Dodaj do ulubionych

kotek sam w domu...

14.06.04, 11:46
..i ja znow mam problem
moj kotek jak sie sprowadzi to juz po ok 2 tyg bedzie musial na 2 tyg zostac
sam w domu...zalatwilam juz dla niego opiekunow, ktorzy przyjda, posprzataja
a i obiecali troche utulic kociaka...tylko czy on wytrzyma tak dlugo raczej
jednak sam w domu?
czy lepiej go podrzucic dobrym znajomym?
mam dylemat...
Obserwuj wątek
    • narysuj.mi.baranka Re: kotek sam w domu... 14.06.04, 13:29
      Hmmm, powiem Ci, co ja bym zrobila, gdybym miala taka sytuacje... Raczej
      zdecydowalabym sie na opiekunow. Kotki dobrze znosza samotnosc, zajmuja sie
      zabawa, obserwacja swiata, spaniem.
      Z drugiej strony dla takiego maluszka podrzucenie do znajomych chyba jeszcze
      nie jest szokiem zwiazanym ze zmiana miejsca...
    • carmella Re: kotek sam w domu... 14.06.04, 13:50
      NA DAK DLUGO TO JA BYM WOLALA PODRZUCIC DO ZNAJOMYCH, ALE JEZELI DOBRZY ZNAJOMI
      PRZYJDA DO KOTA TO MOZE SIE NIC NIE STANIE
    • gatta_gatta Re: kotek sam w domu... 14.06.04, 16:07
      chyba raczej podrzucilabym go dobrym znajomym poniewaz:
      - jest jeszcze na tyle malutki, ze nie bedzie to dla niego przezyciem
      - nie bedzie sam; odwiedziny odwiedzinami ale to nie to samo jednak.
      - przyzwyczai sie do zmian miejsca.

      moja przyjaciolka ma mala kicie, ktora od poczatku zabierala ze soba prawie
      wszedzie. teraz jak tylko dziewczyna zaklada buty, to kicia juz siedzi w
      transporterku i zaciera lapki z radosci.

      czasem zaluje, ze mojego burasa nie przyzwyczajalam do takich zmian. nawet
      pieciominutowy spacer do veta koncz sie polamaniem pazurkow na kratce
      transportera.
    • malen_a przyznam sie... 14.06.04, 17:39
      ... ze jeszcze spytalam sie na forum weterynaria:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=13421478&a=13423330
      wiec juz chyba teraz poczekam na kotka a o ew. 'przeprowadzce' zadecyduje
      zachowanie kota w domu smile
      dzieki za odpowiedzi smile
    • abranova Re: kotek sam w domu... 14.06.04, 18:13
      Ja bym absolutnie nie zostawila kota na 2 tygodnie samego! Co on by robił sam
      ptrzez tyle dni i nocy? sad(( Odwiedziny to może być za mało, aby nie czuł się
      samotny i nie psocił z nudów.
      Ale przede wszystkim to JA bym tego nie wytrzymała, hehe. Niecałe dwa miesiące
      po zostaniu "kocią mamą" musialam zostawić kotka na 2 dni. Miał opiekunke,
      która miała siedzieć z nim nawet po pare godzin. Ale ja i tak umierałam z
      niepokoju i teskonoty za swoim kocurkiem i nie mogłam doczekać się powrotu.

      A nie możesz jakoś opóźnic terminu sprowadzenia kotka do domu o ten miesiąc?
      skoro już po 2 tygodniach mialabyś narazić go na długą samotnośc albo
      przeprowadzkę, to może lepiej aby został na razie ze swoim obecym właścicielem
      i rodziną.
      • malen_a Re: kotek sam w domu... 15.06.04, 09:36
        wlasnie nie ma mozliwosci odebrania kota pozniej, a nawet termin sie
        przyspieszyl i bede go juz miala w ten weenekd smile
    • as2008 Re: kotek sam w domu... 14.06.04, 22:32
      jak musze wyjechac na dluzej
      to moja siostra dostaje klucze od mieszkania i mieszka wtedy u mnie
      z moja kocica do towarzystwa ma sie rozumiec
      co prawda ostatnio sie jedna na druga obrazila i kot wychodzil zaa szafek tylko
      noca lub jak siorki nie bylo w domu /wyczyszczone miski - zabrudzona kuweta/

      as


    • wolta Re: kotek sam w domu... 15.06.04, 13:01
      Myslę, że wszystko zależy od charakteru kotka...Są takie, które dośc dobrze
      znosza samotność wystarcza im samo dokarmienie i przytulenie od czasu do czasu.
      Mój kot, natomiast, źle znosi nawet kilkugodzinną samotnośc bo poprostu tęskni.
      Myslę, że może lepiej podrzucić go dobrym znajomym bo u nich będzie cały czas
      miał jakieś towarzystwo, a jeśli to ludzie, którzy nie maja psa
      (nietolerującego kotów) albo kota indywidualisty, a zwierzatkiem będą się
      dobrze zajmować to niema co polemizować...Lepiej mu będzie z przychylnymi,
      lubiacymi koty znajomymi niż samemu w domu.
    • utrapieniec Re: kotek sam w domu... 06.07.04, 13:30
      Nasz Rudzielec nie lubi być sam w domu. Mam taka pracę, że często pracuję w
      domu, a jeśli znikam to są dzieci lub mąż. Wtedy jest wszystko tak jak trzeba.
      Kiedy Niki jest sam w domu jest bardzo grzeczny. Po naszym powrocie szaleje z
      radości. Nic nie niszczy,nie rozrabia ale tak dla naszej wiadomości, że tego
      nie lubi po naszym powrocie olewa nam kanapę i to dosłownie. Tak było po
      nartach (5 dni pod czułą opieką sąsiadów, kilka razy dziennie odwiedzinki,
      zabawy, głaskania)od następnego dnia po powrocie regularne sikanie na kanapę.
      Ostatnio też - nie było was to sikanie na kanapę. A sami wiecie jak trudno
      pozbyć się takiego zapachu. A dopóki śmierdzi to kot sika nadal. Kanapa wietrzy
      się na balkonie, a potem kilka dni stoi pionowo. Dlatego na letnie wakacje
      jedzie z nami. Naucz swojego kotka, że ma jeszcze jeden "dom". Łatwiej będzie
      go "podrzucić" w podbramkowych sytuacjach. Nasz Rudzielec długo przyzwyczaja
      się do nowych osób. Jeśli kogoś zaakceptuje to całkowicie, jeśli nie to lepiej
      aby ta osoba nie próbowała go pogłaskać. Zbyt natarczywych znaczy pazurami,
      tych co lubi wita rzutem na ich nogi i tak długo leży brzuchem do góry, aż
      zastanie wyczochrany. Niki jest podrzutkiem, może dlatego tak reaguje na
      samotność i obce osoby, Nie wiem co przeszedł zanim zamieszkał z nami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka