Dodaj do ulubionych

"Dociskanie" i szczerość

28.05.15, 15:37
Nieco zainspirował mnie wątek o szybkim rozstaniu, ale chodzi o prawdziwą sytuację.

Niedawno w moim mieście pojawił się mój dawny znajomy, z którym kiedyś współpracowałam. Potem on wyjechał za granicę na studia doktoranckie i kilka lat po obronie doktoratu pracował na zagranicznej uczelni. Teraz wrócił i postanowił odświeżyć kontakt ze mną (poza mną w tym mieście zna niewiele osób). Spotkaliśmy się i pogadali. Pan się jak zauważyłam zmienił bardzo, prosto mówiąc stał się bufonem do takiego stopnia ze jest zwyczajnie śmieszny i żenujący. Jeszcze sam na sam jako tako bylby raz na jakiś czas do "strawienia". Rzecz w tym, ze przy innych ludziach, moich znajomych on się zachowuje KOSZMARNIE i normalnie wstyd mi za niego. Nikt z moich znajomych go nie polubił, gdy się o nim wspomni, to zaraz są kwaśne uśmiechy politowania. A pan chce się wciąż spotykać, nie tylko ze mną solo, ale też z moimi znajomymi by jak mówi "poszerzyć grono znajomych". Zdecydowanie nie chcę go zabierać na żadne towarzyskie spotkania z moimi znajomymi i narazac się na wstyd, a ich na jego zachowanie.
Wymawiam się od tych spotkań, ale pan wciąż nalega. W końcu chyba doń dotarło, że mój ciągły brak czasu i zapracowanie ma jakieś drugie dno, bo powątpiewa w ww. Obawiam się, że w końcu mnie zapyta dlaczego nie chce się z nim spotykać a już szczególnie w gronie moich znajomych. No i cóż tu odpowiedzieć? Być brutalnie szczerą i zwyczajnie powiedzieć, że zbufoniał i zachowuje się śmiesznie, moi znajomi go nie polubili itd.? Uzyc białego kłamstwa? Jakiego? Że moi znajomi czują się skrepowani towarzystwem osoby tak światowej jak on?smile - jeszcze może zechcieć ich przekonywać ze nie powinni! Że mój partner jest o niego zazdrosny? Może nie daj Baalu chcieć go przekona, ze niepotrzebnie! Dalsze wymawianie się pracą i brakiem czasu już nie pomoże ... Pytanie padnie...
Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: "Dociskanie" i szczerość 28.05.15, 16:03
      Powiedz panu, że Twoi znajomi nie chcą "poszerzać grona znajomych" lubicie się spotykać we własnym kręgu, a Ty nie czujesz się na siłach organizować mu życia towarzyskiego. Wprost - drogi Ignacy, jesteś dorosły i musisz się zająć sam sobą, bo ja mam inne zobowiązania i nie mogę Ci towarzyszyć.
      • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 28.05.15, 16:23
        Aquo, ale on nie zapyta pewnie czy moi znajomi chcą coś poszerzać : ) tylko dlaczego unikam spotykania się z nim i tego, by pojawiał się tam gdzie ja i moi znajomi. Słowem dlaczego ja i wspomniani znajomi nie chcą z nim kontaktu. Jest to osoba przekonana, że dla innych znajomość z taką "persona jak on to wręcz nobilitacja. Tak się zachowuje - serio. Jedynie wobec mnie i mojego eksa nieco inaczej, ale przypuszczam, ze TYLKO dlatego, ze nas znał przed tym zagranicznym doktoratem a także dlatego, iż wie, ze z racji zwodu znamy wiele osób z tzw. "świecznika", wiec nawet zagraniczny hehe doktor nie robi na nas aż tak wielkiego wrazenia, jak na pozostałych smile
        Wiec co powiedzieć gdy wprost zapyta?
        • aqua48 Re: "Dociskanie" i szczerość 28.05.15, 16:45
          kora3 napisała:

          > Aquo, ale on nie zapyta pewnie czy moi znajomi chcą coś poszerzać : ) tylko dla
          > czego unikam spotykania się z nim i tego, by pojawiał się tam gdzie ja i moi zn
          > ajomi.

