renn.ie77
27.03.17, 09:17
Otwarcie klubu fitness reklamowane w mediach społecznościowych. W reklamie jak byk stoi – goście będą mieli możliwość zakupienia karnetow w cenach promocyjnych. Pojawiam się na otwarciu. Jest około dwudziestu osób i wygląda na to, że znają się z zajęć w innych klubach, czyli zebrali się wszyscy krewni i znajomi królika. Próbuję zakupić karnet, ale podaje mi się pełną kwotę, więc rezygnuję. Jednocześnie widzę przepychanki pod ladą recepcji w stylu – schowaj pieniądze, nie trzeba, itp., czyli na moich oczach znajomi kupują za bezcen. Czy uważacie to za duże faux pas?