Dodaj do ulubionych

Kłopotliwa odmiana nazwiska

27.04.15, 21:11
A właściwie nie tyle odmiana jest kłopotliwa, co sama "nosicielka" nazwiska.

Jest sobie pani, powiedzmy że ma na nazwisko Szala (naprawdę ma trochę inne, ale w tym stylu). Pani absolutnie nie życzy sobie, żeby ją odmieniać przez przypadki. Poprawia każdego, kto się ośmieli. Pani, na nieszczęście, pojawia się dość często w korespondencji służbowej, co powoduje kolejne dąsy z jej strony i związaną z tym pewną nerwowość ze strony piszących.

I teraz pytanie. Czy należy zastosować się do życzenia pani Szali (pani Szala???) przymykając oko na zgrzytającą gramatykę, czy też odmieniać i się nie przejmować.
Obserwuj wątek
    • robeenek Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 27.04.15, 21:23
      Tak, uważam że należy się dostosować do życzenia pani Szala. Czy to naprawdę taki problem, jeśli chodzi o zwykłe odmienianie nazwiska? Mały kłopot, a pani Szala zadowolona.

      • annthonka Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 27.04.15, 21:34
        Za to nieco mniej zadowolony autor pisma, któremu "góra" wytyka błędy w odmianie (a raczej braku odmiany) nazwiska rzeczonej pani.
        • angazetka Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 27.04.15, 21:59
          No to "górze" wytłumaczyć, w czym rzecz. I nie odmieniać, choć mnie serce polonistki boli. Ale niech ma kobita.
    • bo1 Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 27.04.15, 22:00
      Zasady polszczyzny są nadrzędne, więc odmieniać. Jeśli ta pani ma problem w własnym nazwiskiem, wstydzi się, że jest rzeczownikowe, to niech je sobie zmieni. Zmuszanie osób trzecich do łamania norm językowych jest nie na miejscu.
      • aqua48 Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 27.04.15, 22:06
        Przychylam się do odmieniania - tak działa język polski i fochy pani Szali tego nie zmienią.
        • chris1970 Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 28.04.15, 09:01
          Oczywiście, poprawność językowa jest nadrzędna niż osobiste preferencje danej osoby.
          Pamiętam historię aktorki, Hanny Skarżanki. Otrzymała ona pewnego dnia awizo z poczty. Udała się więc na tę pocztę po odbiór listu. Listu jej nie wydano, ponieważ zaadresowany był na nazwisko Hanna Skarżanka, a w dowodzie Hanna Skarga. List wydano dopiero po silnej argumentacji i interwencji u naczelnika poczty.
          Zgodnie z zasadą odmiany nazwisk kończących się w męskiej formie na literę a, do tej pani powinno się zwracać per pani Szalina.
          Dziś tę zasadę stosuje się jedynie w małych środowiskach oraz specyficznych grupach np. artystycznych. Mamy tu wspomnianą Skarżankę, Kotulankę.
          Panie te przybrały pseudonimy używając formy dla niezamężnych pań, wersja dla mężatki to Skarżyna, Kotulina. Podobnie jak moja sąsiadka zwyczajowo nazywana przez sąsiadów, panią Sowiną.
          Nazwisko to nazwisko, nawet jak jest śmieszne, czy budzące zaciekawienie, to należy się szacunek.
          Ja się obruszam, kiedy moje nazwisko nie jest odmieniane.
          • annthonka Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 28.04.15, 10:13
            Sprawa nie dotyczy bezpośrednio mnie, więc nie wiem, czy pani jest Szalina czy też Szalanka wink

            Sama zresztą uważam, że poprawność językową jest ważniejsza niż takie fanaberie.
          • kora3 Chrisie 28.04.15, 11:50
            Masz rację co do wspomnianych form, ale pamiętać należy ze w naszym jezyku jest to już forma archaiczna. W obecnych czasach raczej się tych form nie używa, a jeżeli, to tylko , ze tak powiem z inicjatywy nosicielki nazwiska. Jeszcze za moich czasów szkolnych używanie przez nauczycieli szczególnie starszej daty form panieńskich nazwisk uczennic było dość powszechne. "Wróblówna", "Kocikówna" itd. Obecnie prawie się tego nie spotyka. Np. ze znanych osób w zasadzi jedna używa formy "ówna" - Krystyna Czubówna. Pewnie pani Krystyna nie najlepiej się czuła używając formy podstawowej "Czub" i tyle. Niemiej pamiętajmy, że formy "odpanieńskie" i "odmężowskie" są po prostu niejednoznaczne i dlatego się ich unika.
            Wspomniana Hanna Skarżanka - forma odpanieńska to zarówno używana przez nią, jak i "Skargówna" (nie brzmi dobre) - odmężowskie natomiast Skargowa jak i Skarżyna. Problem polega na tym, że występują także - w każdym razie mogą - te formy jako ...podstawowej nazwiska. Na dobrą sprawę nie wiadomo czy np. pani Śnieżanka to panna o nazwisku Śnieg, czy panna/mezatka o nazwisku Śnieżanka. Albo czy pani Zarembina to żona pana Zaremby czy też niezamężna/ zamęzna pani nosząc nazwisko po prostu Zarembina. Dlatego należy mimo niekiedy słodkiego smile brzmienia takich form raczej ich unikać.
            • mmoni Re: Chrisie 28.04.15, 12:02
              O śp. prof. Tadeuszu Ulewiczu krążyła opowieść, że odmawiał studentkom wpisu do indeksu, jeżeli u góry strony nie wpisały w odpowiedniej rubryczce nazwiska z odpowiednią końcówką -anka lub -ówna. Ale profesor był rocznik 1917.

              Nieodmienianie nazwisk to jakaś plaga, nie tylko wśród tzw. zwykłych ludzi (patrz liczne wątki na "Ślub i wesele" z cyklu "czy zapraszamy Annę i Aleksandra Nowak, czy Nowaków?") ale również w mediach. Proponuję wyjaśnić szefostwu dziwactwo pani i zostawić im do rozstrzygnięcia, co wybierają - wierność zasadom poprawnej polszczyzny czy śmiertelną obrazę pani Szali/Szaliny/Szalanki i ewentualne konsekwencje wynikające z tego dla przedsiębiorstwa.
              • kora3 Re: Chrisie 28.04.15, 12:16
                Nieodmienianie nazwisk i także o zgrozo imion smile preferują przede wszystkim ci, którzy powinni nauczać, jak powinno się je odmieniać czyli ...nauczyciele. Nagminne sa dyplomy szkolne dla "Ania Nowak", "Marcel Kowalski" itd.

                Co do zaproszeń - par małżeńska noszaca to nazwisko zawsze powinna być zapisywana jako "owie" (z wyjątkiem nazwisk kończących się np. na ski - wówczas - skich). Zatem zaprasza się Annę i Adama Nowaków, adresuje Anna i Adam Nowakowie.
              • kora3 Ci jeszcze ciekawe :) 28.04.15, 12:20
                Nauczyciele niektórzy chyba nie wiedzą, że np. "Marcel", czy "Ignac" to nie są oficjalne imiona tylko zdrobnienia smile i o ile dyplom za najładniejszą piosenke dla "Marcela Kowalskiego" jest ok, tak samo, jak dla "Ani Nowak" to jednak oficjalne wpisy/opinie powinny być z użyciem imienia Marceli, bo tak owo dziecko ma na imię. smile
                • pani.mysz Re: Ci jeszcze ciekawe :) 01.05.15, 02:22
                  A tu już trzeba być ostrożnym, znam pana o imieniu Ignac, tak oficjalnie ma w akcie urodzenia.
                • kaga9 Re: Ci jeszcze ciekawe :) 01.05.15, 15:49
                  Koro, z racji wykonywanego zawodu poznałam już kilku "oficjalnych" Marcelów i tylko jednego Marcelego. To raczej kwestia, którą formę wybierają rodzice i którą akceptuje USC.
                  • kora3 Re: Ci jeszcze ciekawe :) 02.05.15, 18:37
                    Ale przecie ja piszę o znanych mi dzieciach, które noszą imiona Marceli oraz Ignacy - oficjalnie.
              • droch Re: Chrisie 28.04.15, 13:46
                Brak odmiany nazwisk w liczbie mnogiej ma niekiedy logiczne uzasadnienie i niektórzy językoznawcy uznają takie formy za dopuszczalne: sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/nazwiska-w-liczbie-mnogiej;5887.html
            • azm2 Re: Chrisie 30.04.15, 19:47
              Inne przykłady "panieńskich" nazwisk kiedyś znanych:
              Hanka Ordonówna (pseudonim? Początkowo to była chyba Hanna Ordon?)
              Barbara Ludwiżanka (Barbara Ludwig - aktorka. Za bardzo z niemiecka?)
              Regina Smendzianka (Regina Smenda - pianistka. Smenda - takie pospolite, z gminu...?)
              Ewa Szelburg-Zarembina (Ewa Szelburg-Zaremba - pisarka- również jakoś pospolicie brzmi...)
              Aleksandra Zawieruszanka (Aleksandra Zawierucha - aktorka. Czy "Zawierucha" źle brzmiało w przypadku kobiety?)
              Ewa Skarżanka (córka Hanny Skarżanki, też aktorka, krótka kariera)

              A teraz następuje raczej odmładzanie gwiazdy i zaprzyjaźnianie się z nią przez zdrabnianie imienia: wink
              Kasia Zielińska
              Kasia Cichopek
              Marysia Sadowska (już wróciła do imienia Maria)
              Kuba Wojewódzki
              Alosza Awdiejew
              itd.

              • kaga9 Re: Chrisie 01.05.15, 15:58
                azm2 napisał:

                > Inne przykłady "panieńskich" nazwisk kiedyś znanych:
                > Hanka Ordonówna (pseudonim? Początkowo to była chyba Hanna Ordon?)

                Nawet niesmile Z domu nazywała się Pietruszyńska, Maria Anna zresztą, więc "Hanka Ordonówna" to tylko (albo aż) pseudonim.
              • baba67 Re: Chrisie 02.05.15, 16:50
                Z tego co wyczytałam wynika, że Hanka Ordonówna była od razu Ordonówna bowiem taki pseudonim sceniczny sobie wybrała.A nazwisko Smenda do pianistki hm,,,jak Wydrzycki dla piosenkarza,życie ma poczucie humoru.Choć 20 lat temu właścicielem dość duzego zakładu pogrzebowego był Piotr Wystygło(może nadal jest , nie wiem)
                • chris1970 Re: Chrisie 04.05.15, 08:53
                  Pan Nicpoń - hydraulik.
                  Naprawdę nazwisko idealnie dopasowane do działalności.
                  • annthonka Re: Chrisie 04.05.15, 13:54
                    Pan Ofiara - znany adwokat prowadzący między innymi sprawy o odszkodowania.
                    Pan Beczała - doskonały śpiewak operowy.
    • kora3 Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 28.04.15, 11:59
      Wg mnie najlepiej byłoby nie kaleczyć gramatyki i nie ranic specjalnie uczuć pani Salismile
      Tzn. w miarę możliwości unikać odmiany jej nazwiska w korespondencji i oficjalnych wystąpieniach. Zatem np. zamiast "O tym mówi część raportu sporządzona przez panią Annę Salę" - "Część raportu, w której mowa o tym sporządziła pani Anna Sala" itd.
      Tam gdzie się fizycznie nie da - ja bym odmieniałasmile , bo zboczenie zawodowe nie pozwalałoby mi na gwałcenie zasad gramatyki.

      Nawiasem mówiąc - ludzi mają różne jazdy...Miałam do czynienia z typem o nazwisku "odzwierzęcym" powiedzmy "Kozioł", który nie akceptował prawidłowej odmiany swego nazwiskasmile Gdy kto pytał o "Pana Kozioła" poprawiał go na "Pana Kozła" , gdy składano zyczenia "panu Koziołowi" oburzał się, ze powinno być "Kozłu". To o tyle dziwne, że nie był to człowiek na poziomie analfabety smile
      • kopciuszek83 Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 28.04.15, 12:04
        kora3 napisała:


        > Nawiasem mówiąc - ludzi mają różne jazdy...Miałam do czynienia z typem o nazwis
        > ku "odzwierzęcym" powiedzmy "Kozioł", który nie akceptował prawidłowej odmiany
        > swego nazwiskasmile Gdy kto pytał o "Pana Kozioła" poprawiał go na "Pana Kozła" ,
        > gdy składano zyczenia "panu Koziołowi" oburzał się, ze powinno być "Kozłu". To
        > o tyle dziwne, że nie był to człowiek na poziomie analfabety smile

        I wcale nie jest analfabetą smile
        Obie formy odmiany w przypadku nazwisk są poprawne: sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/odmiana-nazwisk;3099.html
        Skoro właściciel nazwiska wolał formę regularną, należało to uszanować smile


        • kora3 Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 28.04.15, 12:11
          A to ciekawe, bo mnie uczono inaczej. Forma regularna może i jest obecnie dozwolona (jak wiele spraw w gramatyce, których nie udało się wykorzenić, jako błędy), ale brzmi czasem potwornie przekomicznie i beznadziejnie.
          • mim_maior Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 28.04.15, 13:05
            Mnie uczono z kolei (dość dawno), że obie formy odmiany nazwisk są poprawne i to właściciel decyduje, jaką wybiera - co wiąże się często z jakąś tradycją rodzinną itp. Dlatego nawet, jeśli takie nazwisko brzmi "przekomicznie i beznadziejnie", to musimy to uszanować zgodnie z zasadami sv (i gramatyki).
            Co do cudzych żądań dotyczących niedomieniania nazwiska - spotkałam się już z opiniami językoznawców, że należy tę fanaberię uszanować, choć niekoniecznie trzeba to łączyć z szacunkiem do językowych kompetencji właściciela nazwiska...
            Dlatego ja nie odmieniam nazwiska, jeśli właściciel wyraźnie i stanowczo sobie tego nie życzy. Ale co sobie myślę o intelektualnym poziomie takiej osoby, to już zupełnie inna sprawa.
      • kiwas Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 30.04.15, 08:15
        Miałem takiego samego znajomego, tylko Gołębia, który nie chciał być Gołąbem.
      • baba67 Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 02.05.15, 16:58
        A nie panu Kozłowi?Co do KOzła miał rację -obie odmiany sa dopuszczalne, tak mnie w starej jeszcze podstawówce uczono. Zainteresowana byłam bowiem miałam wśrod znajomych osobę odmieniajaca się jak Goniec zatem panna Gońcówna lub Goniecówna pani Goniec -może być bez odmiany może byc nie ma pani Gońcowej lub Goniecowej(rzadkie ale poprawne).Zreszta duzo zależy od regionu.
        • kora3 Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 02.05.15, 18:34
          Babo - wg mnie panna Goniecówna, państwo Goniecowie smile Regularnośc odmiany nazwisk nie wzięła się znikąd - wzięła się z prostej sprawy - jednoznaczności. Bo jeśli panna Goniec byłaby Gońcówną, to jak powinna nazywana być panna Gońc? Oczywiście takie nazwisko nie musi istnieć, ale to przykład.
    • rosemary84 Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 28.04.15, 21:38
      Ten wątek przypomina mi moje czasy szkolne, kiedy to uparcie wszystkich pouczałam, żeby mojego nazwiska nie odmieniać (w zasadzie tylko dlatego, że mi sie to nie podobało, bo nazwisko po odmianie brzmiało jeszcze gorzej niż podstawowa forma). Tylko, że co innego jak nastoletni młodziak ma taką fanaberię, a co innego jak dorosła osoba, która bądź co bądź zasady gramatyki języka polskiego znać powinna. Może trochę na przekór, ale ja zgodnie z zasadami odmieniałabym mimo wszystko nazwisko, względnie przy okazji wyjaśniła swoje postępowanie właścicielce nazwiska, tym bardziej, że nie będę się przecież zastanawiać czy osoba do której kieruję pismo służbowe życzy sobie odmiany swojego nazwiska czy nie.
      • aga-kosa Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 30.04.15, 16:56
        Ciekawe co na ten problem Janusz Korwin - Mikke? wink aga
        • annthonka Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 30.04.15, 17:18
          Sporo dziennikarzy nie potrafi prawidłowo odmieniać jego nazwiska, co może być irytujące.
          • kora3 Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 02.05.15, 16:27
            Generalnie to "Korwin" jako przydomek, a nie nazwisko nie powinien być odmieniany smile - wiem, zaraz się dowiem, że już się pewnie odmienia smile - ale wg tzw. starej szkoły przydomki szlacheckie się nie odmieniają. Poza tym nie rozumiem co może być trudnego w odmianie nazwiska "Mikke"
            • annthonka Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 02.05.15, 16:57
              Koro, dziennikarze i politycy dość często mówią o "Januszu Korwinie-Mikke", serio nie słyszałaś?
              • kora3 Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 02.05.15, 18:24
                Słyszałam smile ale zastanawia mnie dlaczego dość proste w odmianie nazwisko sprawia taką trudność. Po mojemu powinno być o Januszu Korwin Mikkem - bez myślnika zresztą smile
                • aqua48 Re: Kłopotliwa odmiana nazwiska 04.05.15, 14:45
                  Nazwiska polskie identyczne jak rzeczowniki pospolite powinny być odmieniane tak samo jak te rzeczowniki z wszelkimi obocznościami. Czyli pan Borek, z panem Borkiem, nie Borekiem. Pan Krzesło, z panem Krzesłem, o panu Krześle.. Korwin-Mikkego i Korwina-Mikkego widziałam wczoraj - obie formy są dopuszczalne. Jeśli pan Mikke jest herbu Korwin (jak np. Pobóg-Malinowski) to nieodmiennie, jeśli to tylko przydomek, czy zwykły człon nazwiska, to odmiennie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka