Dodaj do ulubionych

Kondolencje

08.05.19, 08:47
Moi rodzice byli zaprzyjaźnieni z sąsiadami z bloku. Dość blisko - wpadanie na plotki, wspólne imprezy, jakieś wyjazdy na działkę itp. Ja mówiłam do nich ciociu i wujku, byłam zaprzyjaźniona z ich synem.

Po mojej wyprowadzce z domu moje kontakty z tymi sąsiadami w naturalny sposób znacznie się rozluźnily, a właściwie nawet zanikły. Oczywiście, jak na nich wpadałam idąc do mamy to zawsze chwilkę porozmawialiśmy, ale to by było na tyle. Zresztą - nie wnikając w przyczyny, bo nie o tym wątek - układy mojej mamy z nim też się bardzo mocno ochłodziły.

Niedawno zmarł ten pan sąsiad. Mama dowiedziała się o tym z nekrologu wywieszonego na drzwiach wejściowych, ja dowiedziałam się o tym od mojej mamy dopiero w dniu pogrzebu, więc niestety nie poszłam i nie miałam jak złożyć kondolencji.

Wczoraj, wychodząc od mamy, zobaczyłam panią sąsiadkę, po raz pierwszy od śmierci jej męża. Ja wychodziłam z bloku, ona stała na balkonie, a mieszka na pierwszym piętrze. Tylko jej się ukłoniłam, ona się odkłoniła, a ja poszłam dalej. Nie złożyłam kondolencji, bo wykrzykiwanie wyrazów współczucia na całą ulicę wydało mi się trochę dziwne.

No i teraz nie wiem. Może powinnam była jednak coś na ten temat krzyknąć? Zawrócić i zadzwonić do niej domofonem?

Aha - kontakty są na tyle żadne, że nie mam do niej aktualnego numeru telefonu, żeby zadzwonić (moja mama też nie ma, więc nie mam skąd wziąć).

Zachowałam się jak chamidło?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Kondolencje 08.05.19, 08:53
      annthonka napisała:

      > Zachowałam się jak chamidło?

      Nie, wykrzykiwanie czegokolwiek z ulicy do osoby stojącej na balkonie absolutnie nie jest grzeczne. Ale mogłaś po prostu zadzwonić do drzwi i złożyć kondolencje jeśli czułaś taką potrzebę.
      Teraz spokojnie poczekaj na przypadkowe spotkanie i ewentualnie wówczas je złożysz, zapytasz jak pani się czuje.
    • kora3 Re: Kondolencje 08.05.19, 09:09
      Wg mnie postąpiłaś słusznie - wykrzykiwanie wyrazów współczucia w omawianej sytuacji byłoby nie na miejscu - zdecydowanie. Co innego gdybyś sie natknęła na sąsiadkę na ulicy czy klatce schodowej. Podzielam zdanie Aquy - jesli do takiego przypadkowego spotkania face to face dojdzie - wówczas wyraź swe współczucie
    • znana.jako.ggigus Re: Kondolencje 08.05.19, 11:26
      E tam, chamidlo nie stawia sonie takich pytan. Moglas zapytac, czy mozesz z nia zamienic pare slow i zlozyc jej kondolencje.
      Ale nie przejmuj sie. Kondolencje to formalnosc, bo przeciez wiadomo, ze jest ci przykro z powodu smierci meza tej kobiety/sasiada/dawnego znajomego rodziny.


      annthonka napisała:


      > Zachowałam się jak chamidło?
      >
      • minniemouse Re: Kondolencje 09.05.19, 04:51
        Dobrze sie zachowalas. po prostu to nie byl stosowny moment na skladanie kondolencji.
        bedzie okazja 'face to face' to jej wtedy zlozysz.

        Minnie
    • bene_gesserit Re: Kondolencje 09.05.19, 19:08
      Był czas, ale miejsce w sensie okoliczności oczywiście nie to. Co do czasu: nie masz pojęcia, jak ta pani przeżywa żałobę. Być może twój odruch nieskładania kondolencji sprawił, że odetchnęła z ulgą, może woli żyć jak samotna kobieta, a nie kondolencyjna wdowa.
    • akle2 Re: Kondolencje 10.05.19, 15:20
      Czy ja dobrze paczę? Chciałaś wywrzaskiwać kondolencje? Nawet życzeń urodzinowych nie wypada w ten sposób składać, a co dopiero kondolencje. Jeśli jesteś w miarę zżyta z tą sąsiadką (chodzi Twoją relację, nie mamy), to zawsze możesz podejść do sąsiadki jak ją zobaczysz i złożyć od siebie. Kondolencje nie muszą być składane tylko w dniu pogrzebu, jak kilka dni minie, to się nic nie stanie.
      • annthonka Re: Kondolencje 11.05.19, 21:37
        No źle paczysz, bo napisałam, że nie chciałam wywrzaskiwać. Zastanawiałam się tylko, czy nie powinnam była w jakiś sposób przekazać wyrazów współczucia pomimo mało sprzyjających okoliczności.
        Z sąsiadką już od dawna zżyta nie jestem (co też, nota bene, napisałam), ale jak ją następnym razem spotkam to wtedy złożę kondolencje osobiście.
        • minniemouse Re: Kondolencje 12.05.19, 01:48
          Dopiero teraz przyszło mi do głowy - adres znasz, a co by było jakbyś kartkę z kondolencjami wysłała?
          Na kartce napisała same kondolencje, a do środka włożyła osobna karteczkę ze sorry za opóźnienie, bo własnie niedawno się dowiedziałaś itd..
          albo po prostu same kondolencje i już.

          Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka