, więc i potem daty urodzin, a kto trzymał – ważne średnio, chyba że jakiś car. Dla mnie nie istnieje problem dzieci nieślubnych, bo nie wydaje mi się, by Adam z Ewą jakiś ślub brali, więc wszyscy jesteśmy poniekąd „nieślubni”. Nie pisałem też do Ciebie o tym, a do wszystkich, którzy chcą swe „drzewko” poznać, co pochwalam. Ale oni muszą się liczyć nie tylko z takimi przypadkami, bo są jeszcze „wcześniaki” i tacy – wojenne przypadki - urodzeni jakoś za późno. Sam też zetknąłem się z dość intrygującą historią. Otóż na tekturce miałem fotkę dziadka Jana, który miał siostrę Helcię, o których wiedziałem wszystko. Diabełek mnie jednak kiedyś pokusił odkleić fotkę, a tam z tyłu napisano „ Kochanemu Braciszkowi – Janek” Nikt nigdy o żadnym „braciszku” się w całej, sporej rodzinie nie zająknął, a okazji było bez liku. Żył sobie z tego powodu podcinał nie będę, ale czasem myśle: Jeśli był, czemu go wymazano z pamięci kalecząc moje drzewko? I tak się składa, że nie ma już kogo zapytać, a gdyby nawet było, to nie jestem pewny czy ostatecznie chciałbym, bo takie pytanie dziś byłoby też „oskarżeniem”. Całkiem jednak możliwe, że prozaicznie po znojny chleb do Hameryki pojechał, a listów od niego nie odbierano, bo zmienił nazwisko na Gates. Biedny Bill. Nie wie skąd pochodzi, a nawet jak szukać:) Ty walcz dalej jak uważasz. Odpowiedz Link Zgłoś
kazeta.pl55 Re: Do kazeta 04.01.13, 19:14 robingut napisał: > Wniosek nasuwa się sam. Jeśli chcesz pomóc, nie chcesz podawać imienia chrzczonego, to przynajmniej jego nazwisko pogrub Bardzo cenna podpowiedź, - DZIĘKUJĘ! Będę to robić, choć mit o więcej czasu będzie zżerać. Dziś zaczynam pierwsze takie wpisy. Odpowiedz Link Zgłoś
robingut Re: Do kazeta 04.01.13, 20:31 Widziałem i nie masz za co dziękowac, bo masz teraz więcej roboty:) Ale przez to możesz mieć kiedyś jej mniej. Przy okazji zabijasz dwa ptaszki, bo poprzez oddzielenie chrztów, można będzie poszukać jakiegoś rodzinnego związku. Za chrzestnych chyba i wtedy, raczej sie prosiło rodzinę. Doradziłby Ci jeszcze, ale to już tylko dla Ciebie samego - 1. Cofnąć się do początku tego roku, bo jest jeszcze nie daleko, i poznaczyć sobie - jeśli tego nie robiłeś - tych urodzonych i płeć Na koniec roku będziesz mógł policzyć jednych i drugich. To tez jest wiedza. Nie wiem czy ktoś to robił. 2.Zbliżasz się powoli do czasów bliskich. I tu będą na pewno takie bardziej znane nazwiska. Ostatnio np. niejaki Weprzowski. (miał tu taki sklep przy Rynku szyld widoczny na wielu fotach). Jeśli jakieś nazwisko coś Ci mówi, jeśli jest jakaś notka dot, zawodu , to sobie zapisz. Też się kiedyś może przydać. Nie wiem co tam w sumie robisz, i nie pytam, ale kto wie, co będziesz robił za rok dwa. W archiwach bywają rzeczy ciekawe i nie znane. Można to wykorzystać i dla siebie, byle rozsądnie. To się da zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
robingut Re: Do kazeta 05.01.13, 14:18 str.88 - Slotta nie był przypadkiem chłopczyk z imieniem na "G"? Odpowiedz Link Zgłoś
kazeta.pl55 Re: Do kazeta 05.01.13, 14:48 robingut napisał: > str.88 - Slotta nie był przypadkiem chłopczyk z imieniem na "G"? Nie. Chłopczyk dostał imiona Peter Florian. Jego ojciec nazywał się Paul, a matka Marie Catherina. Odpowiedz Link Zgłoś
robingut Re: Do kazeta 05.01.13, 21:38 Liczyłem na Guntera, ale Peter Florian też ładnie:) Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
kazeta.pl55 Re: Do kazeta 06.01.13, 15:53 robingut napisał: > Liczyłem na Guntera, ale Peter Florian też ładnie:) > Dzięki. Tam wybór imion jest nader oryginalny. A propos nazwiska SLOTTA, to tak sobie myślę, czy aby nie dzisiaj piszą się oni SŁOTA, ale to tylko przypuszczalnie. Poza tym nie ma pewności czy oni pochodzą z tamtej rodziny. Tym nie mniej fajnie, że jakaś tam kontynuacja do dziś trawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kazeta.pl55 Re: Do kazeta 02.02.13, 13:29 der-chef napisała: > Kiedy zaczniesz pisać nazwiska ofiar ... Tu spróbuje Ci przekazać kilka INFO o ofiarach nie bomb, lecz ślubów: Liczę na pomoc przy wypisywaniu nazwisk, - źródła w miarę możliwości podam. www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/524 ... 49ba2.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/03a ... e1c98.html Odpowiedz Link Zgłoś
kazeta.pl55 Re: Do kazeta 02.02.13, 13:31 Powtórka linków: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/524 ... 49ba2.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/03a ... e1c98.html Odpowiedz Link Zgłoś
kazeta.pl55 Re: Do kazeta 02.02.13, 13:36 Nie wiem co się dzieje, ale te też nie działąją. Może teraz: images46.fotosik.pl/705/524add20a9849ba2.jpg images41.fotosik.pl/737/03aca2dca68e1c98.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
robingut Re: Do kazeta 02.02.13, 15:54 Celny wpis, bo daje pojęcie o skali trudności przedsięwzięcia. Odpowiedz Link Zgłoś