07.10.12, 09:24
Jestem zajęty na chodniku ulicy naprawą roweru, przechodzi obok sąsiadka w podobnym wieku i nie pozdrawia dzień dobry". Czy to zgodne z savoir'em, czy też ja jako mężczyzna powinienem ją dostrzec i pierwszemu się ukłonić.
Proszę o rozstrzygnięcie
Obserwuj wątek
    • hermanius Re: Kto komu 07.10.12, 09:33
      Jeśli chcesz się sąsiadce "pierwszemu ukłonić", to ustalmy czy sąsiadka jest kobietą czy mężczyzną!
      Oczywiście, że kobiecie na ulicy pierwszy się kłaniasz.
      • no_okki Re: Kto komu 07.10.12, 09:54
        = zwykle osoba nadchodząca pierwsza się kłania; w tym jest szkopuł. Moim zdaniem wtedy płeć nie gra roli
        • hermanius Re: Kto komu 07.10.12, 10:13
          Masz rację, tyle że o zasadzie: mężczyzna kobiecie wiedzą wszyscy, natomiast, że idący stojącemu, sąsiadka niekoniecznie musi wiedzieć. Niby to jej nie tłumaczy, ale po co narażać się, że obrazi się. Korona z głowy nie spadnie jak stojący mężczyzna pierwszy się ukłoni. Tam gdzie dwie zasady są sprzeczne lepiej wybrać tę powszechnie znaną.
          • no_okki Re: Kto komu 07.10.12, 10:29
            jasne, że lepiej być dżentelmenem niż nim nie być i to taka puenta naszej dyskusji
    • nchyb Re: Kto komu 07.10.12, 11:30
      mężczyzna zazwyczaj pierwszy kłania się kobiecie, a osoba przychodząca - tej już będącej gdzieś tam smile

      W tym przypadku moim zdaniem jako pierwsze powinno się ukłonić, przywitać, to które z was pierwsze dostrzeże sąsiada. Czyli ani korona sąsiadce nie spadnie z głowy gdy przywita się pierwsza, ani ty nie jesteś źle wychowany, jeżeli będąc zajęty naprawą, jako pierwszy nie dostrzeżesz sąsiadki...

      a znając życie - pierwsze ukłoni się to grzeczniejsze lub żadne wink
    • bo1 Re: Kto komu 08.10.12, 09:24
      Osoba nadchodząca kłania się pierwsza. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by zbliżającego się znajomego pozdrowić pierwszemu lub przywitać się równocześnie.
      • nm.buba011 Re: Kto komu 08.10.12, 15:55
        bo1 napisała:

        > Osoba nadchodząca kłania się pierwsza. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie,
        > by zbliżającego się znajomego pozdrowić pierwszemu lub przywitać się równocześ
        > nie.



        - jesteś w błędzie, podobnie jak piszący powyżej, przed Tobą.
        Osoba będąca w ruchu kłania się dlatego jako pierwsza, bo w przeciwnym przypadku, osoba naprawiająca rower, musiałaby tą czynność przerwać i przyjąć postawę stojącą - właściwą, dla pozdrowienia zgodnego z wymogami s-v.

        Kłaniające się nam, jako pierwsze, kasjerki w marketach... siedzą.
        Wypełniają tym samym "normy" pracodawców-ignorantów, a nie... savoir-vivre'u.
        • bo1 Re: Kto komu 08.10.12, 18:58
          Ty błądzisz. I nie czytasz uważnie. Zasada jest taka, że nadchodzący pozdrawia tego, kto tkwi już w jakimś miejscu i naprawa roweru nie ma nic do rzeczy. Wątek dotyczy osoby znajomej, a nie jakiejś obcej i spokojnie można zastosować jeszcze inną zasadę, a mianowicie, że pierwszy kłania się grzeczniejszy. Wtręt o kasjerkach nie na temat.
          • nm.buba011 Re: Kto komu 08.10.12, 22:11
            bo1 napisała:

            > Ty błądzisz. I nie czytasz uważnie.

            - uwaga niezasadna.

            > Zasada jest taka, że nadchodzący pozdrawia
            > tego, kto tkwi już w jakimś miejscu i naprawa roweru nie ma nic do rzeczy.

            - ma. Jak napisałem wcześniej, nie można pozdrawiać, jednocześnie reperując rower.

            > Wątek dotyczy osoby znajomej, a nie jakiejś obcej

            - obcej, to poza wyjątkami nie pozdrawiamy, a zwłaszcza na ulicy.

            > i spokojnie można zastosować jes
            > zcze inną zasadę, a mianowicie, że pierwszy kłania się grzeczniejszy.

            - to jest zasada stosowana przez ignorantów.
            Powód.
            Pozdrawiając kogoś wbrew zasadom pierwszeństwa, stawiamy tą osobę w bardzo kłopotliwej sytuacji, poniekąd sugerując jej brak wychowania czy refleksu.


            > Wtręt o kasjerkach nie na temat.

            - na temat. Pokazuje zachowanie niezgodne z zasadami s-v, notabene, podobne do Twojego stwierdzenia, jakoby grzeczniejszy, bo pierwszy... pozdrawia.
            • bene_gesserit Re: Kto komu 08.10.12, 22:55
              nm.buba011 napisał:


              > - ma. Jak napisałem wcześniej, nie można pozdrawiać, jednocześnie reperując row
              > er.

              To prawda, zwłaszcza jak się reperuje ustami. Wtedy jest bardzo trudno. I śrubką można się zakrztusić oraz umrzeć.
              • nm.buba011 Re: Kto komu 08.10.12, 23:10
                bene_gesserit napisała:

                > nm.buba011 napisał:
                >
                >
                > > - ma. Jak napisałem wcześniej, nie można pozdrawiać, jednocześnie reperuj
                > ąc row
                > > er.
                >
                > To prawda, zwłaszcza jak się reperuje ustami. Wtedy jest bardzo trudno. I śrubk
                > ą można się zakrztusić oraz umrzeć.

                - dziwi mnie, że Ty bywalczyni tego forum, nie rozumiesz, prostej zasady,
                że inicjujący pozdrowienie powinien to robić jedynie... stojąc.
                Ta zasada nie dotyczy odpowiadającego na owe pozdrowienie.

                Masz rację, pozdrawiając należy także wyjąć przedmioty znajdujące się w ustach.
                Szczególnie papierosy, lizaki. Niektórzy mechanicy trzymają w ustach latarki, wspomniane śrubki, druciki. Widziałem.
                • bene_gesserit Re: Kto komu 08.10.12, 23:18
                  Nie mogę pisać, bo się śrubką zakrztusiłam. Ze śmiechu.
                  • nchyb Re: Kto komu 09.10.12, 06:48
                    Bene, śrubkę należało delikatnie i dyskretnie wykasłać, następnie od roweru się poderwać i w pas kłaniając - czcigodną sąsiadkę powitać wink
                    • bene_gesserit Re: Kto komu 09.10.12, 07:08
                      A ja myślę, ze pierwszy powinien ukłonić się rower.
                      • bo1 Re: Kto komu 09.10.12, 08:54
                        Też tak myślę. Pod warunkiem, że stoi, a nie siedzi akurat w kasie...
                        • nchyb Re: Kto komu 09.10.12, 11:03
                          wszystko zależy od płci tegoż roweru, bo może to damka ...
                          • nm.buba011 Re: Kto komu 09.10.12, 12:35
                            nchyb napisała:

                            > wszystko zależy od płci tegoż roweru, bo może to damka ...






                            - to bardzo typowe zachowanie.
                            Nie mając nic merytorycznego do powiedzenia, próbujemy temat, rozmówcę ośmieszyć.


                            Oczywiście, że gratuluję niezwykle błyskotliwego poczucia humoru.


                            Należy pamiętać, że powitanie jest najistotniejszym elementem naszej komunikacji, a niestety totalnie ignorowanym.


                            Oscar Wilde dawno temu zauważył, że dobre wychowanie zamyka wiele... drzwi.
                            • zas_ale_pyra Re: Kto komu 09.10.12, 20:17
                              Nie dziwne, że przed Oskarem Wilde wiele drzwi się zamykało.
                              Jego, hmmm, orientacja seksualna, nie była preferowana przez ludzi posługujących się wyszukanym s-v.
                              Prawdopodobnie pasowałaby tu uwaga księcia (z "Lalki") o Molinarim: "Tak. Będziemy go przyjmować. W przedpokoju".
                              • nm.buba011 Re: Kto komu 09.10.12, 22:47
                                - bardzo dużo napasałeś o... sobie.
                                • zas_ale_pyra Re: Kto komu 09.10.12, 23:59
                                  Nie "pasałem" np... nierogacizny, z Wszechwiedzącym Panem Bubą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka