Dodaj do ulubionych

Co odpowiadac na takie pytania

30.11.15, 13:48
Oto pytania
a)pracujesz?-w momencie,gdy np.nie pracujesz bo umowa z poprzedniej pracy wygasla a ty szukasz pracy
b)jesli nie pracujesz,to co robisz?
c)spotykasz sie z kims,masz przyjaciela?-w momencie,gdy jestes sama i bardzo bys chciala sie z kims zwiazac ale jakos tak nie wychodzi
d)ja w twoim wieku mialam juz 3ke dzieci,pasowaloby abys juz miala dziecko,wkoncu juz czas,jestes po 30tce itp.
e)ile zarabiasz?
f)po co ci te pieniadze,co z nimi zrobisz,dzieci przeciez nei masz?


oto pytania od mojej toksycznej ciotki

dzieki za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • liliawodna222 Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 13:56
      Powiedziałabym (ale grzecznie), że nie mam ochoty rozmawiać na ten temat i ucięłabym go/zmieniłabym. Masz prawo do prywatności.
    • vi_san Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 14:17
      Nie wiem, na ile jest to zgodna z sv, ale:
      a/. - Pracujesz? - Nie. Słyszała ciocia, że brytyjscy naukowcy wynaleźli system nawadniania pustyni co może rozwiązać problem głodu na świecie? - A skoro nie pracujesz to co robisz? - Szukam pracy. Wie ciocia, byłam ostatnio w galerii X, mają wspaniałą wystawę prac studentów Akademii Sztuki... - A spotykasz się z kimś? - Chyba każdy marzy o miłości na całe życie. Mam świetny przepis na pierniczki od koleżanki, zastanawiam się czy w tym roku nie upiec na Gwiazdkę zamiast tradycyjnych? - Już czas na dziecko! - W sumie fakt, ale do dziecka potrzebny jest ojciec tegoż. Jak ciocia myśli, lukier do tych pierniczków robić tylko biały czy kupić barwniki spożywcze i zrobić kolorowe? - Ile zarabiasz? - Podpisałam klauzulę o niejawności zarobków. A słyszała ciocia, że w najnowszym spektaklu w naszym teatrze będzie gościnnie występował Gajos/Englert/Żmijewski? - Po co ci pieniądze skoro nie masz dzieci? - Po to, by móc realizować swoje potrzeby. Co ciocia sądzi na temat ostatnich doniesień egiptologów na temat królowej Nefretete? I tak dalej. Do skutku. Na pytanie - krótko, jak najkrócej i bez żadnych szczegółów, po czym natychmiast zmieniać temat. I powtarzać to jak mantrę.
      Masz całkowite prawo do prywatności i nie masz obowiązku informować wścibskiej ciotki o własnych wyborach życiowych. Ewentualnie [ale to już, moim zdaniem, poza sv] powiedzieć krótko, że nie masz ochoty rozmawiać na ten temat i koniec. Z tym, że grzeczne to nie jest, więc musisz liczyć się z tym, że ciotka urażona oplotkuje cię w kręgu rodzinnym, albo "dośpiewa" sobie, że skoro nie chcesz mówić, to na pewno coś jest na rzeczy...
      • liliawodna222 Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 14:30
        O przepraszam, ale ja się nie zgadzam z tym, że powiedzenie, iż nie ma się ochoty rozmawiać na dany temat jest niegrzeczne. Jest asertywne i stanowi jasny przekaz. Jednocześnie należy poruszyć jakiś inny, interesujący dla obydwu stron temat. Niegrzeczne to jest wypytywanie o prywatne sprawy (a w niejednym przypadku również ciche upajanie się zasłyszaną PRAWDĄ). Jakiej bowiem odpowiedzi można oczekiwać pytając samotną osobę o brak potomstwa? I jakim trzeba być człowiekiem? Wścibskim, bezmyślnym, złośliwym, przykrym, nieprzyjemnym, niedyskretnym, fałszywym (ach ta "troska"), głupim, niedelikatnym... Ani jedna z wymienionych cech nie jest zaletą.
        • kora3 Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 14:37
          Zgadzam się Lilio - nei am niczego niegrzecznego w takiej odpowiedzi. I zgadzam się także z tym, ze tego rodzaju osobiste pytanai sa dopuszczalne TYLKo wtedy, gdy relacja miedzy ludźmi pozwala na zawieszenie zasad SV za obopólną zgodą. Prawdą jest takze, że takie pytania osoby, których relacja nei uprawnia do ich zadawania, zadają z czystej złosliwosci, a nie żadnej troski
          • liliawodna222 Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 14:49
            Dzięki Koro smile
            Pół życia "się tłumaczyłam" zanim poszłam po rozum do głowy i zadałam sobie pytanie, że hola - jakim prawem ktoś wkracza w ten sposób w moją prywatność i na dodatek najprawdopodobniej czerpie z tego cichą satysfakcję...? uncertain
            • kora3 Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 15:03
              Lepiej późno niz wcale Lilio smile
              Teraz mi się skojarzyło, że jest jeszcze inny sposób na takich wscibskich, moze nie całkiem zgodny z SV, ale czasem zabawny. Celuje w nim pewnien mój kolega uczulony na wscibskich ludzi. Ostatnio tak sobie pogawędził z jedna panią.
              - Czym sie zajmujesz?
              - Szukaniem szczęścia
              - A tak konkretnie?
              - Konkretnie konkretnego szczęscia
              - A z czego się utrzymujesz ?
              - Tajemnica państwowa
              - A żone masz?
              - Nie, a Ty?
              i dalej tak w absurdalnym stylu smile
        • vi_san Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 15:10
          Co do tego, że powyżej wymienione pytania są niegrzeczne, wścibskie, nietaktowne itd chyba nikt nie polemizuje? I, zgadzam się, że żadna z wymienionych cech do zalet się nie zalicza. Problem w tym, że jak pisze wątkodajka - te pytania [a zapewne i wiele innych, równie "miłych"] zadaje jej ciotka, z którą zapewne z różnych racji kontakt ma i mieć będzie. Osoba tak bezrefleksyjna, żeby osobę samotną wypytywać o dzieci, bądź pytać "po co ci pieniądze, skoro nie masz dzieci" - postawienie sprawy wprost na zasadzie "Nie mam ochoty i nie będę o tym rozmawiać" - zwykle odbiera jako nieuzasadniony atak na siebie, a ona przecież z życzliwości itd. Stąd, dla uniknięcia "kwasów" w rodzinie - moja metoda jest... może nie grzeczniejsza, ale jednak budząca mniej "drastyczne" reakcje.
          • kora3 Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 15:44
            Miła Vi - san. Moje doswiadczenie podpowiada mi, że w 9 na 10 takich przypadków osoba zadająca takie pytania DOSKONALE zdaje sobie sprawę z tego, że sa one dla pytanego niewygodne, wprawiają do w zaklopotanie, sa dlań przykre. Osoby takie zwyczajnie i bezczelnie przy tym bazują na tym, o czym piszesz. Wiedzą, że pytany nie chce kwasów, konfliktów itd. i dlatego drązą. Osobie na sympatii ktorej by takiemu pytaczowi zalezało i osobie, z którą z dowolnej przyczyny zadzierać nie chcialby nie zadawałby takich pytań.
            Takim ludziom absolutnie nie nalezy ulegac. Jasne i asertywne przedstawienie prawy - ze się nie chce o czymś rozmawiać jest grzeczne i NIE jest obiektywnie powodem do obrażenia się. jesli ktoś mimo to się obraza, to znaczy, ze obrazić moze się za wszystko i nie nalezy się tym po prostu przejmowac.
            • vi_san Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 17:59
              Ależ oczywiste, że pytacz zdaje sobie sprawę z tego, że pytanie jest niemiłe pytanemu! W 99 przypadkach na 100. Dlatego też zdecydowanie odradzam wypowiedzi obszerne typu "Wiesz, ciociu, straciłam pracę, nie podpisali ze mną umowy zostawiłam moje CV w x miejscach, takich jak": [tu lista].". Bo osoba, kierująca się sympatią nie drąży i nie zadaje głupich, dokuczliwych i nietaktownych pytań. I zgadzam się, że jasne i konkretne przedstawienie sprawy - obiektywnie - nie jest niegrzeczne w najmnijeszym stopniu. Po prostu znam [z autopsji] takie ciotki - wiedźmy, które zawsze zapytają o to, o czym najbardziej powinny milczeć, i wiem, że takie [spokojne i asertywne] postawienie sprawy zazwyczaj budzi tylko "większe demony". Więc po prostu moim zdaniem lepiej odpowiedzieć ogólnikiem i zmienić temat. Dla WŁASNEGO spokoju i własnej wygody. smile
              Ta ciotka [moja] potrafiła np. kuzynce, która poroniła z zachwytem opowiadać "A moja Lucynka to ma zdrową trójkę, najmłodsze urodziła trzy tygodnie temu, bierz z niej przykład, zamiast głupoty wymyślać! Zresztą sama popatrz!" i podsuwała pod nos dziewczynie zdjęcia niemowlaka... Z tym, że wtedy, to już ją inni "obsztorcowali"... Ale i tak co odpowiedziała? Że ona tak z dobroci serca, żeby się X nie zamartwiała, bo przecież jeszcze młoda jest i wszystko przed nią.
              • kora3 Re: Co odpowiadac na takie pytania 01.12.15, 11:56
                Wiesz Vi - san mysle, ze tu nalezy rozgraniczyc pewne rzeczy. Mianowicie zakładając, że pytacz pyta nie z troski, a ze złosliwosci kluczową rzeczą jest ile pytacz wie już smile
                Jeśli pytacz np nie ma pewności co do tego czy ktoś pracuje (przykładowo), to faktycznie lepiej jest użyć jakiegos ogólnika, albo nawet kłamstwa (zaraz mi się dostanie hehe), bo stwoierdzenie, że się nie chce o tym mówić jest jednoznaczne z tym, że cos jest na rzeczy, a dociekań/domyslow/gadania za plecami pytany chce wszak uniknąć, a nie je sprowokowac.

                Natomiast w przypadku Twej strasznej ciotki, gdy jak rozumiem wiedziala, że kuzynka poroniła (rozumiem, że fakt ten był w rodzinie powszechnie znany), odpowiedź, że się o tym nie chce rozmawiac jest jak najbardziej ok, bo czego to ciotka mogłaby się niby domyslac po tej wypowiedzi? Poronienie na ogół jest sprawą smutną i nad czym tu deliberowac, czego się domyslac? Powiem Ci, że ja bym te ciotke sprowadziła do parteru jakby przy mnie kogoś tak traktowała jak te kuzynke i napraqwdę by mi latało, że to nie byłoby grzeczne, a ciotka się obrazi.
                • vi_san Re: Co odpowiadac na takie pytania 01.12.15, 12:25
                  Toteż mówię: wspomniana ciotka DOSKONALE wiedział o poronieniu, fakt ten był w rodzinie znany, więc jej "zagajenie" plus pchanie zdjęć noworodka w oczy niedoszłej matce - było skandaliczne. I została ostro przywołana do porządku. Z tym, że i tak fałszywie [moim zdaniem] tłumaczyła, że ona tak z troski, żeby kuzynka się łatwiej pozbierała... Inni wystąpili w "obronie" kuzynki, gdyż ona sama po niedawnej stracie była w bardzo kiepskiej formie psychicznej i raczej nie była w stanie spokojnie odpowiedzieć"Nie rozmawiam na ten temat".
                  A co do pierwszego akapitu: sęk w tym, że zwykle nie wiemy ile dokładnie wie wścibski pytacz. Nie wiemy czy wie, że jesteśmy singielką, czy tylko się domyśla, czy wie o naszej pracy czy tylko jakieś słuchy go doszły... No, chyba, że w prost mówi "A Jadzia mówiła, że cię z roboty wylali!" - ale wówczas nawet nie udaje troski i można sobie darować delikatność. W każdym innym przypadku, czyli lukrowanej na różowo złośliwości - pewności co do stanu wiedzy pytającego nie mamy. W takiej sytuacji - ja uważam, że lepiej jest rzucić jakiś ogólnik na odczepnego i zmienić temat, niż [nawet spokojnie i uprzejmie] odciąć "Nie chcę rozmawiać na ten temat" - bo takie "Nie chcę rozmawiać" wystawia nas na "ogień", a po co?
      • kora3 Vi - san 30.11.15, 14:46
        Nie jest tak, że odpowiedź "Nie chce rozmawiać na ten temat" jest odp. poza SV. Jest z nim bowiem jak najbardziej zgodna smile Podobnie jak odpowiedź w postaci pytania:"A dlaczego chcesz to wiedzieć?". Tematyka pytań jest osobista i kazdy ma prawo na taki temat nie chcieć rozmwiac wcale, z tą osobą, teraz itd. Niegrzeczne są odpowiedzi obcesowe w stylu "A co cię to obchodzi?", albo "Nie interesuj się tym".
        NATOMIAST jak słusznie poniekąd zauważasz niestety szczere wyznanie, ze się noie chce o czyms rozmawiać na ogół prowokuje wścibskie osoby do domysłów, "dospiewań" i do brzydkiej satysfakcji "coś jest na rzeczy - wiedzialam". Dlatego spora czesc ludzi udzoiela na takie pytania odp. niezgodnych z prawdą, nie do końca z nią zgodnych, albo wymijających. To także jest zgodne z SV, bo kultura nie wymaga od nas, byśmy się opowiadali tym, komu nie chcemy i nie musimy, ale wiadomo, ze kłamstwo ma krótkie nogi.
        • vi_san Re: Vi - san 30.11.15, 15:22
          Zasadniczo w całej rozciągłości masz rację, Koro. Z jednym "ale". Wątkodajka nadmieniła, że pytaniami tego rodzaju zasypuje ją wścibska ciotka. Mniemam, że z racji relacji rodzinnych kontakty są utrzymywane co najmniej od czasu do czasu, jeśli nie regularne. Odpowiedzenie osobie wścibskiej "Nie mam ochoty i nie będę o tym rozmawiać!", owszem, zamyka sprawę, ale pomijając już "dośpiewywanie" [niemal nagminne w przypadku osób tak bezmyślnych i natrętnych] - może tez spowodować "kwasy" i niesnaski w rodzinie, bo rzeczona ciotka powie swojej siostrze [a matce wątkodajki], jak to ona z życzliwości i serdecznie zagadnęła, a siostrzenica jej z wielkim fochem kazał się zamknąć... Znając życie [i takie osoby], wybrałabym opcję - jak najkrócej i jak najmniej konkretnie na pytanie - i szybciutko zaproponować inny temat, interesujący dla ciotki. Jeśli ciotka wraca do pytania - powtarzać jak mantrę.
          W przypadku wścibstwa osoby niespokrewnionej, z która nie jesteśmy zmuszeni utrzymywać bliskich relacji - jak najbardziej odpowiedź "Nie rozmawiam na ten temat" jest na miejscu.
          • kora3 Re: Vi - san 30.11.15, 15:36
            Vi - san miła, rzecz w tym, że wscibska i bezmyslna osoba za obraze moze uznac wszystko, co nie jest po jej mysli smile idąc tym tropem, jak napisałas trzebaby po prostu takiej osobie ulegac, bo jest z rodziny. Tekst "Nie chcę o tym mówic" nie jest przecież niegrzeczny, ani obcesowy, ani nie jest drwiną (jak przytoczone tu absurdalne odp. mego kolegi do wscibskiej znajomej), jest neutralny. Moze byłby obiektywnie niegrzeczny, czy niemiły gdyby padło "Nie chcę z ciocia o tym rozmawiac".
            Na marginesie smile - zawsze mnie rozwala, gdy ktoś pytając o partnera życiowego/kandydata na takowego używa słowa "przyjaciel" smile Spotkalam się z czyms takim także i na pytania "Masz jakiegoś przyjaciela?" niezmiennie odpowiadałam "O tak, nawet kilku" - mina "pytacza" po takiej odp. - bezcenna smile
          • koronka2012 Re: Vi - san 30.11.15, 20:00
            Vi-san - no tak, powstaną kwasy w rodzinie. Wybacz - ciśnie mi się na usta pytanie - i co z tego?
            Poddanie się tyranii wyimaginowanych potencjalnych problemów nigdy nie prowadzi do niczego dobrego.
            • vi_san Re: Vi - san 30.11.15, 20:21
              Nigdzie nie pisałam o poddawaniu się tyranii ciotki - należy po prostu, moim zdaniem, odpowiadać możliwie krótko i możliwie ogólnikowo, i jak najszybciej zmieniać temat. Nie, nie dlatego, że się ciocia obrazi. Dla SWOJEGO WŁASNEGO spokoju!
        • horpyna4 Re: Vi - san 30.11.15, 17:12
          Koro, masz świętą rację. Odpowiedź "nie mam ochoty o tym rozmawiać" powoduje, że wścibska osoba dalej drąży temat, bo widzi, że może dowalić. Przecież jak ktoś nie ma ochoty o czymś rozmawiać, to w ten sposób potwierdza, że to jego słaby punkt.

          Lepiej jest odpowiedzieć coś w rodzaju "a po co cioci ta informacja?" i odwrócić w ten sposób rozmowę tak, żeby to ciocia się tłumaczyła, albo zmieniła temat.
          • kora3 Horpyno 30.11.15, 17:22
            No niestety na ogół tak jest. Dalego właśnie choć taka odp. jest najgrzeczniejsza z możliwych i najbardziej klarowna rozumiem ludzi, którzy jej unikają.
    • kora3 Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 14:30
      Jesli chodzi o pytania o pracę, to nei zawsze sa one nie na miejscu. Ale bywają takowe. Pytania czy pracujesz, gdzie pracujesz sa pytaniami o konkrety i z racji tego mogą być, choc nie zawsze muszą nietaktowne. Odpowiadasz ...co zechcesz. Zaraz mi się dostanie, ale wg mnie osoba pytana o osobiste sprawy, do których kolokwialnie mówiąc pytający nic nie ma, może także skłamac w takiej sprawie. Pamiętać jednak nalezy, że kłamstwa mają na ogół krótkie nogi, a gdy wychodza na jaw nastręczają plotkarzom i wscibskim jeszcze więcej okazji do pytlowania. Odp."tak" lub "nie" jest odpowiedzią zamkniętą, wskazującą na to, że pytany już nie ma ochoty rozwijać dalej tematu i wielkim nietaktem jest próba tego rozwijania. "Jesli nie pracujesz, to co robisz?" - jest poza wyjątkami wynikającymi z relacji nietaktowne i znów mozna odpowiedzieć co sie zechce, albo zapytać dlaczego pytający o to własnie pyta. z pozostałymi pytaniami jest podobniesmile Opowieść o tym, ze krtoś w tym wieku miał tyle a tyle dzieci mozna skwitować: - To miło, ale dlaczego mi o tym opowiadasz? Co to ma wspólnego ze mną?
      • azm2 Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 16:16
        Ciotka działa na zasadzie "no przecież w rodzinie o takich sprawach rozmawia się". Ma taki pogląd i nie zmieni go, Zresztą sama mogłaby odpowiedzieć na każde takie pytanie, bo "ja nie mam nic do ukrycia". Poczucie wyższości i "lepszości" aż tryska. Nie chce czy nie potrafi zrozumieć, że nie wszyscy lubią tak dokładnie spowiadać się ze swojego życia.
        • kora3 Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 16:22
          Ciotka moze sobie meic dowolny poglad i odpowiadac nawet na pytania bardzo intymne, jesli chce. Poglad ciotki oraz jej gotowośc do opowiada sie (także samorzutnie) w żaden sposób nie determinuje konieczności postępowania tak samosmile
    • lati7 Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 15:53
      >a)pracujesz?-w momencie,gdy np.nie pracujesz bo umowa z poprzedniej pracy wygasla a ty szukasz pracy

      Odp: A dlaczego ciocia pyta????

      b) jeśli nie pracujesz,to co robisz?

      Odp: Jestem wolontariuszem w psiarni, wyprowadzam psy na spacer.

      c)spotykasz się z kimś,masz przyjaciela?-w momencie,gdy jesteś sama i bardzo byś chciała się z kimś związać ale jakoś tak nie wychodzi

      Odp: Tak mam przyjaciela. A dlaczego ciocia pyta ???

      d) ja w twoim wieku miałam już 3-kę dzieci,pasowałoby abyś już miała dziecko,w końcu już czas, jesteś po 30tce itp.

      Odp: A to w czasach cioci młodości nie było antykoncepcji ? Nie prowadziła ciocia kalendarzyka ?

      e) ile zarabiasz?

      Ja wyrabiam ... A ciocia jaką ma rentę/emeryturę? Dużo? wystarczy do końca miesiąca i dla 3-ki dzieci ?

      f) po co ci te pieniądze,co z nimi zrobisz,dzieci przecież nie masz?

      Przekazuję na karmę dla psów/kotów ze schroniska. smile

      Jak chcesz, to na każde pytanie odpowiadaj "Dlaczego ciocia pyta ? " Lub zmieniaj pytanie na pytanie, niezbyt to grzeczne ale ciocia nie ma za grosz taktu i kultury. Odnoszę wrażenie iż pewnie chwali się swoimi dziećmi, a twoimi niepowodzeniami "onanizuje się". Znam takie jednostki.
    • sid.le.niwiec Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 18:22
      > a)pracujesz?

      Nie, żyje z wygranej w totka.

      > b)jesli nie pracujesz,to co robisz?

      Imprezuję, jeżdżę po świecie i maluje paznokcie - zero oddechu, już mnie to meczy.

      > c)spotykasz sie z kims,masz przyjaciela?

      Tak, z trzema naprzemiennie i nie wiem, którego wybrać, może ciocia coś poradzi?

      > d)ja w twoim wieku mialam juz 3ke dzieci,pasowaloby abys juz miala dziecko,wkon
      > cu juz czas,jestes po 30tce itp.

      Ojej, współczuję...

      > e)ile zarabiasz?

      Wystarczająco dużo, ale nie pożyczę.smile

      > f)po co ci te pieniadze,co z nimi zrobisz,dzieci przeciez nei masz?

      Wydaję na siebie - fajnie, nie?
    • koronka2012 Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 19:58
      Na pytania o zarobki nie odpowiadam nigdy, bo świadczy to o wyjątkowym buractwie, patrz ciąg dalszy pytań, zapewne w wykonaniu tej samej osoby.
      Pozostałe pytania zbywam mniej lub bardziej, zależy kto pyta.
    • agulha Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 22:19
      Jedynie pytanie o pracę może zasługiwać na odpowiedź - jeżeli istnieje choćby cień możliwości, że ciotka ma jakieś sensowne znajomości i może załatwić pracę albo chociaż pożytecznie o jakąś posadę dla Ciebie rozpytać.
      Co do pytań o zarobki, to lepiej je ucinać. Jeśli pytającemu zda się mało, a nie jest osobą na poziomie, to może zacząć patrzeć na nas z góry. Jeśli dla pytającego nasza pensja to dużo, zacznie zazdrościć albo przymawiać się o pożyczki względnie nie poczuwać do zwrotu takowych. Pytanie o to, po co komu pieniądze, doprawdy idiotyczne. Zapewne jedynym sukcesem życiowym ciotki jest ta trójka dzieci, więc próbuje nadrabiać kompleksy wobec osób, które coś innego osiągnęły.
    • prochottka1 Re: Co odpowiadac na takie pytania 30.11.15, 23:07
      a) pracujesz
      - nie a kto bogatemu zabroni
      b) a co robisz
      - wydaje pieniadze
      c)spotyksz sie z kims
      - tak z Zoska z trzeciego pietra
      d) w nastepnym miesicu popatrze za jakims dawca plemniköw
      ale Zosce tez sie musi spodobac
      e) ile zarabisz
      - tyle ze nie moge wydac
      f) po co ci te pieniadze
      - no własnie po nic, dlatego wydaje
    • jerrykot1 Re: Co odpowiadac na takie pytania 01.12.15, 17:40
      No faktycznie, ciotunia do eksterminacjiwink Może są w jej życiu takie tematy, o których nie chce mówić? Jeśli są, to może warto co jakiś czas - w reakcji na głupie i bezczelne pytanie ciotuni o prywatność - zadać jej równie głupie i bezczelne pytanie typu "czy Jasio już wyszedł z pudła" albo "czy wujek nadal tyle przegrywa w kulki". Nie jest to grzeczne ani miłe, ale moim zdaniem tylko taka reakcja dotrze do wścibskiej i nieuprzejmej osoby. Jeśli się obrazi - mała stratasmile
    • vilez Re: Co odpowiadac na takie pytania 01.12.15, 17:59
      Jako, że jestem już stara, to się nauczyłam bawić takimi pytaniami. Odpowiadam w zależności od tego, czy osoba bardzo się prosi o moją zabawę, czy trochę mniej wink

      - Pracujesz? -Spójrzcie na ptaki niebieskie. Ani sieją ani orzą, a Ojciec Niebieski karmi je...
      - Spotykasz się z kimś? - Nie tylko spotkaniami człowiek żyje... '- spotykać się, nie spotykać...oto jest pytanie...
      - Ile zarabiasz? - Starczy na grecką wyspę...
      - Po co Ci te pieniądze? -(nucimy) "Money, money, money..."

      Do tego "życzliwy" uśmiech (na Kota ze Shreka)... Działa smile


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka