Gratulować , (chyba już byłym wieloletnim) znajomym zawarcia związku małżeńskiego ?
Ja twierdzę, że nie , mąż ma inne zdanie...

Wiedzieliśmy o zamiarach pary od innych znajomych. Wiedzieliśmy też, że szykują kameralne przyjecie i z pewnością uszanowalibyśmy to, że nie ma nas w gronie gości weselnych. Podczas b. częstych odwiedzin u nas nie wspomnieli ani słowem ...no coś próbował kolega, ale został spacyfikowany kopniakiem pod stołem, przez przyszłą pannę młodą ;p No ale żeby, nie zaprosić na ślub do USC ? Tego nie mogę zrozumieć...
Cóż trzeba stanowczo zweryfikować swoje znajomości i czas na asertywność w stosunku do ich częstych, niezapowiedzianych wizyt

Ech ludzie są dziwni ... Co wy na to? Byliście w takiej sytuacji ?
ps. Był już upatrzony prezent dla nich...