Dodaj do ulubionych

Ceny, ceny, ceny

17.04.13, 00:40
nie, żebym się skarżyła, bo nie wiem jakie są i chcę się dopytać, jak jest u Was smile.

Pojechałam z kocurem do weta. Stres dla kota (kropelki Stresnal, które kotu wiszą i powiewają,), mordęga dla mnie (oszczędnościowo tłukłam się MPK = wyprawa z jednego końca miasta na drugi), ale ok, taki lajf wink.
Koszt wszystkiego 165zł. Odrobaczenie + dwie tabletki na odrobaczenie na przyszłość + 3 Frontline sobie a muzom, bo kot niewychodzący i było to jasno powiedziane. Czuję się trochę jak jeleń, a nie lubię się tak czuć, dlatego proszę o wsparcie smile.
Obserwuj wątek
    • salsadura Re: Ceny, ceny, ceny 17.04.13, 00:47
      Powiem tak: jak pani wet powiedziała, ile mam zapłacić, to odetchnęłam z ulgą, że starczy kasy w portfelu, bo byłoby głupio, jakby stara baba powiedziała, że tyle nie ma, a kartą nie płaci uncertain.
      Kurczę, no nie wiem. Drogo trochę, czy ja skąpa baba jestem?
    • salsadura Re: Ceny, ceny, ceny 17.04.13, 00:52
      I jeszcze jedna myśl mi przyszła do głowy : jak emeryt/rencista/bezrobotny jest w stanie zająć się swoim zwierzakiem? No jak?
      • mysiulek08 Re: Ceny, ceny, ceny 17.04.13, 05:33
        Nie jest i to jest smutne, bardzo smutne. Wczoraj trafilam na kolejny przygnebiajacy watek na miau. Forumka stracila prace, na nowa widoki marne, ma trzy koty bidy przygarniete i szuka im domow, bo nie stac ja na utrzymanie. Historia jakich wiele ostatnio. Zle sie dzieje, zle.

        Aby jednak bylo Tobie lzej to za kazdym razem czujemy sie u weta jak strzyzone owce. Wizyta kosztuje z reguly okolo 65zl, tabletka na odrobaczenie 10zl (jedna), szczepionki zaczynaja sie od 70zl, koncza na 100zl Za antybiotyk i tabletki p/bolowozapalne zaplacilismy ostatnio jakies 80zl i tak dalej mozna wymieniac. Szczytem bylo skasowanie za konsultacje martwego kota! Czarny Puma odszedl w aucie, wet stwierdzil, ze nie zyje i skasowal owe magiczne 65 zl plus kremacja.

        Jak probowalismy leczyc przyblede Gapcia, za dwa dni w lecznicy peklo ponad 1000zl plus kremacja.

        To 65 zl jest niemal stala cena, czasami trafia sie nizsza, glownie w lecznicach wspolpracujacych z urzedami gminy, a czesto jest wyzsza (lecznice specjalistyczne i w snobskich dzielnicach)

        Szczesciem Kicia.Yoda to okaz zdrowia, odrobaczamy sami profenderem (60zl jedna pipeta) i tyle. Pozostaje nam trzymac kciuki by sie nam Starwarsy zdrowo chowaly
    • zwiatrem Re: Ceny, ceny, ceny 17.04.13, 08:39
      Zapłaciłam podobnie. Owszem krew i mocz/ wyniki, usg wszystko na miejscu, ale byłam zła, bo już mi rozpisano plan działań na następne dwa tygodnie, antybiotyki na sześć tygodni, chociaż krew wzorcowa, mocz wzorcowy, usg bz i kotu teoretycznie nic nie jest, to znaczy nie wiadomo co jest poza stresem i starością ...a tu full antybiotykoterapia.
      Bardzo w szoku, bo bez paragonu, faktury, na pytanie jak się nazywają leki nabrali powietrza, wszystko na pysk.
      • olinka20 Re: Ceny, ceny, ceny 17.04.13, 09:00
        To zalezy od weta, ja głupią tabletke za kilka zł na robaki dostaje z paragonem do łapki.
        Ale fakt faktem, odpukuje w niemalowane, bo moje koty są zdrowe i nie chorują ( juz, bo nie licze tych kocich katarów, juz o nich zapomniałąm).
        A z drugiej strony np w Wawie ceny sa z kosmosu, jak bodajze Barba napisała ile dała za profender dla kota, to u mnie na prowincji ( no ponad 60 tys chyba mieszka, ale w porownaniu z Warszawą to mega prowincja ) jest duuuuzo taniej.
        • lysy-jack Re: Ceny, ceny, ceny 17.04.13, 09:58
          olinka20 napisała:

          Cytat
          A z drugiej strony np w Wawie ceny sa z kosmosu, jak bodajze Barba napisała ile
          dała za profender dla kota, to u mnie na prowincji ( no ponad 60 tys chyba
          mieszka ale w porownaniu z Warszawą to mega prowincja ) jest duuuuzo taniej.


          Na szczęście nie jest tak źle. Wszystko zależy od 'kliniki' weterynaryjnej. U mnie na osiedlu koszt wizyty wynosi (jeśli dobrze pamiętam) 32 zł z VAT + koszt leków. Cena nie obejmuje dodatkowych badań krwi, moczu itp. Od zwykła wizyta z przeziębionym kotkiem.

          Może to śmiesznie zabrzmi, ale ja jestem prosty chłop i zawsze przed wykonaniem jakiejkolwiek usługi pytam o kwotę jaką będę płacił. Jeśli wydaje mi się, że to jest dużo za dużo, od razu się targuję. Nie interesuje mnie opinia niektórych, że to zwykłe buractwo. Może i tak, ale kasa to kasa. Nie ważne, czy w danej chwili mi się przelewa, czy jestem bidny jak mysz kościelna (i tak bywało).
          Jeśli cena wydaje mi się ogromna, a jestem na tzw. musiku, to po usłudze proszę o fakturę i płacę. Ludzie bardzo boją się w takich sytuacjach wystawić jakikolwiek dokument. Widocznie boją się kłopotów z US. Jeśli nie dadzą - wg prawa to przestępstwo skarbowe. Jeśli dadzą, to strach, że US podliczy ich obroty i też kłopoty. Nie ma innego bata na takich naciągaczy.
          Chcę być dobrze zrozumiany. Nie jestem gównozjadem, ale kwoty za pewne usługi są mi znane i nie lubię być jeleniem, a na pewno nie czterorożnym.
          Na sterylkę trafiłem do pewnej pani wet, która dla wolontariuszy i dla przygarniętych znajd ma specjalnie niskie ceny.
          Za wizytę + leki na odrobaczenie zapłaciłem chyba ze 30 zł. Szczepienie - 60 zł.
          Kiedy byłem w poniedziałek z kotką na przeglądzie rany pooperacyjnej, pani rozpięła kaftan, obejrzała pacjentkę, dała zastrzyk z antybiotyku + dwie tabletki do łapki (na kolejne 4 dni) - 15 zeta. Kobieta wielkiego serca i IMO dobry koci lekarz.

          salsaduro
          W Twojej sytuacji poprosiłbym o fakturkę z wyszczególnieniem pozycji, za co płacisz. Podejrzewam, że będą opory ze strony weta. Wtedy zastanowimy się co robić.

          Jacek
          • mitta Re: Ceny, ceny, ceny 17.04.13, 14:27
            Salsaduro, uważam, że dałaś się naciągnąć, następnym razem zmień weta lub poproś o rachunek. U nas tabletki na robale - 8 zł szt, przy czym za podanie nie płacę. Frontline jest strasznie drogi - o połowę tańszy jest fiprex (o ile w ogóle twojmu kotu jest to potrzebne) - ja zamawiam w necie razem z karmą, aby nie płacić za wysyłkę. Mnie też zawsze wet próbuje coś wetknąć (jakieś witaminy, odżywki itp), ale jestem nieugięta i nie kupuję.
            • mia72 Re: Ceny, ceny, ceny 17.04.13, 20:50
              Mnie nasza wetka doradziła, żeby kupować duże opakowania frontline'a lub innych podobnych-takie dla dużych psów- i wciągać z fiolki dawkę dla kota strzykawką, a resztę trzymac w lodówce. Stosuję już kilka lat i wszyscy zadowoleni.
              Tak, że są weci i weci. A te ceny wymienione na początku są zupełnie kosmiczne. Nb nasza wetka też stosuje kasę fiskalną.
    • aankaa Re: Ceny, ceny, ceny 17.04.13, 15:26
      nie tyle usługi co żarełko: 2 gabinety / 1 rodzaj karmy / różnica w cenie ok. 80 gr na saszetce. A że kocisko połyka jedną dziennie to grosz do grosza i zbiera się na worek suchego...
      • ajaksiowa Re: Ceny, ceny, ceny 17.04.13, 16:55
        Ja na Woli płacę o połowę mniej niż moja koleżanica na Białołęce za podobne zabiegi na zwierzachsmile
    • minerwamcg Re: Ceny, ceny, ceny 17.04.13, 22:48
      Mamy kolegę-weta, kasuje po kosztach. W Warszawie. W Krakowie jak bywam z Psociem też nie płacę jakoś szczególnie dużo...
      Kiedy znaleźliśmy pod cudzą maską malutką Hermionę (opowiadałam sto razy), to polecieliśmy na cito do najbliższego weta - i za badanie, odrobaczenie i podanie jakiejś kociej odżywki wziął od nas dwadzieścia złotych. Ale po pierwsze to było pięć lat temu, a po drugie chyba zastosował bonifikatę dla przygarniających bidy smile
    • menard44 Re: Ceny, ceny, ceny 18.04.13, 15:29
      To ja mam chyba mega szczęściesmile nie dość ze wetka prawie na pamięc wie co mojemu 11 letniemu psiurkowi dolegało w przeszłości to kasuje całkiem znośnie, jak jej powiedziałam ze dokarmiam trzy kocie bidy i potrzebuje jakiegoś srodka na odrobaczanie to dostałam tabletki gratis... ( za strzyżenie "kundla" tylko zapłaciłam wtedy)... Jak leczyłam biednego kicurka na zapalenie płuc to płaciłam tylko za leki, zresztą bogiem a prawda nawet nie wiem ile kosztuje wizyta, regularnie chodze na czyszczenie gruczołow u psa i jeszcze nigdy mnie nie skasowali za to, przy strzyżeniu nawet nie musze mówic żeby wyczyścili, wszystko jest w pakiecie.
    • loola_kr Re: Ceny, ceny, ceny 19.04.13, 21:50
      Mąż był z kotką - komplet szczepień ok. 100 zł (nie pamięta dokladnie), jeden Frontline 25 zł - ciekawe czy coś da...
    • estelka1 Re: Ceny, ceny, ceny 19.04.13, 23:01
      U mnie podstawowe szczepienia 70 zł; komplet tabletek na odrobaczanie (lecznicze) około 25 zł; 10 tabletek antykoncepcyjnych 15 zł; sterylka kotki 170 zł w tym zdjecie szwów i ewentualne leczenie ropiejącej ranki; czyszczenie zainfekowanej rany na łapce plus zastrzyk przeciwzapalny i tabletka przeciwzapalna na kolejny dzień 50 zł. Konsultacje np. w sprawie zapalenia sutków bez opłaty, ewentualnie koszt leków. Ja akurat miałam odpowiednie leki, wiec tylko ustaliliśmy dawkowanie za co nie zostałam skasowana. I co ciekawe wcale nie uważam, że jest tanio.
    • mary_ann Re: Ceny, ceny, ceny 27.04.13, 19:57
      U mnie w Warszawie, w malutkiej, osiedlowej, niewypasionej lecznicy, za 1 dawkę Vetminth na odrobaczenie płacę 15 zł (Profender kosztuje 35 zł -nie skorzystałam). Fiprex (tańszy do Frontline, a to dokładnie ten sam fipronil) kupuję na allegro, w pakiecie po 3 szt. - po doliczeniu kosztów przesyłki wychodzi ok. 12 zł/dawkę miesięczną (rzecz niezbędna, kot wychodzący).
      Szczepienia są droższe -wścieklizna akurat tania, nie pamiętam ile, bo to raz na dwa lata, ale funduję kocicy też droższą szczepionką "na wszystko"smile - białaczka, chlamydia, itd... za 90 czy 100 zł.
      Sterylka z kubrakiem, zastrzykami i wizytami w sumie wyniosła mnie ok. 200 zł.

      Jeśli była wizyta z samym oglądem, zważeniem i odrobaczeniem na miejscu w wykonaniu lekarza, płaciłam 30 zł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka