Dodaj do ulubionych

Rodzinnie.. ;/

29.08.10, 22:04
Udzielam korepetycji z angielskiego. W zeszłym roku dałam się 'wkręcić' w
niezbyt fajną sytuację, mianowicie uczyłam moją 7-letnią siostrę cioteczną, w
dodatku to ja co tydzień do niej dojeżdżałam. Miało to miejsce w każdą
niedzielę, chodziłam do ciotki z mamą na obiad, a potem uczyłam małą. Te
obiady odbierałam jako formę zapłaty, tzn. nie zostało to tak nigdy otwarcie
nazwane, ale kasy za lekcje nie brałam. Mniemam więc, że ciotka chciała
odwdzięczyć mi się w jakiś inny sposób, choć obiady i tak przygotowywała
babcia (jej mama), gdyż mieszkają razem. W czerwcu, po ostatnich zajęciach
dostałam od babci książkę i bukiet kwiatów. Chciałabym zaznaczyć, że te lekcje
wcale nie były mi na rękę. Generalnie nie uczę dzieci, lepiej się czuję w
nauczaniu młodzieży i dorosłych, generalnie nie przepadam za dziećmi. W
zeszłym roku miałam dużo wolnego czasu, jednak czułam się mimo wszystko
wykorzystywana.
W tym roku dziadkowie dziewczynki ze strony ojca zaproponowali ciotce, że będą
opłacać jej lekcje angielskiego (są to dziani ludzie) i zapytali, jak w tym
roku ma wyglądać nauka. Ciotka powiedziała, że szkoła językowa nie spełniła
swej funkcji (mała chodziła tam w roku poprzedzającym naszą naukę) i że
najlepsze efekty były, gdy mała uczyła się ze mną. Nie wiem, jak się zachować
w tej sytuacji. Nie mam ochoty jej uczyć, zwłaszcza, że w tym roku doszły mi
nowe obowiązki. Mam kilkanaście osób na korepetycje, zaczynam studia zaoczne w
innym mieście, będę pracować w szkole językowej. Dziadkowie małej są naprawdę
bogaci i nie rozumiem, czemu to ja miałabym uczyć dziecko, zwłaszcza, że
ciotka zna mój stosunek do tego wszystkiego. Ostatnio powiedziałam, że się
zgadzam, pod warunkiem, że ktoś będzie przywoził małą do mnie. Ale wiecie co?
Naprawdę nie mam na to czasu ani ochoty, a kasy wiadomo-brać nie wypada. Czy
widzicie jakieś rozwiązanie tej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • anaiss Re: Rodzinnie.. ;/ 29.08.10, 22:08
      Zwyczajnie odmów, tłumacząc się nowymi obowiązkami i polecając jakąś dobrą szkołę językową lub korepetytora dla dziewczynki.
      • pretensjaa Re: Rodzinnie.. ;/ 29.08.10, 22:14
        Ech, gdyby to było takie proste... Gdy próbowałam się tak wykręcić, padały
        teksty w stylu: Och, to tylko godzinka tygodniowo, jeszcze bez wychodzenia z
        domu itd. W dodatku babka zabiera zdanie, że mała chce ze mną, no jak to, chyba
        nie odmówisz małej? Itp. itd. W praktyce naprawdę nie jest to takie proste.
        • cytryna76 Re: Rodzinnie.. ;/ 29.08.10, 22:45
          Skoro sama zakładasz, że odmówić "nie sposób" i "nie wypada", musimy założyć, że te lekcje jednak będą się odbywać.
          W tej sytuacji dlaczego nie pobierać wynagrodzenia za te zajęcia?
          Napisałaś,że dziadkowie małej są w stanie podołać regularnym opłatom. Dlaczego więc nie określić stawki - powiedzmy atrakcyjnej, trochę niższej niż dla obcej osoby? Przypuszczam, że oni mogą poczuć się lepiej wiedząc, że nie robisz tego za darmo (zwłaszcza że z tego co piszesz nie będzie już obiadów w rewanżu) , a i Ty zmuszona do robienia tego, czego nie lubisz, nie będziesz czuła się tak wykorzystywana.
          Zawsze możesz zasugerować, że masz sporo chętnych uczniów i musisz zrezygnować z tych lekcji, by w tym czasie przyjąć małą. Poza tym przygotowywanie materiałów też kosztuje. Nie wiem dlaczego masz jeszcze dokładać do interesu.
          Rodzina chyba rozumie, że udzielasz lekcji zawodowo i co innego pomóc komuś w pracy domowej z doskoku, a co innego rezerwować dla kogoś czas regularnie przez 10 miesięcy.
          Skoro nawet podjęcie studiów i mnóstwo obowiązków nie są dla nich argumentem, nie widzę innego wyjścia.
        • totorotot Re: Rodzinnie.. ;/ 05.09.10, 23:36
          Wiesz, wchodzisz w zycie, warto być w "dorosłości" wyposażonym w tak wspaniałą cechę jaką jest asertywność. Tak więc powiedz wprost: niestety, nie mam możliwości uczyć w tym roku Kasi. Niestety, jest to nie możliwe.
          Dlaczego?- pyta babcia
          Ponieważ nie mam takiej możliwości, przykro mi.
          Ale upiekę twoje ulubione ciasto
          Dziękuję, doceniam to, jednak jak już powiedziałam, że niestety nie.


          Nie tłumacz się, nie podawaj żadnych powodów, jedyny powód: BRAK TAKIEJ MOŻLIWOŚCI smile
          • totorotot Re: Rodzinnie.. ;/ 05.09.10, 23:37
            łojeny ale byk-oczywiscie winno byc "niemozliwe"
    • prochottka1 Re: Rodzinnie.. ;/ 29.08.10, 22:43
      potraktuj dziewczynke jak kazda inna osobe ktörej udzielasz lekcji
    • e.kiwi Re: Rodzinnie.. ;/ 30.08.10, 18:50
      Może tak: "Nie chę was stawiać w niezręcznej sytuacji, zwykle biorę XX
      zł za godzinę lekcyjną/zegarową, ale od Ani oczywiście wezmę niższą
      stawkę, proponuję XX zł".
      Jeśli się naburmuszą, to ich problem.W końcu gdybyś była taksówkarzem a
      rodzina oczekiwałaby, że będziesz dziewczynkę wozić raz w tygodniu np
      na basen, normalne byłoby, że nie robisz tego za darmo.
      • velluto Re: Rodzinnie.. ;/ 31.08.10, 10:53
        e.kiwi napisała:

        > Może tak: "Nie chę was stawiać w niezręcznej sytuacji, zwykle biorę XX > zł za
        godzinę lekcyjną/zegarową, ale od Ani oczywiście wezmę niższą > stawkę,
        proponuję XX zł".

        Ale dlaczego ma poświęcać resztkę swojego czasu wolnego, i do tego jeszcze
        tracić pieniądze oferując upust za niechciane zajęcia?

        Skoro trudno się powiedzieć wprost - to ja bym zastosowała unik - w weekendy
        prowadzę kurs/ mam zajęcia na uczelni/lektorat, cokolwiek. W tygodniu masz czas
        tylko 19-20. Bardzo wątpię, czy o tej porze komuś będzie się chciało wozić
        dziewczynkę.
        • pretensjaa Re: Rodzinnie.. ;/ 31.08.10, 14:17
          Czytasz w moich myślach, Velluto. smile Chyba nie mam innego wyjścia. Wierzcie mi,
          na co dzień jestem osobą asertywną, ale z tą rodziną się nie da. Najgorsza jest
          babka. Potrafi coś zagadać o nauce dziecka, ja coś odchrząknę wymijająco, a ona
          na to, że w tym tygodniu upiecze mi ulubione ciasto itd. tak jakby chciała mnie,
          nie wiem, czy to dobre określenie, przekupić? Ten ciągły nacisk jest nie do
          zniesienia. Wczoraj dzwoniła ciotka i nie odebrałam, ale wiem, że takie uniki
          nie sprawdzą się na dłuższą metę. uncertain
          • prochottka1 Re: Rodzinnie.. ;/ 31.08.10, 18:04
            mozesz tez powiedziec ze masz czas tylko rano od 10 -12
            wtedy dziecko jest w szkole
          • velluto Re: Rodzinnie.. ;/ 01.09.10, 13:25
            Jak łgać, to koncertowosmile

            Do ciotki oddzwoń i wyjaśnij, że czekasz na ustalenie grafiku zajęć na
            uczelni/w pracy. Uprzedź, że w pracy oczekują, żebyś zastępowała
            koleżankę w ciąży, która często jest na zwolnieniu i trudno ci
            przewidzieć kiedy będziesz miała wolne, dlatego musi brać pod uwagę, że
            zajęcia z małą mogą być nieregularne. Może się zrazi?
    • zwierze_futerkowe Re: Rodzinnie.. ;/ 01.09.10, 00:06
      Po pierwsze, nie rozumiem, dlaczego uważasz, że nie wypada Ci brać kasy za te
      lekcje. Zajmujesz się nauczaniem zawodowo (albo prawie zawodowo), tak? Więc jest
      to Twoja praca, nieważne, rodzina czy nie rodzina.

      Po drugie, kwestia "jak odmówić" jest już chyba nieaktualna, skoro powiedziałaś,
      że się zgadzasz pod warunkiem dowożenia dziewczynki do Ciebie. Zgodziłaś się,
      trudno, musisz się ten rok przemęczyć. Tylko uprzedź rodzinę, że to ostatni rok,
      bo wolisz się specjalizować w nauczaniu dorosłych.

      A jeśli nie chcesz jej uczyć, bo sprawia Ci kłopoty na lekcji (np. jest
      niegrzeczna albo lekceważy Twoje polecenia), powiedz o tym jej matce, tak samo
      jak powiedziałabyś matce obcej uczennicy.
      • totorotot Re: Rodzinnie.. ;/ 05.09.10, 23:40
        > Po drugie, kwestia "jak odmówić" jest już chyba nieaktualna, skoro powiedziałaś
        > ,
        > że się zgadzasz pod warunkiem dowożenia dziewczynki do Ciebie. Zgodziłaś się,
        > trudno, musisz się ten rok przemęczyć. Tylko uprzedź rodzinę, że to ostatni rok
        > ,

        Nie zgodzę się z Tobą. W każdej chwili można zmienić zdanie, plany itp. i wyjaśnić: przykro mi, plany się zmieniły w taki sposób, iż nie będę miała możliwości uczyć waszej córki, przykro mi. Mogę wam polecić moją koleżankę Krysię, bardzo dobry fachowiec i ma świetne podejście do dzieci.
    • mmena Re: Rodzinnie.. ;/ 07.09.10, 15:42
      Nie masz sie wykrecac. Masz odmowic. W przyszlym roku. W tym juz sie zgodzilas i uwazam, ze powinnas z umowy sie wywiazac, a nie szukac - znowu - wykretow, by tego nie robic. Sprobuj raczej znalezc kogos kto w przyszlym roku zrobilby to za ciebie.
      Kase brac nalezy. Nie rozumiem czemu twierdzisz, ze nie wypada.
      • totorotot Re: Rodzinnie.. ;/ 10.09.10, 15:28
        nie musi w tym roku udzielać, doprawdy internet pęka w szwach od ogłoszeń od korepetytorów. Korepetytorzy także w ciągu roku szkolnego/akademickiego zawieszają udzielanie zajęć z powodu zmiany grafika pracy/studiów itp. i jakoś nie jest to końcem świata dla ucznia.
        Lepiej załatwić sprawę teraz-póki jeszcze wrzesień i nie ma jakiejś dramatycznej sytuacji w szkole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka