stara_dominikowa
07.02.11, 12:43
Spotkałam się już drugi raz z sytuacją dzielenia gości weselnych i nie podoba mi się to. Wygląda to tak: para bierze ślub w kościele, następnie zaprasza rodziców, babcie, ciotki i wujów na obiad. Wieczorem natomiast, spotykają się z młodymi znajomymi w klubie w ramach "imprezy weselnej".
Co to za nowy zwyczaj? Czy rodzina i znajomi nie mogą razem uczcić, jak by nie było, publicznego ogłoszenia o zawiązaniu nowej komórki? Zawsze lubiłam na weselach właśnie to, że spotyka się kilka pokoleń.
Czy tylko ja mam z tym problem?