Dodaj do ulubionych

"ależ nie trzeba było"

25.06.19, 08:17
Nie wiem, czy słusznie się urażam.
Kilka razy wręczając komuś prezent usłyszałam zamiast chocby prostego "dziękuję" komunikat "och, ależ nie trzeba było" albo "to niepotrzebne" Moja teściowa juz nie dostaje ode mnie prezentów bo właśnie tak reaguje. Trudno, jak niepotrzebne to niepotrzbne, ok.
Ostatnio usłyszałam jednak taki tekst od kogoś, komu wreczyłam symboliczny prezent chcąc okazać wdzięczność za bardzo dużą pomoc jaką mi ta osoba okazała. "To było niepotrzbene" - powiedziała ta osoba a mi zrobiło się dosć przykro. Nie wymagam zachwytów i niesamowitej wdzieczności, krótkie "dziękuję" i po sprawie.
W sytaucaji gdy naprawdę staram się z prezentami, żeby sprawić komuś przyjemność, zastanawiam się długo co ta osoba lubi a czego nie, szukam, stresuję się czy się spodoba - taka odpowiedź wydaje mi się niestosowna i czuje się lekko urażona ( oczywiście nie daję tego poznać po sobie i nie chowam urazy brońboże).
Czy taka odpowiedź na prezent jest stosowna, może to ja niesłusznie "nadinterpretuje"?
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: "ależ nie trzeba było" 25.06.19, 08:24
      To jest kultura certolenia,na szczęście w fazie zaniku.Nadinterpretujesz bo młoda chyba jesteś i zwyczajnie się nie zetknęłaś.Moja rada jest taka żeby absolutnie nie brać tego tak jak brzmi , jest to bardzo dziwacznie brzmiąca obecnie formuła która kiedyś była miernikiem dobrego wychowania. Znaczyła "nie było to konieczne ale ty jesteś ekstra że coś takiego zrobiłaś czyli twój poziom kultury jest ponad przecietną".
    • kora3 Re: "ależ nie trzeba było" 25.06.19, 08:25
      Wiesz, chyba niepotrzebnie nadinterpretujesz jednak sad
      Uprzedzam, żeby jasnośc była - podziękować wypada i nie dziwi mnie, ze brak ci tego "dziękuję" ...Natomiast te teksty "alez nie trzeba było, to zupełnie niepotrzebne itd." są przejawem no kokieterii smile, szczególnie w takiej sytuacji, jaką opisałas, że upominek był wyrazem wdzięczności za okazaną pomoc. Ten ktoś po prostu chciał podkreślić, ze nie oczekiwał dowodu wdzięczności, a pomógł z dobrego serca i sympatii dla Ciebie. To nie znaczy, że upominek mu nie miły, tylko własnie literalnie - że nie oczekiwałsmile
    • aqua48 Re: "ależ nie trzeba było" 25.06.19, 08:32
      Nadinterpretujesz moim zdaniem. Dawniej było takie zachowanie powszechne i traktowane jako dobry obyczaj. Zapewne starsze osoby nadal uważają je za konieczność. A niektórych wyrażanie "materialnej" wdzięczności może po prostu krępować i takie słowa są właśnie okazaniem Ci, że pomogła zupełnie bezinteresownie, nie oczekując niczego w zamian.
    • purchawka2017 Re: "ależ nie trzeba było" 25.06.19, 08:35
      Stara jestem ale przebywam na co dzień z osobami dosyć prostolinijnymi. Jedynie w straszym, wiejskim pokoleniu mojej rodziny funkcjonuje jeszcze tzw. "prynuka" czyli namawianie do jedzenia osoby, która się opiera. Po trzeciej "prynuce" już wolno zaproszonemu jeść do upadłego.
      Cieszę się, że nadinterpetuję, postaram się zmienić moje nastawienie.
      A teściowej i tak nic nie kupie bo jaj NAPRAWDĘ nic nie trzeba ( jest patologicznie minimalistyczna i ja to szanuję).
      • anula36 Re: "ależ nie trzeba było" 25.06.19, 09:34
        ja na to patrze z drugiej strony ladysmile dosc czesto zdarza mi sie komus w czyms pomoc, zadna w tym moja zasluga tak po prostu wychodzi i szczerze nienawidze tych wszystkich "dowodow wdziecznosci" to takie sprowadzanie moich dobrych intencji do parteru. Byc moze dla tej osoby to nprawde bylo niepotrzebne.
        Tesciowa to inna inszosc, takim ludiom kupuje tylko rzeczy zbywalne typu dobra spozywka, to zawsze sie przydawink
        • purchawka2017 Re: "ależ nie trzeba było" 25.06.19, 11:02
          Masz jakieś inne pomysły na dowody wdzięczności? Bo czasami człowiek jest naprawdę wdzieczny i chciałby jakos podziękować bardziej - kupienie kwiata czy czegoś takiego nasuwa się samo jako ogólnie przyjety obyczaj.
          • annthonka Re: "ależ nie trzeba było" 25.06.19, 12:51
            Jeżeli ktoś pomógł Ci z sympatii dla Ciebie, a nie z wyrachowania, to zapewne nie oczekiwał nic w zamian i może czuć się zakłopotany prezentem i stąd taka reakcja.

            Jeżeli chcesz okazać wdzięczność czymś więcej niż tylko zwykłym "dziękuję" to kwiaty są chyba najlepsze.

            Sama niedawno byłam w podobnej sytuacji, pomogłam komuś w bardzo ważnej dla niego sprawie. Dla mnie nie było to problemem, bo po pierwsze osoba bardzo sympatyczna, a po drugie wykonałam raptem trzy telefony. Sama wiem, że czułabym się głupio, gdyby ten ktoś w ramach wdzięczności przyniósł mi prezent.
            • minniemouse Re: "ależ nie trzeba było" 26.06.19, 02:11
              annthonka napisała:
              > Sama niedawno byłam w podobnej sytuacji, pomogłam komuś w bardzo ważnej dla niego sprawie. Dla mnie nie było to problemem, bo po pierwsze osoba bardzo sympaty
              > czna, a po drugie wykonałam raptem trzy telefony. Sama wiem, że czułabym się gł
              > upio, gdyby ten ktoś w ramach wdzięczności przyniósł mi prezent.


              kluczowe słowa "bardzo ważna dla niego sprawa" -
              w takim przypadku to dla interesanta nie ma znaczenia czy komuś zajęło pól minuty czy pół miesiąca,
              ta osoba czuje tak ogromna wdzięczność ze chce to okazać.
              chce tez okazać jak ważne to było dla niej - i okazuje to prezentem.
              uważam ze to także należy wziąć pod uwagę. w każdym razie warto.
              • annthonka Re: "ależ nie trzeba było" 26.06.19, 09:02
                minniemouse napisała:

                >
                > kluczowe słowa "bardzo ważna dla niego sprawa" -
                > w takim przypadku to dla interesanta nie ma znaczenia czy komuś zajęło pól
                > minuty czy pół miesiąca,

                Fakt, tutaj masz rację.


                > ta osoba czuje tak ogromna wdzięczność ze chce to okazać.
                > chce tez okazać jak ważne to było dla niej - i okazuje to prezentem.
                > uważam ze to także należy wziąć pod uwagę. w każdym razie warto.

                OK, można docenić gest, ale sytuacja pozostaje niezręczna. Dlatego uważam, że jeżeli ktoś bardzo chce wyrazić swoją wdzięczność, to kwiaty będą najbardziej odpowiednie.
          • aqua48 Re: "ależ nie trzeba było" 25.06.19, 13:00
            purchawka2017 napisała:

            > Masz jakieś inne pomysły na dowody wdzięczności?

            Ja zawsze mówię - chcesz się odwdzięczyć, oddaj przysługę komuś innemu kto będzie akurat w potrzebie.
            Często wystarczy zwykłe, ustne podziękowanie.
            • anula36 Re: "ależ nie trzeba było" 25.06.19, 14:27
              tez tak czesto mowiesmile
              ALbo jak jestes wierzacy to sie za mnie pomodl.
              czy naprawde wszystkie dowody wdziecznosci MUSZA byc materialne?
              • minniemouse Re: "ależ nie trzeba było" 26.06.19, 02:00
                Ja ciebie autorko rozumiem, bo mam takich parę osób które w podobny sposób reagują - co roku na ich urodziny.
                są to oczywiście starsze osoby, bo młodsze przestawiły sie na szczęście na nowszy zwyczaj dziękowania z wdziękiem.

                wkurza mnie to okropnie bo wiem doskonale ze te osoby oczywiście ze oczekują upominku (znam je dobrze) jako dowodu pamięci i sympatii (a najlepiej jak upominek jest w rodzaju "pilnie pamiętałam, uważałam na to co mówiliście)
                a mówienie "ależ po co!" to jest stara forma krygowania-dziękowania.
                mnie to jednak wkurza bo podobnie jak ty, wolalabym usłyszeć formę wyrażającą radość z mojego podarunku nie dezaprobatę.
                ale cóż mozna zrobić, zaciskam szczeki, uśmiecham się i nic nie mowie.

                Minnie
              • minniemouse Re: "ależ nie trzeba było" 26.06.19, 02:03
                anula36 napisała:
                czy naprawde wszystkie dowody wdziecznosci MUSZA byc materialne?

                co nie zmienia faktu ze gdy ktoś komuś zdecydowal sie ofiarować prezent czy upominek to grzecznie jest mu podziękować, nie pouczać. nie lekceważyć "ależ po co".

                Minnie
                • minniemouse Re: "ależ nie trzeba było" 26.06.19, 02:32
                  anula36 napisała:
                  > czy naprawde wszystkie dowody wdziecznosci MUSZA byc materialne?
                  >

                  ps
                  zapomniałam dodac - nie nie musza,
                  ale jak ktos kupil upominek bo czul taka potrzebe to wypada po prostu podziekowac, nie umniejszac.

                  Minnie
                  • anula36 Re: "ależ nie trzeba było" 26.06.19, 09:33
                    oczywiscie ze wypada podziekowac z usmiechem,ale troche strach bo jesli teraz kazda nawet drobna przysluga musi byc oprezentowana to co dopiero kupowac jak ktos uczyni jakas wieksza???
                    • minniemouse Re: "ależ nie trzeba było" 26.06.19, 21:43
                      anula36 napisała:
                      oczywiscie ze wypada podziekowac z usmiechem,ale troche strach bo jesli teraz kazda nawet drobna przysluga musi byc oprezentowana to co dopiero kupowac jak ktos uczyni jakas wieksza???

                      Podziekowac z jeszcze wiekszym usmiechem smile

                      Poza tym kwestia nie lezy w tym aby w milczeniu przyjmowac prezenty, a jak dziekowac za prezent.
                      Zawsze mozesz odmowic przyjac prezentu jesli uwazasz ze to za duzo. nikt ci nie kaze go przyjmowac.

                      Minnie
                      • anula36 Re: "ależ nie trzeba było" 26.06.19, 22:24
                        podobno nie przyjmowanie prezentow z blachych powodow jest niegrzecznesmile
                        • minniemouse Re: "ależ nie trzeba było" 27.06.19, 23:04
                          A co to jest 'błahy' powód?

                          Minnie
                      • kora3 Minnie 28.06.19, 08:17
                        Ja chyba wiem o co Anuli chodzi ...Otóż czesto zdarza się, że po prostu przysługa jaką komus zrobimy niewiele nas, albo nic nie kosztuje, czynimy to mimochodem, a tymczasem taka osoba czuje się zobowiązana (nie wiedziec dlaczego), zeby poza "dzięki serdeczne" coś tam jeszcze podarować. I wówczas ten, kto przysługę zrobił czuje się no niezręcznie.
                        Przykład: kolezanka opowiada, że ma w danym dniu ważną sprawę do załatwienia w rodzinnym mieście mego partnera (około 100 km odległości od nas). Ja na to, że co za traf, akurat się w tym dniu tam wybieramy, więc gdyby chciała się zabrać...Kolezanka nie jest jakaś niedołęzna, czy chora, a połaczenia do tego miasta stąd są dogodne i niedrogie. Ale wiadomo, ze samochodem fajniej, szybciej, raźniej no i na samo miejsce, a ona miasta nie zna. No ok, ale dla nas to było takie - przy okazji - i tak tam jechaliśmy przecież. a ona wzięła to za wielką przysługę (być moze dla niej to było duże udogodnienie) i uznała, że musi sie nam jakoś szczególnie odwdzięczyć. Zamiast sprawić nam przyjemność, postawiła nas w dośc krepującej sytuacji sad bo dla nas na serio to był "bzdet", przy okazji, nic wielkiego, coś co nas nic nie kosztowało i nawet nie traktowaliśmy tego w charakterze przysługi, drobnego gestu po prostu. No i tez nasuwa się zaraz taka mysl - czy jeśli ta kolezanka wyświadczy mi/nam kiedyś jakąs drobna przysługę, to wypadać będzie też tak unizenie dziękować i też "prezentować"?

                        No i jest jeszcze jeden aspekt dotyczący niektórych zawodów. Niefajnie się czuję, gdy ktoś mi daje jakiś upominek, nawet w postaci kwiatów, kawy, czy czekoladek za de facto moja pracę sad Nie chodzi o to, że nie wolno mi przyjąć, bo cos takiego wolno. Chodzi o to, że czuję się zażenowana - to jest moja praca, a nie przysługa wobec kogoś, ze raczyłam zająć się jego sprawą i nie oczekuję za to żadnych prezydentów, chocby najdrobniejszych - zwyczajne "dziękuję" wystarczy w zupełnosci. Takie samo podejscie ma moija znajoma- urzedniczka. "Robi" w takim wydziale, ze zajmuje sie tzw. ludzkimi sprawami na bieżąco i owszem, wielu ludziom pomaga, bo to jest jej praca. Dostaje za nią wynagrodzenie i nie oczekuje, że ktoś bedzie uniżenie dziekował za cos, co nalezy do jej obowiazków, ani tym bardziej dawał za to jakieś upominki.
                        • kora3 Re: Minnie 28.06.19, 08:19
                          prezentów oczywiscie - ach ten słowniczek - złosliwiczek smile
                          • anula36 Re: Minnie 28.06.19, 10:14
                            Trafiłaś w samo sednosmile
                            z tymi upominkami w pracy to temat na osoby post tez robie w ludzkich sprawach na biezaco i czasami az mam chec zaltwic jakas sprawe wbrew oczekiwaniom petenta zeby od tych klopotliwych dowodow wdziecznosci uciecsad
                            • minniemouse Re: Minnie 28.06.19, 23:46
                              Jak mówiłam - jeżeli uważa się ze prezent jest za drogi czy niewspółmiernie duzy do uczynionej przysługi, to grzeczniej jest odmówić przyjęcia go niż przyjąć i czuć się zobowiązanym.
                              Natomiast "odmówić z błahego powodu" - jest dla mnie dalej nieco niejasne. interpretuje po swojemu, zatem uznaje iz jest to np mila, mała maskotka typu wisiorek do kluczyka, bądź smieszny kubek, za załatwienie sprawy. odmowa przyjęcia takiego drobiazgu to rzeczywiscie robienie z igły widły (nawet nie ważcie się zaczynać! suspicious) i jako takie, niegrzeczne.

                              Inna sprawa ze poczuwanie się do zwrotnego rewanżu za byle wisiorek do kluczy raczej świadczy o braku pewności siebie.
                              ja bym sie nie poczuwała do odwdzięczenia za jakis wydumany kubek w prezencie.
                              wręcz odwrotnie, na tym etapie potraktowałabym cala sprawę (ja załatwiłam, mnie ekstra podziękowano) jako rzecz niebyłą.
                              ~ najważniejsze w tej sprawie (temat wątku) to podziękować bezpośrednio via "dziękuję" smile

                              Minnie
                        • 10iwonka10 Re: Minnie 28.06.19, 18:35
                          To sam w sobie trudny temat. Sa ludzie po prostu uczynni- podwiozlas kolezanke jechaliscie w ta sama strone sprawa zalatwiona. Ale sa tez ludzie - wlasciwie nie wiem jak ich nazwac ktorzy nic nie zrobia dla nikogo bezinteresownie. Taki ktos zaraz by zaczal kalkulowac o ….ta kolezanka zaoszczedzila na benzynie/bilecie powinna nam sie jakos odwdzieczyc.
                          Wiec mzoe przy wszelkich przyslugach trzeba szybkoz definiowac w glowie do ktorej grupy ta osoba nalezy.

                          Ja pamietam w mojej poprzedniej pracy - czasem kolezanka odwozila mnie po pracy. Mieszkalam blizej I po drodze w dodatku to nie bylo czesto. Nigdy nie chciala ode mnie zadnych pieniedzy wiec zaczelam kupowac jej ulubione slodycze. Dosc drogie slodycze a wiem ze je lubila wiec troche taki ekstra przysmak. Nie bardzo wiedzialam co moge wiecej zrobic.
                          • annthonka Re: Minnie 29.06.19, 10:49
                            Moim zdaniem to troche inna sytuacja - rewanż za regularne wyświadczaną grzeczność, a nie prezent za jednorazową przysługę.

                            Ja też kiedyś regularnie podwoziłam koleżankę do pracy, też żadnej kasy od niej nie chciałam - drogi nie nadkładałam, bo zgarniałam ją z przystanku po drodze, paliwo z tego powodu też nie kosztowało mnie więcej. Mimo to dziewczyna chciała się jakoś zrewanżować, więc czasami zapraszała mnie do kina.
                            • heniek.8 Re: Minnie 29.06.19, 11:07
                              Jakim cudem paliwo nie kosztowało więcej? Konieczne hamowanie, włączenie do ruchu, przewóz pasażera.
                              • annthonka Re: Minnie 29.06.19, 13:48
                                Nigdy o tym nie myślałam w ten sposób - zrzućmy to na karb mojej rozrzutności wink
                            • 10iwonka10 Re: Minnie 29.06.19, 13:42
                              W moim przypadku to nie bylo az tak regularnie moze 5-6 razy w miesiacu w drodze powrotnej z pracy.
                          • kora3 Re: Minnie 01.07.19, 16:00
                            Wiem Iwonko, ze są tacy ludzie, którzy jak się to mówi "wszystko sobie liczą" sad
    • milamala Re: "ależ nie trzeba było" 26.06.19, 13:50
      Alez nie trzeba bylo to jest wlasnie rodzaj podziekowania. To nie jest "po co to kupila" z obraza w glosie. To jest: alez dziekuje, jak fajnie, ze kupilas, choc nie trzeba bylo.
    • mim_maior Re: "ależ nie trzeba było" 28.06.19, 12:41
      "Nie trzeba było" to skrót od "Nie trzeba było tego robić, a mimo to zrobiłaś, to niesamowite, że tak dużo z siebie dałaś!". To takie lepsze podziękowania.
      • minniemouse Re: "ależ nie trzeba było" 01.07.19, 23:51
        Nie dla mnie, dla mnie jest niegrzeczne.
        • mim_maior Re: "ależ nie trzeba było" 02.07.19, 08:00
          Brak Ci wyczucia kontekstu kulturowego po prostu. Na to nic się nie poradzi.
          • minniemouse Re: "ależ nie trzeba było" 02.07.19, 23:39
            mim_maior napisała:
            Brak Ci wyczucia kontekstu kulturowego po prostu. Na to nic się nie poradzi.
            >

            nie, bo ja to pamiętam jeszcze z PRL-u. nigdy tego nie lubilam.
            • 10iwonka10 Re: "ależ nie trzeba było" 03.07.19, 07:46
              tzw certolenia sie smile
        • 10iwonka10 Re: "ależ nie trzeba było" 02.07.19, 15:40
          Ale to zalezy od tonu glosu….jesli ton jest taki lekko zaklopotany a nie trzeba bylo ( tak sie wykosztowywac….I caly ambaras) ale w domysle jest mi milo to rzeczywiscie jest to kwesta kulturowa. Taka nasza slowianska kultura.

          Np w Anglii w takiej sytuacji- jak ta moja kolezanka niczego nie oczekiwala ale jak jej dalam pare razy te slodycze usmiechnela sie podziekowala I sprawa zamknieta. Nie bylo zadnych achow...ochow.'a nie trzeba bylo.' Przypuszczam ze pomyslala sobie ze nie trzeba byla ale jak juz sa te slodycze to podzeikuje I tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka