29.10.06, 21:54
Witam, niedługo jadę na konferencję, gdze będę tłumaczem. Po konferencji
odbędzie się bankiet, na którym też mam towarzyszyć pracodawcy. Czy mogę
dorzucić jakiś szczegół np. delikatną biżuterię lub zmienić bluzkę na mniej
oficjalną smile
Czy pozostać w ubraniu wcześniejszym?
Obserwuj wątek
    • kora3 Re: bankiet 29.10.06, 22:12
      Naturalnie. Byle bez specjalnej ekstrawagancji, czy epatowania nogami w
      supermini, albo biustem w czyms z dekoltem do pasa.
    • zettrzy Re: bankiet 29.10.06, 22:32
      zorientuj sie czy bedzie gdzie zmienic bluzke, jesli chcesz zmieniac
      bizuteria jak najbardziej
      • pudelek123 Re: bankiet 29.10.06, 23:00
        To ma być spotkanie 2 dniowe, a w pierwszym dniu ma być o 20 bankiet. Tak jest
        napisane w planie. Wszystko odbywać się będzie w hotelu, gdzie każdy będzie
        nocował.
        Zastanawiam się bardziej, czy większą gafą będzie jak nie przebiorę się. Zapewne
        ta Pani wystąpią w jakiś wymyślnych kreacjach. Mam 21 lat i pierwszy raz będę na
        kilkudniowym wyjeżdzie. Niestety budżet nie pozwala mi na kupno jakiejś
        dodatkowej bluzki.
        P.S. Pewnie będę na konferencji w czarnych spodniach, bluzce koszulowej i
        marynarce. Czy mogłabym np. na bankiet zmienić tylko górę tzn. założyć bluzkę
        koszulową jakąś inną i elegancki sweterek w serek? Będę tam w roli tłumacza?
        • kora3 Re: bankiet 29.10.06, 23:08
          Sądze, ze nie bedzie nietaktem jesli złożysz inna góre, moze bardziej
          wieczorową, do garniturowych spodni.
          Jesteś tam zawodowo, nie jako najwazniejsza osoba i nie musisz wszystkich
          przycmiewc ni wystwnoscią, ni wartoscią kreacji smile A calkiem powaznie - w takiej
          sytuacji - im skromniej, tym, lepiej (co jest ci na reke) .. Postraj sie mimo
          obowiazków dobrze bawić smile Powodzenai
        • zettrzy Re: bankiet 29.10.06, 23:31
          na bankiecie mozesz smialo wystapic nawet w jakims ozdobnym topie, na
          ramiaczkach, teraz to jest przyjete
          gafy nie bedzie czy sie przebierzesz czy nie, bo Twoje ubranie jest poprawne,
          tyle ze mozesz sie czuc nieco sztywno w koszulowej bluzce
    • uyu Re: bankiet 29.10.06, 23:01
      Nie chce cie martwic, pudelku, ale nie wiem czy bedziesz miala na to czas.
      Zalezy od tego wypowiedzi ilu osob jednoczesnie musisz tlumaczyc.
      • pudelek123 Re: bankiet 29.10.06, 23:05
        jestem osobistym tłumaczem tylko jednej osoby.
        • uyu Re: bankiet 29.10.06, 23:31
          No to zdarzysz i przebrac sie i cos zjesc. Czasami jest to naprawde trudne.
          Zdarzylo mi sie siedziec przed pelnym talerzem trzy razy w ciagu jednego dnia i
          nie zjesc grama z tego co na nim bylo. Zycze powodzenia i polecam Homeovox.
          Przydaje sie po calidziennym wysilku strun glosowych.
          Powodzenia smile)
          • uyu Re: bankiet 29.10.06, 23:42
            Jeszcze à propos ubioru. Bedziesz na bankiecie wciaz jako tlumacz, nie jako
            zaproszony gosc. Postaraj sie wiec zachowac umiar i nie "przeskakiwac" gosci.
            Czyli bez golych ramion. Cos eleganckiego lecz dyskretnego.
            • pudelek123 Re: bankiet 29.10.06, 23:45
              Cos eleganckiego lecz dyskretnego.
              czyli co - bo naprawdę nie wiem ? Pomóżcie.

              To znaczy, że nie muszę już na bankiet zakładać marynarki. A jeżeli mój
              pracodawca będzie nadal w garniturze i marynarce, to ja chyba też powinnam
              "pójść" za jego stylem.
              • anna-1970 Re: bankiet 30.10.06, 01:04
                Różnica jest taka, że dla gości będzie to wydarzenie towarzyskie, a Ty będziesz
                nadal w pracy. Na bankiet ubierz się więc formalnie - możesz zmienić bluzkę,
                biżuteria bardzo delikatna/dyskretna. Będziesz obecna na bankiecie, ale nie
                będziesz jednym z jego uczestników. Oczywiście, wiele będzie zależało od
                Twojego pracodawcy - na ile Ci będzie ułatwiał życie. Jak wiesz każdy z
                rozmówców angażuje tylko połowę swojego czasu, a Ty całe 100%.
              • uyu Re: bankiet 30.10.06, 01:57
                Powiem tobie po prostu jak ubieralam sie na takie okazje. Jestem mala,
                szczupla brunetka z krotkimi wlosami. Mialam cos w formie blezera, z tym ze z
                czarnej zorzety w delikatne czarne jedwabne paski. Do tego spodnie z takiej
                samej zorezty ale bez paseczkow. Gladkie. Pod blezer wkladalam albo dluga
                biala jedwabna klasyczna koszule z zorzetowym szarym krawacikiem lub zawiazana
                niedbale czarna muszka. Jako drugi, lzejszy wariant, mialam biala tuniczke.
                Buty zawsze z lakierowanej czarnej skory. Klasyczne balerinki na lekkim
                obcasiku. Zadnych szpilek. Po calym dniu na nogach wieczorem nie dasz rady. Do
                tego wszystkiego torebka z czarnej lakierowanej skory. Sredniej wielkosci, bo
                musialam miec miejsce na telefon, ktory na poczatku mojej kariery mial wymiar
                malej cegly, dyktafon i inne tego rodzaju rupiecie, jak cos do robienia notatek
                itp. Ten styl chlopczycy pasowal do mnie i do sylwetki.
    • e._ Re: bankiet 30.10.06, 08:20
      Głupio będzie, jeśli się NIE przebierzesz i zostaniesz w tym samym kostiumie!
      Bedziesz miała moment na to, bo z okazji do zmiany stroju skorzystają wszyscy.
      Przygotuj sobie zawczasu bo możesz mieć mało czasu. W stroju i biżuterii
      uwzględnij to, że musisz tu być "tłem" a nie postacią pierwszoplanową. Lepiej
      skromniej niż wystawniej, ale nie rezygnuj z bizuterii - niby dlaczego?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka