Minie założyła wątek o tym, ze niechlujnie napisane posty świadczą o lekceważeniu współforumowiczów.
A co sadzicie o obrzydliwym wyglądzie stóp? Świadczą o lekceważeniu wobec innych?
Wczoraj miałam okazję spotkać pewnego pana. Był sobie on w sandałach (uprzedzając - bez skarpetek

) i nic w tym złego, ja też zresztą byłam w odkrytych butach. Ale gdy przypadkiem miałam okazję spojrzeć na stopy pana w tych sandałach, zrobiło mi się autentycznie niedobrze.
Dodam, ze nie jest to osoba chora, niepełnosprawna, ani sędziwa. To gość w sile wieku, który o zgrozo wykonuje prestiżowy zawód.
Widoczne w ładnych i pewnie nietanich sandałach stopy pana wyglądały koszmarnie - paznokcie żółte, niespiłowane, ciemne pięty

Ja naprawdę zrozumiałabym osobę chorą, czy starsza, która nie umie, nie ma jak zadbać o sobie. Ale 45- latek? Niebiedny? Ok, może mu się nie chce- to niechże idzie do sakinu kosmetycznego i tam mu zrobią za małe pieniądze pedicure! Z ciekawości spojrzałam potem na rece pana - zadbane. Wyglada na to, ze pana zaskoczył sezon sandałowy, a poza nim stopy pana, ze tak powiem zyją własnym życiem
Pomijając kwestię higieny - czy Waszym zdaniem taki wygląd prezentowanych siłą rzeczy stóp jest przejawem lekceważenia wobec innych?
PS. Osoby, które zechcą mnie pouczyć, ze nie należy patrzeć na czyjeś stopy mogą sobie darować