Kto z Was mi wytłumaczy, o co chodzi mojej Duni

Dziewczynka miewa problemy z łupieżem. Bywa, że wręcz sypie się z niej. Wyniki ma ok. Wiem, że na pewno ma to związek z karmą. Dunia zasadniczo nie je mokrego z saszetek, ani puszek, bo wtedy z czarnej pumy robi się biała. To już wiem. Dawałam różne mięso plus ewentualnie jakąś w miarę przyzwoitą suchą karmę. Bywało różnie. Ostatnio wyszło tak, że musiałam kupić paczkę Friskisa, czyli karmy podobno nie najwyższych lotów. Do tego większość dnia byłam poza domem, więc stwory leciały prawie cały czas tylko na tym suchym. Mania i Misia nie były zachwycone tym stanem rzeczy, ale obyło się bez uszczerbku na zdrowiu i humorze dziewczyn. Za to w ciągu 2-3 dni, łupież u Duni znikł do zera. Sierść ładnie błyszczy a kocia w humorze jest doskonałym. Nic już nie rozumiem