kora3
18.08.16, 09:55
Na kanwie wątku obok ...
Czy Waszym zdaniem są takie sytuacje, gdy zawsze trzeba pogratulować. Uprzedzając, chodzi o te konkretne słowa "gratulacje", "gratuluję" - nie o słowa wsparcia, otuchy itd.
Czy np. wypada pogratulować ciąży komuś o kim się wie, że wcale jej nie chciał/a i stanowi ona dlań dramat a nie źródło radości? Czy wypada pogratulować rozwodu komuś, kto wcale go nie chciał i jest to dlań koniec świata?
Moim zdaniem - nie. A wg Was?