mackakisa
12.02.22, 21:42
W pracy codziennie siadamy do wspólnego obiadu - trzy stażystki, w tym ja oraz nasza szefowa. Każda przynosi posiłek z domu. Szefowa jest bardzo sympatyczną, acz dość głośną osobą, jak to Włoszka😉.
Ma w zwyczaju komentować zawartość naszych pudełek z obiadem. Zwraca uwagę, która ma dziś, np. sałatkę, która resztki z wczorajszej kolacji, pyta, dlaczego jedna ma tylko kanapkę i owoce, itd. O wszystko musi wypytać, nawet jak ktoś ugotował daną potrawę.
Oczywiście odpowiadamy, jednak zastanawiam się, czy takie wypytywanie jest zgodne z SV?
My nie pytamy o jej posiłki.
A może to element włoskiej kultury?