turzyca
10.12.06, 23:38
Podobno kiedyś na wykładach zdarzało się, że studentki szydełkowały podczas
wykładów.
Mam jeden wykład w sali na prawie 400 osób, zaliczam go na podstawie obecności
i strasznie mnie kusi, żeby zabierać ze sobą szydełko i wykańczać prezenty
świąteczne. I tu tkwi problem, bo spotkałam się z różnymi opiniami. Większość
uważa, że jest to w miarę poprawne, a na pewno lepsze niż spanie tudzież
czytanie gazet, niektóre jednostki jednak uważają, że to niewybaczalny pomysł.
A co Wy na to?