nici.ariadny
18.09.18, 00:49
Ostatnio byłam świadkiem pewnej sytuacji, nie wiem, czy to zgodne z savoir vivre, chociaż towarzystwo międzynarodowe, wykształcone i na stanowiskach. Mieszanka pracowników uczelni i biznesu. Realizują grant z polskim partnerem czyli z naszą firmą. Był tam profesor-Japończyk i doktor- pół Japończyk pół Anglik co pełnił w zasadzie rolę jego tłumacza, bo biegle znał te dwa języki, chociaż w istocie ponoć był pracownikiem tegoż grantu. Ów profesor z Japonii słabo znał angielski, chociaż dużo rozumiał, ale najwidoczniej czuł się komfortowo gdy nie musiał komunikować w obcym języku. Chodzi mi o to, że podczas posiłków ten tłumacz nie brał w nich udziału, nie jadł, tylko siedział lekko za plecami swojego szefa i tłumaczył, także odpowiadając współbiesiadnikom. Wcześniej widziałam tłumaczy w pełni uczestniczących w posiłku. Stąd moje pytanie, czy zgodnie z savoir vivre tłumacz powinien, czy też nie, siedzieć przy stole np. z VIPami?