Mam problem i nie bardzo wiem jak go ugryźć.
Chcę zabezpieczyć okna w domu. I pewnie nie byłoby z tym żadnego
problemu gdyby to były zwykłe normalne okna. Zamontowałabym siatkę i
po sprawie.
Ale mieszkam na poddaszu i mam specyficzne okna (veluxy o ile nie
pomieszałam nazwy). Działają na zasadzie "wiatraka", a więc można je
otwierać i przekręcać o 180 stopni. Mam nadzieję, że wiecie o co mi
chodzi, bo zmysł techniczny mam znikomy i nawet ciężko mi tłumaczyć
takie rzeczy

I teraz jak zamontuję siatkę na zewnątrz to nie otworzę okana. Jak
zamontuję na zewnątrz też nie otworzę. A przy oknach których nie
można otworzyć ugotuję się latem razem z kotami.
Czy ktoś z was ma jakieś doświadczenia z zabezpieczaniem takich
okien? Poratujcie proszę