Dodaj do ulubionych

Pusia jest chora

14.12.12, 07:09
Wczorajszego śniadania zjadła pół. Po południu przywitała mnie w miarę normalnie ale potem już tylko chciała spać na kaloryferze i nie zeszła na kolację. wcześniej, około 16:30 znalazłam u niej coś małego czarnego. Podobne do pchły. Nie mam pojęcia skąd się wzięła. Córka głascze każdego kota i psa jaki jej wapdnie w ręce, może przniosła gdzieś jaja na ubraniu.
Przed północą wcisnęłam Pusi 3 strzykawki wody po 5 ml. Poszła po tym do kuwety. Nie było więc bardzo źle. Rano szukam kotecka w kuchni a kotecka nie ma. Spała bieda moja w plecaku w przedpokoju. Wyjęłam ją, dałam 2 strzykawki wody ale nie wypiła wszystkiego, bo już przy drugiej nauczyła się wypuszczać drugim policzkiem. Zadzwoniłam do szefowej i koleżanki z pracy, że muszę wziąć urlop. Zaraz się muszę jakośogarnąć i odstawić dziecko do przedszkola a potem do weta. Muszę iść do innego, bo mój przyjmuje po 17-tej. Mam telefon i zadzwonię później. Może po 8-mej, bo wcześniej chyba nie przyjmują sad
Pusia leży pod moją kołdrą a ja sprawdzam co chwilę, czy oddycha.
Nie wiem jak mam ją przewieźć na tym zimnie. W jakieś koce muszę ją opatulić, bo pod kurtkę nie dam rady jej wsadzić i jeszcze prowadzić samochodu.
Obserwuj wątek
    • biedroneczka47 Re: Pusia jest chora 14.12.12, 07:47
      oczywiście nie wytrzymałam i zadzwoniłam i oczywiście nikt nie odebrał.
      Pusia się przeciągnęła. Mała rzecz a cieszy.
      • rapuntzel Re: Pusia jest chora 14.12.12, 08:13
        Zdrowia dla księżniczki!
    • olinka20 Re: Pusia jest chora 14.12.12, 09:30
      O kurcze, czekam na relacje co to. Bieduleczka.
      • biedroneczka47 Re: Pusia jest chora 14.12.12, 10:22
        Zajechałam do lekarze z dodatkowymi przygodami, bo to sąiednie miasteczko i błądziłam po jakichś wąskich uliczkach w których w życiu nie byłam.
        Pusia miała 41 stopni ale oskrzela czyste, węzły chłonne ok, brzuszek miękki. Nie wiadomo o co chodzi ale antybiotyk, coś na wzmocnienie odporności i lek przeciwgorączkowy dostała. Ja się pochwaliłam, że umiem robić podskórne zastrzyki i kroplówki, więc dostałam leki na wynos. Pusia nie lubi jeździć a poza tym na drogach dziś jest fatalnie.
        Wróciłam do domu, postawiłam kota na podłodze a kot idzie ale na 3 łapkach. No to ja za telefon i relacja. Pani doktor stwierdziła, że to może być zapalenie nerwu. Nie widziałyśmy, bo w gabinecie tylko leżała. Umówiłyśmy się, że jak po 15-tej nie zacznie używać łapki to przyjadę na RTG. Za chwilę pani dzwoni wypytać o siki. Nie panikowałam nad brakiem sików, bo kot tak mało pił, że wiadomo z czego brak sików. (rano się nie przykładałam do pojenia, bo myślałam, że może kroplówkę dostanie) Przy okazji dopytałam ile ma pić.
        Wpompowałam w kotecka 4 razy po 5 ml (tego co wypluła nie liczę), postawiłam przy kuwecie i.... piękny wielki sik a w drodze powrotnej bardzo ostrożne ale jednak dotykanie podłogi.
        Jadę zaraz kupić tuńczyka i gerberki.
        • karple Re: Pusia jest chora 14.12.12, 10:43
          Biedna Pusia.... dobrze, że tak szybko zareagowałaś!!! Mam nadzieję że po lekach Pusia poczuje się lepiej i zacznie używać łapeczki..... Kciukasy za Pusię i głaski ogromne....
          • biedroneczka47 Re: Pusia jest chora 14.12.12, 10:56
            a co myślicie o glukozie? skoro daje się ją napoić, to może dodałabym tam odrobinkę. niech ta woda ma coś w sobie.
            • k1234561 Re: Pusia jest chora 14.12.12, 11:02
              Glukoza powinna być OK.
              Dobrze,że tak szybko zareagowałaś i koteczka już jest obstawiona lekami.Najprawdopodobniej jak leki zaczną działać kicia powróci do normy,może nawet coś sama zje i wypije.Pewnie tak gdzieś koło popołudnia,wieczoru.
              Trzymam kciuki za Pusię,niech szybko zdrowieje i pańci nie martwi.
              • barba50 Re: Pusia jest chora 14.12.12, 11:36
                Glukoza ją wzmocni. Kciukasy za Pusieńkę https://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/a040.gif https://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/a040.gif https://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/a040.gif
                • biedroneczka47 Re: Pusia jest chora 14.12.12, 12:23
                  z tego "szczęścia" pojechałam do Tesco bez portfela. Dobrze, że blisko mam ale obciach straszny jak trzeba zakupy zostawić i sruuuuuu do domu. Drogi osiedlowe oczywiście odśnieżone tyle ile sami rozjeździmy i jeszcze omal się nie rozwaliłam.
                  I wiecie co? Nigdy więcej nie będę narzekać, że Pusia się przeciąga jak mnie wita. Dziś mnie nie przywitała i to jest miliard razy gorsze.
                  zaraz otwieram tuńczyka.
                  • biedroneczka47 Re: Pusia jest chora 14.12.12, 12:56
                    glukoza to był dobry pomysł. Dałam jej 3 razy po 5 ml takiej wody minimalnie słodkiej. Wygłaskałam, zaniosłam do kuwety i dałam chwilę spokoju. Po chwili wracam a Pusia już na łóżku, udeptuje swój polar i mruczy. Zaczęłam jej mówić jak bardzo ją kocham a ona odpowiedziała "mgraach".
                    No i znowu mam łzy w oczach ale już nie z przerażenia.
                    udeptywała obiema łapkami wink
                    • wladziac Re: Pusia jest chora 14.12.12, 13:02
                      o rety ale nie miłe przygody ale Pusia mądra koteczka da sobie pomóc,trzymam mocno kciukasy za zdrowie Pusi
                      • mitta Re: Pusia jest chora 14.12.12, 16:27
                        I co z Pusią, jak się czuje? Zdrówka życzymy.
                        • biedroneczka47 Re: Pusia jest chora 14.12.12, 18:26
                          Pusia śpi. Pół godziny temu znów dostała trochę wody z glukozą. Dobry znak jest taki, że się broni i trochę już mam palce poranione, bo wbija pazurek i mnie odpycha. Bolącą łapkę nadal oszczędza ale ostrożnie na niej staje. Próbowałam dać tuńczyka ale wypluła z miną "przecież wiesz, że nie lubię". Trochę polizała sosu z Sheby. Jak chciałam jej dać kawałek mięska na palcu, to też wypluła. Spróbuję eksperymentu z Gerberkiem. przecież na samej wodzie z glukozą (ile tam jest tej glukozy) nie może ciągnąć. Toż to mięsożerca jest przecież.
                          Gorączka jej na razie nie skacze ale jakby coś, to mam lekarstwo. Jeśli nie będzie potrzebne przed nocą, to mam dać rano.
                          Pusiunia jest taka spokojna. Męczę ją tą wodą a ona i tak się przytula. Mam nadzieję, że po zastrzyku nie straci do mnie zaufania i nie schowa się gdzieś do szafy.
                          • niutaki Re: Pusia jest chora 14.12.12, 18:42
                            trzymam kciuki, zeby kicia jak najszybciej wrocila do dobrej formy.
                          • olinka20 Re: Pusia jest chora 14.12.12, 19:39
                            Sprobuj z tymi gerberkami, powinna chyba je pociamkac. Zdrowka dla Pusiaczka!
                            • pi.asia Re: Pusia jest chora 14.12.12, 20:41
                              Zdrowia życzymy koteczce!
                              • biedroneczka47 Re: Pusia jest chora 14.12.12, 21:49
                                około godziny 20-tej sama zeszła z łóżka, przyszła do kuchni, gdzie właśnie szukałam pojemniczka w którym można by przechować chociaż część Sheby, której raczej nie zje, a która była już wyłożona na talerzyk. Powiedziała coś bardzo smutnym głosikiem a następnie poszła do kuwety i za chwilę bardzo hałaśliwie zaczęła w niej grzebać. Potem wróciła do kuchni. Jak była w kuwecie, to część Sheby zabrałam ale dorzuciłam pół łyżeczki tuńczyka. No i tego tuńczyka Pusienia zjadła i troszkę pomemlała tej Sheby.
                                Jak zaczęłam to pisać to poszła do kuchni i właśnie wróciła oblizując się. Teraz leży na kocyku i mruczy wink
                                A ja mam emocjonalny rollercoster.
                                • biedroneczka47 Już będzie dobrze 15.12.12, 10:02
                                  Wieczorem kładłam ją spać obok mojej poduszki. Spała tak, że sprawdzałam, czy oddycha. Każde jej drgnięcie to była dla mnie pobudka. O drugiej wstała i poszła sobie do kuchni a potem do kuwety.
                                  Rano nieco później niż zwykle ale jednak - przyszła się upomnieć o śniadanko. Troszkę jeszcze łapkę oszczędza ale nawet piłeczkę turlała.
                                  Dla mnie to cud medycyny.
                                  • rapuntzel Re: Już będzie dobrze 15.12.12, 12:38
                                    Wspaniała wiadomość, niech Pusiaczek wraca do zdrowia i pełni sił kiss
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka