29.01.13, 20:05
Jutro tniemy. Michy schowane, jak wstaną po popołudniowej drzemce, to chyba trzeba będzie z domu uciec, bo jak to, nie ma kolacji? NIE MA KABANOSA????
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: Lucek 29.01.13, 20:18
      Uuuuu, wpolczuje. Bedzie wielka awantura.
      • hanka20074 Re: Lucek 29.01.13, 20:20
        oj będzie dym wink
        • dorcia1234 Re: Lucek 29.01.13, 21:39
          Lampka nic nie pisze
          widać kocisko w odwecie zabrało kompa....
          • kubona Re: Lucek 29.01.13, 21:41
            zamknęło ją w łazience i buszuje po kuchni w poszukiwaniu kolacji
            • lampka_nocna5 Re: Lucek 29.01.13, 21:44
              obrażony leży na drapaku i śledzi każdy krok w kuchni; drugi lata w te i nazad i się domaga. Boję się wejść robić kolację...
              • olinka20 Re: Lucek 29.01.13, 22:00
                Zapchaj sie wodą, co bedziesz kociska denerwowac i sama szamac. Nie badz wredna wink
              • kubona Re: Lucek 29.01.13, 22:03
                solidarnie z kotami nie jedz.
                • karple Re: Lucek 30.01.13, 09:09
                  Ha ha Lampko- współczuję Ci bardzo!!! Nie dość, że koty obrażone to jeszcze jesteś zakładniczką we własnym domu big_grin Skoro nie możesz wejść do kuchni to może zjedz po kryjomu jakiegoś chipsa czy paluszki- bo to dobrze zapycha big_grin tylko nie jedz nic na mieście!!!! Koty od razu wyczują jak wrócisz big_grin
                  Moje jak wracamy do domu a wcześniej coś jedliśmy to od razu nas dopadają i wąchają NACHALNIE buzię z wyrzutem w kocich oczach: jak to jadłaś bez nas??? my tez lubimy Mc Donalds'a!!!! big_grin
                  POWODZENIA!!!!!
    • lampka_nocna5 Re: Lucek 30.01.13, 12:00
      nie było tak źle; wieczorem uciekłam do sypialni; rano miałam wyrzuty sumienia, bo Lucjano na początku prosił, wspinał mi się po nodze i tak dalej; a potem usiadł w kątku, gdzie zawsze stały miski, i wyglądał jak kupka nieszczęścia (bo ja, maupa, Szatana nakarmiłam w łazience, i ten idiota wyszedł z łazienki i ostentacyjnie zaczął się myć, jak to po śniadanku, na Luckowych oczach, na pewno skapował); a za 10 minut wychodzę z łazienki, a tu gonitwa w najlepsze. Znaczy, aż taki umierający z głodu nie był.

      Już po cięciu, śpi jak aniołek, teraz czekam na info od wetki, że się wybudza
      • menard44 Re: Lucek 30.01.13, 12:06

        No to czekamy obydwiesmile
        • wladziac Re: Lucek 30.01.13, 12:18
          dla mnie zawsze najgorsze jest głodzenie kota przed zabiegiem i ten proszący wzrok....ostatnio głodziłam Kicię przed operacją kolana ale na szczęście uciekłam a ona została u syna w mieszkaniu
          • menard44 Re: Lucek 30.01.13, 12:22
            Ja wczoraj wczesnym wieczorem jeszcze dałam kolacje wszystkim... dzisiaj kolacji juz nie będzie... ja nie wiem jak dam rady, dobrze ze chociaz ciut cieplej jest...
      • elzbieta.24 Re: Lucek 30.01.13, 15:42
        Moje kocury witają Lucka w gronie facetów bezjajecznych ale pełnowartościowych.
        • lampka_nocna5 Re: Lucek 30.01.13, 16:00
          heh, to prawie Lucyna terazbig_grin
          ale kołowaty, tylko chodzić za nim i pilnować, żeby się gdzieś nie wdrapał i spadł
          • zmija_w_niebieskim Re: Lucek 30.01.13, 19:07
            Miauczy kotek: Miau...
            Cos ty, kotku, miał?
            Miałem ci ja dwa jajeczka
            lecz wycięli je, kurrr...teczka
            A czadu bym dał...
            smile
            • loola_kr Re: Lucek 30.01.13, 19:12
              big_grin
            • lampka_nocna5 Re: Lucek 30.01.13, 20:28
              hihihismile
              • wiesia.and.company Re: Lucek 30.01.13, 20:36
                Jutro zapomni, że miał... Fajnie, że już za Wami te stresy, jutro galopady, odbijanie postu wzmożoną wyżerką, może i kupal zgrabniutki wink (czego serdecznie życzę).
                • rapuntzel Re: Lucek 30.01.13, 20:45
                  Oj, pamiętam smutne minki i płacze Różyczki przed sterylką. A po zabiegu chodziła jak pijana i było mi jej bardzo żal. Z nostalgią wspominam jedynie fakt, że w piżamce nie była taka skoczna i nie wchodziła w Zakazane Miejsca wink Nigdy przedtem ani potem nie miałam tak grzecznego kotka wink
                  A dla Lucusia dużo głasków!
    • menard44 Jak lucek po kastracji???? n/tx 31.01.13, 09:17
      • lampka_nocna5 Re: Jak lucek po kastracji???? n/tx 31.01.13, 10:47
        już wczoraj wieczorem był starym, dobrym Luckiem. Ale sobie wylizuje i nie wiem, czy nie zostanie lampą...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka