barba50
08.09.09, 23:00
Jutro ciach. Już postanowione, zaklepane. Niby tyle kotek bezproblemowo
przeżywa sterylki, że nie powinno się czegokolwiek obawiać, ale... Trochę
serce pika, głodzenie też jest niemiłe.
Rano przywożę drugą koteczkę, wrzucam do apartamentu Józi, a na 15-tą jedziemy.
One takie małe
Córka z TŻtem urlopują się, nie wiedzą, że to już jutro. Była mowa o sobocie.
Żeby się nie denerwowali - dowiedzą się po fakcie.