lustaw 16.11.05, 21:48 Moja szwagierka mówi "oddziedziczyć" zamiast "odziedziczyć". Czy powinienem jej powiedzieć, że to błąd? A może nie wypada? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
troppo_bella Re: Błędy językowe - poprawiać? 17.11.05, 00:20 No co Ty, stary (stara), nigdy nie jest za późno, żeby sie czegoś nauczyć. Myślę o szwagierce Mądrzę się, a sama nie wiem, jak poprawić, gdy: Dyrektorka szkoly mojego dziecka mówi "wyłanczać" zamiast "wyłączać". Tesciowa mówi "półtorej roku" zamiast "półtora roku". Bez stresu poprawiam tylko dzieci i męża. Generalnie łatwiej mądrzyć się przd bliskimi niż dalekimi. Może ktoś zaproponuje grzeczną formę, dzieki której będzie można skorygować cudzy błąd językowy? Ja raz zaryzykowałam z teściową, która jednak skomentowąła to: "A czy to takie ważne, moja troppo_bella? - I dalej brnie w swoje nieprawidłowości, a moja dusza purystki się wzdraga Odpowiedz Link
kora3 :) 25.11.05, 00:51 Następny bład na koncie teściowekj nie "moja troppo - bella" a "Moja troppo - bellO" ..Sprawa jest faktycznie delikatna. Też mnie raza blędy zwlaszcza u ludzi, którzy takowych nie powinni absolutnie popełniac : polityków, prezenterów radiowych i telewizyjnych i tepe Np. prezydent Kwaśniewski uporczywie mówil "Ukrajna" zamiast UkraIna, kładąc al\kcent nie wiedzieć czemu nie na te sylabe co trza. Denerwujące jest też "prosze panią" oraz "schizofremik" w ustach ludzi, którzy serio już nie powinni mieć problemów z jezykiem ojczystym. Zabawne jest, ze "naumieni" po angielsku Polacy zarykuja się ze śmiechu kiedy początkujacy zamiast "how many" powie "How much", jaki to glab w ich oczach Ale sami mówią "Wielka ilośc ludzi" hehe Odpowiedz Link
troppo_bella Re: :) 25.11.05, 10:51 Brak wołacza to tym razem błąd na moim koncie, nie teściowej, droga Koro (dzięki za czujność). Staruszka nie jest winna całemu złu tego świata A co powiesz na "wziąŚć"? Ja od każdego dostaję wysypki, więc chodzę, dzień i noc, nią obsypana. A "bliźnięta SJAMSKIE"? Każdy tak mówi, niestety, również w TV. A "ubrać spodnie"? Ja zawsze pytam: "W co?", ale nikt nie łapie dowcipu. I jak ich poprawiać? Tzn. z eksprezydentem nie ma problemu, zawsze można wyłączyć telewizor, ale tych bliskich? Kolegów w pracy, sąsiadki? Gdy się czasem odważę, każdy twierdzi, że to mało istotne lub że wszyscy tak mówią. Na to przychodzi moje dziecko i - dobrze wyuczone przeze mnie - powiada, że "Nawet jeśli coś robią wszyscy, nie znaczy, że mają rację. Np. 500 lat temu wszyscy ścigali czarownice, droga pani". Na to sąsiadka się śmieje i dalej mówi WZIĄŚĆ. ---- Odpowiedz Link
kora3 Re: :) 25.11.05, 11:17 No "wziąść" to jedno z moich ulubionych jest hehe ...Już nie wspomne o odmianie tego czasownika "WEZNE!!!!" ło Boziu .. wiesz co ludzi tak mówi ?? A;bp osławione "pod rząd" i "grać w bilarda" .. noe nie do wykorzenienia ... Znam też ludzi którzy uparcie mówią.. "inteligIentny" a nawet "gieometria" (to podobno archaizm) ...Kupa luudzi nadal mówi na walkmana w wersji fonetycznej "łoLkmen" a nie brak i wielbicieli "kaRnistra" Odpowiedz Link
yoza Re: Błędy językowe - poprawiać? 04.12.05, 18:56 mnie do szału doprowadza "lubiałem". Poprawianie cudzych błędów (poza najbliżśzą rodziną) nie jest jednak najlepszym pomysłem, w końcu czasem sami nie zdajemy sobie sprawy z błędów, kóre popełniamy. Możliwe też, że coś - wyrażenie, powiedzenie, kótre dla nas jest poprawne, dla kogoś, wychowanego w innej części kraju, będzie oczywistym błędem. Do tej pory pamiętam, jak w liceum (uczęszczałam do niego w centralnej Polsce) polonistka poprawiała mi wyrażenia, których używali wszyscy w języku polskim na Litwie jako poprawnych. Teraz wiem, że używałam wtedy nieco archaicznego języka polskiego, poprawnego, ale nie jednak dla Polaków w Polsce centralnej. PS. wiem, że powinno się mówić "włączać" - ale wiecie jak trudno to wymówić?? zwłaszcza to "ł" połączone z "ą"?? czasem wolę powiedzieć "Włanczać" zamiast kilkukrotnie próbować wymówić to słowo poprawnie PS2. Tak mi się nasunęło: bardzo szybko "łapie" się wyrażenia niepoprawne od innych. Odkąd pracuję ze Słowakami i Rosjanami, którzy znają język polski w stopniu dostatecznym, ale robią błędy w odmianie, naprawdę mam problem. Kiedy pracowałam na Słowacji i w Rosji używałam tych języków, i czasem sama nie wiem, czy w pracy my rozmawiamy po polsku, czy tez koledzy używają swoich języków, a ja ich rozumiem. I od pewnego czasu sama zapraszam kogoś na "herbatku", a gdy mówię :hej" to już sama nie wiem czy przytakuję, czy się z kimś witam. No i jak w takiej sytuacji poprawiać cudze błędy? pozdrawiam Odpowiedz Link
meggie8 Re: Błędy językowe - poprawiać? 05.12.05, 21:26 Szóstoklasista,któremu udzielam korepetycji,twierdzi że po podstawówce będzie w GINNAZJUM!A ja nijak nie umiem mu tego wybić z głowy.Ech... Odpowiedz Link
ewolwenta Re: Błędy językowe - poprawiać? 05.12.05, 22:20 Poprawiania z reguły unikam. Uważam, że można sobie na to pozwolić tylko w najbliższym gronie rodziny i przyjaciół lub wykonując zawód nauczyciela . A na marginesie, zamieściłam dziś post w sąsiednim wątku i... Właśnie znalazłam w nim „byka” Odpowiedz Link
kicior99 Re: Błędy językowe - poprawiać? 07.12.05, 18:46 moim zdaniem - szwagierce, bratu, przyjacielowi, nawet matce - jak najbardziej, pod warunkiem ze jestes na 100 proc. pewny. Odpowiedz Link
ampolion Re: Błędy językowe - poprawiać? 08.12.05, 02:46 Mnie do szału doprowadza rugowanie z języka zaimka "który" i zastępowanie go zaimkiem "jaki". Nagminne w nowomowie medialnej. Odpowiedz Link
kora3 Re: Błędy językowe - poprawiać? 08.12.05, 10:42 Mnie denerwuje też wszędobylskie "jakby" stosowane coraz częsciej jako przerywnik ... np. "To jakby źle, to jakby nie tak " itede ...Mało , ze źle używane to jeszcze nadużywane .. brr Odpowiedz Link