futrzaczek11
26.11.11, 22:26
Jak zmierzyć temperaturę, kiedy kociak wije się jak piskorz i nawet chwytanie za skórę na karku nie pomaga? Mam problem i nie wiem czy się martwić czy jestem po prostu przewrażliwiona. Pumka (ok. 3,5 m-ca) wydaje mi się czasem zbyt ciepła w porównaniu do Meli. Miewa też gorące i czerwone uszy, które prześwitują spod białego futerka. W środku uszy czyściutkie i kicia się nimi nie interesuje. Zachowuje się jak na kociaka przystało, szaleje, je, załatwia się normalnie a kiedy do mnie trafiła miała zapalenie jelit. Wtedy u weta najwyższa temperatura wynosiła 39,4, zmierzona po długiej walce.
Teraz w zasadzie maluch nie ma objawów chorobowych. Zastanawia mnie tylko to, że kiedy wg mnie jest cieplejsza niż normalnie, przeważnie idzie do siebie, tzn. do swojego domku i tam się zakopuje w kocykach.
Chciałabym od czasu do czasu skontrolować jej temperaturę ale dostępnymi środkami (termometr elektroniczny – wynik po ok. minucie) po prostu mi się nie udaje. Ze starszymi kotami szło mi lepiej, choć nie bez problemów.
Jestem gotowa nawet zainwestować w termometr „do ucha”. Widziałam takie w necie ale nigdy nie miałam w ręku. Czy ktoś z Was może stosował to cudo? Jestem ciekawa czy zmieści się do kociego uszka.