zagubiona11
06.12.07, 09:33
Bardzo proszę o rady, jak zachować się taktownie i zgodnie z
zasadami s.v. przed i w trakcie tzw. "firmowej wigilii".
Pracuję w instytucji neutralnej światopoglądowo. Od niedawna mamy
nowego szefa. Otóż zarządził on, by na parę dni przed Bożym
Narodzeniem zorganizować firmowe spotkanie integracyjne dla
pracowników oddziału, co jest świetnym pomysłem. Niestety, szef
chce, żeby spotkanie miało charakter wigilijny tzn. żeby pracownicy
dzielili się opłatkiem.
Co mam zrobić? Nie mam ochoty na ten opłatek, chociaż na spotkanie
integracyjne mam. Powinnam pewnie porozmawiać z szefem, ale jaką
pozycję w dyskusji przyjąć? Osoby, która domaga się twardo swoich
praw zagwarantowanych w Konstytucji i Kodeksie Pracy? Wtedy szef
może się obrazić i zrezygnować z innych spotkań integracyjnych,
które być może planuje w przyszłości. Czy może poprosić grzecznie,
by zmienił dla mnie scenariusz tego spotkania, ale wtedy pewnie
zapyta dlaczego, czy jestem ateistką itd., a ja nie mam ochoty się
tłumaczyć, bo to szef postępuje niewłaściwie i to on raczej powinien
się wytłumaczyć, jakie są powody, że taką formę spotkania
integracyjnego narzuca pracownikom. Ale oczywiście nie będę żądać
takich wyjaśnień, bo nie chcę zadzierać z nowym szefem i ogólnie
chciałabym, żeby wszystko wyszło zgrabnie, taktownie i naturalnie.
Będę wdzięczna za pomysły.