fugitive
28.06.15, 07:48
Impreza rocznicowa moich rodziców, zaproszone jest 10 osób, ot taka posiadówka z jedzeniem i alkoholem. Jedna z osób przez całą imprezę nic nie je ( nakłada sobie symboliczna łyżkę sałatki po czym przez pozostałe dwie godziny siedzi nad pustym talerzem) nie pije ( zwykle pija wino, tego dnia " nie chce") i nie uczestniczy w rozmowie, w ogóle się nie odzywa. Po czym po 2 h zabiera rodzinę, bo my musimy juz iść.
Co myślicie o takim zachowaniu, czy jest zgodne z sv? , w moim odczuciu jest lekceważące wobec gospodarzy. Ale moze przesadzam ?