Dodaj do ulubionych

Struwity u kiciusia

31.07.19, 08:39
Witam,
wszystkich jestem nowa na forum, przepraszam jeśli już gdzieś był taki temat. Od dwóch miesięcy mój kituś ma problemy z pęcherzem moczowym w badaniach moczu okazało się że są struwity. Po cewnikowaniu udało nam się wypłukać struwity kituś jest na specjalistycznej karmie urinal. Chciałabym zapytać się jakie są wasze doświadczenia czy po jakimś czasie wracaliście do normalnej karmy dla kastratów? Boje się że jak zacznę mu podawać normalną karmę to problemy wrócą ale nie wiem czy on może całe życie przyjmować taką karmę według wytycznych powinnam mu po kilku miesiącach odstawić tą karmę tylko co wtedy najlepiej podawać?
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 31.07.19, 16:26
      Struwity ma bardzo wiele kotow, jedna z przyczyn jest ... kukurydza i owies zawarte w karmach, ktore sa powaznym zrodlem magnezu a ten odpowiada za struwity i kolo sie zamyka.
      Jaka karme urinary je? bo jak Royal Canin to zmien na Hillsa c/d, za duzo kukurydzy w Royal jest i Hills w zakwaszaniu jest lepszy. Tak, problem bedzie powracac. Przez okolo pol roku powinien byc na karmie urinary, ale jesli jada tez mokra to tu mozna urinary za jakis czas odpuscic.

      Co robic? Kot musi PIC!.duzo! struwity maja tez 'zalete', ze sie rozpuszczaja w wodzie i srodowisku kwasnym, wiec picie tu jest podstawa. Kot tez musi sikac, nie ma rady, tu pomagaja ziolowe preparaty, Urinodol, Urinovet, pasty (te najmniej raczej smakuja) i jest jest Lmetionina, ktora jest skladnikiem kazdej karmy urinary. Tak wiec, po pierwszym okresie jedzenia urinary mozna zmodyfikowac troche diete i jesi kot jada suche to rano mozna dawac zwykla karme, jako przekaske cos mokrego i na kolacje porcja urinary. Urinodol nasz struwitowiec jada jako dropsa w kilku innych przysmaczkach, inny (ten ma oksalaty) porcje Urinovetu w pascie Miamor. Teraz juz co drugi dzien. Od roku na szczescie spokoj.

      Czyli:
      - dobra karma bez zboz (taka tez idealna bylaby urinary)
      - duzo picia
      - wspomaganie sikania
      - ruch i radosc zycia, bo to jest podstawa prewencji chorob ukladu moczowego smile u nas oba zatkaly sie pod wplywem stresu.

      ps
      karma dla kastratow do wymysl producentow, kastracja nie jest choroba! a to tez kot tyje po zabiegu to najczesciej wina wlasciciela, wszak kot sam sobie lodowki nie otworzy i sam chrupek nie nasypie, samemu tez mu trudno dbac o aktywnosc fizyczna. Mowi to sluzba dwoch mocno otylych kotow.

      --
      Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
        • wiesia.and.company Re: Struwity u kiciusia 01.08.19, 18:38
          No i co tu jeszcze można dodać? smile Mysiulku! Zwłaszcza że wskazówki, czy też porady oparte są na doświadczeniu, na życiu z kotami o różnorodnych charakterach i niedomaganiach.
          I zgadzam się całkowicie, że stres jest przyczyną wielu chorób u kotów. To wrażliwcy. W życiu bym w takie stwierdzenia nie uwierzyła, gdybym sama nie miała takiego doświadczenia. Karma dla kastratów to wymysł, tak, tak! Wystarczy też przyjrzeć się otyłym mężczyznom - kastraci oni? tongue_out

          --
          Wiesia + 5
      • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 22.09.19, 10:01
        Kot jest na karmie Urinary zarówno mokrej i suchej firmy Purina pro plan bo taką karmę polecił mi weterynarz. Po kilku tygodniach pozbyliśmy się struwitów ale niestety problem z sikaniem pozostał. Ostatnio dodatkowo pojawił się piasek i kot musiał być kolejny raz cewnikowany. Leoś od czterech miesięcy prawie cały czas jest na lekach. Ostatnio lekarz zaproponował wyszycie cewki, ale mam trochę obawy. Dodatkowo mój kituś jest na lekach antydepresyjnych i czasem mam wrażenie czy one nie powodują problemów z sikaniem
        • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 22.09.19, 16:55
          Ile Leon ma lat?

          wyszycie cewki sie stosuje ale najczesciej u kocurow z jakims stazem zyciowym.

          jaki antydepresant? i z jakiego powodu?

          poczytaj sobie sklay tej puriny... poza tym badasz na biezace pH moczu? bo przekwaszenie moze isc w inna droge a wtedy wiekszy problem

          --
          Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
          • wiesia.and.company Re: Struwity u kiciusia 22.09.19, 17:22
            Hm... skleiwszy razem post o sposobie zmiany żwirku w kuwecie i ten post o kłopotach z sikaniem (czy też może wysikiwaniem), to niewykluczone, że kot nie lubi po prostu tego silikonu (między innymi). Może go kłuje w poduszki łapek, wchodzi między poduszki. Rzeczywiście zmiana żwirku i chętne odwiedzanie kuwety, by się odsikać, mogłoby być troszkę pomocne. Jeśli to jest gruby silikon, to można by spróbować podać podobny granulat ale bentonitowy czy corn. Ale można też próbować zmienić żwirek silikonowy na silikonowy drobniutki (zobaczyłam taki u panny_beaty i jej Kocia oraz Fruzi). Zastosowałam dla mojej Leosi jako wyjazdowy. Bardzo chętnie z niego korzystała, ale po dwóch tygodniach trzeba wymienić całą zawartość kuwety czyli całość tego worka. Może taki drobniutki będzie dobry pod łapki kotka? animalia.pl/riga-silica-fine-zwirek-silikonowy-compact-ekstra-drobny-4l/szczegoly/39351/


            --
            Wiesia + 5
            • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 22.09.19, 19:31
              Właśnie poprzednia właścicielka mówi że on od maleńkości był przyzwyczajony do tego żwirku. Natomiast kiedyś rodzice próbowali tego żwirku silikonowego i koty właśnie nie chciały korzystać raz że jest dosyć gruby dwa że strasznie trzeszczy . Chciałabym zmienić żwirek na taki jak jest u rodziców czyli drewniany taki trocinowy bardzo delikatny. Ale w związku z tym że mamy problemy z sikaniem to boję się cokolwiek zmienić aby nie pogorszyć sytuacji
              • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 22.09.19, 19:54
                Dodam jeszcze, że on w dziwny sposób sika. Widać że tak jakby sprawiało mu to ból a w ostatnim badaniu nie miał już kryształków miała lekko podwyższone pH więc dostał urinovet. Tydzień po badaniu był cewnikowany okazało się że ma piasek
                • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 22.09.19, 20:48
                  drobinki piasku sa niemal zawsze u kotow ze sklonnoscia do struwitow, taka uroda, dlatego musza duzo pic i dostawac suplementy z glukozamina, hialuronowym (regeneruja scianki pecherza) plus srodek moczopedny bogaty w wit C (zurawina, pietruszka),

                  po ostrym stanie, po jakims czasie mozna przejsc na zwykle jedzenie a urinary zostawiac na noc, wazne by suplementowac zakwaszanie i ochrone pecherza

                  przy kamicy pecherza uwazac trzeba na nerki, jak u ludzi

                  jesli kot lubi silkatowy, czyli dosc ostry, ciezki i glosny i sprobuj Benka Corna, sa w kilku zapachach, nie wykluczone, ze bedzie taki sam jak te silikaty

                  no i nadal nie wiemy jaki jest wiek kota i dlaczego dostal antydepresant i dlaczego

                  moze czas na zmiane weta? skad jestes?

                  --
                  Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
                  • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 22.09.19, 21:34
                    Leoś ma trzy lata u nas od pół roku. Początkowo lekarze uważali że problemy z pęcherzem są na tle stresowym i dostał kalmvet. Po wyleczeniu pierwszego zapalenia pęcherza dalej pozostał problem z sikaniem. Kot dziwnie sikał i stąd zaczął przyjmować antydepresant seronil
                    • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 22.09.19, 22:09
                      Trzyletni kot ze struwitami to raczej kwestia genow, zlego dziecinstwa (mialam takiego, odszedl za TM poltora roku temu, mial 3,5roku), jedzenia, malej ilosci wody

                      dziwnie sikal czyli? omijal kuwete? sikal po 'kątach'? seronil czyli fluoksetyne podaje sie WYLACZNIE kotu, ktory nie ma problemow z ukladem moczowym! to taki lek, ze mozna 'zapomniec' sie wysikac, swietny specyfik ale tylko przy posikiwaniu na tle behawioralnym, jestem zwolenniczka antydepresantow dla kotow ale kotu ze struwitami bym nie podawala, to pojscie na skroty i slepa uliczka

                      to, ze problem z sikaniem (jaki?) zostal po przeplukaniu to najczesciej nic nowego, po prostu zle mu sie kuweta kojarzy i wtedy moze pomoc wlasnie zmiana zwirku, kuwety (jaka masz), miejsca itp

                      piszesz, ze jest jeszcze pies, byl jak przyszedl kot? czy to nabytek juz po przyjsciu kota?

                      poczytaj:
                      cowsierscipiszczy.pl/kamica-moczowa/

                      mam na stanie jednego struwitowca (drugi, jego brat za TM juz) kot piecioletni, walczymy trzeci rok i jedno ze sklonnoscia do oksalatow (to dopiero jest problem) i to kocie jest mlodsze

                      te ze struwitami urodzone pod krzakiem, przez kilkanascie tygodni na dworze, po kocim katarze, ten od oksalatow nie wiadomo skad ale przyszedl zaglodzony na maxa

                      tak, stres przyklada sie do tego schorzenia ale nie jest jego glowna przyczyna i te przyczyne trzeba znalezc, wyszycie cewki i trzyletniego kota to nie jest zbyt dobry pomysl, stad konsultuj u innego weta

                      i jeszcze raz, skad jestes?

                      --
                      Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
                      • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 23.09.19, 06:18
                        Właśnie też gdzieś przeczytałam że ten seronil może mieć takie skutki czasem właśnie takie wrażenie też odnosiłam. Kot pewnie dostał ten lek bo zdarzyło mu się kilka razy załatwić pod prysznicem natomiast moim zdaniem po prostu nie chciał się załatwić do kuwety żeby dać sygnał że coś go boli ale lekarz mówił żebym mu podawała ten lek. Dziwne sikanie polega na tym że kot kuca a jak zaczyna siekać to podnosi dupcie do góry i wtedy ten mocz potrafi polecieć za kuwetę. Kuwetę zmieniliśmy na taką z najwyższymi ściankami jaką tylko znalazłam ale i tak czasem jest sprzątanie. Jesteśmy z łodzi wydawało mi się że dobrzy lekarze tutaj pracują zwłaszcza że rodzice leczyli tam kota który miał niewydolność nerek trzy lata żył
                      • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 23.09.19, 06:49
                        I nie mamy psa tylko Leoś jest z nami. Kuwetę mamy dokładnie taką www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/kuwety/kuwety_prostokatne/332882 bo ma wysokie ścianki i jest mniejsza szansa że siku poleci za kuwetę i żwirek ten silikonowy. Kuweta stoi w łazience
                        • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 23.09.19, 07:39
                          zle przeczytalam, z piasku zrobil mi sie piesek 😀 fluoksetyna po kilku epizodach z sikaniem ???? to przed badaniami bylo? taki sposob sikania nie jest niczym dziwnym, mamy dwie kotki, ktore tak sikaja 😀 niczym niewykastrowanw kocury, takie same kuwety mielismy i nie daly rady, dopiero zmiana na duze kryte, uzywane bez drzwiczek , w przypadku jednej problem zlikwidowala a druga sika jak sikala ale juz nie przestrzeliwuje kuwety, pytanie podstawowe, Leon jest wykastrowany? wychodzacy? trafil do Was z jakiego domu? dzieci? inne koty?


                          --
                          Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
                          • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 23.09.19, 08:37
                            Jest wykastrowany lekarze nawet podejrzewali że mógł być wnetrem i miał badany poziom testosteronu ale wyniki były ok. To sikanie moim zdaniem wynika z tego że go boli i sprawia mu to trudności. Po pierwszym zapaleniu problem kilkukrotnie się powtórzył z siekaniem pod prysznic i stąd dostał leki. Teraz załatwia się do kuwety ale właśnie w dziwny sposób, wcześniej tak nie sikał. Po jego minie mam wrażenie właśnie że sprawia mu to ból. Bywają dni że jest lepiej i wtedy normalnie się załatwia. Zastanawiam się nad krytą kuwetą, ale nie mamy jej gdzie postawić.
                            • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 23.09.19, 08:41
                              Kot trafił do nas od osoby prywatnej. Ponoć dziecko dostało ciężkiej alergii na kota. Chociaż osobiście nie chcę mi się w to wierzyć i zastanawiam się czy właśnie problemy z sikaniem nie były powodem oddania kota. W domu jak już napisałam było dziecko, z którym był bardzo związany innych zwierząt nie było. Ostatni czas przed tym jak go wzięliśmy był trzymany na balkonie a była to końcówka marca więc było jeszcze chłodno
                              • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 23.09.19, 17:30
                                był trzymany na balkonie a była to końcówka marca więc było jeszcze chłodno

                                no i sie przeziebil, czyli mamy przyczyne problemow, do tego stres ze zmiana domu i komplet potrzebny do struwitow gotowy

                                sumujac:
                                - sikanie w pozycji unoszenia dupska to nic takiego, a miny przy sikaniu koty maja rozne smile moze mu brudny zwirek nie pasowac, lub w ogole zwirek
                                - jesli sika duzo ale raz dziennie to tez nie nie za dobrze, mam takiego wlasnie struwitowca, jak sika to sika, ale dostaje urinodol moczopedny i sie unormowal

                                - karma Purina, hmmm srodkiem zakwaszajacym jest kwas fosforowy, co z kolei moze rzutowac na nerki, tez nasze tez jadaly, jeden sie pieknie zatkal

                                Co ja bym zrobila:
                                - zmienila zwirek na klasyczny grubszy bentonitowy:

                                zooart.com.pl/product-pol-252-Zwirek-Super-Benek-Economic-10l.html?ceneo_spo=true
                                jesli robisz zakupy w zooplusie to ten jest lubiany:
                                www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek_dla_kota/benek/natural/335007
                                i dosypuj do silikaty, zawsze to bedzie latwiej wybierac, uwaga, economika musi byc sporo bo inaczej zrobi sie blotko

                                - kuweta zakryta, ten savic co masz do malych nie nalezy, wiec cos podobnego dobierzesz, jest chyba nawet kryta na tej samej bazie:

                                www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/kuwety_kryte/klasyczne/300743
                                tylko drzwiczki do zdjecia, zeby kotu stresu nie dokladac

                                jedzenie, tu bym zrezygnowala z Purina na rzecz Hillsa z dodatkiem tryptofaniu (ale wtedy raczej rezygnacja z seronilu, ktory i tak kotu raczej potrzebny nie jest)

                                sucha:
                                www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/hills_prescription_diet/urinary_dssolution_s_d/543966
                                mokra
                                www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/hills_prescription_diet_feline/kot_urinary/579738
                                hillsa mamy sprawdzonego dlatego polecam

                                i teraz kwestia sikania, nasz rudy dostaje co drugi dzien (wczesniej codziennie) taka pigulke:
                                www.dolfos.pl/pl/psy/ochrona-ukladu-moczowego/urinodol-mini
                                on zjada w calosci bez problemu sam (bo i tak bym do pyska nie podala) ale jesli kot troche oporny to roztarta na proszek zje w takiej np pascie:

                                www.zooplus.pl/shop/koty/przysmaki_dla_kota/pasty_dla_kota/miesne_rybne/347024
                                to tylko przyklad

                                i konsultacja z innym wetem, tutaj masz liste wetow polecanych:
                                forum.miau.pl/viewtopic.php?f=22&t=78222&sid=15eee8d7ce0b8ed482c7f937cec5cdea
                                i zeby kota codziennie lekami nie stresowac podaje sie convenie, na dwa tygodnie masz spokoj


                                • wiesia.and.company Re: Struwity u kiciusia 23.09.19, 19:21
                                  Mysiulku, ale Ty masz wiedzę, zachwyciłam się! smile
                                  Poprę antybiotyk convenia - raz na dwa tygodnie to niesamowita wygoda (psychiczny przystanek) dla kota a także opiekuna. Poza tym convenia powstała specjalnie z myślą o kłopotach w dolnych drogach moczowych. Czyli jest ukierunkowana na dolegliwości Twojego kota.
                                  I poza tym... trzymaj się tego co Mysiulek mówi.
                                  Ho ho ho, Mysiulku! Jesteś ekspertem (i wiemy, jak tę wiedzę okupiłaś).

                                  --
                                  Wiesia + 5
                                • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 23.09.19, 19:22
                                  Dziękuję za wskazówki. Kupiłam dzisiaj benka i będę dosypywać do tego silikatu, mam nadzieję że będzie dobrze. Jestem właśnie na etapie odstawienia seronil bo już kolejna osoba potwierdziła moje obserwacje że właśnie ten lek może mieć wpływ na sikanie raz dziennie. Miejmy nadzieję że kot po odstawieniu leku zacznie sikać częściej. Co do karmy to właśnie nie wiem co zrobić bo on jest dosyć wybredny i wszystkiego nie chcę jeść. Dziękuję za listę weterynarzy
                                    • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 23.09.19, 21:06
                                      Ciężko mi ocenić tak dokładnie ale w misce wody ubywa a dodatkowo do mokrego mu dodaje wody. Lekarze też mi mówili o fontannie tylko jego nie bardzo interesuje nawet woda lejąca się z kranu, więc mam obawy czy w ogóle taka fontanna by go zainteresowała.
    • kadanka Re: Struwity u kiciusia 01.08.19, 20:00
      u kotow mojej siostry bylo tak (oba kastraty 10-letnie)jak mialy jakies 3lata,u obu w badaniach moczu mialy struwity, potem przez pare lat byly wylacznie na karmie urinary (royal canin vet sucha i mokra). pare lat temu u jednego zaczela wychodzic podwyzszona kreatynina, początek niewydolnosco nerel. lekarz kazal dla tego kota odstawic karme urinary. i wprowadzic renal. ale byl problem z oddzielnym karmieniem dwoch kotow. terqz jako ze wiek podeszły, obaj dostaja na zmiane karme renal i senior. regularne badanie krwi i moczu, póki co kamienie nie wrocily tfutfu
      • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 02.08.19, 04:15
        bo przy struwitach bardzo, bardzo czesto konsekwencja jest niewydolnosc nerek, o czym przekonalismy sie bardzo bolesnie, Prosionek (*) byl struwitowiec, nerki go zalatwily sad

        --
        Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
            • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 11.10.19, 16:50
              jesli kolor czerwony a nie rozowawy, to tak, jedz do weta, ale raczej innego niz ten od stresu zwirkowego, niewykluczone, ze przez caly czas cos 'siedzi' w pecherzu

              usg, komplet badan krwi i moczu i dobry wet!

              --
              Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
              • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 11.10.19, 17:49
                Znaczy ja będę bronić tego lekarza dlatego że dzięki niemu nerkowiec u rodziców żył trzy lata. Takie ciemne były te granulki mało moczu było bo ja po prostu posypałam kuwetę to co żwirek nie wchłonął
                    • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 13.10.19, 15:23
                      Trafiłam na nową bardzo fajną lekarkę. Kiciuś miał zrobione USG, które nic nie wykazało ściany pęcherza w porządku pęcherz miękki nie było widać na USG piasku ani kryształków. Dostał leki rozkurczowe i przeciwzapalne. I dodatkowo mam kitkowi podawać zylkene to jest lek na stres i zalecenie na zmianę karmy taż z dodatkiem uspokajacza. Dodatkowo zasugerowała że mogę przynieść mocz do zbadania, a najlepiej to zakupić takie specjalne paski diagnostyczne i wtedy samemu można zbadać mocz. Pani doktor stwierdziła że wszystko to co się dzieje to jest na tle stresowym i trzeba go wyciszyć. Na razie kiciuś ładnie zaczął sikać i na chwilę obecną nie podnosi dupci do góry przy sikaniu.
        • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 11.10.19, 16:08
          juz Ci pisalam, Purina to nie jest najlepsza karma urinary, srodkiem zakwaszajacym (o ile pamietam) jest tam wit C a jej dzialanie zakwaszajace jest dyskusyjne

          --
          Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
          • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 13.10.19, 18:32
            Ale on prawie przy każdej wizycie miał robione USG nie mówiąc ile razy już miał robione badanie moczu. Także to nie tak że poprzedni lekarze nic nie robili. Mam nadzieję że na tych lekach uspokajających będzie lepiej i ustąpią te nawracające zapalenia. Na razie ważne że na USG nie było widocznych kryształków. Kolejny lekarz potwierdził że te zapalenia mają związek ze stresem i chyba faktycznie coś w tym jest. Ważne że na razie jest poprawa
            • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 13.10.19, 18:44
              zylkene, hmm, drogie a pomaga jak zwykle 50/50, to ja bym juz albo przy fluoksetynie zostala (jaka dawke dostawal?) albo kupila hillsa urinary stres (linka podawalam)

              zylkene to proszek mleczny majacy sprawic, ze kot czuje sie blisko matki, wg mnie niewiele to warte, a na jednej kotce sprawdzilam wszystko na uspokojenie co bylo dostepne w swiecie

              feliwaya friends probowalas? dyfuzor dr seidla? pipety beaphar?

              --
              Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
              • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 13.10.19, 18:58
                Tylko problem w tym że na tej fluoksetynie to on siku robił raz na dobę albo nawet i nie, a dostawał małą dawkę 1/4 tabletki raz na dobę. Wypróbujemy to zylkene, a dodatkowo właśnie lekarka poleciła zmianę karmy i właśnie zamówiłam tego hills urinary stress, chociaż mam prawie cały worek puriny. Nie dyfuzorów nie próbowałam, miła przez kilka dni obrożę z feromonami ale usilnie próbował ją sobie zdjąć pewnego razu i musieliśmy mu zdjąć żeby sobie czegoś nie zrobił. Natomiast o tych tabletkach czytałam opinie i jednak opinie były pozytywne a w poradni asystentka lekarza powiedziała że u swojego kota to stosowała i jest lepsze niż kalmvet.
                • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 13.10.19, 19:35
                  probuj, a nuz zadziala lepiej niz u nas, byc moze dawka fluo byla dla niego za duza, ale tabletek nie da sie podzielic na mniej niz 1/4, przyjmujac, ze pigulka 20mg

                  jak bede miala chwile, to wygrzebie to ja stosowalam

                  --
                  Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
                  • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 14.10.19, 07:12
                    W końcu w piątek pojechałam do tego weterynarza i Leoś dostał lek przeciwzapalny i rozkurczowy i ładnie sikał nie podnosząc dupci, a dzisiaj już rano trochę dupcie podniósł ale na szczęście trafił do kuwety. Widać że to jego sikanie nie jest przypadkowe i zastawiam się co z tym zrobić. Co powoduje że ta dupcia idzie w górę
                    • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 14.10.19, 18:40
                      szczerze, nie mam pojecia dlaczego

                      jedna kotka przestala unosic dupsko po zmianie kuwety, druga unosi nadal, nie ma znaczenia czy nowy/inny zwirek, kuweta itp, kota zdrowa, szalejaca, raczej z gatunku dzikusow

                      na jakiejs grupie fejsowej czytalam, ze to niby problemy zdrowotne (nerki, pecherz), ale to sie nie zgadza (jak zwykle przy madrosciach fejsbukowych) z obserwacjami, kot majacy problem z pecherzem/sikaniem predzej bedzie sie bardziej rozplaszczal zeby jak najmniej go bolalo a nie napinal

                      predzej bym stawiala na stres, co by sie pokrywalo z tym, ze Yodyska po jakiejs akcji kociej biegnie do kuwety i podnosi tylek

                      w wolnej chwili, jak bede pamietac, sprawdze czy w "Medycynie behawiorarnej" cos o tym wspominaja


                      --
                      Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
                      • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 14.10.19, 19:00
                        Ja właśnie z obserwacji obstawiała bym problemy zdrowotne. Parametry nerkowe miał sprawdzane i tutaj problemu nie ma kreatynina i mocznik w normie. Więc zostaje pęcherz, na chwilę obecną wychodzi że kot ma zdrowy pęcherz, na USG nie widać było objawów zapalenia czy piasku albo kryształów. Kot zaczął podnosić dupcie właśnie w momencie gdy zaczęły się objawy z pęcherzem i od tamtej pory z małymi wyjątkami za każdym razem tak sika z chyba że akurat dostaje leki przeciwzapalne i przeciwbólowe wtedy to ustępuje. Dla mnie jedno z drugim ma związek kot zapalenia nie ma ale coś go boli że tak sika. Jeden z lekarzy z którym rozmawiałam, miał teorię taką że jak kot ileś czasu przebywał na balkonie i nabawił się zapalenia pęcherza to w związku z tym mogły powstać jakieś zrosty w cewce moczowej. Problem w tym że cewka jest zbyt mała żeby zrobić jakieś USG i móc ją obejrzeć
    • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 15.10.19, 18:20
      przekopalam swoja kocia bilioteczke i nigdzie nie znalazlam o unoszeniu dupska przy sikaniu jako objawu choroby, tzn nigdzie o tym nie pisali w kontekscie problemow z pecherzem czy nerkami, internet tez w sumie milczy, jak juz to wyniki typowego sikania poza kuweta, natomiast sikanie do wanny czy brodzika jest czeste, bo czasami koty lubia gladkie powierzchnie do drapania po sikaniu tongue_out

      w mojej ulubionej ksiazce 'Medycyna behawioralna psow i kotow', wspomiano o tym w podrodziale "znakowanie':
      '10% samcow po kastracji wciaza znakuje teren', wiec i tak moze byc u Twojego gagatka, jak jest pobudzony emocjonalnie, albo chce sobie dodac animuszu to sika na stojaco smile
      przypatrz kiedy to robi czy przytupuje tylnymi lapami, drga mu ogon

      inna przyczyna moga byc schorzenia ukladu miesniowo-kostnego lub zmiany neurologiczne, ale wtedy to raczej by to robil stale

      a teorie weta o stresie zwirkowym czy zgrubieniach w cewce, no coz, jak sie nie wie co jest to wymysla sie historie dla opiekuna, naszemu Chesterowi brzuch otworzyli, bo nie wiedzieli dlaczego kot nie je, jest slaby a wyniki wzorcowe, uczepili sie trzustki, sugerowano eutanazje, a Chester zyje, smiga i zadnych objawow trzustkowych nie ma
      to tylko kamyczek do ogrodka opowiesci wetowych

      --
      Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
      • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 15.10.19, 18:49
        Generalnie to on stale tak sika a nie tylko od czasu do czasu. Nie sika w ten sposób jak dostaje lek przeciwzapalny, gdy lek odstawiam po jednym dniu sikanie z podniesionymi ogonem wraca, czasem zdarza się że drga mu ogon. Rozmawiałam jeszcze dzisiaj z lekarką i jutro będę chciała zawieźć siku do badania jak uda mi się złapać rano. I zobaczymy co wyniki powiedzą. Dzisiaj przyszła karma hills. Pani doktor dzisiaj jeszcze też wspomniała o tych stawach. Bo ewidentnie można zauważyć pewną prawidłowość kot jest na lekach przeciwzapalnych sika normalnie nie bierze leków sika z podniesionym tyłkiem. Zobaczymy czy coś da ta karma plus to zylkene.
        • wiesia.and.company Re: Struwity u kiciusia 15.10.19, 19:19
          Ogon kota drga (u moich przynajmniej tak jest) zawsze. Zawsze przy kończeniu sikania. To jak kocie strzepywanie ostatnich kropelek. Pupa podniesiona to sprawa indywidualnego podejścia do sikania. Normalne u niektórych kotów. Nie chce zasikać łap lub futerka - podnosi kuper. Albo podnosi go podczas sikania sukcesywnie, albo po prostu już tak się ustawia. Tak więc dla mnie ten opis procesu sikania to normalka. Podnoszenie dupencji powoduje czasem przestrzelenie za obręb kuwety. Też normalka. Wtedy albo trzeba większą kuwetę albo z dachem, co nie wszystkie koty lubią. Sikanie z podniesionym tyłkiem uprawia u mnie teraz Leosia (dwa pozostałe kucają niżej nad żwirkiem, ale nie tak, by wsadzić cały tyłek w mokre), Fryga sika na folię na kanapie - bo jej odpowiada faktura folii i miękkość pod łapami.
          Twój opis jest dla mnie tylko charakterystyką sikania - zwyczaju Twojego kota. On tak ma. Każdy kot ma swój sposób, swoją metodę. Tak jak są faceci, którzy zawsze zbryzgają podłogę poza klozetem. wink

          --
          Wiesia + 5
          • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 16.10.19, 07:27
            Mnie tylko zastanawia czemu nie sikał w ten sposób przez pierwsze dwa miesiące zanim zaczęły się problemy z pęcherzem, a po drugie widać pewną prawidłowość że jak kot dostaje lek przeciwzapalny to nie sika w ten sposób, tylko normalnie kuca. Z moich obserwacji wygląda tak jakby coś go bolało i dlatego tak sika, a nie jest to jego rytuał. Niestety z krytej kuwety nie chcę korzystać. A ta którą ma to ma największą i najwyższą jaką udało mi się znaleźć
            • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 16.10.19, 09:50
              Dodatkowo powiem że to nie jest pierwszy kot w rodzinie a piąty. Cztery samce jedna kotka i do tej pory nie było takich przypadków żeby kot sikał z dupą do góry i żeby przelatywało nad rantem kuwety. Więc dla mnie to nie jest normalny objaw.
              • barba50 Re: Struwity u kiciusia 16.10.19, 11:09
                Jeśli byłyby jakieś zmiany w stawach to sądzę, że zauważyłabyś. Inaczej chodzi, inaczej siada, z trudnością wskakuje na krzesło, kolana itd. Właśnie przerabiamy takie zmiany u Hesi. Na początku zauważyłam, że dziwnie siada.Wygląda to tak:

                https://dl.dropboxusercontent.com/s/73gxil8o75l4ppx/hesiasiad.jpg?dl=0

                Poza tym chodzi trochę jak bokser, kołysząc się na boki, z trudem wskakuje na kolana, często zaczepia pazurkami i tak zostaje. Trzeba jej pomóc. Miała robione rtg, wyszły zmiany zwyrodnieniowe obu kolan, w kręgosłupie zmian nie ma, ale jest wyczuwalnie bolesny. Dostaje meloksikam 0,5 mg dziennie, kolejny rtg za 3 mce.

                I jest to najmłodsza kotka w stadzie, mała gabarytowo choć nie można powiedzieć, że jest szczupła (otyła też nie jest). To był najbardziej skoczny kot, zdobywała wierzchołki drzew bez żadnych trudności. Się porobiło...


                --
                https://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
                • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 16.10.19, 12:41
                  Biedna... Chociaż mój Odys też tak siadał dokładnie tak samo... wieczorem pewnie będą wyniki moczu one pewnie dużo powiedzą. Dziwnego chodu nie zauważyłam, ale był taki okres że kot nie wskakiwał na parapet, jak wychodził na balkon tak samo nie wskakiwał na parapet zewnętrzny oraz na barierkę. Balkon jest zabezpieczony siatką i lubił wskakiwać na parapet i później wchodził na barierkę i sobie tak krążył
          • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 15.10.19, 21:32
            Prawie 6 kg. Myślę że jak już miałby coś ze stawami to nie tyle przez wagę tylko km ode przez to siedzenie na balkonie. My go wzięliśmy pod koniec marca a on noce spędzał na balkonie, może mógł nabawić się jakiś zwyrodnień, no ale zobaczymy plan jest taki żeby jutro zawieźć siki do badania bo dwa miesiące temu miał ostatnio badany mocz
            • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 15.10.19, 22:26
              a to waga w normie, ale cos sie moze dziac po przeziebieniu, jesli to stawy to leczenie efekt przyniesie, moze na rtg cos wyjdzie? pelne badanie krwi? zeby stan zapalny zlapac, nie wiem czy kotom robi sie czynnik reumatyczny

              --
              Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
              • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 16.10.19, 07:21
                On jest dużym kotem masywnym ale nie jest otyłym. Miał robione raz RTG ale ustawienie boczne aby zobaczyć pęcherz. Jeśli wyniki moczu będą ok ( udało mi się rano złapać mocz i zawieźć przed pracą) to wtedy będą chcieli mu zrobić jeszcze RTG, pod kątem stawów. Tak wczoraj jak rozmawiałam z lekarką to przyszło mi na myśl, bo urazu nie miał, ale właśnie może ten balkon mógł mu zaszkodzić na stawy.
              • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 19.10.19, 20:21
                No to mam już wyniki okazało się że pH moczu 6,5 i pojedyncze fosforany wykryte w moczu. Nie wiem jak to możliwe jak kot cały czas jest na karmie urinary i dodatkowo długo dostawał preparat urinovet. Nie wiem już co robić jak nad tym zapanować
                • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 19.10.19, 23:25
                  ale to przeciez dobrze, pH 6,5 to przyjeta norma a pojedyncze fosforany amonowo-magnezowe tzw. struwity u kota, ktory ma do tego sklonnosc to nic nie niepokojacego

                  --
                  Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
                  • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 20.10.19, 09:05
                    Znaczy lekarze powiedzieli że powinien mieć pH 6 i dostał silniejszą dawkę urinovet i za dwa tygodnie kontrola moczu. Teraz jemy karmę hills jedyny minus jaki ma ta karma w porównaniu z purina pro plan to purina miała jakiś składnik który wpływam na zwiększenie objętości moczu co akurat było dobre. Ale mam nadzieję że wyjdziemy w końcu na prostą. I widzę dobry wpływ zylkene na mojego kota
                    • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 20.10.19, 22:09
                      norma dla pH moczu kociego jest od 6 do 6,5, wiec dosc mala, ale i tak miesci sie w normie

                      zbyt mocne zakwaszanie tez nie jest obojetne, no i dwa miesiace od epizodu zatkania swoje robia, a co do zwiekszania objetosci moczu przez puryne, to nie wiem, wiec sie nie wypowiem smile, a jesli ma czesciej i wiecej sikac to musi wiecej pic

                      najczesciej w karmach urinary jest sol (zasadniczo niezdrowa dla kocich nerek) ale dodawana jest po to by wlasnie kot pil plus kukurydza i robi sie bledne kolo

                      --
                      Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
                      • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 21.10.19, 19:06
                        Właśnie nie wiem jak go zachęcić żeby więcej pił. Są dni że rzeczywiście miska jest mocno opróżniona a są i takie że niewiele wypije. Niestety nie interesuje go cieknąca woda z kranu to i pewnie fontanna nie zainteresuje
                        • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 22.10.19, 18:00
                          a tego nie wiesz, koty ciekawskie sa smile

                          nasze z misek juz praktycznie nie pija, Kicia.Yoda ma chwilowy nawrot do miski, a raczej michy, bo jej przypomina kaluze tongue_out

                          w rozsadnej cenie jest taka:
                          www.zooplus.pl/shop/koty/automatyczne_poidelka_karmniki/poidelko_fontanna/644285
                          kotom sie podoba

                          tej nie znam:
                          www.zooplus.pl/shop/koty/automatyczne_poidelka_karmniki/poidelko_fontanna/734424
                          cene tez ma znosna

                          jedna z lepszych:

                          www.zooplus.pl/shop/koty/automatyczne_poidelka_karmniki/poidelko_fontanna/214406

                          10 lat pracuje smile ale cena wysoka



                          --
                          Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
                          • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 22.10.19, 18:42
                            To są wnioski z obserwacji. Jeden kot u rodziców uwielbiał pić kapiącą wodę w wannie w łazience, albo nawet wylizywać mokrą wannę. A nasz Leoś ma w nosie wręcz trochę się boi, może dlatego że poprzedni właściciele kąpali go i ma złe skojarzenia. Czasem mam wrażenie że on lubi taką wodę która gdzieś tam stoi. Jedna kuweta leży na balkonie, on lubił w niej leżeć jak było ciepło i pewnego razu zauważyłam że pije wodę deszczówkę która tam napadała i nawet nie przeszkadzały mu jakieś pływające brudy w tej wodzie. Już nie wiem jaką wodę mu dawać, żeby więcej pił
                            • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 22.10.19, 23:42
                              o, deszczowka i kaluza smile Kicia.Yoda potrafi w srodku nocy domagac sie spaceru zeby tylko sie napic swiezej deszczowki z kaluzy tongue_out

                              nie mam pojecia jak przekonac by wiecej kot pil, u nas sprawdzily sie i fontanny i miski rozstawione gdzie sie da (jedna grupa boi sie fontanny), wiec moze rozstaw mu miski ?

                              woda, hmm, szkoly sa rozne, my lejemy z kranu, od zawsze, filtrowana nie ma wziecia, koty syna moich przyjaciol wylacznie filtrowana i przegotowana

                              --
                              Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
                      • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 21.10.19, 11:55
                        Wcześniej dostawał URINOVET a teraz przez dwa tygodnie mam podawać URINOVET DILUTION i to podaje się dwa razy dziennie a nie raz. Nie wiem dokładnie czym się różnią ale lekarze mówią że lepiej zakwasza mocz i po dwóch tygodniach mam zrobić jeszcze raz badanie moczu
                        • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 21.10.19, 18:11
                          Dzieki, to akurat uzywamy na zmiane z uronodolem

                          jest jeszcze jedna karma hillsa:

                          www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/hills_prescription_diet/urinary_dssolution_s_d/179480

                          o silniejszym dzialaniu niz c/d, podaje sie stosunkowo krotko, potem przechodzi na c/d

                          pachnie kiszona kapusta tongue_out i nie zawsze koty chetnie jedza

                          --
                          Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
    • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 15.10.19, 18:48
      a co uspokajaczy to wybor:

      www.karusek.com.pl/kategoria.php?show=kategoria&page=1

      sklep.mvet.pl/Terapia-stresu-kotow/

      niby jest ale w wiekszosci glowny skladnik to tryptofan, ktorego nie powinno sie laczyc z antydepresantami z grupy SSRI

      --
      Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
      • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 27.10.19, 08:33
        No to mój kituś od dwóch tygodni bierze zylkene i prawie tyle trwało ładne sikanie kota. Niestety coś się popsuło. Wczoraj nawet postanowiłam dać kotu nospe i po nospie było świetnie. A dzisiaj prawie całe siku wylądowało za kuwetą. Obawiam się że mój kot zaczyna się zapychać i stąd te trudności z sikaniem. Leoś cały czas przyjmuje mokrą i suchą karmę urinary oraz dodatkowo urinovet dilution dwa razy dziennie. W środę powinnam zawieźć siku do analizy, ale chyba postaram się jutro złapać siku i zawieźć
        • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 28.10.19, 02:37
          przy nadmiernym przekwaszeniu zamiast struwitow moga zaczac tworzyc sie szczawiany i wtedy dopiero bedzie jazda

          skoro twierdzisz, ze przy zylkene czy nospie bylo lepiej to najwyrazniej problem jest psychiczny, a wiec bardziej by sie przydal dobry, sprawdzony behawiorysta, bo cos czuje, ze sama sobie nie poradzisz

          --
          Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
          • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 28.10.19, 18:43
            Na pewno kot dużo przeżył. Bo niby był w kochającej rodzinnie, która w pewnym momencie wyrzuciła go na balkon. Nie wiem jak długo mieszkał na tym balkonie ale kot na pewno bardzo to przeżył. Wydaje mi się że kot nas zaakceptował. Potrafi chodzić za nami krok w krok, przychodzi do łóżka i kładzie się obok na poduszce. Niby mega pieszczochem nie jest, na kolana nie przyjdzie, ale wymaga uwagi i czułości. Jak wracamy do domu po pracy to widać że kot stęskniony za nami
              • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 29.10.19, 09:00
                Tak kot był jedynakiem. Ci Państwo od których go mamy, mieli go od maleńkości to znaczy od 3 miesiąca życia, wiem że był to jedyny kot w wieku ok roku został wykastrowany. Na pewno nie jest przyzwyczajony do weterynarza oni z nim nie jeździli. Kot wylądował na balkonie, bo ich córka dostała alergii. Nie chcę mi się w to wierzyć bo córka była w wieku ok 6-7 lat więc dziwne dla mnie że dopiero po trzech latach dostała silnej alergii na kota. Leoś ponoć bardzo był związany z ta dziewczynką i bardzo przeżył rozłąkę i to że był trzymany na balkonie. Wiem od właścicieli że był bardzo wrażliwym kotem, wszelkie próby choćby zmiany piasku kończyły się niepowodzeniem. Dodatkowo czasem chyba zdarzało mu się u nich nie trafić do kuwety. Wydaje mi się że właśnie to był problem i dlatego postanowili się pozbyć kota. Dodatkowo wiem że po tym jak pozbyli się kota to pozbyli się wielu mebli i ozonowali mieszkanie. U nas problemy zaczęły się po jakiś dwóch miesiącach. Wczoraj złapałam siki i dzisiaj będę mieć wyniki mam nadzieję że lepsze niż poprzednio
                • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 29.10.19, 18:07
                  coz, mowiac krotko masz problem

                  z tego co piszesz wylania sie taki obraz:

                  kot zostal wykastrowany za pozno, wtedy kiedy juz mial nawyki znaczenia terenu i robil to mocno smrodliwie, kastracja pomogla na tyle, ze smrodek zelzal ale zwyczaje nie i biedaczysko skonczylo na balkonie, gdzie sie sie nabawil problemow z pechrzem i zmiany zwirku nie maja z tym nic wspolnego

                  kazdy kot jest wrazliwcem a tu nalozyly sie problemy zdrowotne i psychiczne (ten balkon, przywiazanie do dziewczynki)

                  problem (pomijajac zdrowotny) posikiwania moze byc niestety nierozwiazywalny, mozna probowac kolejnych anydepresantow, kropli Bacha albo nawet hormonow (hodowcy stosuja przy kotach niekastrowanych zeby kot nie znaczyl terenu i az tak nie smrodzil)

                  to oczywiscie wylacznie moje osobista opinia, w naszej ferajnie nie mamy przypadkow posikiwania a jedyny mocno dojrzaly kocur, ktory do nas przyszedl, po kastracji i dwoch tygodniach karencji wcale nie mial zamiaru wracac do starych przyzwyczajen tongue_out

                  masz mozliwosc wychodzenia z kotem na spacer?

                  --
                  Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
                  • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 29.10.19, 18:30
                    Z wszystkim się zgodzę ale kot teraz ma trzy lata o był wykostrowany mając koło roku, więc myślę że tyle czasu by się nie męczyli tylko już wcześniej pozbyli. Raz próbowałam z nim wyjść, ale wtedy cały trzęsł się że strachu, więc kolejnych prób nie było. Odebrałam wyniki są lepsze przede wszystkim nie ma śladu po kryształach kolejna kontrola za miesiąc. Póki co kot jest na tym zylkene i mam nadzieję że to go jakoś uspokoi.
                    • mysiulek08 Re: Struwity u kiciusia 29.10.19, 20:30
                      skoro wymienili meble i ozonowali mieszkanie to jest mozliwe, ze cos tam probowali az w koncu wyladowal na balkonie, ale jak mowie, to tylko moje zdanie

                      jak sie boi, to pewnie ze wychodzic nie moze

                      trzeba probowac, na cos w koncu zaskoczy

                      --
                      Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
                      • pietrzakangelika Re: Struwity u kiciusia 29.10.19, 22:11
                        Też uważam że coś w tym musi być i cała ta alergia to ściema. Natomiast zastawiające jest to że problem zaczął się dopiero po dwóch miesiącach jak kot z nami zamieszkał. Jedna rzecz nie daje mi spokoju czy to ma związek ze stresem czy już w kilku miejscach cb przeczytałam że kot za późno został wykastrowany i nawyk znaczenia terytorium pozostał. Dzisiaj rozmawiałam z dwiema lekarkami i tą jedną stwierdziła że on sika jak kot niewykastrowany. Kot u rodziców w podobnym wieku został wykastrowany ale nigdy nie mieliśmy z nim problemów

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka