babka_z_miesnego
18.07.16, 08:22
Przyznam,że od soboty jestem w lekkim szoku.Taka sytuacja: zmarła babcia mojego męża,na pogrzeb zjechało się dużo rodziny z różnych stron kraju.Między innymi ciotka,piąta woda po kisielu,której nie znałam.Mąż na kuzynkę.Kuzynka ma męża,są świetnie sytuowani,bardzo sympatyczni i oboje bardzo przy kości.
Dialog między kuzynką a ciotką wprawił wszystkich na stypie w osłupienie,a wyglądał tak:
ciotka:dawno Cię Kasiu nie widziałam,masz miłego męża,jak wam się powodzi,po wyglądzie stwierdzam,że bardzo dobrze hihi ( i tu wymowne spojrzenie na oboje)
kuzynka:ciociu bardzo proszę nie komentować wyglądu mojego i mojego męża,ja nie komentuję cioci tłustych włosów i niepełnego uzębienia.
Dialog toczył się przy stole pełnym ludzi i oczywiście zapadło niezręczne milczenie.
Kuzynka ma lat 43,ciocia ok 60.Widują się raz na kilka lat.Ciotka jest znana z takich zachować,kuzynka,to kulturalna osoba.Nie znałam jej z takiej strony.Przytyła bardzo gdy zachorowała na tarczycę i nie radzi sobie z tym stanem.Natomiast jej mąż jest gruby po prostu z obżarstwa.
Jednak mimo to,uważam,że mogła poprowadzić tę rozmowę inaczej,mąż twierdzi,że miała rację.