          Nie musisz mu na tak wyrażone pretensje w ogóle odpowiadać Koro. A jeśli chcesz, to mów do skutku, że Ty nie masz czasu i że najwyższa pora aby sam zadbał o swoje rozrywki i towarzystwo.

          >Jest to osoba przekonana, że dla innych znajomość z taką "persona jak on to wręcz nobi
          > litacja.
          > Wiec co powiedzieć gdy wprost zapyta?

          Powiedzieć, to co radziłam wyżej - drogi Ignacy, zrobiłam co mogłam dla Ciebie w kwestii kontaktów towarzyskich, musisz teraz sam zadbać o dalsze zaproszenia. Na osłodę możesz rzucić, że komuś z tak znaczącym dorobkiem nie powinno być trudno zorganizować sobie własny krąg przyjaciół.
      • sphinx10 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 14:16
        właśnie tak, ale bez wersji "wprost".
    • azm2 Re: "Dociskanie" i szczerość 28.05.15, 16:06
      Szkoda, że nie dałaś żadnego przykładu.

      Powiedz mu prawdę: Zachowujesz się inaczej niż przed wyjazdem, zmieniłeś poglądy i punkt widzenia. Dlaczego zrobiłeś coś tam-coś tam? Dlaczego powiedziałeś coś tam-coś tam? Trudno cię zrozumieć. Nie wiemy, jak reagować, dlatego niektórzy znajomi czują opór przed spotkaniem z tobą, itd.

      Faceci są mniej domyślni niż kobiety, lubią łatwo zrozumiałe teksty. smile
      • aqua48 Re: "Dociskanie" i szczerość 28.05.15, 16:10
        azm2 napisał:

        > Powiedz mu prawdę: Zachowujesz się inaczej niż przed wyjazdem, zmieniłeś pogląd
        > y i punkt widzenia. Dlaczego zrobiłeś coś tam-coś tam? Dlaczego powiedziałeś co
        > ś tam-coś tam?

        To byłoby niegrzeczne i niepotrzebne.
        • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 28.05.15, 16:24
          Pewnie tak, jednakowoż powiem Ci, że chętnie bym tak zrobiła i nie ze złosliwosci tylko by człowieka ratowaćsmile Ale obawiam się, ze poziom jego zbufonienia nie pozwoli mu tego zrozumieć
          • aqua48 Re: "Dociskanie" i szczerość 28.05.15, 16:33
            kora3 napisała:

            > Pewnie tak, jednakowoż powiem Ci, że chętnie bym tak zrobiła i nie ze złosliwo
            > sci tylko by człowieka ratowaćsmile

            Nie ratujemy przed samym sobą, nie pouczamy, i nie wychowujemy DOROSŁYCH ludzi. Nie komentujemy ich zachowania, ani poglądów. Jeśli takiego życzenia nie wyrażą wprost i w cztery oczy.
            • kopciuszek83 Re: "Dociskanie" i szczerość 28.05.15, 20:40
              aqua48 napisała:

              > Nie ratujemy przed samym sobą, nie pouczamy, i nie wychowujemy DOROSŁYCH ludzi.
              > Nie komentujemy ich zachowania, ani poglądów. Jeśli takiego życzenia nie wyraż
              > ą wprost i w cztery oczy.

              Ale pan znajomy właśnie owo życzenie wyraża, dopytując Korę, dlaczego nie chce się z nim widywać wink Kora jak na razie dyplomatycznie wykręca się pracą i brakiem czasu, pan naciska. Więc Kora jak najbardziej ma prawo powiedzieć, że nie bardzo widzi szanse na reaktywowanie znajomości, bo pan się bardzo zmienił i ona, Kora, nie odnajduje już w nim kumpla z dawnych lat.

              • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 30.05.15, 08:03
                No dokładnie - pa na razie nie pyta, tylko stwierdza, że nie wierzy w to zapracowanie, które powoduje mój brak możliwości spotkania się z nim, ale kiedy już ZAPYTA to sytuacja będzie wlasnie taka, o jakiej pisze Aqua- będzie życzenie dowiedzenia się DLACZEGO nie chcę się spotykaćsmile
                • aqua48 Re: "Dociskanie" i szczerość 31.05.15, 11:01
                  kora3 napisała:

                  >pan na razie nie pyta, tylko stwierdza, że nie wierzy w to zaprac
                  > owanie, które powoduje mój brak możliwości spotkania się z nim, ale kiedy już ZAPYTA

                  Stwierdzenie, że nie wierzy zostawiłabym bez komentarza. Ma prawo wierzyć w co chce. Gdyby jednak zapytał wprost - słuchaj powiedz mi dlaczego przestałaś ze mną chodzić na spotkania towarzyskie, to wtedy, owszem należy mu się szczera odpowiedź. Na przykład - bo Twoje obecne poglądy są zupełnie odmienne od tych wyznawanych przez moich przyjaciół i co najważniejsze - wyrażasz je w sposób który jest dla nich niedopuszczalny i obraźliwy co psuje atmosferę naszych spotkań. Ale to jest POZA s-v.
                  • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 31.05.15, 15:22
                    No właśnie - jest poza SV...
                    Tylko, że przede wszystkim dopytywanie jest wbrew SV ...SV zakłada, że należy rozumieć aluzje, sygnały także niewerbalne - gdy ktoś nie chce się spotykać nie reaguje pozytywnie na propozycje, nie podaje swoich, wymawia się brakiem czasu itd. Grzecznie jest to pojmować ...
                    • aqua48 Re: "Dociskanie" i szczerość 31.05.15, 15:56
                      kora3 napisała:

                      > Tylko, że przede wszystkim dopytywanie jest wbrew SV

                      Ale pytałaś sama co zrobić jeśli pan zacznie wypytywać. Masz dwie możliwości - odpowiedzieć mu w cztery oczy w miarę szczerze o co chodzi (poza s-v), albo (zgodnie z s-v) nadal stosować unik i czekać aż się domyśli, że winą jest jego zachowanie.
                      • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 06:31
                        Ależ Aquo, wiem smile I jeśli zapyta wprost to oczywiście spotkam się i powiem. Chciałam tylko, żeby dla innych (nie dla Ciebie, bo ty to wiesz) było jasne, ze to jest POZA SV smile
                        • aqua48 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 11:12
                          kora3 napisała:

                          > Chciałam tylko, żeby dla innych było jasne, ze to jest POZA SV

                          Tak bardzo uzależniasz Koro swoje poczynania w sferze osobistej od tego co na ten temat sądzą nieznajomi na forum?
                          • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 11:42
                            Aquo, mnie zaskakuje czasem Twoje kompletne niezrozumienie - serio.
                            Przecież napisałam, ze wątek jest niejako pokłosiem tego Liponiismile
                            Zresztą poniżej słusznie sytuację oceniła Robeenek smile - tak, dokładnie, powiem gościowi jeśli zapyta w krótkich żołnierskich słowach w czem dieło i czesc. I uprzedzając WIEM, ze to PZA SV smile
                            Wątek nie miał na celu "doradzenia" mi, a dyskusję czy i na ile w ramach SV jest walnie prawdy miedzy oczy smile
                            • aqua48 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 12:04
                              kora3 napisała:

                              > Wątek nie miał na celu "doradzenia" mi, a dyskusję

                              Czy zatem dyskusja nie spełniła Twych oczekiwań?
                              Byłaś łaskawa napisać: "chciałabym, aby dla innych było jasne". Masz zatem misję rozjaśniania innym w głowach?
                              • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 12:33
                                Widze Aquo, ze nadal nie doszłyśmy do porozumienia. Jako, ze Cię znam wnosze, że po prostu chcesz się "pokłócić". Ja ochoty nie mam, wiec ...
                                • aqua48 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 12:54
                                  kora3 napisała:

                                  > Widze Aquo, ze nadal nie doszłyśmy do porozumienia. Jako, ze Cię znam wnosze, ż
                                  > e po prostu chcesz się "pokłócić".

                                  Stoję na stanowisku, że nadal kompletnie mnie nie znasz - nieodmiennie natomiast zadziwiają mnie Twoje Koro stwierdzenia. Moje pytanie dotyczyło konkretu, a nie było pretekstem do jakiejkolwiek kłótni, ale jeśli nie umiesz lub nie chcesz na nie odpowiedzieć, to trudno.
                                  • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 13:23
                                    Aquo - napisałam konkretnie: czy zdaniem forumwiczów w takiej sytuacji POWINNO się jasno postawić sprawę pt. "Nie chce się z Tobą spotykać" oraz jeśli druga strona "dociśnie" i będzie wypytywać "dlaczego?" powiedzieć szczerą prawdę.
                                    Czy tak zdaniem forumowiczów będzie GRZECZNIE.

                                    Skad takie pytanie? Ano z lektury innego watku, a raczej nawet dwóch, bo Minnie założyła swój na temat. Skoro ktoś uważa, że dawanie jasnych sygnałów nie wystarcza jak w watku Liponii, to ciekawa byłam, czy w sytuacji w sumie przecież podobnej będzie uważał tak samo. jednakże o ile się nie mylę w tym watku nie wypowiedział się nikt z tych osób, które takie stanowisko prezentowały w wątkach Liponii i Minnie.
                                    Co jest jeszcze niejasne i niekonkretne dla Ciebie?
                                    • aqua48 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 20:44
                                      kora3 napisała:

                                      > Co jest jeszcze niejasne i niekonkretne dla Ciebie?

                                      Nadal to samo, ale widzę, że zamiast odpowiedzi zapętlasz się. Zamknijmy zatem ten problem.
                                      • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 02.06.15, 08:21
                                        Nigdzie się nie zapętlam smile Interesuje mnie czy do starego znajomego, który się zmienił i stal nie do zniesienia stosuje się inne kryteria zachowania, niż do kobiety, z którą odbylo się 4 niezobowiązujące spotkania i na 4 okazało się, że nic z tego nie będzie. A jeśli się stosuje, to dlaczego. Co tu jest niejasne?

                                        Z Tobą nie ma tu o czym dyskutować, bo w wątku Liponii miałaś zdanie podobne o mego: niezobowiązująca znajomość, jasne sygnaly ze strony pana, dopytywanie i dociskanie" nie do przyjęcia ze strony SV. Proste. W tym watku masz podobna postawe, znaczy podobnie jak ja uważasz, że zainteresowany w takiej sytuacji powinien odczytywać jasne sygnaly.
        • azm2 Re: "Dociskanie" i szczerość 28.05.15, 16:44
          Kora3 pisze: "Obawiam się, że w końcu mnie zapyta dlaczego nie chce się z nim spotykać a już szczególnie w gronie moich znajomych. No i cóż tu odpowiedzieć?"

          Moja propozycja: Powiedzieć prawdę. Może zrozumie i zmieni się.

          aqua48 komentuje: "To byłoby niegrzeczne i niepotrzebne."

          Ja pytam: Co w takim razie byłoby grzeczne i <b>potrzebne</b>, a jednocześnie skuteczne?
          • aqua48 Re: "Dociskanie" i szczerość 28.05.15, 16:48
            azm2 napisał:

            > Ja pytam: Co w takim razie byłoby grzeczne i <b>potrzebne</b>,
            > a jednocześnie skuteczne?

            Niegrzeczne i niepotrzebne są komentarze dotyczące cudzych poglądów czy zachowania. Jedyne co można zrobić zgodnie z s-v to odmawiać matkowania, wprowadzania i rekomendacji, zachęcając do własnej działalności tego pana.
            • horpyna4 Re: "Dociskanie" i szczerość 28.05.15, 22:08
              Ależ nie trzeba komentować cudzych poglądów, czy zachowania. Proponuję coś w tym rodzaju:

              - Słuchaj, nie widzieliśmy się przez dłuższy czas i każde żyło swoim życiem. Zmieniliśmy się przez te wszystkie lata i teraz już nadajemy na różnych falach; trudno nam zrozumieć się nawzajem, więc dajmy sobie spokój.

    • wuika Re: "Dociskanie" i szczerość 29.05.15, 07:45
      Powiedz, zgodnie z prawdą, że nie przypadł do gustu Twoim znajomym.
    • pani.mysz Re: "Dociskanie" i szczerość 30.05.15, 02:32
      Jeżeli faktycznie pan nie zrozumie aluzji i zapyta to ja bym odpowiedziała, że nie jestem zainteresowana kontynuowaniem znajomości.
      I nie pozwoliłabym się wciągnąć w dalszą dyskusję i dopytywania "a dlaczego, a czemu, a może by jednak..."
    • robeenek Re: "Dociskanie" i szczerość 31.05.15, 16:06
      kora3 napisała:
      >No i cóż tu odpowiedzieć? Być brutalni
      > e szczerą i zwyczajnie powiedzieć, że zbufoniał i zachowuje się śmiesznie, moi
      > znajomi go nie polubili itd.? Uzyc białego kłamstwa? Jakiego? Że moi znajomi c
      > zują się skrepowani towarzystwem osoby tak światowej jak on?smile


      Oj tam, Koro, przeczuwam że Ty i tak wiesz co odpowiedzieć "bufonowi" aby stracił zainteresowanie Twoim prześwietnym towarzystwem i Twoją osobą. BTW, czy jesteś zodiakalną Lwicą? big_grin
      • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 06:36
        Pewnie, ze wiem o pewnie, ze gdy jak zapyta to powiem smile Watek jest pokłosiem innego smile
        Nie, nie jestem zodiakalną Lwicąsmile Jestem Wodniczką smile - taki typ, co innymi rządzić nie lubi, ale i sobą nie daje smile
        Jeden mój przyjaciel interesuje się hobbystycznie astrologią i twierdzi, ze znako maja wpływ na charakter. Może i ma rację, bo jak dotąd wszystkie wodniki jakie znam płci dowolnej są podobne smile
        Co do Lwic - znam dobrze jedną i ...dobra jest kobieta, ale trudna, bo stale chce być w centrum uwagi i wymusza to, co powoduje, ze bywa smieszna, nie zabawna, ale właśnie - smieszna sad
        • robeenek Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 11:45
          Wodnik to znak przeciwstawny do Lwa. smile Są między takimi znakami zarówno podobieństwa, jak i różnice (które się uzupełniają). Lwy, jak napisałaś, rzeczywiście lubią błyszczeć w towarzystwie, ale nie zawsze prowadzi to do śmieszności. Koro, ja jednak dostrzegam w Tobie pewne lwie cechy (te pozytywne, rzecz jasna smile); idę o zakład, że nawet jeśli nie urodziłaś się ze Słońcem w znaku Lwa, to na pewno z jakąś inną planetą, a może ascendent masz lwi... Ja mimo że jestem zodiakalnym Bykiem, mam też inny znak mocno zaakcentowany w swoim indywidualnym kosmogramie, i rzeczywiście czytając charakterystykę tego drugiego znaku widzę podobieństwa do siebie (łącznie z typowym wyglądem wink).
          • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 12:30
            Wiesz, ja się az tak w astrologie nigdy nie wgłębiałam smile Mój wspomniany przyjaciel za czasów swojej fascynacji tym jakieś tam ascendenty czy jak się to tam zwie mi określał, ale niestety nie pamiętam co tam wymodził wtedysmile
            Z takich ogólnodostępnych opracowań, jakie mi wpadly w rece to mam dość typowe dla Wodnika cechy smile - no i po innych Wodnikach - paniach znanych mi wnosze że na rzeczy coś jest, bo sa na ogół podobne do mnie jeśli chodzi o cechy charakteru, poglądy ...Miałam kiedyś okazję pracować z ...samymi Wodnikami smile - w tym dwóch panów było, także dość podobne cechy. Niemniej jak tak teraz sobie uświadamiam, to mój partner także jest Wodnikiemsmile i moje przyjaciółki dwie smile - cós zatem w tych znakach jest ..
            Nigdy chyba nie przyjaźniłam się z nikim spod Lwa, w najbliższej rodzinie też zadnego Lwa nie mam, to i mało się interesiłam tym znakiem smile W sumie kojarze tylko wspomniana koleżankę i mojego jednego chłopaka z czasów studenckich - w porzo był, tylko podobała mu się dość kiczowata dla mnie biżuteria - żeby było duże, błyszczące i na bogato smile - ale ze to dawno było, to za wiele już nie pamiętam...
            • robeenek Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 13:40
              No cóż, to jako osoba kiedyś bardzo interesująca się astrologią (może na emeryturze zacznę sobie dorabiać jako wróżka, wróżbita Maciej podobno opływa w kokosy) wiem, że osoby spod tego samego znaku mogą być zupełnie różne bo na naszą osobowość (i los) wpływa o wiele wiele więcej niż Słońce w danym znaku. Ale jeśli chodzi o ten podstawowy podział na dwanaście znaków, to Koro Twoje relacje z tymi znakami, mimo że łączą je z Twoim pewne podobieństwa, mogą należeć do tych trudniejszych: z przeciwstawnym Lwem, i stojącym w kwadraturze do Ciebie Bykiem (wink) i Skorpionem.
              • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 14:04
                Dla mnie to o czym piszesz to ..."czarna magia", ale na pewno może to być interesujące. Niemniej no nie dowiedziałam się w końcu od Ciebie jakież to cechy Lwa posiadam. Pytam serio smile
                • robeenek Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 14:15
                  OK, ale bez obrazy, dobrze?
                  Chociażby chęć stawiania na swoim, dominacja w towarzystwie i dążenie do bycia na świeczniku (tak jak tu na forum, ale, Koro, nie wyobrażam sobie tego forum bez Ciebie smile), podkreślanie własnych walorów, szczodrość w udzielaniu nawet bardziej prywatnych szczegółów o sobie, i rozumiem że duża atrakcyjność fizyczna.

                  A tak w ogóle to bardzo lubię czytać Twoje wątki, i w wielu kwestiach zgadzam się z Tobą.
                  • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 14:31
                    robeenek napisała:

                    > OK, ale bez obrazy, dobrze?

                    No proszę Cię ...

                    > Chociażby chęć stawiania na swoim,

                    No ok, tylko, ze w dyskusji tak to jest, że każdy broni swoich pogladow i argumentów smile, zapewne wszyscy tu spod Lwa nie są smile

                    dominacja w towarzystwie i

                    Nie dominuję w towarzystwie - serio. I mówię to calkiem szczerze. Wręcz rzekłabym przeciwnie. Np. nie staram się przekonać innych do mego pomysłu spędzenia czasu tylko jeśli mi ten który ktoś proponuję nie odpowiada, to sobie oo spędzenie czasu razem odpuszczam


                    dążenie do bycia
                    > na świeczniku


                    Nie mam potrzeby bycia "na świeczniku" - poważnie.

                    (tak jak tu na forum, ale, Koro, nie wyobrażam sobie tego forum
                    > bez Ciebie smile),


                    Miło smile

                    podkreślanie własnych walorów,


                    Na przykład których? Pytanie nie jest napastliwe, żeby jasność była. Nie przypominam sobie po prostu bym kiedyś napisała o swoich walorach. Tym bardziej, ze jakichś szczególnych po prostu nie posiadamsmile

                    szczodrość w udzielaniu nawet ba
                    > rdziej prywatnych szczegółów o sobie,


                    Często to wynika z faktu, że bez tych szczegółow czesc forumowiczów nie rozumie np. opisywanej sytuacji. Ale ok , nie mam problemu w napisaniu czym się zajmuje, ani z kim mieszkam, tylko nie sadziłam, ze to sa bardzo intymne szczegóły, szzegółnie w sytuacji, gdy podania ich wymaga temat watku.


                    i rozumiem że duża atrakcyjność fizyczna.
                    >


                    Nie mnie to oceniac, le nie narzeka, aczkolwiek nie nazwałabym siebie kobietą bardzo atrakcyjną. I nie piszę z fałszywej skromnosci tylko serio. Gdyby mi przyszło się określić określiłabym się jako osobę niebrzydka i zadbaną - tyle.

                    > A tak w ogóle to bardzo lubię czytać Twoje wątki, i w wielu kwestiach zgadzam s
                    > ię z Tobą.

                    Miło mi, a że czasem się zgadzasz - zauważyłam smile
                    • robeenek Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 16:04
                      Koro, nie mam ani siły ani umiejętności krasomówczych aby odpowiedzieć na Twoje wypunktowane starannie odpowiedzi/kontrargumenty. Po prostu, o nikim z forum nie wiem aż tak dużo jak o Tobie, o ciekawym życiu towarzyskim, partnerach, zawodzie, diecie, uprzedzeniach itd. Nie szczędzisz szczegółów. I z wielu Twoich wypowiedzi bije pewność siebie (i bardzo dobrze) jak i przedstawianie siebie w jak najlepszym świetle (gdzie nam szaraczkom do Ciebie). Odpadam... Pozdrawiam. smile
                      • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 02.06.15, 07:19
                        Szkoda, ze nie potrafisz konkretami smile - tak czy owak - dziwne dla mnie podejście - z jednej strony pewność siebie jest dobra, z drugiej - nie smile
                        • robeenek Re: "Dociskanie" i szczerość 02.06.15, 13:12
                          kora3 napisała:

                          > Szkoda, ze nie potrafisz konkretami smile

                          No, nie potrafię... Leniwa jestem, nie chce mi się błąkać po wątkach i wyszukiwać tych konkretów. smile Tak po prostu wypisuję bazując na swojej pamięci i ogólnych wrażeniach, wybacz. smile

                          - tak czy owak - dziwne dla mnie podejśc
                          > ie - z jednej strony pewność siebie jest dobra, z drugiej - nie smile

                          A gdzie napisałam, że pewność siebie jest niedobra? Jak najbardziej jest! smile
                          • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 02.06.15, 13:30
                            Ależ wybaczam Robeenek, tylko ... byłam ciekawa zwyczajnie tego podkreślania swoich walorów, gdyż jak wspomniałam żadnych szczególnych nie mam smile
                    • aqua48 Re: "Dociskanie" i szczerość 01.06.15, 20:42
                      kora3 napisała:

                      > Często to wynika z faktu, że bez tych szczegółow czesc forumowiczów nie rozumie

                      Zapewniam Cię Koro, że ze szczegółami najczęsciej jest jeszcze gorzej...
                      • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 02.06.15, 07:21
                        Możesz sobie zapewniac, a ja ci mogę posłac wątek, w którym przez 20 postow jest "usalanie" szczegółu którego nie podałam bo wg mnie był nieistotny smile
    • maria.francesca Re: "Dociskanie" i szczerość 03.06.15, 06:10
      kora3 napisała:

      > Nieco zainspirował mnie wątek o szybkim rozstaniu, ale chodzi o prawdziwą sytua
      > cję.
      >
      > Niedawno w moim mieście pojawił się mój dawny znajomy, z którym kiedyś współpra
      > cowałam. Potem on wyjechał za granicę na studia doktoranckie i kilka lat po obr
      > onie doktoratu pracował na zagranicznej uczelni. Teraz wrócił i postanowił odśw
      > ieżyć kontakt ze mną (poza mną w tym mieście zna niewiele osób). Spotkaliśmy si
      > ę i pogadali. Pan się jak zauważyłam zmienił bardzo, prosto mówiąc stał się buf
      > onem do takiego stopnia ze jest zwyczajnie śmieszny i żenujący.

      Jak zrozumiałam, obrona doktoratu i kilka lat pracy za granicą była przyczyną tego, że się tak bardzo zmienił? To znaczy, przed wyjazdem i obroną był miły i uprzejmy, a po obronie stał się bufonem? Ciekawy przypadek. Znam mnóstwo osób po doktoratach na zagranicznych uczelniach, i nikt się aż tak diametralnie nie zmienił smile

      > Rzecz w tym, ze przy innych ludziach, moich znajomych on się zachowuje KOSZMARNIE i normalnie wstyd mi za niego.

      A możesz podać jakieś konkrety, przykłady, co takiego zrobił koszmarnego?

      Wymawiam się od tych spotkań, ale pan wciąż nalega. W końcu chyba doń dotarło,
      > że mój ciągły brak czasu i zapracowanie ma jakieś drugie dno

      Intensywne udzielanie się na forum wink
      • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 03.06.15, 07:13
        Maria.francesca - o ile nie zawodzi mnie pamięc (a rzadko zawodzi) miałyśmy już okazję rozmawiać w temacie "doktorów"smile i zdradziłaś, że także nim wink jesteś...Może dlatego jakoś tak osobiście pochodzisz jak pamiętam) do skrytykowania kogokolwiek z tym tytułem naukowym.
        Ja też znam może nie wielu, ale przynajmniej kilku ludzi z doktoratem i dorobkiem naukowym na zagranicznych uczelniach i potwierdzam twe obserwacje - dziwaczne i koszmarne zachowanie nie jest u nich powszechne smile
        Niemniej u tego gościa takie coś występuje. Nim nie wyjechał - nie występowało.

        Potrzebujesz konkretu? Ok. Gość w sytuacjach prywatnych przedstawia się "X Y, doktor nauk takich a takich, starszy wykładowca na ...", bezustannie wtrąca cale zdania w języku, w którym przyszlo mu się doktoryzować i wyraza zdumienie, gdy ktoś go nie zrozumie (a nie jest to jezyk tak popularny, jak angielski np.), na pytanie czym się zajmuje - w sensie nad czym pracuje odpowiada, że przecież mówił, ze jest NAUKOWCEM, non stop podkreśla, jak beznadziejnie jest w Polsce, jak tępi są Polacy, jak źle się tu pracuje naukowo itd. - to tylko niektóre "kwiatki".
        Dla mnie takie zachowanie JEST koszmarne i tyle
        • maria.francesca Re: "Dociskanie" i szczerość 03.06.15, 16:11
          No, faktycznie zachowanie tego pana jest mocno irytujące w towarzystwie, przyznaję. Znałam osobę, która się podobnie zachowywała, aczkolwiek nie był to naukowiec smile każdy miał jej dość po kilku minutach rozmowy. Mało tego, będąc zaproszoną do restauracji, potrafiła bez ogródek w niewybredny sposób skrytykować każde danie ("ohyda", "ale syf"), na głos, przy wszystkich, ostentacyjnie odsuwając od siebie talerz.
          Zastanawia mnie tylko, skoro zdaniem tego pana Polacy są tępi, źli i beznadziejni, to po co chce w Polsce "poszerzać grono znajomych", jak napisałaś w pierwszym wątku? Bo widzę tu jakąś sprzeczność...
          • kora3 Re: "Dociskanie" i szczerość 06.06.15, 09:30
            A wiesz, że zapytałam o to?smile Zwyczajnie: skoro tak źle pracuje Ci się naukowo w PL, to dlaczego kontynuujesz te pracę tutaj? Nie dostałam konkretnej odpowiedzi ...
            Dodam, że dziedzina w której pan pracuje nie jest taką, która oparta jest na jakichś technologiach - że miałby do nich lepszy dostęp za granicą w sensie pracy badawczej np. Jeśli czegoś potrzebuje zagranicznego to publikacji, a te sa przecież dostępne, wiec zupełnie nie pojmuję w czem dieło smile
            Zdaniem kolegi - bufona w tym, że w PL podobno się nie docenia dorobku naukowego zdobytego za granicą smile

            Tak czy owak dla mnie jego zachowanie jest koszmarne i w dodatku irracjonalne - naprawdę kiedyś był inny. Mój eks, który także znał go wcześniej stwierdził, że mu sodówka w dekiel palnęła smile i zapewne ma rację. Dodam, że owe popisy człowiek ów uskutecznia w gronie ludzi, gdzie wszyscy sa po studiach i to bynajmniej nie swieżo i nie na "Koszałku- Opałku" ...Dla nikogo doktorat, nawet zagraniczny nie jest tu jakąś egzotyka, czy Bóg wie czym. Tymczasem on się zachowuje tak, jakby był białym wśród dzikich smile, którzy nie znają już nawet nie tyle cywilizacji, co podstawowych rzeczy smile To jest naprawdę żenujące smile
    • cetherena Re: "Dociskanie" i szczerość 07.06.15, 13:01
      kora3 napisała:

      > w. Obawiam się, że w końcu mnie zapyta dlaczego nie chce się z nim spotykać a j
      > uż szczególnie w gronie moich znajomych. No i cóż tu odpowiedzieć?

      Chyba szłabym w takim kierunku: ojej, strasznie trudne pytania zadajesz. Mam ciągle dużo pracy, znasz mnie. A jak tam życie towarzyskie na uczelni? Zaprzyjaźniłeś się z kimś?
      W przypadku kolejnych pytań upierałabym się, że jestem zapracowana i przemęczona, a na spotkania ze znajomymi nie zabieram ponieważ jesteśmy grupą znającą się od lat i zwyczajowo spotykającą się w gronie własnym.
      (dawno temu wierzyłam w szczerość absolutną, ale potem uznałam, że nie chcę wychowywać tych, którym się nie chce nad sobą pracować).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka