Dodaj do ulubionych

WESELE - zasady, mity, strój...

04.07.06, 10:44
Okres wakacyjny nakłanił mnie do pewnych refleksji zwiazanych ze slubem, weselem i towarzyszących im zasadom SV.
Spróbujmy je tutaj razem zebrać i podyskutować.
Wg mnie:
- strój na Msze do Kościoła powinien byc stonowany (jezeli mamy mini sukienke z wielkim dekoltem na noc weselną, przygotujmy sobie drugi zestaw lub stonujmy to żakietem)
- Jezeli nie ma imiennych karteczek na stołach goscie siadają dowolnie, z wyjatkiem pary młodych, którzy po swoich bokach mają świadków.
- Na weselu białą sukienkę powinna mieć tylko Panna Młoda (ostatnio dowiedziała się o tej zasadzie)
- Młoda Para powinna zamienić kilka zdań z kazdym zaproszonym gosciem na weselu

Dopiszę reszte później smile
Obserwuj wątek
    • zuzia.zet Re: WESELE - zasady, mity, strój... 06.07.06, 12:15
      katee1 napisała:

      > - Na weselu białą sukienkę powinna mieć tylko Panna Młoda (ostatnio
      dowiedziała
      > się o tej zasadzie)

      A jesli panna młoda ma suknię błękitną to co, błękit jest zakazany dla
      pozostałych "weselników"?
      • buba011 Re: WESELE - zasady, mity, strój... 06.07.06, 13:00
        Zuzia,
        Katee, wyraźnie napisała o "rezerwacji" koloru białego, a nie o dowolnego.
        Słusznie. Nie jest to wyjątkowa sytuacja, podobnie żółta koszulka dla lidera w
        wyścigu kolarskim, i dużo innych przykładów można wyliczyć.
        buba
      • agni_me Re: WESELE - zasady, mity, strój... 06.07.06, 13:06
        Bieli nie zakłada się bez względu na kolor sukni ślubnej panny młodej. Panna
        młoda ma wyglądać najwytworniej i najstrojniej z wszystkich zgromadzonych pań,
        to jej dzień. Jeśli więc ma skromną sukienusię, panie zapraszane nie powinny
        zakładać balowych toalet. Jeśli suknia panny młodej jest krótka, panie nie
        powinny mieć długich kreacji. Tyle sv. W życiu bywa różnie.
        • buba011 Re: WESELE - zasady, mity, strój... 06.07.06, 13:39
          Agni,
          nie znam okoliczności, powiadamiania o standardzie ubioru młodych,
          rozwiń proszę, temat.
          buba
          • katee1 Re: WESELE - zasady, mity, strój... 06.07.06, 15:27
            Buba,
            Watpię czy powiadamia się o ubiorze ( nie jestem w stanie wyobrazić sobie nawet w jaki sposób),ale oczywiście moge być w błędzie smile
            Wydaje mi się,ze przyjmuje się zasadę ,ze Panna Młoda będzie w bieli.
            • agni_me Re: WESELE - zasady, mity, strój... 06.07.06, 21:02
              Oczywiście jesteś w błędzie. Może zapoznaj się co oznacza black/white tie na
              zaproszeniu i co oznacza, jeśli go nie ma. Pomoże ci to uniknąć strojowych
              wpadek.
          • agni_me Re: WESELE - zasady, mity, strój... 06.07.06, 21:00
            Bardzo proszę.

            Biel w tym dniu jest zarezerwowana dla panny młodej. Nikt z gości nie powinien
            nosić bieli bez względu na kolor sukni ślubnej. Wesele to szczególne przyjęcie.
            Zaprasza się bliskich i dobrych znajomych. Ale przyjęcie. Jeśli nie podano na
            zaproszeniu wskazań co do stroju, a zwykle w Polsce się nie podaje, to
            obowiązują wtedy stroje wizytowe. Kobiece dopytywanie się o sukienkę panny
            młodej ma właśnie ten głęboki sens, że pozwala ubrać się stosownie i nie
            przyćmić najważniejszej w tym dniu osoby. Tym, którzy mają problemy z sv
            polecam prosty sposób. Pannę młodą należy w tym dniu traktować jak królową
            Elżbietę. I tak jak na dworze uznać, że musimy być "mniejsze". Nie trzeba
            zresztą pytać samej panny młodej, po to są druhny czy zwykle świetnie
            zorientowana mama. Z mężczyznami nie ma tego problemu, jeśli nie podano
            black/white tie na zaproszeniu chyba dla wszystkich jasne jest co oznacza
            męskie ubranie wizytowe.

            Uwaga taka, jak w pierwszym wpisie autorki wątku, że wielki dekolt przykrywamy
            w kościele żakietem nieodmiennie mnie śmieszy. Wesele to nie bal karnawałowy
            czy dyskoteka. Zawsze obowiązują pończochy i kryte buty. Długie suknie mogą się
            pojawić, jeśli suknia panny młodej jest długa.

            Oczywiście jak przy zapraszaniu gości i nie wpisywaniu obrzydliwego "osoba
            towarzysząca" a wpisaniu imienia i nazwiska, tak przy dowiedzeniu się czegoś o
            stroju trzeba trochę wysiłku. Sv nie jest dla leni.
            • katee1 Re: WESELE - zasady, mity, strój... 07.07.06, 08:58
              Przyjęłaś bardzo nieprzyjemny ton wypowiedzi.
              Mimo cennych informacji z niechęcią przeczytałam Twojego posta.
              • katee1 Re: WESELE - zasady, mity, strój... 07.07.06, 09:03
                Poza tym nikt tu nie wartosciuje wymienionych zasad.
                Mamy je po prostu razem zebrać i przedyskutowac.
                Nikt tu nie jest leniem, nikt nie zamierza Cię rozśmieszyć.
                Kultura wypowiedzi to jedna z głownych zasad SV dotycząca równiez forum.
                • meridia Re: WESELE - zasady, mity, strój... 07.07.06, 10:15
                  Kultura zaczyna się od dokładnego przeczytania tekstu. Uwagi ogólne o lenistwie
                  i śmieszności odebrałaś osobiście, co z pewnością nie jest winą tekstu, tylko
                  Twoją. Sama nie znajduję nic niegrzecznego. Dodam, że przeczytałam ten wpis
                  współpracownikom i wszyscy uznali, że to fragment z gazety. Podziwiam Agni_me
                  za stonowaną i łagodzącą odpowiedź.
              • agni_me Re: WESELE - zasady, mity, strój... 07.07.06, 09:30
                Przeczytałam moje wpisy raz jeszcze i znalazłam w nich kilka niezręcznych
                wyrażeń. Pisząc, widziałam w myślach kilka typowych odpowiedzi forumowych, stąd
                ich niepotrzebna "polemiczność". Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała, że - mimo
                mej niewątpliwej winy - twa reakcja wydaje się nieco przesadzona.
            • meridia Re: WESELE - zasady, mity, strój... 07.07.06, 10:25
              agni_me napisała:

              >Tym, którzy mają problemy z sv polecam prosty sposób. Pannę młodą należy w tym
              >dniu traktować jak królową Elżbietę. I tak jak na dworze uznać, że musimy
              >być "mniejsze"

              Kiedy byłam dzieckiem słyszałam to od mamy ilekroć szłam na urodziny do
              przyjaciółek i byłam zbyt wystrojona. Zasada uniwersalna, jak się okazuje. smile
              • agni_me Re: WESELE - zasady, mity, strój... 07.07.06, 14:00
                smile A owszem, uniwersalna, zresztą można ją sprowadzić do "nie rób drugiemu", co
                jest naczelną zasadą sv. Reszta to trącące myszką szczegóły.
            • buba011 Re: WESELE - zasady, mity, strój... 07.07.06, 15:28
              Agni,
              dziękuję, za drobiazgowe wyjaśnienie/w tym również, o co nie pytałem,tzn biel-
              "uszczypliwość" Zuzi/. Zaproszenie na wesele powiązane jest z regóły, z wizytą
              młodych. Można wtedy spokojnie wypytać o stroje. Nie spotkałem, chyba z
              powyższych powodów form >black/white tie< i >R.S.V.P.< na zaproszaniach
              weselnych. Nie widzę też dla nich uzasadnienia. Wesele przeznaczone jest dla
              rodziny a nie osób wyselekcjonowanych, więc blisko do snobizmu i śmieszności.
              Co jest Twoim zdaniem, obrzydliwego w "osobie tawarzyszącej" ?
              Jak wypytać o dane tej osoby, skoro singiel może nie wiedzieć, w dniu
              zaproszenia... z kim przyjdzie?

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=44118302&a=44180851
              Wypowiedz proszę, swoją opinię.
              buba
              P.S.
              Za lenia się nie obrażam, jestem nim. SV mnie, mimo to...interesuje.
              • buba011 Re:przepraszam= regUła 07.07.06, 15:32
              • agni_me Re: WESELE - zasady, mity, strój... 07.07.06, 18:30
                Bez względu na sposób dostarczenia, zaproszenia pisemne powinny zawierać
                WSZYSTKIE informacje. W tym o konieczności potwierdzenia czy poinformowania o
                niemożności przybycia (en case d`empéchement), jeśli jest taka potrzeba, i
                ewentualne uwagi o stroju. To czy wręczane są osobiście, czy nie, nie ma
                najmniejszego znaczenia. Gość ma prawo nie pamiętać, zaproszenie musi rozwiać
                wszystkie wątpliwości.

                Zasady dotyczą nie konkretnych środowisk, są ogólne. Bez względu na
                pochodzenie, wykształcenie, narodowość, niosą jasne informacje o tym, jak się
                zachować. Bywałam na różnych weselach i miałam okazję spotkać się z przeróżnymi
                informacjami na zaproszeniach. Na żadnym nie ocierały się one o śmieszność czy
                snobizm, były jedynie wyrażeniem oczekiwań zapraszających.

                Zwyczaj wręczania zaproszeń z "osobą towarzyszącą" jest okropny z dwu przyczyn.
                To na zapraszającym spoczywa obowiązek znalezienia towarzystwa osobie samotnej,
                by czuła się na przyjęciu dobrze. Po to tworzy się przemyślaną listę gości i
                ich usadza. Jeśli jednak zostawiamy znalezienie towarzystwa gościowi (albo nie
                wiemy z kim chce przyjść), staramy się dowiedzieć o imię i nazwisko. Wystarczy
                jeden telefon czy krótki list. Osoba towarzysząca znaczy tyle co "nie
                interesuje mnie z kim przyjdziesz, weź sobie kogoś", a to jest dalekie od
                grzeczności.

                Jestem pełna zrozumienia dla specyfiki środowiska, nie ma co się zmuszać do
                stosowania wszystkich zasad, zwłaszcza jeśli są sprzeczne z rodzinnym uzusem.
                Rozsądnie jest jednak nie traktować ściśle rodzinnych czy środowiskowych norm
                jako właściwych także poza nimi.

                "Obrażenie się za lenia" ma być, jak rozumiem, uroczym żarcikiem?
                • buba011 Re: WESELE - zasady, mity, strój... 07.07.06, 20:06
                  Agni,
                  zapraszanie osoby samotnej, bez narzeczonej(osoba towrzysząca) nazywasz
                  okazaniem grzeczności?

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=44118302&a=44209700
                  notabene ....piata z kolei panienke,

                  >To na zapraszającym spoczywa obowiązek znalezienia towarzystwa osobie samotnej

                  Po co tyle zachodu, gdy singiel ma sympatie (narzeczoną, czyli..osobę
                  towarzyszącą, którą, Twoim zdaniem powinien zostawić w domu,a bawić się
                  z ...wyznaczoną). Którą z kolei osobą, to już tylko jego osobista sprawa.
                  Isnieje jeszcze dojazd i powrót np;....dla młodej dziewczyny.

                  za lenia nie obrażam się, co wyraźnie napisałem, z egoistycznych, oczywiście
                  pobudek, aby nie dawać satyswakcji, miłym rozmówcom(Tu tylko, chyba się
                  rozumiemy).
                  buba
                  P.S.
                  w pozostałych kwestiach, pozostańmy przy swoich poglądach.
                  • agni_me Re: WESELE - zasady, mity, strój... 08.07.06, 00:08
                    bubo,

                    bardzo bym prosiła o staranne czytanie moich wypowiedzi.

                    Osoba samotna nie ma sympatii, jest sama (takie znaczenie ma słowo "samotny",
                    polecam www.sjp.pwn.pl). Osoba samotna nie powinna być zmuszana do szukania
                    koleżanki/kolegi po to, żeby z kimś przyjść na przyjęcie. Od tego właśnie są
                    zapraszający. Wręczenie osobie samotnej (bez względu na wiek) zaproszenia z
                    osobą towarzyszącą, jest nietaktem. Jest to bowiem jasna informacja - nie
                    przewidzieliśmy dla ciebie towarzystwa, jeśli nie znajdziesz sobie kogoś, twoja
                    sprawa, radzisz sobie sam/a.

                    Napisałam: "Jeśli jednak zostawiamy znalezienie towarzystwa gościowi (albo nie
                    wiemy z kim chce przyjść), staramy się dowiedzieć o imię i nazwisko."
                    To dosyć proste, dzwonimy: "cześć, bubo, w lipcu planujemy ślub, będzie nam
                    ogromnie miło cię widzieć, wysyłamy (przywieziemy) zaproszenia, z wielką
                    radością zobaczymy cię wraz z twoją sympatią, czy mógłbyś podać jej personalia?
                    Ooo, bardzo mi przykro, że się pokłóciliście, zostawmy to w tej chwili,
                    zadzwonię do ciebie tuż przed wysyłaniem zaproszeń, powiesz mi wtedy z kim
                    będziesz. Oczywiście zadbamy o odpowiednie towarzystwo, gdybyś wolał być sam."

                    I wszelkie inne warianty takiej rozmowy, trwa chwilę. Przypomnę, że osoba
                    towarzysząca jest gościem takim samym, jak jej partner, w związku z tym powinna
                    być traktowana równie poważnie. Dałbyś zaproszenie z napisem "komukolwiek"? Ja
                    nie śmiałabym. Dodam, że imienne zaproszenie jest sposobem na zapamiętanie
                    imienia własnego gościa, co jest podstawową grzecznością.

                    Wyraźnie napisałeś, że nie obrażasz się za "lenia". Obrażanie się za uwagi
                    natury ogólnej, a taką jest każda forumowa wypowiedź pozbawiona "adpersonamów",
                    świadczy nie najlepiej o obrażającym się, a zwłaszcza źle świadczy o jego
                    umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nie mam wątpliwości, że jesteś
                    pozbawiony tej niedoskonałości. Przypomnę też, że o poglądach rozmawia się
                    wtedy, kiedy zna się i uznaje podstawy (oraz ich prawdziwość). Niestety nie
                    dane mi było poznać na jakich podstawach opierają się twoje poglądy, moje to
                    klasyczna kindersztuba oraz międzynarodowy sv. To o czym pisze jest klasyką od
                    Wysp Brytyjskich po Grójec i dalej po Hiszpanię. Nie bardzo wiem na czym ty się
                    opierasz, poza tym, że nie spotkałeś pewnych typów zaproszeń. Co oczywiście nie
                    znaczy, że masz zmienić swoje "poglądy", cokolwiek masz na myśli o nich pisząc.
                    • buba011 Re: WESELE - zasady, mity, strój... 08.07.06, 10:48
                      Agni,
                      przepraszam za nieprecyjne określenie "samotny", osoby formalnie wolnej.
                      Serdeczne dzięki za pouczenia. Dołożę starań.

                      Dorosła osoba wolna czy też będąca w związku M, ma prawo decydować; czy
                      przyjdzie solo, czy też z małżonkiem lub osobą towarzyszącą( zapraszamy osobę
                      akceptowaną, bez zastrzerzeń, co do jej partnera). SV tą instytucje
                      sankcjonuje, mimo Twoich określeń -obrzydliwe, okropne, śmieszne, kuriozalne.

                      ale ostatnio:

                      > Przypomnę, że osoba towarzysząca jest gościem takim samym, jak jej partner,
                      > w związku z tym powinna być traktowana równie poważnie.

                      jak rozumieć:
                      > Wręczenie osobie samotnej (bez względu na wiek) zaproszenia z
                      > osobą towarzyszącą, jest nietaktem.

                      Dzięki za zainteresowanie moją osobą, zamiast tematem, sprostuję że jestem
                      niedoskonały. Odbiór osób z forum jest subiektywny, niemniej czytając między
                      wierszami ...bardzo dużo się dowiadujemy.
                      buba

                      • agni_me Re: WESELE - zasady, mity, strój... 14.07.06, 00:14
                        bubo,

                        wybacz, kompletnie mnie nie interesujesz. Jedyne co mnie ciekawi to twoje
                        poglądy i ich żródło. Dalej nie dane mi było poznanie jednego i drugiego. Nie
                        mówiąc o jasnym wyrażaniu myśli - pamiętaj, że bywają forumowicze o
                        ograniczonych możliwościach poznania i zrozumienia (mam na myśli siebie) -
                        dlatego proszę o interpretację twych wypowiedzi, dla mnie nieco
                        kabalistycznych.
    • babe007 A co z czernią? 07.07.06, 11:54
      Jest dyskusja na ten temat na forum Moda. Wg mnie tak jak w tym dniu powinno
      sie zrezygnować z bieli (jezeli nie jest sie panną młodą) tak i czerń nie jest
      zbyt na miejscu (mam na mysli kobiety). A co Wy o tym sądzicie?
      • agni_me Re: A co z czernią? 07.07.06, 13:57
        Savoir vivre nie bardzo lubi się z modą. Zawsze jest o krok (albo dwa) do tyłu.

        Teoria powiada, że czerń w strojach wizytowych nie powinna się znaleźć. Dotyczy
        to kobiet i mężczyzn. Kobiety powinny jej unikać w ogóle, mężczyźni zaś
        zatrzymać się na kolorze garnituru marengo, poza tym ciemny granat i odcienie
        szarości (dopuszczalne lekkie wzory). W praktyce nikt nie zastanawia się czy
        czerń jest już czarna czy wciąż jeszcze marengo. Można więc uznać, że mężczyzn
        obowiązuje ciemny garnitur, kobiety zaś strój koktailowy, niekoniecznie suknia,
        byle bez skrajności, w tym kolorystycznych.
    • aga857 Re: WESELE - zasady, mity, strój... 10.07.06, 14:39
      Czy goście wychodząc z wesela powinni pożegnac się z Państwem mołodymi, nawet
      jeśli para młodych jest zajęta zabawą lub innymi gośćmi?
      • buba011 Re: WESELE - zasady, mity, strój... 10.07.06, 15:30
        Aga,
        tak, byłoby ładnie.
        buba
        • utalia Re: WESELE - zasady, mity, strój... 10.07.06, 23:37
          Mysle, ze niektore zasady nalezy traktowac nie do konca doslownie. Miejmy na
          wzgledzie, ze moda sie zmienia. Owszem klasyka klasyka ale pewne nurty
          ubierania sie wiele zmieniaja. Np. kryte obuwie.
          Poza tym jak mam rozumiec, ze skoro panna mloda ma krotka kiecke to jej babcia
          ma zalozyc tez miniowke i jej mlodsza siostra ktora ma okropnie krzywe nogi tez?
          Poza tym z tym nie przycmiewaniem to tez lekka przesada. Dla jednego jedna
          kobieta bedzie wygladala rewelacyjnie dla drugiego inna i trudno byloby
          rozstrzygnac ktorej pani wreczyc jablko.
          Takze nie podoba mi sie pomysl aby do kosciola miec jedno ubranko, na zabawe
          drugie a pewnie i wypadaloby trzecie. Dla mnie to juz gruba przesada. I wesele
          to owszem nie dyskoteka ale i tez nie oficjalna kolacja sluzbowa. To wesola
          optymistyczna uroczystosc. Wiec nie podchodzmy do tego zby t sztywno
          • agni_me Re: WESELE - zasady, mity, strój... 14.07.06, 00:10
            Utalio,

            o tym właśnie pisałam. Jest cały zbiór zasad, nazwijmy je uniwersalnymi.
            Stworzone są po to, żeby życie ułatwiać, nie utrudniać. Między innymi to zasady
            interpunkcji, ortografii i starannego wyrażania myśli - tak na marginesie.

            Lekka przesada polega na tym, że próbuje się kwestionować zasady, które są
            jasne i naprawdę ułatwiają życie. Między innymi dlatego pisałam, że uzus
            rodzinny czy środowiskowy powinien determinować zachowanie. Jeśli w pewnym
            środowisku fakt, że panna młoda ma krótką sukienkę nie rodzi żadnych refleksji,
            niech nie rodzi. Reszta towarzystwa może wlec za sobą treny. To całkiem jasna
            sytuacja. W moim środowisku rodzi i oznacza, że suknie poniżej połowy łydki są
            niemile widziane. I ja się do tego stosuję, inni też w większości. To sygnał
            dla mnie osobiście, nie dla hipotetycznej młodszej siostry i jej krzywych nóg.
            Bo to nie jest ślub młodszej siostry. Mieści się to w
            granicach "przyzwoitości", tak między nami.

            Dla mnie ślub i wesele to wesoła i optymistyczna uroczystość, ale przede
            wszystkim święto dwojga ludzi (ich gości niekoniecznie). Może dlatego zwracam
            uwagę na to, co ma na sobie panna młoda. Ale powiadam raz kolejny, jeśli ktoś
            uznaje, że miniówa jest dobra, bo ma się świetne nogi, albo ładny biust
            usprawiedliwa dekold do pasa - jego wola. Tyle, że to forum dotyczy
            grzeczności, nie codzienności. Chyba, że coś mi się pomyliło.
            • news21 Re: WESELE - zasady, mity, strój... 20.07.06, 00:12
              Moja bezbłędna agni - DEKOLD! - a więc masz jakieś ludzkie cechy.
            • nadinka_nadinka Re: WESELE - zasady, mity, strój... 27.07.06, 21:34
              agni_me napisała:

              > Utalio,
              >
              > o tym właśnie pisałam. Jest cały zbiór zasad, nazwijmy je uniwersalnymi.
              > Stworzone są po to, żeby życie ułatwiać, nie utrudniać. Między innymi to zasady
              >
              > interpunkcji, ortografii i starannego wyrażania myśli - tak na marginesie.
              >

              a pod spodem:

              > dekold do pasa

              hihi, nie bylabym zlosliwa, gdyby nie twoj ton wyzszosci. coz, nikt nie jest
              nieomylny, prawda? wink
              • sunnysmile Re: WESELE - zasady, mity, strój... 29.07.06, 13:52
                A co jeśli na miesiąc przed weselem przyszła panna młoda mówi mi że mam być
                druhną i koniecznie muszę mieć długą sukienkę? A na moją odpowiedź, że właśnie
                kupiłam 2 tygodnie temu sobie 2 sukienki na jej wesele i są krótkie a nie długie
                (nie chcę się pocić w długich kreacjach) usłyszałam: "no wiesz, mogłaś mi
                powiedzieć, że idziesz kupić sukienkę, powiedziałabym Ci jaką masz kupić" Na
                kolejne moje pytanie: "a czemu nie powiedziałaś tego 2 miesiące temu jak
                rozdawałaś zaproszenia na ślub?" usłyszałam: "no wiesz, bo jeszcze nie
                wiedziałam do końca czy chcę druhny, ale już teraz wiem, że chcę, ale w krótkiej
                sukience nie możesz iść, jak to będzie wyglądać?"
                Niestety i takie panny młode się spotyka! Postanowiłam postawić na swoim i nie
                kupować kolejnej sukienki, gdyż mogła uprzedzić mnie wcześniej o tym. Kolejna
                rzecz, całkiem ludzka, nie mogę sobie pozwolić już na 3 sukienkę. No i ostatni
                powód: nie mam ochoty być druhną na jej ślubie, gdyż moje obowiązki mają się
                ograniczać do: "1. ładnego wyglądu, 2. stania za panną młodą w kościele przez
                całą mszę" . To właśnie są jej słowa!
                Może i wrednie postąpię nie kupując kolejnej sukienki i nie idąc na jej
                panieński wieczór (o czym pisałam w innym wątku) ale mam już dość jej pomysłów i
                szczerze, to nigdy nie przepadałam za nią, więc nie widzę sensu silić się na
                uśmiech i dobre słowo.

                Kto tu postąpi/postąpił nie zgodnie z SV. ja czy ona? Jak się zachować? Pomożecie?
                • buba011 Re: WESELE - zasady, mity, strój... 29.07.06, 14:52
                  Sunnysmile,
                  nie ma sensu, brnąć dalej w tak tosyczną relacje,
                  nawet (a może i dlatego) gdy to ma być przyszła rodzina.
                  Ty, niestety bardzo, w tą rywalizację, zaangażowałaś się.
                  Zasady sv są przydatne do budowania relacji(empatia, asertywność), a nie
                  konfliktu.
                  buba
                  • buba011 ...toksyczną 29.07.06, 14:55
                    • sunnysmile Re: ...toksyczną 29.07.06, 18:07
                      buba-> co chciałas przez to powiedzieć? Że mam olać to wszystko? Zgadzam się że
                      jest to sytuacja toksyczna i że się w to zaangażowałam.
                      • buba011 Re: ...toksyczną 29.07.06, 22:48
                        Sunnysmile,
                        zdecydowanie nie,
                        porozmawiać( z pozytywnym nastawieniem) z "młodą", Wasz problem
                        jest "zastępczy".
                        Prawdziwy to, brak wzajemnej akceptacji, chęć dokopania, satyswakcja z racji.
                        Więcej dystansu do sprawy.
                        Spróbuj zamienić "osoby" w Twoich wątkach, dopisz dalszy ciąg, ośmiej tą
                        historyjkę.
                        buba
                        • ilecka Co do osoby towarzyszącej... 30.07.06, 18:18
                          Dostałam zaproszenie na ślub od znajomej rodziny, zaproszenie wysłane pocztą
                          (mieszkam za granicą), ku mojej uciesze zobaczyłam na zaproszeniu nazwisko moje
                          i mojego chłopaka-nie Polaka(jesteśmy razem od kilku lat, także ten fakt jest
                          wiadomy wszystkim), sprawiło mi to przyjemność. Dwa dni temu, po przyjeździe do
                          Polski, czytam zaproszenie dostarczone osobiście prezz moją siostrę cioteczną
                          na jej ślub, i na nim jest napisane z osobą towarzyszącą. Kurczę, mój chłopak
                          był nawet na 50 rocznicy ślubu dziadków, wielka impreza rodzinna! Tzn że go już
                          poznali, a tu taka plama.

                          Bardziej spodobało mi się zaproszenie znajomej.
    • giovannats Re: WESELE - zasady 31.07.06, 04:44
      Jestem z innej epoki?
      Koło pary nowożeńców świadkowie, a nie teściowa koło Młodego i teść przy Młodej??
      (zakładając, że ślub rzeczywiście młodych, a nie np 70-latków).
      A witają gości weselnych rodzice panny młodej czy... kelner?
      Czekam, co napiszecie o toastach. Za moich antycznych czasów wznosili je przede
      wszystkim mężczyźni, ale teraz feministki juz to chyba zmieniły - panie wznoszą,
      panowie pijąsmile))
      • maja_sara Re: WESELE - zasady 09.08.06, 11:46
        Pierwszy toast wznosi ojciec panny mlodej, bo to on wydaje corke za maz.
        Pozniej ojciec pana mlodego, na koniec cala reszta ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka