Dodaj do ulubionych

"Trudne" potrawy

18.11.09, 11:51
Czy zetknęliście się kiedyś na przyjęciu czy w restauracji z
potrawami, które trudno było jeść w sposób kulturalny i estetyczny,
albo w ogóle nie wiedzieliście, jak to jeść? Coś jak np. sushi z
podanymi pałeczkami? Ja mam, szczerze mówiąc, problemy z jedzeniem
ryby nieobranej z ości, np. pstrąga. W domu (a na różne święta
przyrządza się go u mnie, sama nieraz go smażę) mogę po prostu
wyciągnąć ość palcami z ust, ale co zrobić, kiedy gdzieś poza domem
trafi mi się ość - jak się jej kulturalnie pozbyć? Bo przecież nie
wyobrażam sobie, żebym miała ją połknąć i narażać zdrowie!
Czekam na Wasze doświadczenia z różnymi potrawami, które trudno było
odpowiednio jeść. Jak sobie poradziliście? No i jakieś sugestie na
przyszłość, jak sobie radzić z różnymi dziwnymi lub dziwnie podanymi
smacznymi kąskami.
Obserwuj wątek
    • quba Re: "Trudne" potrawy 18.11.09, 17:05
      Jesli Ci sie juz trafi w ustach osc, to musisz ja wyjac palcami,
      inaczej nie da rady.
      A nie potrafisz tak jesc ryby za pomocą sztuccow, zeby pozbawic rybe
      osci zanim wlozysz ja sobie do ust?
      Jakos nie mam klopotow ze spozywaniem potraw, zwlaszcza, ze do
      roznych dan sa przeznaczone rozne, specjalne sztucce.
      Pozdrawiam
      • yasemin Re: "Trudne" potrawy 19.11.09, 22:02
        A nie potrafisz tak jesc ryby za pomocą sztuccow, zeby pozbawic
        rybe
        > osci zanim wlozysz ja sobie do ust?
        Staram się, ale nie zawsze jest to takie proste- oczywiście że
        pstrąga najpierw poabawiam szkieletu, starając się maksymalnie
        oddzielić go od mięsa, ale zawsze poostaje tam trochę drobniejszych
        ostek, które się tam "ukrywają" dopóki kawałek ryby nie trafi do
        ust...
    • kol.3 Re: "Trudne" potrawy 18.11.09, 17:15
      Ość wypluwa się delikatnie na widelec i odkłada na bok talerza.
      • chantal10 Re: "Trudne" potrawy 20.11.09, 10:56
        Jesteś pewny (pewna), że na pewno się wypluwa?
        • marguyu Re: "Trudne" potrawy 20.11.09, 11:31
          Wypluwa w sensie dyskretnego przesuniecia osci z ust na widelec i
          jeszcze bardziej dyskretnego odlozenia jej na boku talerza.
          Nie ma mowy o wypluwaniu w sensie "tfuj" wink
          • kol.3 Re: "Trudne" potrawy 20.11.09, 18:54
            Dokładnie.
          • banitka51 Re: "Trudne" potrawy 06.12.09, 00:12
            nie na widelec, a do serwetki, przyłożonej do ust (nie na odległośćsmile). Na
            sztućce, którymi się je nic się nie wypluwasmile)
            • kol.3 Re: "Trudne" potrawy 06.12.09, 08:38
              Przypominam że serwetkę masz rozłożoną na kolanach, co dalej robisz z
              tą wyplutą ością w serwetce?
              • banitka51 Re: "Trudne" potrawy 06.12.09, 23:27
                chodzi oczywiście o papierową serwetkę, sądziłam, że to oczywistesmile) na kolanach
                rozkłada się z zasady z tkaniny.
                • kol.3 Re: "Trudne" potrawy 07.12.09, 17:45
                  To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
                  A jeśli jest to przyjęcie z serwetką tkaninową, to co się dzieje z
                  ością? Serwetek papierowych wtedy nie podają.
                  Jeśli masz serwetkę papierową, to w czasie posiłku leży ona z Twojej
                  lewej strony na stole i co dalej się dzieje z serwetką po usunięciu w
                  nią ości z ust?
                  • banitka51 Re: "Trudne" potrawy 10.12.09, 23:16
                    nie rozumiem, skąd te obiekcje. Jeśli jest to stół, przy którym nie ma żadnych
                    serwetek (ława w gospodzie?smile) to plujta gdzie chceta. Zawsze po skończeniu
                    jedzenia papierową serwetkę zużytą kładzie się na talerzu. Nigdy widok dla
                    współbiesiadników kogoś wypluwającego (choćby i najbardziej dystyngowanie)
                    cokolwiek na sztućce nie jest miły. Sztuka pozbycia się ości jest prosta -
                    podsuwa się toto językiem do ust, przykłada serwetkę - i po problemie. Wystarczy
                    poćwiczyć. Oczywiście ości nie znajduje się w ustach dużo, bo na talerzu przy
                    pomocy sztućców każdy oddziela, co widzi.
                    Zasada niewypluwania na sztućce, którymi się je dotyczy także ziarenka pieprzu z
                    zupy itp. Serwetki papierowe po to są.
                    • kol.3 Re: "Trudne" potrawy 11.12.09, 13:06
                      Niestety nie odpowiedziałaś na moje pytania. W świecie sv papierowe
                      serwetki w zasadzie pojawiają się dość rzadko.
                      Ziarnko pieprzu jest doskonale widoczne i nie ma powodu aby trafiło na
                      łyżkę.
                      • banitka51 Re: "Trudne" potrawy 11.12.09, 20:31
                        żyję sporo lat, ale jeszcze nigdy nie byłam przy stole, przy którym byłyby TYLKO
                        tkaninowe serwetki, szczególnie, gdy to nie deser, a potrawy "do plucia".
                        Odpowiem - choć to oczywiste - jest w takiej sytuacji jednorazowa chusteczka..
                        Serwetkę/chusteczkę możesz odłożyć na tkaninową na kolana, dopóki nie skończysz
                        jeść. Przepraszam, że nie odpowiadałam na Twoje pytania, odpowiedzi wydawały mi
                        się oczywistesmile)
                        Ziarnko pieprzu/ziela angielskiego może się przemycić do ust, bo w towarzystwie
                        się nie je, wgapiając cały czas w talerzsmile) A zdarzają się desery/kompoty z
                        owocami z pestkami...
                        • banitka51 Re: "Trudne" potrawy 11.12.09, 20:34
                          Świat sv bez papierowych serwetek? Skąd taki pomysł? SV ma ułatwiać współżycie,
                          a przeróżne papierowe serwetki, których zalew w każdym sklepie, są niezgodne z
                          sv czy też wg Ciebie służą do... no właśnie, do czego?smile)
                          • kol.3 Re: "Trudne" potrawy 12.12.09, 09:23
                            Może uporządkujmy:
                            1. Serwetka tkaninowa rozkładana na kolanach po posiłku jest składana
                            i zostawiana po lewej stronie, nie wyobrażam sobie żeby w nią pluć
                            czymkolwiek, zwykle gdy się podaje serwetki tkaninowe nie podaje się
                            papierowych;
                            2. Serwetka papierowa znajduje się przed posiłkiem po lewej stronie
                            nakrycia, wycierając usta odkładamy ją w to samo miejsce, nie
                            wyobrażam sobie aby pluć ościami w serwetkę a potem odkładać ją na
                            stół;
                            3. Czy dobrze zrozumiałam, że pestki z owoców również usuwasz w
                            serwetkę?
                            4. Serwetki papierowe zarezerwowane są raczej dla przyjęć o niższej
                            randzie, zaimprowizowanych stąd moja uwaga,
                            5. Serwetki papierowej po posiłku nigdy nie odkłada się na talerz,
                            składa się ją po lewej stronie talerza.
                            6. Obstaję przy składaniu widelcem ości na brzegu talerza.
                            • banitka51 Re: "Trudne" potrawy 12.12.09, 10:42
                              Obstawaj przy swoim, wypluwaj ości na widelec czy pestki na łyżkę, Twoje prawo.
                              Nie zanosi się na nasze wspólne biesiadowanie, więc odruchy wymiotne mi nie
                              grożąsmile) Nie wiem, skąd wzięłaś "plucie" w serwetkę, opisałam szczegółowo sposób
                              usunięcia oścismile) Zasada, gdzie się kładzie serwetkę z kolan nie dotyczy
                              papierowej zużytej, nie zostawia się jej na stole. Na bardziej "sztywnych"
                              spotkaniach mogę traktować papierową serwetkę tak, jak chusteczkę i wyrzucam
                              przy okazji poprawiania makijażu. Papierowe serwetki może i wychodzą z mody, ale
                              nie są wbrew sv. Uczono mnie i tak podaję dalej kolejnym pokoleniom, że na
                              talerz mogą wylądować niejadalne fragmenty jak drobne kości drobiu, wyjęte z ust
                              (wyplujesz na widelec?smile), a na sztućce się nic nie wypluwa i przy tym będę ja
                              obstawaćsmile) Jak widać w wielu wypadkach, poza poradnikami sv każdy jest inaczej
                              wychowywany. Gratuluję temu, kto drobną ość z widelca zsunie bez problemu na
                              brzeg talerza, wszak sucha ona nie jest i dobrze się sztućca trzymasmile)
                              • kol.3 Re: "Trudne" potrawy 12.12.09, 11:21
                                Słowa "pluć" używam umownie.
                              • marguyu banitko :) 12.12.09, 13:33
                                ciesze sie, ze ciebie tu spotkalam, bo juz bardzo dawno
                                nie 'widzialysmy' sie smile
                                uyu, niegdys z konca swiata, teraz z Czech.

                                Wracajac do tematu watku, to co do papierowych serwetek w rodzaju
                                tych sterczacych w specjalnych stojaczkach, to np. we Francji takich
                                nie uswiadczysz.
                                Na stole sa tylko te z tkaniny, ktorymi przykrywa sie kolana.
                                Co kraj to obyczaj smile

                                ps. blog kontynuuje zywot w innej formie i pod innym tytulem.
                                • banitka51 Re: banitko :) 12.12.09, 14:16
                                  margo - co do serwetek, czy ich braku - są chusteczki jednorazowesmile) a co do
                                  bloga Twojego - w pewnym momencie się pogubiłam w możliwościachsmile) zajrzę, pozdr
    • ampolion Re: "Trudne" potrawy 28.11.09, 20:36
      Rosół z długim, nitkowym makaronem: jak toto utrzymać na łyżce? No bo
      przecież nie jak spaetti z pomocą widelca (czy też na odwrót).
      • bo1 Re: "Trudne" potrawy 02.12.09, 12:29
        Właśnie. Toteż przyrządzając rosół czy inną zupę, trzeba pamiętać,
        by jej stałe składniki nie przekraczały długości łyżki. Makaron
        powinien być odpowiednio pocięty. No ale w gościach zastajemy różnie
        przygotowane rosoły. Można się poratować, przecinając makaron na
        talerzu dyskretnie łyżką.
        • ampolion Re: "Trudne" potrawy 05.12.09, 00:36
          Włosi przerażeni, włosi im dęba stają...
        • agulle Re: rosół 06.12.09, 10:17
          wiesz trochę długo może potrwać przekrawanie łyżką makaronu w talerzu -
          inni już dawno drogie skończą.
          No właśnie rosół z makaronem często powoduje też u mnie mokrą brodę i
          posiłkuję się serwetką niemalże po każdym kęsie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka