brunosch
28.11.03, 13:40
Dziewczyny i Panie! Dlaczego palicie na ulicy? Nie tylko na przystankach
(choć i tam głupio to wygląda, ale "papieros wywoławczy" jeszcze można
zrozumieć), lecz na spacerach, w trakcie zakupów i w bieganinie codziennej?
Sam palę, przyznaję się, więc to nie zatońszczyzna, ale prosty niesmak.
Kobieta z petem na ulicy wygląda wulgarnie. Może to anachronizm, bo kiedyś
tylko prostytutki czekające na klijentów paliły na ulicy ale coś z tego
zostało do dziś.
Jeszcze jak się jakiejś spieszy i wielkimi krokami wali przed siebie,
zaciągając się dymem - taż to Herod-Baba w natarciu.