Dodaj do ulubionych

Co będzie jak.naród powie NIE.

IP: 2.4.STABLE* 03.10.02, 11:48
Premier ogłosił że swoim uśmieszkiem termin referendum w sprawie wejścia do
UE.Załóżmy ze wynik będzie-NIE,czy dojdzie do fałszerstwa wyniku referendum
jak po wojnie??
Obserwuj wątek
    • gwahir Re: Co będzie jak.naród powie NIE. 03.10.02, 11:54
      Kużwa a jaką masz alternatywę. Jest tak dobrze uważasz?. Moze Polska zosia
      somosia. Trzecia droga. Proste pytanie co zyskamy a co możemy stracić. Mimo że
      dzielić tymi pieniędzmi mają czerwono-zieloni, ja nie widzę rozsądniejszej
      alternatywy. Wciąz widzę więcej plusów niż minusów.
      pozdr.
    • Gość: RysiekD Re: Co będzie jak.naród powie NIE. IP: *.lerid.com.pl 03.10.02, 11:57
      Trudno się mówi! NIE to NIE!
    • Gość: Forman Re: Co będzie jak.naród powie NIE. IP: 2.4.STABLE* 03.10.02, 12:20
      Gdybać można, to forum i nie ma co się denerwować.
      Ja też uważam że sami to sobie możemy palcem w ..... pogrzebać.
      Pozdr.
    • Gość: loggy Re: Co będzie jak.naród powie NIE. IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl 03.10.02, 12:37
      Przyjzyj sie referendom w krajach Mumii. Jak nie wyjdzie
      tak jak chemy to... sie zrobi nastepne... i nastepne i
      nastepne....
      Zmeczenie materialu.
      L.
    • Gość: loggy Alternatywa IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl 03.10.02, 12:44
      Jak polityk mowi ze nie ma alternatywy to jest dupaa a
      nie polityk!

      Ja uwazam ze jest alternatywa:
      - bezclowy handel z wszystkimi krajami (lub z krajami UE
      oraz w ramach NAFTA)
      - zniesienie akcyzy na cokolwiek!
      - niski (jednocyfrowy) podatek liniowy
      - maksymalne obnizenie swiadczen socjalnych
      - bezwzgledne sciganie przestepstw (+ kara smierci)

      Za pare lat:
      - zremy tanie (bo refundowane przez ob. UE) zarcie z UE
      - nasi rolnicy produkuja rzepak i inne rosliny
      przmyslowe (nie dotowane w UE)
      - UE coraz bardziej sie pograza (zapada sie ich budzet)
      - mamy galopujaca... gospodarke i musimy sprowadzac
      czarnuchow do roboty (Ukraincy, Rosjanie, Turcy itd.)
      - obcokrajowcy nie maja mozliwosci prowadzenia wlasnej
      dzialalnosci gosp. na terenie kraju w zwiazku z czym
      zawsze pracuja "dla naszych" [ten punkt wymaga
      przemyslen]
      - Unici przyjezdzaja do nas na zakupy i po auta
      (niekoniecznie kupowac ;()

      L.
      • gwahir Re: Alternatywa 03.10.02, 14:16
        Dla mnie czytelniejsza jest ta:
        Leper ojcem narodu / bądź wieszczem na przemian z LPR a w kraju świetnie nie ma
        podatków (bo kto by je płacił) wszystko za darmo (to znaczy nic) przemysł się
        będzie rozwijał (może w przeszłośc) pełna Korea Północna. Pomyśl czy my mamy
        rzeczywiści coś takiego do zaoferownia Europie oprócz rynku. I czy eUROPA BEZ
        NAS SOBIE PORADZI. nIESTETY WYGLĄDA NA TO ŻE TAK. Powiedz mi bo może wiesz jaki
        mają intere kraję europ. wpuszczać tam nasze produkty - bez ceł - poza EU
        niestety są jeszcze cła. A co ci wtedy da członkostwo róźnych oragnizacjach -
        trzba tylko składki płacić i chodzić na zebrania to może wezmą pod uwagę przy
        następnym typowaniu (to z Kaczmarskiego).
        Tak nie wiele nam nie brakuje do cudnej białorusi czy Kuby.
        • Gość: loggy Re: Alternatywa IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl 03.10.02, 14:39
          Widac ze zostalem zle zrozumiany.
          To jeszcze raz...
          Europa nas potrzebuje. Ich gospodarka stoi i nie maja
          rynkow zbytu. Polska bedzie rynkiem zbytu! A ze do tego
          trzeba abysmy zniesli cla wiec i oni zniosa dla nas
          (zeby bylos "sprawiedliwie"). I tak nasza "gospodarka"
          nie bedzie w stanie konkurowac z ichnia.
          Druga sprawa - syst. emerytalny na zachodzie i
          starzejace sie spoleczenstwo. Oni beda potrzebaowac
          swiezej krwii, robotnikow ktorzy zarobia nie tylko na
          siebie, ale i zaplaca spory socjal na tych obywateli UE
          ktorzy sa juz starzy. Zreszta sporo jest zabiegow zeby
          uratowac system emerytalny w UE. I tak wporwadza sie
          (pod pretekstem wolnosci wyboru itp.) eutanazje. Ale to
          tylko dygresja.
          Czym UE rozni sie od tego co proponuje? Otoz mielibysmy
          niskie podatki (nizsze niz najlepiej rozwijajaca sie w
          UE Irlandia - ktora UE juz temperuje) a na co w ramach
          UE nigdy nie moglibysmy sobie pozwolic. Tym samym i
          obywatele mieliby wiecej kasy i sami wydawli by ja
          (efektywniej) na to czego im potrzeba, to jezcze koszty
          pracy spadly by znaczaco. Tym samym nasze produkty
          bylyby konkurencyjne. Oczywiscie nie tak atrakcyjne jak
          produkry UE czesciowo refundowane przez panstwo (czyli z
          podatkow obywateli UE), ale przeciez nie wszystkie
          produkty UE moglaby refundowac bo by sie przekrecila!!!
          Myslisz ze nasza gospodarka by klekla bez dotacji?
          Watpie! Wystarczy ze nie bedzie tlumiona i ze bedzie w
          prywatnych rekach a sama sie dostosuje do potrzeb i
          mozliwosci rynku!
          I jeszcze jedno: wejscie do NAFTA daloby nam wymierne
          korzysci wolnego handlu z potegami gosp. swiata!

