Dodaj do ulubionych

mój bidulek :(

02.06.05, 15:31
wiecie co,az mi sie wczoraj chciało płakać.sprawa banalna..ale nie wiem o co
chodzło Elmasowi.jak zwykle musiał mi towarzyszyć w łazience.żeby się jakoś
rozgrzać wlazłam do wanny i napuszczałam mocno ciepłej wody.Elmo siedział obok
i płakał tak niebożebnie,zazwyczaj robi awanturę,ale nie wczoraj...no serce mi
się krajało sada jak woda prezstała lecieć to było ok.nie wiem czy było mu żle
bo nie mógł do wanny wejść,czy bał się że się utopię?? pić nie chciał ani
wyjść też nie,zresztą sam sobie drzwi otwiera.no a ja przecież nie zaprzestanę
kąpieli,żeby Nynkowi źle nie było sad
Obserwuj wątek
    • hispana Re: mój bidulek :( 02.06.05, 16:04
      moze dzwiek plynacej wody go wystraszyl?
      mozliwe ze bal sie ze tobie moze cos sie stac. Koty boja sie wody, jak widza
      czlowieka i wode to boja sie o czlowieka. Nie wiem ile w tym prawdy ale tak
      sadze.
      • margerita75 Re: mój bidulek :( 03.06.05, 14:56
        a moja Kasiunia z kolei uwielbia przypatrywać się przez szparę w kabinie jak
        biorę prysznic. Woda ją intryguje, skrobie pazurkami i chce wejść do środka.
        Patrzy, co się dzieje,z wyraźna fascynacją. W dzień lubi siedzieć w pustej i
        suchej kabinie smile
    • joannaxxx Re: mój bidulek :( 03.06.05, 16:05
      Może to, że weszłaś do wanny zanim woda się nalała ? Mam na mysli, że zrobiłas
      coś inaczej niz zwykle... i biedak się nieco zdezorientował.
      • wiesia.and.company Re: mój bidulek :( 06.06.05, 14:46
        No tak, Elmas bał się o Ciebie, że zrobisz sobie krzywdę. Moim kociakom
        przeszło, kiedy do wanny dochlapywałam płynu do kąpieli. Najlepsza zabawa była,
        kiedy pacynę piany zdmuchiwałam albo na koci pysio, albo w dół na ręcznik pod
        wanną. To sprawdzanie łapką smaku, dlaczego to takie lekkie, niby kulka a nie
        to samo, podskakiwanie do sfruwającej pianki. Wchodzenie na wystające z piany
        kolana, żeby pacnąć łapą to puszyste, co dookoła. Ale to pilnowanie, żeby się
        kocie ciało nie ześliznęło do wanny, napięcie uwagi, i cała moja skupiona
        samotność i oczy zamknięte fru....... Taki luksus lenistwa w wannie. I raz
        zachciało mi się aromaterapii ze świecami.... Dla ogonów to niebezpieczne, więc
        i dla mnie wykluczone. A co tam! Jakiś balsam do ciała z dobrym energetyzującym
        zapachem pomarańczy. Też fajnie (i ciekawe, że moje koty muszą polizać - peeling
        bezpłatny).
        Hej!
    • dalija26 Re: mój bidulek :( 07.06.05, 08:39
      Nynkowi przeszła już wszelka żałość nad moją osobą sad znów jesteśmy na etapie:
      biegaj za mną a ja bedę mogl na ciebie polować!ech...to ja bidula teraz
      jestem,bo nie znam dnia ani godziny smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka