heniek.8
20.02.19, 21:50
pewne małżeństwo młodych ludzi odwiedza babcia jednego z małżonków
nie żaden obiad, taka powiedzmy herbatka
no i ta babcia przynosi swoją torebeczkę herbaty z prośbą żeby jej zaparzyć właśnie to
intencji prawdopodobnie nie ma złych - ot, nie chce "naciągać" młodych ludzi na koszty związane z poczęstowaniem jej herbatą
albo może - oni nie mają takiego gatunku jaki ona lubi
jak się spodziewam od strony hardcorowego savoir vivre to nie jest 100% czyste zagranie - bardziej wrażliwi gospodarze mogliby to odebrać jako przytyk "co wy w ogóle wiecie o herbacie"
ja na to patrzę i mówię im "olej to, zaparz, podaj i zapomnij o sprawie"
ale być może między kobietami są to wielopoziomowe rozgrywki do których mój prosty umysł nie ma dostępu
co robicie na miejscu gospodyni:
1. staracie się wyperswadować babci (oczywiście "z uśmiechem")
2. podajecie co przyniosła, interpretujecie pozytywnie
3. podajecie co przyniosła, interpretujecie negatywnie
4. …… a może są jeszcze inne sprytne rozwiązania do których nie mam dostępu