cinamoon0
01.11.14, 11:15
Witajcie - mam pewien problem i nie wiem, jak go rozwiązać. Mieszkam w mieszkaniu trzypokojowym, w każdym mieszka jedna dziewczyna, u mnie często (nie codziennie) przesiaduje chłopak, też zostaje na noc. Z przestrzeni wspólnej w mieszkaniu nie korzysta prawie w ogóle (poza, rzecz jasna, toaletą), nie przesiaduje w kuchni czy łazience. Pozostałe osoby z mieszkania w momencie, gdy się wprowadzały, zostały uprzedzone o tym, że chłopak u mnie przebywa i nocuje, było też uzgodnione, że nie ma problemu z przyjmowaniem gości. Przez ostatni rok ta sytuacja nikomu nie przeszkadzała, częstotliwość jego przebywania w mieszkaniu i zakres, w jakim z niego korzysta, również nie uległy zmianie, ale ostatnio współlokatorki stwierdziły, że mój chłopak się do nas właściwie wprowadził, natomiast mieszkanie jest za ciasne na 4 osoby i w tyle osób nie chcą mieszkać. Ich zdaniem powinnam je też uprzedzać o jego wizytach, bo to jest dla nich problem. Dodam, że na razie wynajęcie czegoś we dwoje nie wchodzi w grę. Nie do końca wiem, jak tę sytuację rozwiązać - liczę na Wasze porady!