zew-is
25.05.15, 12:03
Co doradzicie doświadczeni kociarze w sytuacji opisanej poniżej? Wiadomość otrzymałam od mojego znajomego i pozwalam sobie wkleić ją w (prawie) całości. Oprócz tego co w tekście wiem, że kotka w tej chwili zachowuje się już normalnie, przy czym dostała leki uspakajające (nie wiem jakie). Sugestia lekarza jest taka, że zareagowała na jakiś obcy zapach przyniesiony z zakupami. Przy ataku kotki obecna była cała rodzina. Właściciele kotki obawiają się o bezpieczeństwo dzieci, gdyby sytuacja miała się powtórzyć, dlatego wszelkie sugestie mile widziane. Na pewno zostanie pobrany również mocz do badania, żeby sprawdzić stan zdrowia, choć nie wydaje się, żeby odczuwała ból.
Cytuję:
Od 3 lat mamy kotkę, została adoptowana jako maluch i stopniowo stawała się wręcz członkiem rodziny. Dawno temu została wysterylizowana. Mieszka w bloku, którego prawie nigdy nie opuszcza. Moje córki za nią przepadają, a właściwie przepadały do wczoraj. Kot zaatakował moją młodszą córeczkę (11 lat), nawet nie przypuszczałem, że taki mały zwierzak może być tak bardzo agresywny. Od dwóch dni go izoluję od dzieci, wydaje mi się jednak, że się "puszy" na ich widok i chętnie by znowu zaatakował.