dygresja4
18.07.07, 20:13
Parę dni temu dostalam zaproszenie na slub i wesele koleżanki. Slub jest za miesiąc takze kolezanka chyba chciala zapchac moją osobą swoje dziury w gosciach weselnych, którzy odmowili przybycia.
Zostało mi one wręczone osobiście. Koleżanka nawet nie podała mi ręki, nie pocałowała w policzek, a zwykle tak właśnie się witałyśmy. Jej narzeczony podał mi rękę. Nie otworzyłam przy nich koperty, czego teraz żałuję. Im się bardzo spieszylo, nie chcieli wejść do mnie do domu. Jakież bylo moje zdziwienie, gdy w kopercie znalazlam gotowe zaproszenie bez mojego imienia i nazwiska. Nie ma żadnej informacji o osobie towarzyszącej. Na kopercie jest napisane moje imię i nazwisko.
Wiem, że zgodnie z zasadami SV nietaktem jest zapraszanie osoby pełnoletniej na wesele bez osoby towarzyszącej.
Pełnoletnia jestem juz od kilku lat. W środku była równiez karteczka z prośba, by zamiast kwiatów wpłacic datek na schronisko dla psów. Nie ma żadnego nr konta ani www.
Co zamierzam? Koleżanka popełniła nietakt zapraszając mnie samą. Nie zamierzam iść na to wesele. Powiem jej oczywiście, ze przyjdę do koscioła na uroczystość zaslubin.
Czy mogę przyniesc kwiaty? Przyznam, ze dziwnie bede sie czula idąc na ślub bez kwiatow. Czy muszę spełnić prośbe Mlodej Pary?
Jak powinnam sie zachowac w kwestii prezentu, skoro nie bedzie mnie na weselu?
Wedle uznania, czy tez sa jakies normy?
I jeszcze jedna sprawa- wieczór panieński. Zadzwonila do mnie siostra panny młodej. Tonem narzucającym zakomunikowala mi, ze jest wieczór panieński, podała datę i godzinę i powiedziala, ze skladaja sie po 50 zl. NIE zapytala czy mialabym ochotę uczestniczyć, przylaczyc sie etc. Po prostu jest i tyle. Nadmienila tylko, ze jesli bym nie chciala sie skladac po 50 zl (za co bedzie kupiony prezent, jedzenie i alkohol) to moge sama przyniesc prezent i cos do jedzenia (sic!).
Bylam w szoku, wzielam jej nr tel i szybko zakonczylam rozmowe telefoniczna mowiac, ze dam znac w sprawie swojego uczestnictwa.
Pierwszy raz ktos "zaprasza" mnie na wieczór panieński, na który miałabym się skladac na jedzenie albo cos przyniesc...
Dziwne bardzo ale moze ja za duzo wydziwiam???
Prosze o Wasze opinie, pozdrawiam