Dodaj do ulubionych

Mam problem........

IP: proxy / 192.168.3.* 16.08.03, 10:30
Doradzaliście p.Zosii no to i ja proszę o radę.



Mianowicie mam kota,który zniknął przedwczoraj.Nie byłoby w tym nic
dziwnego,ale raz wszedł do domku letniego sąsiada.Po 3 dniowej nieobecności
kota zadzwoniłem do Bytomia,sąsiad przyjechał kot sie odnalazł.Przypuszczam
że znowu wlazł i został nieopatrznie zamknięty.Tym bardziej że resztki po
posiłkach sąsiad dawał różnym kotom w tym mojemu.Problem w tym że sąsiad
wyjechał z Bytomia na urlop,prosząc mnie o zerkanie na działkę.
Szkoda zwierzęcia,ale nie mam 100 % pewności że tam siedzi.A włamanie do
czyjejś własności to nie w moim stylu.Poradżcie co mam zrobić ?

Obserwuj wątek
    • nickowa Re: Mam problem........ 16.08.03, 10:36
      hm... jedyne co przychodzi do głowy to faktycznie włamanie bo skoro właściciel
      pojechał na dłuższy urlop to chyba nie przyjedzie w miarę szybko a resztek do
      jedzenia może być zbyt mało by kot mógł przeżyć...lub zawiadomić policję, straż
      miejską o tym ,że słychać iż coś się tam dzieje za zamkniętymi drzwiami (nie
      wiem, słychać wyjącego psa, czuć gaz ulatniający się, czy baraszkujących
      złodziei:)) powinni przyjechać bo zgłasza się "ewentualne" przestępstwo
      • dr_scott Re: Mam problem........ 16.08.03, 12:17
        nickowa napisała:

        > hm... jedyne co przychodzi do głowy to faktycznie włamanie bo skoro
        właściciel
        > pojechał na dłuższy urlop to chyba nie przyjedzie w miarę szybko a resztek do
        > jedzenia może być zbyt mało by kot mógł przeżyć...lub zawiadomić policję,
        straż
        >
        > miejską o tym ,że słychać iż coś się tam dzieje za zamkniętymi drzwiami (nie
        > wiem, słychać wyjącego psa, czuć gaz ulatniający się, czy baraszkujących
        > złodziei:)) powinni przyjechać bo zgłasza się "ewentualne" przestępstwo

        heh. dobry pomysl z ta straza miejska. bo raczej polici bym w to nie mieszal.
        tylko czy oni maja moc prawna aby otworzyc mieszkanie??
        • Gość: Forman Re: Mam problem........ IP: proxy / 192.168.3.* 16.08.03, 13:08
          No tak ale moja gmina nie posiada straży gminnej,a tarnogórską to nie
          obchodzi.Ale jest postęp w sprawie.Obok tej działki jest budowa,a właściciel
          jest kolegą tego pana od altanki gdzie prawdopodobnie kot siedzi.I wieczorem
          jak wróci to mam zadzwonić do niego to poda mi nr.komórkowy tego pana od
          kota.Tylko gorzej jak jest za granicą.
    • dr_scott Re: Mam problem........ 16.08.03, 12:15
      Gość portalu: Forman napisał(a):

      > Doradzaliście p.Zosii no to i ja proszę o radę.
      >
      >
      >
      > Mianowicie mam kota,który zniknął przedwczoraj.Nie byłoby w tym nic
      > dziwnego,ale raz wszedł do domku letniego sąsiada.Po 3 dniowej nieobecności
      > kota zadzwoniłem do Bytomia,sąsiad przyjechał kot sie odnalazł.Przypuszczam
      > że znowu wlazł i został nieopatrznie zamknięty.Tym bardziej że resztki po
      > posiłkach sąsiad dawał różnym kotom w tym mojemu.Problem w tym że sąsiad
      > wyjechał z Bytomia na urlop,prosząc mnie o zerkanie na działkę.
      > Szkoda zwierzęcia,ale nie mam 100 % pewności że tam siedzi.A włamanie do
      > czyjejś własności to nie w moim stylu.Poradżcie co mam zrobić ?
      >

      hmmmmm. szkoda ze sasiad nie zostawil ci kluczy zebys podlewal kwiatki. chyba
      nic nie da sie zrobic. mozna sprobowac otworzyc ktores z okien, chyba ze ma
      plastiki to nic z tego.
    • drcarlos Re: Mam problem........ 16.08.03, 13:52
      jak mojej znajomej kiedys uciekl kot z domu jednorodzinnego.... potem go
      znalazla na obwodnicy w koleinie.... smutny koniec....
      • Gość: Forman Re: Mam problem........ IP: proxy / 192.168.3.* 16.08.03, 14:06
        Wejdę na posesje(do tego dostałem ustne upoważnienie) i będę go wołał KICI-KICI
        może pokaże się w oknie.Na drodzej krajowej nie będę go szukał.
        • drcarlos Re: Mam problem........ 16.08.03, 14:13
          Gość portalu: Forman napisał(a):

          > Wejdę na posesje(do tego dostałem ustne upoważnienie) i będę go wołał KICI-
          KICI
          >
          > może pokaże się w oknie.Na drodzej krajowej nie będę go szukał.

          moze sam ci otworzy ;D hihihi
          ale zobacz, moze pod wycieraczka jest klucz?? albo w doniczce? niektorzy tak
          robia...
      • rysiekd Re: Mam problem........ 16.08.03, 16:15
        drcarlos napisał:

        > jak mojej znajomej kiedys uciekl kot z domu jednorodzinnego.... potem go
        > znalazla na obwodnicy w koleinie.... smutny koniec....

        Ale umiesz pocieszyć człowieka...
    • erskine Re: Mam problem........ 16.08.03, 14:22
      Biedna kociara tam w tym domu. A moze jest zupelnie w innym miejscu
      i przyjdzie wieczorem?
      • Gość: Forman Re: Mam problem........ IP: proxy / 192.168.3.* 16.08.03, 14:26
        erskine napisała:

        > Biedna kociara tam w tym domu. A moze jest zupelnie w innym miejscu
        > i przyjdzie wieczorem?


        Zawsze wieczorem przychodzi na kolejny posiłek.Tym bardziej że już raz ta kotka
        3 dni u sąsiada zamknięta siedziała.jestem na 99 % pewny że znowu wlazła gdzies
        pod wersalkę a sąsiad ją zamknął.
        • rysiekd Re: Mam problem........ 16.08.03, 16:20
          Jak bedziesz miec 100% pewność ze kot jest wsrodku to lepiej sie zastanowic czy
          wlamanie bedzie sie oplacać bo to tylko będą koszty szyby, a jak kot spędzi
          więcej dni w zamknięciu i mu się to znudzi to może zacząć wszystko drapać
          próbując się wydostać, a wtedy straty mogą byś większe.
          • drcarlos Re: Mam problem........ 16.08.03, 20:42
            rysiekd napisał:

            > Jak bedziesz miec 100% pewność ze kot jest wsrodku to lepiej sie zastanowic
            czy
            >
            > wlamanie bedzie sie oplacać bo to tylko będą koszty szyby, a jak kot spędzi
            > więcej dni w zamknięciu i mu się to znudzi to może zacząć wszystko drapać
            > próbując się wydostać, a wtedy straty mogą byś większe.

            ale juz nie jest na 100% pewien... trza zajzec do srodka i obadac czy jest ona
            tam? zawolac ja... wtedy ewentualnie mozna zaczac dzialac...
            • rysiekd Re: Mam problem........ 16.08.03, 21:00
              Dobrze by było też zadzwonić najpierw do wlaściciela tego domku, co woli:
              wybitą szybe czy zdechłego kota?
    • Gość: Forman Re: Mam problem........ IP: proxy / 192.168.3.* 17.08.03, 12:46
      Sorry- rozdmuchałem problem ale netu nie było do dzisiejszego południa.
      Właściciel altany odebrał komórkę ale na plaży w Łebie.Podał mi numer tel od
      córki z Bytomia.Córka też wyjechała na długi weekend ale dziś wracając do
      Bytomia spejalnie wpadnie na działkę !
      Po poludniu wam odpowiem czy kot się odnalazł.
      • drcarlos Re: Mam problem........ 17.08.03, 13:50
        Gość portalu: Forman napisał(a):

        > Sorry- rozdmuchałem problem ale netu nie było do dzisiejszego południa.
        > Właściciel altany odebrał komórkę ale na plaży w Łebie.Podał mi numer tel od
        > córki z Bytomia.Córka też wyjechała na długi weekend ale dziś wracając do
        > Bytomia spejalnie wpadnie na działkę !
        > Po poludniu wam odpowiem czy kot się odnalazł.

        to jak?? odnalaz sie czy nie??
    • erskine Re: Mam problem........ 17.08.03, 16:09
      jak tam Twoja kociara? Napisz jak sie odnajdzie. Pozdrowienia
      • Gość: Forman Re: po sprawie.. IP: proxy / 192.168.3.* 17.08.03, 19:26
        Jak wróciłem z roweru kiciuś już sie znalazł.Moje prognozy okazały się
        słuszne.Kot siedział za wersalką w altanie--cały i wcale nie tak wychudzony.Pani
        (córka) co ostatnia zamykała drzwi nie sprawdziła pomieszczeń przed
        wyjściem.Pan ( co jest nad morzem) sprawdza zawsze przed wyjściem żeby nie
        pozostał sublokator.Kot dostał rację żywnosciową i nie wygląda na
        osłabionego.Koty jednak są "twarde".
        • drcarlos Re: po sprawie.. 17.08.03, 21:42
          Gość portalu: Forman napisał(a):

          > Jak wróciłem z roweru kiciuś już sie znalazł.Moje prognozy okazały się
          > słuszne.Kot siedział za wersalką w altanie--cały i wcale nie tak
          wychudzony.Pan
          > i
          > (córka) co ostatnia zamykała drzwi nie sprawdziła pomieszczeń przed
          > wyjściem.Pan ( co jest nad morzem) sprawdza zawsze przed wyjściem żeby nie
          > pozostał sublokator.Kot dostał rację żywnosciową i nie wygląda na
          > osłabionego.Koty jednak są "twarde".

          hehehe... teraz ma nauczke! chyba juz nie bedzie tam chodzil... ale za to jak
          ucieknie znowu to nie bedziesz wiedzial gdzie go szukac...
          • Gość: Forman Re: po sprawie.. IP: proxy / 192.168.3.* 17.08.03, 21:56
            Wcale nie jest nauczka.Przecież raz już siedział 3 dni przed dzisiejszym
            wyjściem na wolność.Poza tym na dodatek wlazł do Yariska od tej pani jak
            wietrzyła auto !A raz klient wrócił Skodą z Piekar ,bo na światłach na osiedle
            Wieczorka kot zaczął sie ruszać.
            A raz okocił sie w 126 p przeznaczonym na złom !

            Kot co lubi auta i obce altany.Ale taka już natura tych zwierząt.
            • drcarlos Re: po sprawie.. 17.08.03, 22:01
              Gość portalu: Forman napisał(a):

              > Wcale nie jest nauczka.Przecież raz już siedział 3 dni przed dzisiejszym
              > wyjściem na wolność.Poza tym na dodatek wlazł do Yariska od tej pani jak
              > wietrzyła auto !A raz klient wrócił Skodą z Piekar ,bo na światłach na
              osiedle
              > Wieczorka kot zaczął sie ruszać.
              > A raz okocił sie w 126 p przeznaczonym na złom !
              >
              > Kot co lubi auta i obce altany.Ale taka już natura tych zwierząt.

              hehehe! fajnego mosz kota! hehehe... taki smieszny... moze dalej nie lubi psa?
              i mysli ze ktoinny go przygarnie?
              • Gość: Forman Re: po sprawie.. IP: proxy / 192.168.3.* 18.08.03, 08:55
                drcarlos napisał:


                >
                > hehehe! fajnego mosz kota! hehehe... taki smieszny... moze dalej nie lubi
                psa?
                > i mysli ze ktoinny go przygarnie?

                A wcale nie ma ochoty piechotą opuścić tego miejsca--ma wolną rękę tzn łapę
                woli autem jeżdzić.
                A gdy pies siedzi na balkonie ,kot prowokacyjnie gapi się do góry patrząc psu w
                oczy !
                • drcarlos Re: po sprawie.. 18.08.03, 14:06
                  Gość portalu: Forman napisał(a):

                  > drcarlos napisał:
                  >
                  >
                  > >
                  > > hehehe! fajnego mosz kota! hehehe... taki smieszny... moze dalej nie lubi
                  > psa?
                  > > i mysli ze ktoinny go przygarnie?
                  >
                  > A wcale nie ma ochoty piechotą opuścić tego miejsca--ma wolną rękę tzn łapę
                  > woli autem jeżdzić.
                  > A gdy pies siedzi na balkonie ,kot prowokacyjnie gapi się do góry patrząc psu
                  w oczy !

                  bo wie ze nie skoczy! kot zawsze laduje na cztery lapy a pies nie.... ;) a byli
                  kot z psem sam na sam w jednym zamknietym pokoju??
                  • Gość: Forman Re: po sprawie.. IP: proxy / 192.168.3.* 18.08.03, 18:38
                    Drogi kota i psa nie krzyżują się !Kot nie siedzi w mieszkaniu u góry,ma
                    uchylone okienko na parterze i czy nocuje czy nie, to jego sprawa.Pokarm latem
                    dostaje na dworze.Czynnośc ta jest monitorowana.Gdy jest syty lub grymasi, do
                    dzieła biorą się inne bezdomne koty.Zimą napewno włazi przez okienko.Ale sami
                    wiecie że kota nie można nauczyć posłuszeństwa w przeciwieństwie do psa.
                    • drcarlos Re: po sprawie.. 18.08.03, 20:19
                      Gość portalu: Forman napisał(a):

                      > Drogi kota i psa nie krzyżują się !Kot nie siedzi w mieszkaniu u góry,ma
                      > uchylone okienko na parterze i czy nocuje czy nie, to jego sprawa.Pokarm
                      latem
                      > dostaje na dworze.Czynnośc ta jest monitorowana.Gdy jest syty lub grymasi, do
                      > dzieła biorą się inne bezdomne koty.Zimą napewno włazi przez okienko.Ale sami
                      > wiecie że kota nie można nauczyć posłuszeństwa w przeciwieństwie do psa.

                      naaaajs..... monitoring :) mozna nauczyc kota posluszenstwa ale musialbys go
                      miec od malego..... ale takiego najmniejszego!
                      PS.czym sie objawia ze kot grymasi?? wydaje jakies odglosy?? ;)
                      • Gość: Forman Re: po sprawie.. IP: proxy / 192.168.3.* 18.08.03, 21:31
                        drcarlos napisał:


                        > PS.czym sie objawia ze kot grymasi?? wydaje jakies odglosy?? ;)


                        Jeżeli nie chce jeść,to już czai się bezdomny kot (kuśtyk) bez nogi co wszystko
                        zje ! !oraz parę innych mu towarzyszących.
                        • drcarlos Re: po sprawie.. 18.08.03, 21:36
                          Gość portalu: Forman napisał(a):

                          > drcarlos napisał:
                          >
                          >
                          > > PS.czym sie objawia ze kot grymasi?? wydaje jakies odglosy?? ;)
                          >
                          >
                          > Jeżeli nie chce jeść,to już czai się bezdomny kot (kuśtyk) bez nogi co
                          wszystko
                          >
                          > zje ! !oraz parę innych mu towarzyszących.

                          gang olsena... z Kulawym na czele... a ten twoj kot to skacze po balustradzie??
                          robi jakies wygibasy?? przesiaduje na plocie?? czy ino wygrzewa sie na
                          sloneczku??
        • dr_scott Re: po sprawie.. 17.08.03, 21:57
          Gość portalu: Forman napisał(a):

          > Jak wróciłem z roweru kiciuś już sie znalazł.Moje prognozy okazały się
          > słuszne.Kot siedział za wersalką w altanie--cały i wcale nie tak
          wychudzony.Pan
          > i
          > (córka) co ostatnia zamykała drzwi nie sprawdziła pomieszczeń przed
          > wyjściem.Pan ( co jest nad morzem) sprawdza zawsze przed wyjściem żeby nie
          > pozostał sublokator.Kot dostał rację żywnosciową i nie wygląda na
          > osłabionego.Koty jednak są "twarde".

          ale sie wzruszylem... takie piekne zakonczenie :) az sie lezka w oku
          kreci.... :D
    • Gość: Forman Re: Całe szczęście IP: proxy / 192.168.3.* 29.08.03, 08:04
      że nie dzwoniłem po straż.

      www1.gazeta.pl/szczecin/1,34939,1640436.html
      • drcarlos Re: Całe szczęście 30.08.03, 21:08
        Gość portalu: Forman napisał(a):

        > że nie dzwoniłem po straż.
        >
        > www1.gazeta.pl/szczecin/1,34939,1640436.html

        szczecin a ulica Śląska....
    • drcarlos Re: Mam problem........ 27.02.04, 00:01
      Forman! powiedz nam, czy pies i kot sie w koncu pogodzili, czy dalej sie
      unikaja jak ognia???
      • forman5 Re: Mam problem........ 27.02.04, 08:32
        Natury nie zmienisz,kot zimuje w kotłowni.Gdy wchodzę tam pies mnie wyprzedza i
        gnębi kota !
        • drcarlos Re: Mam problem........ 27.02.04, 10:47
          forman5 napisał:

          > Natury nie zmienisz,kot zimuje w kotłowni.Gdy wchodzę tam pies mnie wyprzedza
          i
          >
          > gnębi kota !

          hehehe ;))) wojna domowa :)))
    • magda_tg Re: Mam problem........ 27.02.04, 11:14
      Moja siostra ma kota i psa. Kot, zwykły dachowiec, ale sylwetke ma małą. Pies,
      bernardyn, wiecie jakie duże są te psy. I wyobraźcie sobie, że w tym domu
      rządzi... kot. Kot, który ze swoją posturą mógłby być przygnieciony jedną łapą
      psa. Oni we dwójkę to komiczny widok. Kot paraduje przed psem z wysoko
      uniesionym ogonem, dumny jak paw, jakby robiąc mu na złość:-) Tak to dosłownie
      wygląda. A jak siostra wrzuca jakiś pokarm do miski to pierwszy idzie kot, a
      pies czeka w kolejce. I z tej dwójki ja osobiście wolę kota:-)
      • drcarlos Re: Mam problem........ 27.02.04, 21:33
        tak to jest, ze mały a najwiecej szczeka (miałczy ;D)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka