Dodaj do ulubionych

Domowe obuwie, strój

04.02.14, 11:16
Zainspirowana watkami Damy o absurdach smile oraz wypowiedziami Buby (tymi o drogowskazachsmile) takie mam zapytanie.
Otóż - wszyscy wiemy, ze podczas wizyt obowiązuje strój wizytowy oraz takie obawie - także gospodarza.
No, ale skoro w bliskiej relacji nie należy naginać i przekrzywiać "doskonałego drogowskazu" w postaci zasad SV, to coś takiego, jak domowy strój i obuwie nie mają racji bytu.

Od razu zastrzegam - pod "domowy strój" rozumiem nie poszarpane dresy i rozczłapane kapcie, ale np. porządne dresy i takiez kapcie, legginsy + koszulka + klapki, jeansy+ sweterek + kapcie (co tam kto woli).
Skoro nie wolno w bliskich relacjach zmieniac "drogowskazu" to nie ma opcji, ze przy domownikach prezentujemy się w ww. strojach. Domownik też człowiek, a relacja nie ma znaczenia- kulturalnie jest być "na wizytowo" zatem zarówno strój, jak i bity mają być jak na wizytę.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 12:42
      Nie mam "domowego" stroju. Nie cierpię legginsów, dresów, podomek itp i nie mam potrzeby posiadania takich ubrań. Nawet mój strój na gimnastykę jest elegancki smile
      Pantofle domowe to klapki, albo miękkie, skórkowe balerinki na płaskiej podeszwie.
      Jak gorzej się czuję, planuję się położyć wcześniej, nie przewidując wizyt, itp. to wkładam szlafrok. Posiadam dwa typy - gruby płaszcz kąpielowy do owinięcia się i lekkie szlafroczki sukienkowe - z rękawami, choć ten na upały jest z jedwabiu, które można bez problemu użyć nawet w hotelu.
      Mąż po powrocie z pracy przebiera spodnie garniturowe na jeansy i zdejmuje marynarkę, wkładając jak mu chłodno sweter lub czasami bonżurkę. W czasie upałów nosi w domu koszulki polo.
      • kora3 Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 12:58
        szlafrok czy bonzurka to nie są bynajmniej stroje na wizyty, także w roli gospodarza, przyznasz? smile
        • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 13:19
          kora3 napisała:

          > szlafrok czy bonzurka to nie są bynajmniej stroje na wizyty, także w roli gospo
          > darza, przyznasz? smile

          A to niby dlaczego? Bonżurka marynarkowa jak najbardziej się nadaje, wręcz w tym celu została stworzona smile
          Szlafroczki moje też się nadają. Zapewniam, że nie zorientowałabyś się, że to nie sukienka, gdybyś wpadła nieoczekiwanie. Listonoszowi można w nich spokojnie otworzyć drzwi smile Ale nie, nie przyjmuję w nich gości, ani nie wkładam codzienne, są raczej na sytuacje awaryjne.
          • kora3 Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 13:27
            aqua48 napisała:
            >
            > A to niby dlaczego? Bonżurka marynarkowa jak najbardziej się nadaje, wręcz w ty
            > m celu została stworzona smile


            Nie zdziwiłabyś się gdyby tak podjał Cię gospodarz np. na urodzinachj?

            > Szlafroczki moje też się nadają. Zapewniam, że nie zorientowałabyś się, że to n
            > ie sukienka, gdybyś wpadła nieoczekiwanie



            Nie wpadam nieoczekiwanie smile

            . Listonoszowi można w nich spokojnie
            > otworzyć drzwi smile


            Listonosz to nie gośc

            Ale nie, nie przyjmuję w nich gości, ani nie wkładam codzienn
            > e, są raczej na sytuacje awaryjne.

            Aquo - watek jest nieci prześmiewczy smile Skoro niektórzy twierdzą, że NIE ma rozróżnienia miedzu sytuacjami formalnymi, a nie nieformalnymi i nie ma miejsca na inne zasady SV dla obcych i bliskich, to nie ma tez opcji prezentowania się w dowolnym domowym stroju/obuwiu domownikom, nieprawdaż?
            • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 13:40
              kora3 napisała:

              > aqua48 napisała:
              > >
              > > A to niby dlaczego? Bonżurka marynarkowa jak najbardziej się nadaje, wręc
              > z w ty
              > > m celu została stworzona smile

              >
              > Nie zdziwiłabyś się gdyby tak podjał Cię gospodarz np. na urodzinachj?

              Zdziwiłabym się, bo urodziny to sytuacja oficjalna, wymaga marynarki. Nie zdziwiłabym się gdyby podjął mnie tak kolega do którego wpadłam po południu załatwić pewną sprawę.

              > nie ma tez opcji prezentowania się w
              > dowolnym domowym stroju/obuwiu domownikom, nieprawdaż?

              O tym właśnie piszę, my tak nie robimy. Nie ma opcji siedzenia w domu w dresie, lub stroju w którym nie można w razie potrzeby przyjąć niespodziewanego gościa.

              • kora3 Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 14:03
                aqua48 napisała:
                > Zdziwiłabym się, bo urodziny to sytuacja oficjalna, wymaga marynarki. Nie zdziw
                > iłabym się gdyby podjął mnie tak kolega do którego wpadłam po południu załatwić
                > pewną sprawę.


                aaaaaa no to jak widać jednak rozróżniasz sytuacje/osoby oficjalne i nie?smile
                >
                > O tym właśnie piszę, my tak nie robimy. Nie ma opcji siedzenia w domu w dresie,
                > lub stroju w którym nie można w razie potrzeby przyjąć niespodziewanego gościa


                wg mnie nie wypada w szlafroku
                • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 16:26
                  kora3 napisała:

                  > Nie ma opcji siedzenia w domu
                  > w dresie, lub stroju w którym nie można w razie potrzeby przyjąć niespodziewanego
                  > gościa
                  >
                  > wg mnie nie wypada w szlafroku

                  A szlafroczek typu peniuar jest dopuszczalny?

                  • nm.buba011 Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 17:47
                    aqua48 napisała:

                    > kora3 napisała:
                    >
                    > > Nie ma opcji siedzenia w domu
                    > > w dresie, lub stroju w którym nie można w razie potrzeby przyjąć niespodz
                    > iewanego
                    > > gościa
                    > >
                    > > wg mnie nie wypada w szlafroku
                    >
                    > A szlafroczek typu peniuar jest dopuszczalny?

                    - wybitny dyrygent może rozstrzygnąć jakiekolwiek wątpliwości, skoro tak się ubrał, jako gospodarz koncertu oglądanego przez miliard telewidzów.

                    https://www.savoir-vivre.pl/f17/attachment.php?attachmentid=204&d=1388577433
                    https://static.polskieradio.pl/files/bdcba8af-2d45-4acc-8113-5edd4d50ee8e.file
                    Takie bajkowe dane podaje coraz mniej kontaktujący z rzeczywistością BK.
                    To już jednak całkiem inny temat.
                    • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 21:12
                      nm.buba011 napisał:
                      > >
                      > > A szlafroczek typu peniuar jest dopuszczalny?
                      >
                      > - wybitny dyrygent może rozstrzygnąć jakiekolwiek wątpliwości, skoro tak się ub
                      > rał, jako gospodarz koncertu oglądanego przez miliard telewidzów.

                      Bubo, czyżbyś miał tajne informacje na temat domowego stroju dyrygentów? No i co ma do tego mój peniuar?
                      • nm.buba011 Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 21:47
                        aqua48 napisała:

                        > Bubo, czyżbyś miał tajne informacje na temat domowego stroju dyrygentów?

                        - nie. Jak widać, jest bardzo zróżnicowany, kiedy występują oficjalnie, galowo.

                        > No i co ma do tego mój peniuar?

                        - powiązanie raczej luźne, możesz zamieścić fotkę, to może się wypowiem?
                        ***********************************************
                        www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
                        so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
                  • default Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 08:35
                    aqua48 napisała:

                    > > Nie ma opcji siedzenia w domu w dresie, lub stroju w którym nie można w razie potrzeby > przyjąć niespodziewanego gościa
                    > >
                    > > wg mnie nie wypada w szlafroku >
                    > A szlafroczek typu peniuar jest dopuszczalny?

                    Dla mnie dres lub legginsy jest strojem bardziej odpowiednim do pokazania się niespodziewanemu gościowi niż peniuar, szlafrok czy podomka. Wszak w dresie czy legginsach można spokojnie nawet wyjść na ulicę (np. do parku pobiegać), a w szlafroku - raczej nie, to strój typowo domowy, wręcz intymny.
                    • vilez Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 15:27
                      Dokładnie. W szlafroku to mogę otworzyć "na pilno" drzwi w nocy, gdy zapuka policja lub sąsiad będzie wzywał pomocy.
    • default Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 12:45
      Miałam kiedyś takiego sąsiada - jego domowy strój to był garnitur z kamizelką + koszula z krawatem. Wydaje mi się, że gdy był sam lub tylko z żoną, pozwalał sobie na zdjęcie marynarki (głowy nie dam) , ale już idąc otworzyć drzwi komuś (sąsiadowi, listonoszowi) marynarkę zakładał. Sąsiad często u nas bywał, bo było to w czasach gdy na cały blok był jeden telefon, więc nieraz przychodził z niego korzystać (lub ktoś dzwonił do niego, więc chodziłam go zawołać). Tak że miałam ogląd sytuacji smile
      Dla mnie było to dość kuriozalny zwyczaj... Ale przyznam, że miało to pewien wdzięk smile
    • malami115 Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 13:20
      Dla mnie strój domowy to legginsy + tunika. Nie widze potrzeby dla której miałabym się ubierać inaczej. Jak przychodzą znajomi to ubieram sukienkę i tyle smile
    • annthonka Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 13:35
      Po domu chodzę w dresach albo legginsach i koszulkach - są one takiej jakości i w takim stanie, że spokojnie mogę w nich otworzyć drzwi listonoszowi, zejść pobliskiego do sklepu czy nawet przyjąć niezapowiedzianego gościa.
      Jeżeli dres się rozciągnie lub odbarwi, zmienia status z "ubranie domowe" na "ubranie na treningi z psem".
      Jednak w przypadku zapowiedzianych gości dres idzie do szafy, a ja wkładam jeansy albo jakąś sukienkę - nawet jeżeli jest to tylko serdeczna koleżanka, która przychodzi na niezobowiązującą kawę.
      • aga-kosa Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 21:27
        Przypomniał mi się dowcip o strojach:
        Anglia. Niedziela rano. Pan domu wyszedł spod prysznica, na gołe ciało założył krawat. Żona się przygląda i pyta: - dlaczego chodzisz nago po mieszkaniu?
        - Niedziela. Ranek. Chcę się poczuć swobodnie...
        - To dlaczego założyłeś krawat?
        - A jak ktoś wpadnie z wizytą? aga
    • vilez Re: Domowe obuwie, strój 04.02.14, 22:14
      Ja od rana w diademie.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 08:05
        zapewnie Aqua przyjmuje gosci w takim szlafroczku - elgancko, z klasa wink

        https://ifashionwarehouse.com/images/products/large/wms/seo/plus_size_black_lace_chemise_and_g-string1.jpg

        Minnie
        • aga-kosa Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 09:07
          Zawszeć to na widok listonosza w drzwiach - można rozłożyć poły szlafroczka i z wdziękiem powiedzieć:
          - O ! Pan listonosz ! A ja taka nie ubrana. smile aga
          • annthonka Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 10:14
            A ten komentarz to miał być złośliwy czy dowcipny?
            Bo jeżeli dowcipny, to się nie bardzo udało...
          • neojeriomina Re: Domowe obuwie, strój 06.02.14, 11:14
            To inaczej leciało:
            "O, przepraszam, taka jestem" tongue_out (źródło - "Miś")
        • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 14:31
          ach_dama_byc_z_kanady napisała:

          > zapewnie Aqua przyjmuje gosci w takim szlafroczku - elgancko, z klasa wink

          Dzięki, wreszcie rozumiem co dla Ciebie Minnie znaczą słowa elegancja i klasa...
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Domowe obuwie, strój 06.02.14, 10:28
            aqua48 napisała:
            Dzięki, wreszcie rozumiem co dla Ciebie Minnie znaczą słowa elegancja i klasa...

            Ja tylko zartowalam Aquo. nie mialam nic zlego na mysli,
            a tobie przydaloby ci sie troche poczucia humoru.
            swoja droga, babka wcale nie jest taka zla - sama chcialabym tak wygladac.

            BTW - to nie ja, to ty napisalas ze w lecie chodzisz w "jedwabnym szlafroczku" itp.
            stad to zartobliwe zdjecie.
            nie wiem czy to tak elegancko sie przechwalac kto w czym kiedy i jak chodzi ubrany,
            no ale co ja tam wiem..

            Minnie
    • vilez Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 15:25
      Cóż, mój domowy strój to portki od dresu i tiszert, do tego dochodzi brak makijażu i biżuterii wszelakiej. W tymże stroju wyprowadzam również psa, tudzież skaczę do okolicznej Żabki wink Muszę mieć luz, luz, luz i wygodę smile I jeszcze raz: luz.
      Nie rozumiem, dlaczego miałabym się krępować otworzyć drzwi listonoszowi czy sąsiadce w tym stroju. Ładny, czysty, dopasowany. Czy listonosz i sąsiadka nie widzieli nigdy dresu i tiszertu?
      • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 18:23
        vilez napisała:

        > Cóż, mój domowy strój to portki od dresu i tiszert, do tego dochodzi brak makij
        > ażu i biżuterii wszelakiej.
        > Muszę mieć luz, luz, luz i wygodę smile

        Czy to znaczy, że Twój codzienny strój do pracy jest niewygodny?
        Ja używam wyłącznie wygodnych ubrań, takich w których się dobrze czuję i o których nie muszę myśleć, może dlatego nie mam potrzeby noszenia po powrocie do domu innego, domowego stroju. Jedynym odstępstwem bywa ten szlafroczek, kiedy już mam zamiar się położyć.
        • annthonka Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 19:15
          Aquo, ale zauważ, że nie każdy może do pracy chodzić ubrany jak mu pasuje, niektórych obowiązuje określony strój, bądź uniform.
          Garsonka + koszula + cienkie rajstopy lub na przykład mundur policyjny to mimo wszystko niezbyt praktyczny strój domowy.

          • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 19:45
            annthonka napisała:

            > Aquo, ale zauważ, że nie każdy może do pracy chodzić ubrany jak mu pasuje, niek
            > tórych obowiązuje określony strój, bądź uniform.

            No właśnie dlatego pytam, zdaję sobie sprawę, że mundur nie musi być wygodny smile
            Kostium już bardziej jeśli nie jest "odgórnie szyty" i może być na przykład z miękkiego materiału, lub przynajmniej żakiet z dzianiny.
            • annthonka Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 20:18
              Ale dochodzą jeszcze względy praktyczne.

              W domu czasami się sprząta, gotuje, leży na kanapie zwiniętej w kłębek oglądając telewizję... To wszystko wygodniej jest robić w dresie, niż w szytym na miarę żakiecie z najmiększej nawet tkaniny smile

              • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 20:29
                annthonka napisała:

                > W domu czasami się sprząta, gotuje, leży na kanapie zwiniętej w kłębek oglądają
                > c telewizję... To wszystko wygodniej jest robić w dresie, niż w szytym na miarę
                > żakiecie z najmiększej nawet tkaniny smile

                Cóż, ja to wszystko robię w sweterkowym żakiecie i perłach, jest mi tak zdecydowanie wygodniej i o niebo przyjemniej smile Po za tym najczęściej noszę spódnice, zatem raczej nie zwijam się..


                • annthonka Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 20:34
                  Naprawdę myjesz wannę w żakiecie i perłach?
                  • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 21:00
                    annthonka napisała:

                    > Naprawdę myjesz wannę w żakiecie i perłach?

                    Nie mam wanny..
                    • annthonka Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 21:33
                      No to kabinę prysznicową, toaletę, podłogę w kuchni...

                      Serio w perłach i w żakiecie?
                      • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 21:43
                        annthonka napisała:

                        > No to kabinę prysznicową, toaletę, podłogę w kuchni...
                        >
                        > Serio w perłach i w żakiecie?

                        Wyłącznie w samych perłach. Zdejmuję natomiast pierścionek z brylantem. Nie masz pojęcia jak łatwo nim kabinę zarysować.
                        • annthonka Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 22:47
                          aqua48 napisała:


                          > Wyłącznie w samych perłach.

                          Ha! Tu Cię mam! Nie sprzątasz w żakiecie big_grin
                        • notting_hill Re: Domowe obuwie, strój 05.02.14, 23:07
                          Wyłącznie w samych perłach. Zdejmuję natomiast pierścionek z brylantem. Nie masz pojęcia jak łatwo nim kabinę zarysować.

                          Zdziwiłabyś się, że prawie dokłądnie taki tekst usłyszałam od jednej takiej nowobogackiej - że jej brylant garnki porysował, ha!
                          • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 06.02.14, 11:17
                            notting_hill napisała:

                            > Zdziwiłabyś się, że prawie dokłądnie taki tekst usłyszałam od jednej takiej now
                            > obogackiej - że jej brylant garnki porysował, ha!

                            smilesmile
          • vilez Re: Domowe obuwie, strój 06.02.14, 17:56
            Mam wolny zawód i żadne dress-code mnie nie obowiązuje.
            Ja mam wyraźny podział na ciuchy wyjściowe (zniosę kilka godzin, ale nie dłużej) i ciuchy domowe (rozkosznie mięciutkie, luźne itd.)
        • vilez Re: Domowe obuwie, strój 06.02.14, 17:52
          Wygodny w miarę. Ale nie tak wygodny jak dres i tiszert. Nic nie jest tak wygodne, no i po co się katować jakimś paskiem od spodni czy dopasowaną koszulą. A ić! wink
          • aqua48 Re: Domowe obuwie, strój 06.02.14, 18:10
            vilez napisała:

            > Wygodny w miarę. Ale nie tak wygodny jak dres i tiszert. Nic nie jest tak wygod
            > ne, no i po co się katować jakimś paskiem od spodni czy dopasowaną koszulą. A i
            > ć! wink

            Wiesz, ja po prostu w dresie i tiszercie czułabym się jak na balu przebierańców, nikt mnie żywą nie wciśnie w tego rodzaju strój smile
            Spodnie noszę bardzo rzadko, pasków wcale. Natomiast uwielbiam miękkie sweterki i żakiety, topy i bluzki z miękko układającego się materiału, i spódnice.
            • vilez Re: Domowe obuwie, strój 06.02.14, 18:50
              W swetrze czy w żakiecie w domu za ciepło, nie wytarza się człowiek na kanapie ani z psem. W spódnicy zaś dziwnie nogi do góry trzymać, i w ogóle się wygodnie uwalić nie za bardzo. Nieeee....
              Ale, co kto lubi smile
              • annthonka Re: Domowe obuwie, strój 07.02.14, 10:32
                Vilez, gdyby nie inny nick, to pomyślałabym, że to ja napisałam smile

                • vilez Re: Domowe obuwie, strój 07.02.14, 19:25
                  smile
            • ach_dama_byc_z_kanady Re: Domowe obuwie, strój 06.02.14, 22:11
              aqua48 napisała:
              Wiesz, ja po prostu w dresie i tiszercie czułabym się jak na balu przebierańców,

              dziekuje bardzo... wlasnie sie dowiedzialam ze jestem przebierancem... https://www.freesmileys.org/smileys/smiley-shocked009.gif

              mam tez niejasne wrazenie ze prawi mi sie impertynencje miedzy wierszami...

              Minnie
            • felinecaline Re: Domowe obuwie, strój 06.02.14, 22:45
              Mam jeszcze z "krajowej" epoki mojego zycia to, ze bez umiaru korzystam z istniejacego we francuskim "art de vivre" zjawiska p.t. "robe d'hôtesse", wygodna, dobrze skrojona, ale luzna dluga suknia, troche w typie "szaty" lub tradycyjnej sukni arabskiej, z ladnego materialu, ktory ma byc miekki, dobrze sie ukladac i zanadto nie gniesc, kiedy ja przybieram rozne arcy-wygodne pozycje na kanapie; ma sie nie kojarzyc absolutnie z koszula nocna (nie posiadam zreszta takowych) i po otwarciu drzwi gosciowi nie wywolywac okrzyku wspolczucia: "o, nie wiedziala(e)m, ze jestes chora.
            • annthonka Re: Domowe obuwie, strój 07.02.14, 10:38
              aqua48 napisała:

              > Natomiast uwielbiam miękkie sweterki i żakiety, topy i bluzki z miękko układającego się materiału, i spódnice.

              Mnie z kolei nikt nie wciśnie w tego rodzaju strój. Może jak skończę 60 lat, kto wie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka