babka_z_miesnego
18.07.15, 08:22
Po wielogodzinnej podrózy do Mielna,nadszedł ten wymarzony moment.Kładę się na kocu,w tłumie plażowiczów,by smażyć swój tyłek na słońcu i nie wyśleć o niczym.Morze szumi,mewy drą się nad głowami,lekki wiaterek wieje od morza.Niebo.I nagle z tym wiaterkiem wpada w moje nozdrza okropny,nie do zmiesienie smród dymu papierosowego.Małżeństwo koc obok(z dwójką dzieci)siedzi na kocu i oboje palą jak smoki a cały dym leci na nas.Wytrzymałam pól godziny,poprosiłam grzecznie,a po braku reakcji zrobiłam dziką awanturę razem z innym współopalaczami którzy lezeli obok,tylko nikt pierwszy nie chciał reagować.Wiem,kulturalne to nie było,ale potem przynajmniej było czym oddychać,bo palacze sobie poszli oburzeni.Co byście zrobili w takiej sytuacji.Dodam,że na tej plaży zakazu palenia nie było,a przy wejściach na plaże były miejsca do palenia i stały tam popielnice.