          Reasumujac:
          Alternatywa jest tylko ze koryta UE sa juz tak blisko i
          tak kusza ze swinie puscily sie pedem i tratujac sie
          nawzajem nie widza juz nic innego jak tylko te koryta...

          Polecam poczytac o poczynaniach tow.Kolodki w najnowszej
          Polityce (art. dostepny w internecie ze stron onetu).
          Jak robi wszystko (ale to doslownie nie cofajac sie
          przed szkodliwym dla gospodarki i panstwa) by tylko
          podtrzymac w narodzie optymizm i bysmy jednak, "rzutem
          na tasme" (lub raczej "rzutem na mate") do UE weszli. A
          to ze jak juz bedziemy na mecie (macie) to bedziemy
          lezec na lopatkach i kwiczec - tym to on sie w ogole nie
          przejmuje!!!

          Pozdrav.
          L.
          • gwahir Re: Alternatywa 03.10.02, 15:24
            > Widac ze zostalem zle zrozumiany.
            > To jeszcze raz...
            > Europa nas potrzebuje. Ich gospodarka stoi i nie maja
            > rynkow zbytu. Polska bedzie rynkiem zbytu! A ze do tego
            > trzeba abysmy zniesli cla wiec i oni zniosa dla nas
            > (zeby bylos "sprawiedliwie"). I tak nasza "gospodarka"
            > nie bedzie w stanie konkurowac z ichnia.
            Pomyśl ,kto bardziej kogo potrzebuję my czy oni (po co tutaj inwestują) czy
            jest to tylko kwesta ceny za 1 pracownika oraz rynku dla nas prwaie 200 mln a
            dla nich 35 mln - oraz zasobności obywateli.
            > Druga sprawa - syst. emerytalny na zachodzie i
            > starzejace sie spoleczenstwo. Oni beda potrzebaowac
            > swiezej krwii, robotnikow ktorzy zarobia nie tylko na
            > siebie, ale i zaplaca spory socjal na tych obywateli UE
            > ktorzy sa juz starzy. Zreszta sporo jest zabiegow zeby
            > uratowac system emerytalny w UE. I tak wporwadza sie
            > (pod pretekstem wolnosci wyboru itp.) eutanazje. Ale to
            > tylko dygresja.
            Nie wiem w jakim ty kraju żyjesz gdzie ta młoda siła robocza odpowiednio
            wykfalifikowana, zakazy na 7 lat pracy w UE tylko to potwierdzają, A my też się
            starzejem i popatrz ilu u nas jest rencistów i emerytów. Już teraz chyba o tym
            wiesz że praiw każdy z nas pracuję na (2-?)taki rencistów czy emerytów.
            Co do eutanazji to uważam ten argument za conajmniej niestosowny.!
            > Czym UE rozni sie od tego co proponuje? Otoz mielibysmy
            > niskie podatki (nizsze niz najlepiej rozwijajaca sie w
            > UE Irlandia - ktora UE juz temperuje) a na co w ramach
            > UE nigdy nie moglibysmy sobie pozwolic.
            dlaczego się Irlandi udało - bo drastycznie pobniżyła poziom świadczeń
            socjalnych i postawiła na naukę i rozwój młodych kadr - nie stało się to od razu
            >Tym samym i
            > obywatele mieliby wiecej kasy i sami wydawli by ja
            > (efektywniej) na to czego im potrzeba, to jezcze koszty
            > pracy spadly by znaczaco. Tym samym nasze produkty
            > bylyby konkurencyjne. Oczywiscie nie tak atrakcyjne jak
            > produkry UE czesciowo refundowane przez panstwo (czyli z
            > podatkow obywateli UE), ale przeciez nie wszystkie
            > produkty UE moglaby refundowac bo by sie przekrecila!!!
            A jak myslisz czy my nie dotujemy spójrz na cały rynek rolnictwa w Polsce -
            dotujemy tak czy inaczej (oczywiście rolnicy by chcieli by dopłaty były wyższe
            tak żeby przy 5 ha i 5 krowach żyło się jak król. ZXresztą czy tylko rolicy a
            stocznowcy a rynek motoryzacyjny, hutnictwo - wszyscy domagają się dotacji - co
            najgorzsze nie którym sie daję. Umarzad długi, podwyższa kapitał. wprowadza się
            cła.
            > Myslisz ze nasza gospodarka by klekla bez dotacji?
            Może i nie gdyby przynajmniej w wiekszości rynków nie spotykała się z
            ingerencja państwa.
            > Watpie! Wystarczy ze nie bedzie tlumiona i ze bedzie w
            > prywatnych rekach a sama sie dostosuje do potrzeb i
            > mozliwosci rynku!
            Bez pomocy inwestorów zewnetrznych nistety sama sie nie dostosuję. Zobacz na
            rynek jak jest wypłukany, jaka miernota i zastój na nim panuje.
            > I jeszcze jedno: wejscie do NAFTA daloby nam wymierne
            > korzysci wolnego handlu z potegami gosp. swiata!
            Jeszcz raz powtarzam może sobie być członkiem nawet OPEK bylyby to przyniosło
            konkrertne korzyści dla nas. Zadaj sobie pytanie na ile nasze produkty są
            konkurencyjne na tych rynkacj. Jak bardzo. Zeby być dobrze zrozumiany jestem
            przeciwko wszelki ingerencjom państwa w gospodarkę.
            >
            > Reasumujac:
            > Alternatywa jest tylko ze koryta UE sa juz tak blisko i
            > tak kusza ze swinie puscily sie pedem i tratujac sie
            > nawzajem nie widza juz nic innego jak tylko te koryta...
            Oj jesteśmy niestety w tej kolejce do koryta w dalszej kolejności i nie wiadoma
            czy dla nas starczy - jeżeli sami sobie też nie pomożemy.
            >
            > Polecam poczytac o poczynaniach tow.Kolodki w najnowszej
            > Polityce (art. dostepny w internecie ze stron onetu).
            > Jak robi wszystko (ale to doslownie nie cofajac sie
            > przed szkodliwym dla gospodarki i panstwa) by tylko
            > podtrzymac w narodzie optymizm i bysmy jednak, "rzutem
            > na tasme" (lub raczej "rzutem na mate") do UE weszli. A
            > to ze jak juz bedziemy na mecie (macie) to bedziemy
            > lezec na lopatkach i kwiczec - tym to on sie w ogole nie
            > przejmuje!!!
            Wiesz dla mnie wymowa tego artykułu jest trochę inna - tzn ja kołodko jestem
            wielki a dzinnikarze są nie potrzebni, kłamią. Jak dla mnie to mały
            propagadzista. Podatki dla firm są ok a kredyt jest drogi bo Rada pol.
            pienięznej nier chce obnizyć podatków. Itp
            >
            > Pozdrav.
            > L.

            pozdr.K
            • Gość: loggy Re: Alternatywa IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl 04.10.02, 09:13
              gwahir napisał:

              > Pomyśl ,kto bardziej kogo potrzebuję my czy oni (po co
              tutaj inwestują) czy
              > jest to tylko kwesta ceny za 1 pracownika oraz rynku
              dla nas prwaie 200 mln a
              > dla nich 35 mln - oraz zasobności obywateli.

              Inwestuja bo im sie to oplaci! Bo tansi pracownicy, bo
              tansze surowce itd.

              > Nie wiem w jakim ty kraju żyjesz gdzie ta młoda siła
              robocza odpowiednio
              > wykfalifikowana, zakazy na 7 lat pracy w UE tylko to
              potwierdzają, A my też się
              >
              > starzejem i popatrz ilu u nas jest rencistów i
              emerytów. Już teraz chyba o tym
              > wiesz że praiw każdy z nas pracuję na (2-?)taki
              rencistów czy emerytów.

              No wiec powiem ci tak.. skoro na zachodzi sa lepsze
              warunki wiec czesc naszych mlodych tam wyjedzie i bedzie
              pracowac na tamtych emerytow. A na zachodzie robote za
              mniejsza kase znajda nawet robotnicy wykwalifikowani
              jednostronnie. Nie potrzeba od razu ludzi po studiach
              itd. Ten caly szwong beda robic wlasnie robotnicy!
              A jak wyjada mlodzi wyksztalceni to tym gorzej dla
              nas... bo oni beda rozwijac zachod.

              > Co do eutanazji to uważam ten argument za conajmniej
              niestosowny.!

              Luzne przemyslenie... ale jest to mozliwe. Ja juz nie
              watpie ze rzadzacy posuwaja sie do perfidnych metod.

              > A jak myslisz czy my nie dotujemy spójrz na cały rynek
              rolnictwa w Polsce -
              > dotujemy tak czy inaczej (oczywiście rolnicy by
              chcieli by dopłaty były wyższe
              > tak żeby przy 5 ha i 5 krowach żyło się jak król.
              ZXresztą czy tylko rolicy a
              > stocznowcy a rynek motoryzacyjny, hutnictwo - wszyscy
              domagają się dotacji - co
              >
              > najgorzsze nie którym sie daję. Umarzad długi,
              podwyższa kapitał. wprowadza się
              >
              > cła.

              Oczywiscie masz racje. Ale taka sytuacja jest chora i to
              bez wzgledu czy mam miejsce w UE czy w Polsce. Jest
              chora i blokuje rozwoj gospodarczy. Ale latwiej bedzie
              ja zwalczyc lokalnie niz w calej unii. Ponadto przy
              przejsciu na kapitalizm lepiej miec obok siebie kraje
              takie jak UE. Chodzi o to by roznica miedzy systemem UE
              i zreformowanym w kraju byla jak najwieksza. Bo im
              wieksza tym wiecej moze uzyskac panstwo kapitalistyczne!
              Oczywiscie kosztem tych chorych panstw, ale tu nie mam
              akurat obiekcji...

              > > Myslisz ze nasza gospodarka by klekla bez dotacji?
              > Może i nie gdyby przynajmniej w wiekszości rynków nie
              spotykała się z
              > ingerencja państwa.

              Oczywiscie. Ja nie mowie: "nie wchodzimy do UE i
              zostawiamy wszystko tak jak jest". Ja mowie: "nie
              wchodzimy scisle do UE i drastycznie reformujemy panstwo"

              > Bez pomocy inwestorów zewnetrznych nistety sama sie
              nie dostosuję. Zobacz na
              > rynek jak jest wypłukany, jaka miernota i zastój na
              nim panuje.

              Zastoj jest spowodowany przez chore panstwo, przez
              ustroj. Gdyby sie zreformowac na kapitalizm zastoj by
              zniknol.
              Miernoty nie pokonasz bo... nie mamy czystej klasy
              kapitalistycznej! Ona sie musi dopiero uksztaltowac.
              Uksztaltowac dzialajac na przwdziwym wolnym rynku.
              Czlowiek sie uczy na wlasnych beldach! Im wieksza strata
              tym lepsza nauka! Nie mozna sie nauczyc tracac cudze
              (publiczne) pieniadze!

              > Jeszcz raz powtarzam może sobie być członkiem nawet
              OPEK bylyby to przyniosło
              > konkrertne korzyści dla nas. Zadaj sobie pytanie na
              ile nasze produkty są
              > konkurencyjne na tych rynkacj. Jak bardzo. Zeby być
              dobrze zrozumiany jestem
              > przeciwko wszelki ingerencjom państwa w gospodarkę.

              Zgadzam sie z toba! Moga byc konkurencyjne o ile sie
              zreformujemy!

              > > Reasumujac:
              > > Alternatywa jest tylko ze koryta UE sa juz tak
              blisko i
              > > tak kusza ze swinie puscily sie pedem i tratujac sie
              > > nawzajem nie widza juz nic innego jak tylko te
              koryta...
              > Oj jesteśmy niestety w tej kolejce do koryta w dalszej
              kolejności i nie wiadoma
              >
              > czy dla nas starczy - jeżeli sami sobie też nie
              pomożemy.

              Ale politykow to nie obchodzi co dostanie obywatel!
              Tow.Bendkowski juz obsadza SAPARD swoimi (PSLD) ludzmi,
              komuchy sie szykuja na posadki w Brukseli i w jej
              agendach w kraju, a obywatel????? - nie wazne - trzeba
              go tak zamydlic by nas poparl w wejsciu do UE a potem
              sie zobaczy!

              > Wiesz dla mnie wymowa tego artykułu jest trochę inna -
              tzn ja kołodko jestem
              > wielki a dzinnikarze są nie potrzebni, kłamią. Jak dla
              mnie to mały
              > propagadzista. Podatki dla firm są ok a kredyt jest
              drogi bo Rada pol.
              > pienięznej nier chce obnizyć podatków. Itp

              Kolodko po prostu klamie manipulujac spoleczenstwem!
              Ale bylo tez o jego "strategii gospodarczej". Ona ma za
              zadanie dotrwac jako tako do czasu wejscia do UE. Potem
              nie ma juz nic!

              L.
              • gwahir Re: Alternatywa 07.10.02, 11:07
                Gość portalu: loggy napisał(a):


                > Inwestuja bo im sie to oplaci! Bo tansi pracownicy, bo
                > tansze surowce itd.
                No pewnie, a gdzie ty masz te tańsze surowce - tona stali kosztuje nawet
                troszkę więcej niż np we Francji
                > No wiec powiem ci tak.. skoro na zachodzi sa lepsze
                > warunki wiec czesc naszych mlodych tam wyjedzie i bedzie
                > pracowac na tamtych emerytow. A na zachodzie robote za
                > mniejsza kase znajda nawet robotnicy wykwalifikowani
                > jednostronnie. Nie potrzeba od razu ludzi po studiach
                > itd. Ten caly szwong beda robic wlasnie robotnicy!
                > A jak wyjada mlodzi wyksztalceni to tym gorzej dla
                > nas... bo oni beda rozwijac zachod.
                Wiec trzeba tutaj stworzyć lepsze warynki pracy (zmniejszenie zabezp.
                socjalnego pracow. trudno ale tak musi być, niestety także przynajmniej na
                jakiś czas zamrożenie poziomu emerytur i rent przy równoczesnej (o ile się da)
                ponownej weryfikacji ich; zmniejszenie obciązeń publiczno-prawnych - podatki,
                koncesje zezwolenia itp; a przy obecnym poziomie socjalu w RP tak wiele nie
                wyjedzie - zobacz/pomyśl co obecnie jest najważniejsze (nawet dla młodych)w
                pracy - stałość(gwarancvja) zatrudnienia.
                > Luzne przemyslenie... ale jest to mozliwe. Ja juz nie
                > watpie ze rzadzacy posuwaja sie do perfidnych metod.
                To czemu jeszcze niezgadzją się na klonowanie czy jak Adlolf eleiminację kalek,
                bezdomnych czy przywrócenie kary śmierci. To się bardzo przyda rynkowi pracy (z
                niesmakiem ).
                > Oczywiscie masz racje. Ale taka sytuacja jest chora i to
                > bez wzgledu czy mam miejsce w UE czy w Polsce. Jest
                > chora i blokuje rozwoj gospodarczy. Ale latwiej bedzie
                > ja zwalczyc lokalnie niz w calej unii. Ponadto przy
                > przejsciu na kapitalizm lepiej miec obok siebie kraje
                > takie jak UE. Chodzi o to by roznica miedzy systemem UE
                > i zreformowanym w kraju byla jak najwieksza. Bo im
                > wieksza tym wiecej moze uzyskac panstwo kapitalistyczne!
                > Oczywiscie kosztem tych chorych panstw, ale tu nie mam
                > akurat obiekcji...
                Od kilku lat (co najmniej 12) mówi się o obcięciu ceł - jesteśmy poza UE
                (jeszcze) - i co likwidujemy bardzo powoli cła a jak likwidujemy to głównie na
                podtawie naszej akcesji do EU. Więc w momencie wejścia do EU nie będziemy
                (prawie w ogóle w ramach EU) ceł - cła tylko z nie którymi krajami.
                > > > Myslisz ze nasza gospodarka by klekla bez dotacji?
                > > Może i nie gdyby przynajmniej w wiekszości rynków nie
                > spotykała się z
                > > ingerencja państwa.
                Przynajmniej na początek tak, nie stać nas przy tym poziomie socjału w Polsce
                na brak ingerencji państwa - nie jesteśmy konkurecyjni. Co opczywiście nie
                zmnienia faktu, że należy wprowadzić wszędzie zdrową konkrencję ograniczjąc
                rolę państwa - zabierając kampetencje przenosząc na samorządy, znosząć
                koncesjonoiwanie działalności gospodarczej. itp
                > Oczywiscie. Ja nie mowie: "nie wchodzimy do UE i
                > zostawiamy wszystko tak jak jest". Ja mowie: "nie
                > wchodzimy scisle do UE i drastycznie reformujemy panstwo"
                Ja mówię, że poprzez wejście do EU będziemy musieli sami zmienić nasze państwo
                i wejście tylko przyśpieszy ten proces.
                > Zastoj jest spowodowany przez chore panstwo, przez
                > ustroj. Gdyby sie zreformowac na kapitalizm zastoj by
                > zniknol.
                > Miernoty nie pokonasz bo... nie mamy czystej klasy
                > kapitalistycznej! Ona sie musi dopiero uksztaltowac.
                > Uksztaltowac dzialajac na przwdziwym wolnym rynku.
                > Czlowiek sie uczy na wlasnych beldach! Im wieksza strata
                > tym lepsza nauka! Nie mozna sie nauczyc tracac cudze
                > (publiczne) pieniadze!
                Czy tylko przez państwo ktoś musi kupować te produkty i usługi a nie kupi ich
                jeżeli nie ma pieniędzy a pieniądze bierze się z rynku sam nasz rynek (bez eksp
                i ipm) nie da tych pieniędzy. Niestety rynek (i to w dużym ) stopniu zależy od
                gospodarki światowej ( wszczególności tych krajów którym sprzedajemu nasze
                produkty czy usługi) i od tego zależy nas wzrost gospodarczy. Poza tym od ponad
                12 lat kształtuje się klasa kapitalistyczna i coś nie niezbyt ukształtowała i
                myślisz ze ukształtuje sie ona nagle na prawdziwym wolnym rynku - od razu -
                szczerze wątpie. Juz teraz przechodzą przyśpieszony kurs kapitalizmu upadają
                słabsi.

                > Zgadzam sie z toba! Moga byc konkurencyjne o ile sie
                > zreformujemy!
                Tak tyle różnimy się tym, że ja wierze (może naiwnie) że reformę wymusi nasze
                członkostwo w UE a ty wierzysz że lepiej bedzie iszybciej się zreformujemy
                jeżeli w ogóle nie wejdziemy do EU.
                > Ale politykow to nie obchodzi co dostanie obywatel!
                > Tow.Bendkowski juz obsadza SAPARD swoimi (PSLD) ludzmi,
                > komuchy sie szykuja na posadki w Brukseli i w jej
                > agendach w kraju, a obywatel????? - nie wazne - trzeba
                > go tak zamydlic by nas poparl w wejsciu do UE a potem
                > sie zobaczy!
                Dlatego musisz na przykład wybrać takich których to obchodzi, którzy będą
                chcieli pomóc gminom a odbierając szereg uparwnień państwu.
                > Kolodko po prostu klamie manipulujac spoleczenstwem!
                > Ale bylo tez o jego "strategii gospodarczej". Ona ma za
                > zadanie dotrwac jako tako do czasu wejscia do UE. Potem
                > nie ma juz nic!
                Ona ma na celu promowanie własnej wizji pana Kłodki i ugrupowania go
                popierającego i rzeczywiście, że z członkostwem w EU nie ma ona nic wspólnego.
                >
                > L.

                pozdr,
                K.
                • Gość: loggy Re: Alternatywa IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl 07.10.02, 11:50
                  gwahir napisał:

                  > No pewnie, a gdzie ty masz te tańsze surowce - tona
                  stali kosztuje nawet
                  > troszkę więcej niż np we Francji

                  A ile Francja doplaca do kazdej tony?
                  Nie moga doplacac do wszystkiego bo sie przekraca. A
                  jesli doplacaja do stali to my ja kupmy ponizej
                  kosztow!!! Zrobi sie statki, albo posle dalej do Rusa.
                  To tak jakby Francja doplacala do naszego biznesu -
                  czysty zysk!

                  > Wiec trzeba tutaj stworzyć lepsze warynki pracy
                  (zmniejszenie zabezp.
                  > socjalnego pracow. trudno ale tak musi być, niestety
                  także przynajmniej na
                  > jakiś czas zamrożenie poziomu emerytur i rent przy
                  równoczesnej (o ile się da)
                  > ponownej weryfikacji ich; zmniejszenie obciązeń
                  publiczno-prawnych - podatki,
                  > koncesje zezwolenia itp; a przy obecnym poziomie
                  socjalu w RP tak wiele nie
                  > wyjedzie - zobacz/pomyśl co obecnie jest najważniejsze
                  (nawet dla młodych)w
                  > pracy - stałość(gwarancvja) zatrudnienia.

                  Tylko ze zabezpieczenia socjalne ktore chcesz zmiejszyc
                  wlasnie sprawiaja ze ludzie uwazaja prace za atrakcyjna.
                  Socjal to zapewnienie krotkoterminowego poczucia
                  bezpieczenstwa wiec jego likwidacja spowoduje ze
                  pracownicy chetniej uciekna pod opieke socjalu niemiec
                  czy innych panstw UE.

                  > To czemu jeszcze niezgadzją się na klonowanie czy jak
                  Adlolf eleiminację kalek,
                  >
                  > bezdomnych czy przywrócenie kary śmierci. To się
                  bardzo przyda rynkowi pracy (z
                  >
                  > niesmakiem ).

                  Nie tak od razu! TO nie moze byc terapia szokowa. To sie
                  bedzie dzialo dyskretnie. Zreszta kalekie dzieci juz sie
                  abortuje w lonie matki. Ale to nic nie wnosi do dyskusji
                  wiec skonczym ten watek.

                  > Od kilku lat (co najmniej 12) mówi się o obcięciu ceł -
                  jesteśmy poza UE
                  > (jeszcze) - i co likwidujemy bardzo powoli cła a jak
                  likwidujemy to głównie na
                  > podtawie naszej akcesji do EU. Więc w momencie wejścia
                  do EU nie będziemy
                  > (prawie w ogóle w ramach EU) ceł - cła tylko z nie
                  którymi krajami.

                  Wiem! Ale likwidacja cel to akurat "efekt uboczny"
                  integracji. Pozytywny efekt. I ten mozemy zaakceptowac.
                  Ale Unia narzuca wiele powaznych ograniczen ingerujac
                  np. w wysokosc podatkow! I to jest nie do przyjecia!

                  > Przynajmniej na początek tak, nie stać nas przy tym
                  poziomie socjału w Polsce
                  > na brak ingerencji państwa - nie jesteśmy
                  konkurecyjni. Co opczywiście nie
                  > zmnienia faktu, że należy wprowadzić wszędzie zdrową
                  konkrencję ograniczjąc
                  > rolę państwa - zabierając kampetencje przenosząc na
                  samorządy, znosząć
                  > koncesjonoiwanie działalności gospodarczej. itp

                  Tak, tylko ze w tej calej UE obserwujemy dokladnie
                  odwrotny proces! Wszystko sie planuje (wysokosc
                  produkcji), zatwierdza (rozmiar i ksztalt ogorkow) i
                  koncesjonuje. Wlasnie ustroj UE jest dokladnie odwrotny
                  niz byc powinien.

                  > Ja mówię, że poprzez wejście do EU będziemy musieli
                  sami zmienić nasze państwo
                  > i wejście tylko przyśpieszy ten proces.

                  Bedziemy musieli zmienic panstwo - to fakt! I jedyna
                  nadzieja ze zlodzieje z Brukseli beda mniej pazerni od
                  naszych lokalnych kacykow! Natomiast kierunke reform
                  jest zdecydowanie nie do przyjecia. Pozostaje pytanie
                  czy reformowac sie poza UE czy juz w samej UE "stawac
                  okoniem".

                  > Czy tylko przez państwo ktoś musi kupować te produkty
                  i usługi a nie kupi ich
                  > jeżeli nie ma pieniędzy a pieniądze bierze się z rynku
                  sam nasz rynek (bez eksp
                  >
                  > i ipm) nie da tych pieniędzy. Niestety rynek (i to w
                  dużym ) stopniu zależy od
                  > gospodarki światowej ( wszczególności tych krajów
                  którym sprzedajemu nasze
                  > produkty czy usługi) i od tego zależy nas wzrost
                  gospodarczy.

                  I tak i nie!
                  Popatrz na Rosje - mimo gospodarczego zastoju na swiecie
                  Rosja sie rozwija!!! M.inn. dlatego ze maja niski
                  podatek liniowy! Czyli jednak mozna!

                  > Poza tym od ponad
                  >
                  > 12 lat kształtuje się klasa kapitalistyczna i coś nie
                  niezbyt ukształtowała i
                  > myślisz ze ukształtuje sie ona nagle na prawdziwym
                  wolnym rynku - od razu -
                  > szczerze wątpie. Juz teraz przechodzą przyśpieszony
                  kurs kapitalizmu upadają
                  > słabsi.

                  Ale to nie jest zdrowy kapitalizm skoro przedsiebiorca
                  zamiast martwic sie o najlepszy biznes musi zabiegac o
                  koncesje, zezwolenie itd. Tym samym nie mysli gdzie
                  najlepiej kupic surowce tylko komu najlepiej dac w lape
                  zeby bylo!

                  > Tak tyle różnimy się tym, że ja wierze (może naiwnie)
                  że reformę wymusi nasze
                  > członkostwo w UE a ty wierzysz że lepiej bedzie
                  iszybciej się zreformujemy
                  > jeżeli w ogóle nie wejdziemy do EU.

                  Lepiej poza, bo w UE bedziemy sie upodobniac do panstw
                  UE a ich ustroj (jak widac po ich osiagbnieciach w
                  ostatnim czasie) sie nie sprawdzil (no moze poza
                  Irlandia ktora jest diametralnie rozna ale tez ja juz
                  urabiaja).

                  > Dlatego musisz na przykład wybrać takich których to
                  obchodzi, którzy będą
                  > chcieli pomóc gminom a odbierając szereg uparwnień
                  państwu.

                  Czyli decentralizacja wladzy...
                  No ale przeciez w UE jest globalny centralizm i gro
                  wiazacych decyzji zapada w dalekiej Brukseli! Tak jakby
                  nie moglo byc podjete na miejscu np. W Katowicahc czy
                  Opolu.

                  Pozdro.
                  L.
    • Gość: loggy Re: Realia UE IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl 08.10.02, 08:37
      Pozwolilem sobie skopiowac z innego forum:
      info.onet.pl/1,15,11,747185,2156156,forum.htmlPoczytajcie!


      Tylko argumenty prosze, bez emocji...

      Jednym z glownych argumentow za wejsciem Polski do UE
      jest podawanie przykladu panstw takich jak Hiszpania,
      Portugalia, Grecja, czy Irlandia. Panstwa te
      niewatpliwie podniosly (z wyjatkiem Grecji) swoj poziom
      gospodarczy. Polscy Euroentuzjasci argumentuja ze nas
      tez czeka podobny awans cywilizacyjny. Figa!!! Jasno
      widac ze Unia szykuje nam czlonkostwo 4-tej kategorii, a
      Euro-entuzjasci, pieja zachwyty jakby mysleli ze
      wchodzimy do UE jako rownorzedny partner. O porownaniu z
      Hiszpania mowy byc nie moz
    • Gość: loggy Re: Realia UE IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl 08.10.02, 08:37
      Pozwolilem sobie skopiowac z innego forum:
      info.onet.pl/1,15,11,747185,2156156,forum.htmlPoczytajcie!


      Tylko argumenty prosze, bez emocji...

      Jednym z glownych argumentow za wejsciem Polski do UE
      jest podawanie przykladu panstw takich jak Hiszpania,
      Portugalia, Grecja, czy Irlandia. Panstwa te
      niewatpliwie podniosly (z wyjatkiem Grecji) swoj poziom
      gospodarczy. Polscy Euroentuzjasci argumentuja ze nas
      tez czeka podobny awans cywilizacyjny. Figa!!! Jasno
      widac ze Unia szykuje nam czlonkostwo 4-tej kategorii, a
      Euro-entuzjasci, pieja zachwyty jakby mysleli ze
      wchodzimy do UE jako rownorzedny partner. O porownaniu z
      Hiszpania mowy byc nie moze.

      Hiszpania od poczatku czlonkostwa w EWG byla
      beneficjentem rozwiazan wspolnorynkowych i wiele galezi
      jej gospodarki korzystalo ze specjalnej ochrony.
      Niektore 15 lat. Tak, tak, do 2001 roku. Przeplyw
      pieniedzy Unijnych zawsze plynal w kierunku Madrytu.

      Polska na podobne traktowanie nie ma co liczyc.

      Unia jak wiadomo jest obszarem tzw. 4 wolnosci: wolnego
      przeplywu towarow, kapitalu, uslug i osob. W ostatnim 15-
      leciu te obszary miedzynarodowej ekonomii ulegly
      glebokiej transformacji. Po kolejnych rundach
      pertraktacji handlowych GATT cla i inne bariery na
      towary przemyslowe, ograniczenia w miedzynarodowym
      swiadczeniu uslug gwaltownie spadly, a po obecnej
      rundzie w Doha - osiagna poziom symboliczny.

      Handel towarami przemyslowymi i uslugami jest obecnie
      wolny. I nasze wejscie, czy nie-wejscie do UE nic tu nie
      zmieni. Straszenie Bialorusia jest dowodem glupoty.

      (Inna kwestia jest standardyzacja produkcji - jezeli
      chcemy sprzedawac na rynku Unii, nasze produkty musza
      spelniac parametry unijne. Biorac pod uwage fakt ze
      ponad 60% eksportu polskiego skierowane jest do Unii
      dostosowywanie procesow technologicznych i parametrow
      produkcji do norm unijnych jest zasadne i nie powinno
      stanowic przedmiotu kontrowersji).

      W naszych rokowaniach z UE tak naprawde chodzi o wolny
      przeplyw osob (wraz z mozliwoscia podejmowania pracy)
      oraz o produkcje i handel rolny. 48% budzetu Unii idzie
      na Wspolna polityke Rolna.

      I tu lezy pies pogrzebany. Nie chodzi nawet o ewentualny
      wzmozony wykup ziemi, czy tez te nieszczesne doplaty dla
      rolnikow. O wiele niebezpieczniejsze sa skandalicznie
      niskie limity produkcyjne dla polskiego rolnictwa
      (mleko: 8,875 mln ton, cukier: 1,665 mln ton, plon
      referencyjny upraw pszenicy: 2, 96 euro/tone (okolo dwa
      razy mniej, niz przysluguje Francji); liczba krow mamek:
      453 tys.) i tak dalej. Wszystkie te limity sa o 30% -
      300% (!) nizsze od polskich postulatow i mozliwosci
      produkcyjnych. Przyklady mozna mnozyc. Prosze,
      euroentuzjasci sledzcie ewolucje negocjacji na tym polu -
      przesadza one (jezeli do Unii wejdziemy) o ksztalcie
      Polski na dlugie lata.

      W efekcie przyjecia obecnych propozycji Komisji, Polska
      bedzie zmuszona by byla na trwale zostac importerem
      zywnosci. Dlaczego? Bo Unia ma olbrzymie nadwyzki
      wlasnej produkcji i musi gdzies je upchnac. Kolejna
      runda negocjacji w ramach WTO ogranicza szanse
      subsydiowanego esportu poza Unie, wiec.... Unia bedzie
      sobie jakos radzic. Europa srodkowa jest rownie dobra
      jak kazde inne miejsce, a dodatkowo ograniczenie
      produkcji na jej terytorium zmniejszy konkurencje na
      rynkach trzecich (Rosja). Nie zapominajmy ze Francja
      jest najwiekszym eksporterem zywnosci na swiecie.

      Kolejnym efektem przyjecia rolnych propozycji Brukseli
      (zniesienie przez Polske barier w imporcie zywnosci z UE
      i nizsze doplaty dla polskiego rolnictwa) bedzie
      niemoznosc sprostania konkurencji nawet na krajowym
      rynku zywnosci i w efekcie badz przejscie wielu
      malorolnych do gospodarki naturalnej (produkcja jedynie
      na wlasne potrzeby), badz porzucanie ziemi i
      migracja "za chlebem" slabo wyksztalconych ludzi do
      miast.

      O tym jakie ci ludzie maja szanse w miescie nie trzeba
      chyba nikogo przekonywac. Moze czesc sie zalapie
      do "Pruszkowa" czy do agencji towarzyskich. A reszta? Co
      to oznacza dla poziomu bezpieczenstwa w miastach? Dla
      demografii?

      Skoro o demografii mowa. Europa zachodnia przezyza
      kryzys, a wlasciwie zapasc demograficzna. Rzecz jest
      powszechnie znana, nie miejsce o tym pisac. Europa
      zmuszona jest importowac sile robocza, a w wyniku obaw
      (niewazne czy uzasadnionych, czy nie) przed terroryzmem
      i fundamentalizmem islamskim dotychczasowe zrodla sily
      roboczej (muzulmanskie kraje Maghrebu, Turcja, czarna
      Afryka, Pakistan) uwaza za niebezpieczne. Do tego
      integracja spolecznosci obcych kulturowo przebiega zle.
      O wiele latwiej da sie integrowac slowian.

      Dlatego, rodzimi euro-entuzjasci, nie maja sie czego
      obawiac. Etaty salowych, woznych, sprzataczek,
      zamiataczy ulic, straznikow, robotnikow rolnych i
      budowlanych na nich czekaja, i to niezaleznie od tego
      czy Polska do UE wejdzi czy nie. Juz teraz wiele krajow
      szuka Polakow do pracy.

      Innymi posadami, chocby minimalnie odpowiadajacymi
      wyksztalceniu potencjalnego migranta nie ma co ludzic.
      Do tego trzeba znac jeszcze jezyki i potrafic sie
      zachowac. Ci co te kompetencje maja - tym wejscie do
      Unii nic nie da. Oni juz w Unii sa.

      Na zwiekszenie inwestycji w Polsce nie nalezy liczyc.
      Mocy produkcyjnych jest w Unii pod dostatkiem -
      zniesienie barier w handlu bedzie kolejnym argumentem
      przeciw translokacji przedsiebiorstw czy chocby ich
      filii. W imie czego inwestowac w zle zorganizowanym,
      skorumpowanym kraju o bizantyjskiej biurokracji i
      beznadziejnej infrastrukturze?

      Kto dzis inwestuje w Grecji? Inwestycje zaleza od
      rozwiazan fiskalnych, od infrastruktury, a nie od
      czlonkostwa w tej czy innej formacji.

      Euro-entuzjasci argumentuja ze przeplyw gotowki bedzie
      netto dla Polski korzystny. "Zapominaja" dodac ze kwota
      2,5 mld Euro skladki jaka Polska zaplaci jest
      obowiazkowa, natomiast do 3 mld Euro unijnych funduszy
      to Polska bedzie "miec prawo", tzn, bedzie miec prawo o
      nie wystepowac. O tym jak Polska potrafi wykorzystywac
      unijne fundusze powszechnie wiadomo. Nadto laskawi Euro-
      entuzjasci "zapominaja" wspomniec o utraconych
      przychodach (chocby z cel) w wysokosci ca. 1 mld Euro.
      Polska bedzie platnikiem netto.

      Ostatnie doniesienia z negocjacji sa coraz bardziej
      zlowrogie. Pan Truszczynski stara sie bysmy nie placili
      (jak to proponuje Komisja Europejska) do budzetu
      Wspolnej Polityki Rolnej 1,5 mld Euro, otrzymujac z
      niego 0,5 mld.

      Francja to piekny kraj, ale sa chyba jakies granice
      frajerstwa. N'est-ce pas???

      Wnioski nasuwaja sie same: nie dosc ze musimy te
      (unijna) zabe zjesc, to na dodatek jeszcze do tego
      doplacimy, i to slono: i w gotowiznie i kosztach
      spolecznych.

      (wienczyslaw@poczta.onet.pl, 2002-10-07 15:48:22)
    • Gość: Forman Re: Co będzie jak.naród powie NIE. IP: proxy 04.11.02, 07:56
      Pogadanki p.Wołoszańskiego pozostały jedynie w TV komercyjnych.Proponuję
      wskrzesić byłych partyjnych propagandystów( m.in. naczelnego Trybuny tow.Marka
      Barańskiego) może oni pociągną ludzi do referendum z korzystnym dla nas
      skutkiem.W końcu fachowcy.

      www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=45777
    • Gość: loggy Re: Co będzie jak.naród powie NIE. IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl 13.11.02, 08:19
      A tymczasem gospodarka Niemiec upada na naszych oczach
      (zreszta nasza tez). No i pozostaje pytanie - kto
      szybiej sie zreflektuje i podejmie dzialania w celu
      przeciwdzialania. Oni sa bogatsi wiec maja wiecej czasu.

      businessman.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1100442

      L.
    • Gość: loggy Re: Co będzie jak.naród powie NIE. IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl 14.11.02, 12:03
      Wczoraj w Faktach wielkie spekulacje i symulacje ile to
      bysmy zaoszczedzili gdyby opoznic wejscie Polski do UE o
      pol roku. A ja w momencie obliczylem ile
      oszczedzilibysmy gdyby w ogole nie wejsc do UE.
      A swoja droga to ciekawe rozwiazanie:
      placimy do budzetu UE i (podobno) ta kasa do nas wroci.
      A nie moglaby po prostu tu zostac?
      L.
      • yasny Re: Co będzie jak.naród powie NIE. 14.11.02, 18:34
        z ta kasa to bedzie tak jak z pieniedzmi placonymi na slynne filary ubezpieczeniowe
        placisz a potem ostatecznoe g...no dostaniesz - wszystko sie da wytlumaczyc
        • Gość: loggy Re: Co będzie jak.naród powie NIE. IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl 15.11.02, 09:22
          Schemat jest taki:
          - placimy kase do Brukseli
          - kasa wraca ale z dopisanym przeznaczeniem (tzn. tyle
          wydac na ekspertyze w zakresie X przy uzyciu naszych
          ekspertow, tyle na zgodne ze standardami maszyny z kraju
          Y)

          tym samym tracimy autonomie ekonomiczna - bo w duzej
          mierze nie bedziemy mogli decydowac jak wydac nasze
          pieniadze

          L.
    • Gość: loggy Re: PiS chce debaty... ;) IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl 18.11.02, 09:57
      No i powoli zaczynaja sie kruszyc. PiS chce debaty -
      bilansu zyskow i strat. Europederastyczne gazety juz
      lamentuja ze srodowisko antyunijne w sejmie sie poszerza
      i mozemy miec klopoty z referendum. Widocznie uznali ze
      PiS jest antyunijny skoro chce debaty. W sumie racja bo
      w debacie ciezko bedzie obronic stanowisko prounijne.
      Oj sypie sie sypie panie i panowie...
      L.
      • yasny Re: PiS chce debaty... ;) 18.11.02, 19:13
        to beda walczyc zeby debaty nie bylo ;)
        zawsze lepper z janowskim moga zablokowac sale obrad,
        co jak co, ale pieniaczy mamy z najwyzszej polki
    • Gość: loggy Re: komisarz Guenter IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl 19.11.02, 08:08
      Oto kilka slow o komisarzu do spraw rozszerzenia...
      kilka nieoficjalnych slow:

      info.onet.pl/1,15,11,861741,2519760,forum.html
      L.
    • loggy_ Re: ustawa o referendum 20.11.02, 15:28
      Jesli macie mocne nerwy i czas na myslenie to:

      www.nczas.com/?a=show_article&id=813
      wydrukujcie i pomyslcie nad tym.
      Szykuje sie referendum z jedynym mozliwym wynikiem.
      L.
    • loggy_ Re: bilans zyskow i strat 21.11.02, 08:37
      Ze strony:
      www.e-upr.org/index.php?action=show&object=article&id=1588
      Oto kilka wycinkow:
      wydatki:
      składka członkowska Polski - 2,5 mld euro
      straty celne (ostrożnie szacowane) - 1 mld euro
      nakłady na budowę nowych inwestycji służących realizacji wymogów Unii (np.
      kolczyki i paszporty dla krów) oraz personel (ostrożnie szacowane) - 1,5 mld
      euro
      razem - 5 mld euro

      zyski:
      dopłaty bezpośrednie dla rolnictwa - 0,60 mld euro
      rynkowa polityka rolna - 0,33 mld euro
      resorty polityki wewnętrznej - 0,35 mld euro
      zarządzanie - 0,28 mld euro
      razem - 1,56 mld euro.

      do tego:
      fundusze na te dwa lub trzy przedsięwzięcia strukturalno-polityczne - 3,80 mld
      euro
      fundusz rolniczy na rozwój terenów wiejskich - 0,83 mld euro
      razem - 4,63 mld euro

      pieniadze z funduszy czyli owe 4,63 mld euro sa tylko teoretyczne, gdyz aby
      uzyskac pieniadze z funduszy trzeba zainwestowac druga polowe oczekiwanej
      dotacji. Sama UE szacuje ze z tych 4,63 mld w pierwszych latach bedzie
      wykorzystywane zaledwie 10%. Ponadto fundusze moga dofinansowaywac np.
      przedsiewziecia obywateli UE w Polsce a ich stac na zainwestowanie 50% wartosci
      inwestycji (wymagane by zyskac dofinansowanie).

      Reasumujac:
      roczne wydatki - 5 mld euro
      wpływy - 2-2,5 mld euro

      L.
    • Gość: Forman. Re: Co będzie jak.naród powie NIE. IP: proxy 28.11.02, 21:44
      Jeżeli to prawda co pisze autor tego linku--to nic wesołego nas nie czeka,przy
      naszych dochodach.



      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=3783393&a=3783393&v=2
      • loggy_ Re: Co będzie jak.naród powie NIE. 29.11.02, 12:03
        Kolejne argumenty przeciw...
        co bedzie jak narod powie NIE!
        Tym bardziej ze po ostatnim nalocie na Rydzyka, jego sila wzrosla i bedzie
        zdecydowanie krzewil antyunijnosc...
        L.
    • Gość: Forman Re: Co będzie jak.naród powie NIE. IP: proxy / 192.168.3.* 05.06.03, 10:14
      No, właśnie---można odświeżyć ten temat bo już pojutrze zadecydujemy ?
      • loggy_ Re: Co będzie jak.naród powie NIE. 05.06.03, 11:03
        A co ma byc?
        Kolejnosc bedzie nastepujaca:
        - UE sie wzburzy
        - UE zacznie panikowac,
        - UE zaproponuje nam lepsze warunki,
        - za 4 lata w referendum bedziemy mogli wejsc na lepszych
        warunkach.

        Ostatni punkt jest mozliwy, acz niekonieczny. Wiele bedzie
        zalezalo od polskiego rzadu. Jesli zdecydujemy sie na
        reformy i kierunek na USA to ostatni punkt moze okazac sie
        niedorzeczny.

        Na pewno nie bedziemy przypominac Bialorusi jak nas
        strasza euroignoranci...

        Wiec powiedzenie NIE to tylko ograniczenie naszych
        klopotow, ale.... musimy sami sie skutecznie zreformowac by
        sie rozwijac prezniej niz jakikolwiek kraj w Europie.
        Co wiecej mozemy isc na wolny handel z UE mimo
        niewejscia do UE!!!!
        L.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka