03.09.14, 14:12
Właśnie przed chwilą dyskutowałam z koleżanką. Zapytała mnie, czy uważam, że może iść na pocztę kupić kopertę, zaadresować ją przy okienku itd. Powiedziałam, że raczej tak, ale będzie w ten sposób blokować kolejkę, zapytała więc, co bym na jej miejscu zrobiła. Ja kupiłabym w sklepie kopertę, zaadresowała i dopiero poszła na pocztę. Na co koleżanka odpowiedziała mi że jest bardziej asertywna, a ja, że jestem po prostu uprzejma. I zastanawiam się teraz nad dwiema sprawami. Czy odpowiadając jej, że jestem uprzejma nie byłam przypadkiem nieuprzejma, i czy rzeczywiście nie robię jakiegoś halo z tym adresowaniem przy okienkusmile
Obserwuj wątek
    • nevada_r Re: Pocztowo 03.09.14, 14:25
      Robisz halo. Zwykle kupuje się kopertę/znaczki czy co tam potrzebne, od razu płaci się za przesyłkę, później odchodzi się na bok do stolika z długopisem (wtedy do okienka podchodzi następna , adresuje się kopertę, wtyka zawartość, zakleja i bez kolejki podaje się ją pani w okienku. Można ją też wrzucić do skrzynki.
    • gazeta_mi_placi Re: Pocztowo 03.09.14, 15:18
      Ludzie na poczcie potrafią być bezczelni. O dziwo, wcale nie starzy o których często się mówi, że są roszczeniowi i marudni, ale młodzi.
      Taka sytuacja: panienka niesie do okienka dwa lakiery do włosów, razem z kasjerką dyskutuje do jakiej koperty to włożyć, w końcu dostaje kopertę, zakleja i potem jeszcze dyskutuje czy w przypadku tej wysyłki lepsza jest opcja taka czy inna czy jeszcze inna. W końcu bierze druczek i nie ruszając się od okienka adresuje druczek.
      Albo inne bezczelne szmacisko, na poczcie kolejka, w okienku starsza kobieta obsługiwana przez kasjerkę.
      Z 25 latka wchodzi na pocztę i nawet nie pyta, nie prosi tylko informuje
      , że ona chce tylko o coś spytać, podchodzi do okienka gdzie jest obsługiwana starsza kobieta. Niestety pytanie z gatunku bardziej skomplikowanych (chodziło o jakąś sprawę dotyczącą upoważnienia osoby której ktoś z rodziny, ale mający inne zameldowanie do odbioru korespondencji), kasjerka w tym momencie odrywa się od obsługiwania starszej Pani (coś wypełniała) i tłumaczy dobrą chwilę młodej krowie co i jak, starsza Pani cierpliwie czeka.
      I co zrobić takim szmaciskom skoro kasjer nie reaguje?
      Albo jeszcze inny młodu goguś w garniturku, podchodzi do okienka "tylko po kopertę", nie prosi, nie pyta.
      Już miałam powiedzieć czy Pan może w ciąży, że bez kolejki, ale niestety miał wyliczoną kwotę więc zbyt szybko znikł sad
      A starszy z 80-letni Pan o lasce normalnie spokojnie stał i czekał na swoje miejsce.
    • azm2 Re: Pocztowo 03.09.14, 15:46
      matri_caria napisała:
      "Powiedziałam, że raczej tak, ale będzie w ten sposób blokować kolejkę, zapytała więc, co bym na jej miejscu zrobiła. Ja kupiłabym w sklepie kopertę, zaadresowała i dopiero poszła na pocztę. Na co koleżanka odpowiedziała mi że jest bardziej asertywna, a ja, że jestem po prostu uprzejma."

      I masz rację. Zachowanie się koleżanki jest nie asertywne, ale egoistyczne. Niepotrzebnie zajmuje miejsce i czas. Gdyby odeszła od okienka i zaadresowała kopertę na boku, to urzędniczka w okienku mogłaby w tym czasie obsłużyć inne osoby.

      Ciekawe, co twoja koleżanka mówiłaby, gdyby to ona musiała czekać, aż ktoś przed nią całkiem spokojnie i bez pośpiechu będzie wypełniał druczek listu poleconego, adresował kopertę itd.
      • agulha Re: Pocztowo 03.09.14, 23:14
        Nie zawsze są takie tłumy na poczcie. Bywa normalnie już. W ramach tej normalności nie trzeba już zdobywać materiałów opakowaniowych na mieście i trzymać napoczętego rulonu szarego papieru za kanapą, a sznurka w kufrze. Można te materiały kupić na poczcie, wtedy, kiedy są potrzebne. Nie widzę nic złego w przyjściu na pocztę z lakierami, nabyciu odpowiedniej koperty bąbelkowej, wsadzeniu lakierów w takową, zaadresowaniu (ktoś ma problemy z szybkim pisaniem?) i wysłaniu. Odejście od okienka i zrobienie miejsca drugiej osobie - tak, oczywiście trzeba, jeśli ma się 10 paczek po 2 lakiery, ale w przeciwnym wypadku może się głupia sytuacja zrobić. Ta następna osoba może mieć sprawę na pół godziny, a my na 3 minuty, poza tym jest system numerków kolejkowych i następni mają Cię za wroga, co się bez kolejki wpycha.
        • gazeta_mi_placi Re: Pocztowo 04.09.14, 09:47
          Na mojej poczcie często bywają większe kolejki, jak nie ma kolejki oczywiście niech każdy sobie nawet prywatne pogawędki urządza z kasjerem, ale jak jest kolejka to należy szanować czas innych. Niech każdy przyjdzie z nieopakowanym towarem, niech każdy dyskutuje z kasjerem na miejscu w co zapakować, a potem przy okienku blokując kolejkę wypełnia druczek plus dane dodatkowo na paczce (od roku należy przy paczkach wypełnić zarówno druczek jak i przepisać wszystkie dane dodatkowo na paczce, taki jest wymóg), a inni niech stoją i czekają.
          Na mojej poczcie nie ma numerków.
          Co do zakupu kopert i innych na poczcie piszę bo może komuś o skromniejszych dochodach się przydać:

          na poczcie ceny za koperty są horrendalne, lepiej kupić w zwykłym sklepie.
          Przykład - potrzebowałam koperty bąbelkowej, zapytałam ile kosztuje, 2 zł.
          Poszłam do sklepu papierniczego i tam za dokładnie tę samą kopertę zapłaciłam 1 zł. Nawet pozwoliłam sobie skomentować różnicę w cenie do sprzedawczyni, a ona że każdy właśnie tak mówi.
        • azm2 Re: Pocztowo 04.09.14, 11:11
          agulha napisała:
          "Nie widzę nic złego w przyjściu na pocztę z lakierami, nabyciu odpowiedniej koperty bąbelkowej, wsadzeniu lakierów w takową, zaadresowaniu (ktoś ma problemy z szybkim pisaniem?) i wysłaniu."

          Zobaczysz wiele złego, jeżeli klientka przed tobą:
          najpierw przedyskutuje z urzędniczką zagadnienie, jaką kopertę kupić - 1 minuta (bo trzeba się zastanowić),
          całkiem powoli i spokojnie zacznie pakować te lakiery do koperty - pół minuty,
          poprosi o drugą kopertę, bo do jednej jednak się nie mieszczą,
          powoli i spokojnie (żeby pismo było wyraźne, a zapomniała okularów) zaadresuje jedną kopertę - 1 minuta,
          powoli i spokojnie (żeby pismo było wyraźne, a zapomniała okularów) zaadresuje drugą kopertę - 1 minuta,
          powoli i spokojnie (żeby pismo było wyraźne, a zapomniała okularów) wypełni druczek listu poleconego na pierwszą kopertę - 1 minuta,
          powoli i spokojnie (żeby pismo było wyraźne, a zapomniała okularów) wypełni druczek listu poleconego na drugą kopertę - 1 minuta,
          zacznie w dużej torbie (bo to kobieta) szukać portmonetki - tylko 15 sekund,
          w portmonetce zacznie szukać drobnych, bo znaczki kosztują niecałe 8 zł, a ona ma 100 zł w jednym papierku i nie chciałaby rozmieniać - jedna minuta (bo zapomniała okularów).

          W sumie klientka stała przy okienku chyba przez 7 minut.

          Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy mają problemy z szybkim pisaniem.

          Okoliczności: nieduża poczta, trzy okienka (ale tylko dwa czynne, w drugim urzędniczka od kilku minut szuka listu poleconego i nie może go znaleźć), bez biletów kolejkowych, przestrzeń dla klientów nie większa niż 25 m2, w kolejce stoi prawie 20 osób, z tego połowa na zewnątrz, bo w pomieszczeniu trudno wytrzymać (sierpień, gorąco, klimatyzacja mało skuteczna, bo się zepsuła - tak mówi urzędniczka).

          Gdy będziesz miała takie doświadczenie, to może inaczej popatrzysz na kwestię cierpliwości i empatii dla innych ludzi, którzy nie potrafią działać tak szybko, jak ty.
          smile
    • kol.3 Re: Pocztowo 03.09.14, 19:13
      Koperty można kupić w każdym kiosku, sklepie papierniczym oraz wielobranżowym, zaadresować na spokojnie i elegancko w domu. Ludzie chyba nie mają rozeznania jak zalatwiać najprostsze sprawy życiowe.
      • agulha Re: Pocztowo 03.09.14, 23:18
        Można mieć w domu także znaczki. Ja z listami zwykłymi nie fatyguję się na pocztę - mam koperty bąbelkowe, zwykłe w wielu formatach, kopertę kipiącą od znaczków o różnych nominałach, pieczątkę "Priorytet", wagę do listów, klej, no a opłaty można sprawdzić w Internecie. Ale nie każdy dużo koresponduje czy korespondował, jak dla kogoś wysłanie listu to jest wydarzenie, to po jaki grzyb ma łazić po dzielnicy i szukać kopert po dziwnych sklepach, zamiast kupić je tam, gdzie są na 100%, czyli na poczcie! Na pocztę mam 5 minut, a papierniczy, hmm, chyba nigdzie blisko nie ma. Kiosk jest przez ścianę z pocztą, więc nie wiem, czy kopertami handluje...
        • kol.3 Re: Pocztowo 04.09.14, 07:48
          A u mnie wręcz odwrotnie. Mam obok domu samoobsługowy sklep wielobranżowy, w którym jest pełno różnych kopert mniejszych i większych, papeterii, a także sklepik z prasą i bogatym zaopatrzeniem w koperty, a poczta daleko a na niej długaśne kolejki.
    • matri_caria Re: Pocztowo 04.09.14, 08:40
      Ja wiem, że człowiek zawsze będzie sobie ułatwiał życie, ja też tak robię i to jest ok, bo dlaczego mam tracić czas i energię na jakieś bzdety, skoro mogę wszystko załatwić szybko i sprawnie w jednym miejscu. Jednak uważam też, że nie powinnam przy okazji ułatwiania sobie życia utrudniać go innym. Stanie przy okienku pocztowym, wypisywanie adresu na kopercie i wypełnianie potwierdzenia trochę trwa - i jeśli robię to ze świadomością, że za mną czeka nawet kilka osób, to mnie tam się podeszwy palą. Postępuję tak, jak bym chciała, żeby inni zachowywali się wobec mnie.
      Może to i głupie, i robię sama sobie źle, ale uważam, że jeśli ja będę wobec kogoś uprzejma, to ten ktoś może (chociaż nie ma takiego zwyczaju) kiedyś sobie pomyśli - a co mi tam, raz zaszaleję i mogę sobie pozwolić na odrobinę uprzejmości wobec innych.
      • gazeta_mi_placi Re: Pocztowo 04.09.14, 09:56
        Dokładnie, mam tak samo jak Ty, szanuję czas innych. Gdy widzę, że jest kolejka staram się załatwić swoją sprawę jak najszybciej, wyjmuję z reklamówki paczki, podaję druczki, gdy kasjer wypełnia swoje druczki proszę o podanie ceny, wtedy od razu wyjmuję portfel z torebki i pieniądze, nie czekam aż skończy wypełniać i wtedy poda cenę. Gdy zostaje mi wydana reszta od razu zgarniam wszystko na bok blatu by okienko było puste i ktoś następny mógł już z niego skorzystać, na boku już na spokojnie chowam resztę do portfela, druczek do torby itd.
        Niestety na mojej poczcie dość często są kolejki, bywa duszno, więc staram się sama jak najszybciej załatwić i dzięki temu ułatwić też życie innym kolejkowiczom.
        Niestety jestem dobrze wychowana, niestety bo w dzisiejszych czasach stosunkowo niewiele osób odwdzięcza się tym samym - liczy się tylko "ja" i "moje", innych ludzi można mieć w nosie, w końcu to tylko jacyś obcy kolejkowicze, niech sobie dłużej postoją, ja mam prawo, ja ja ja....
    • akle2 Re: Pocztowo 06.09.14, 14:42
      Gdyby tak każdy adresował przy okienku, to kolejka stałaby trzy razy dłużej. Ja mam wszystkie akcesoria w domu, łącznie z druczkami i na pocztę idę z gotowcem. Chyba że zobaczę w ostatniej chwili, że się pomyliłam w adresie, to siła wyższa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka