Dodaj do ulubionych

zachowanie amstaffa

21.03.06, 15:40
Moj dziesieciomiesieczny amstaff od jakiegos czasu dziwnie sie zachowuje,gdy
sa domownicy w domu nic nie niszczy.Natomiast gdy zostaje w domu sam,tzn.bez
ludzi ale z dwoma innymi psami zaczyna niszczyc.dzis wrocilam i w nowym
dywanie zastalam wielka dziure.Pies ma kilka zabawek zostawianych,ma
towarzystwo innych psow,juz nawet zakladam mu kaganiec.Z czego to wynika,ze
tak wszystko niszczy,nuda,nerwica?
Obserwuj wątek
    • tessciowa Re: zachowanie amstaffa 21.03.06, 22:13
      Najwidoczniej zorientował się, że gdy was nie ma to nie ma nadzoru i pozwolił
      sobie na niszczenie. wynika to najczęściej z nudy i nie ma znaczenia czy
      zostaje z innymi psami czy sam. Może któryś ze starszych psów pokazał mu nową
      wspaniałą zabawę (np. pociągnął za frędzel z dywanu) i ten podłapał. Kaganiec
      nie jest najlepszym pomysłem ze względu na zagrożenie dla psa duzo lepsza jest
      klatka przewozowa (mimo że dla człowieka brzmi strasznie, pies odbiera ją w
      inny sposób).
      • myniek1 Re: zachowanie amstaffa 22.03.06, 15:18
        Nudzi się biedaczek.
        Znam kilka amów i każdy ma tak samo niestety...
    • lektor_ona Re: zachowanie amstaffa 22.03.06, 15:36
      a o co chodzi z ta klatka?balabym sie go zostawic w jakiejs klatce on jest zbyt
      ruchliwy a moze trzeba by bylo mu jakies nowe zabawki kupic,kosci?sadzicie ze
      nie zostawiac go w kagancu w domu?(kaganiec jest z materialu).jak go tego
      gryzienia oduczyc?wszystkie meble sa zjedzone przez psa:(
      • tessciowa Re: zachowanie amstaffa 22.03.06, 21:39
        Kagańce materiałowe zaciskają pysk psa. Pies ochładza się przez błony sluzowe
        więc musi mieć mozliwość otwarcia pyska. Dodatkowo rozrabiając pies może się
        np. zaczepić o coś, co w efekcie może spowodować duże urazy. Klatka przewozowa
        ogranicza teren do bezpiecznego, pies siedząc w niej nie zrobi sobie krzywdy.
        Dość duzo właścicieli psów które szkoliłam zdecydowało się na zamykanie psa i
        jest zadowolonych.
    • lektor_ona Re: zachowanie amstaffa 23.03.06, 07:22
      dziekuje bardzo.
    • myniek1 Re: zachowanie amstaffa 23.03.06, 08:14
      Nie miałbym serca zamknąć psa w klatce, tak samo jak przywiązać na łańcuchu.
      Pies zamknięty przez 8 godzin gdy jestem w pracy nie byłby zbyt szcęśliwy.
    • kawka30 Re: zachowanie amstaffa 23.03.06, 08:55
      moja suczka,teraz juz 10-miesięczna, też ma na swoim koncie kilka zniszczeń:
      pogryziony kabel od telefonu, zdarta tapeta, nadgryziowan szafa. Musiałam więc
      na czas naszej nieobecnosi ogrniczyc jej teren. Przed wyjściem przenoszę jej
      legowisko na korytarz. Wszelkie kable, gniazdka zabezpieczam np. blachą do
      ciasta. Suczka ma jeszcze dostęp do kuchni, gdzie na podłodze stoi miska z
      wodą. Przed wyjściem rzucacam jej kilka smakołyków - bardzo lubi suszony chleb.
      Od kilku tygodni niczego nie zniszczyła i teraz, gdy wychodzę na krótko,
      zostawiam jej też otwarty pokój. Zycze cierpliwości
      • tessciowa Re: zachowanie amstaffa 23.03.06, 17:50
        Tk jak pisałam. Klatka jest problemem nie dla psa tylko dla właściciela. To dla
        człowieka wydaje się to barbarzyństwem mimo że prawda jest zupełnie inna. Nie
        jest w stanie bowiem zrozumieć że w inny sposób jest w stanie doprowadzić do
        nieszczęśliwego wypadku (kaganiec, przywiązywanie psa itp.). Zreszta podobnie
        jest z negatywnym wzmocnieniem lub niektórymi działaniami podejmowanymi w
        stosunku do psa, które w efekcie powodują dużo nieprzyjemniejsze dla psa
        wrażenie niż nam się wydaje. Cała zabawa polega na tym by przestać mierzyć psa
        naszymi wartościami. Do tej pory ilekroć pracowałam z różnymi psami, których
        właściciele zgodzili się na klatkę, nie zaóważyłam żadnych nazwijmy to skutków
        ubocznych. Nawet jesli chodziło o psy z zabyrzeniami na tle nerwowym lub
        wykazujących nadmierne reakcje lękowe. Wręcz przeciwnie. Ale to chyba temat na
        osobny wątek :)
    • myniek1 Re: zachowanie amstaffa 24.03.06, 10:26
      Uważam, że jeśli ktoś decyduje się na trzymanie psa w mieszkaniu, czy w domu,
      musi liczyć się z ryzykiem zniszczeń. Nie sądzę, żeby zamknięcie na cały dzień
      w klatce było dobre dla psychiki kogokolwiek: psa, człowieka, czy małpy. Przy
      czym małpy w zoo maja ten luksus, że mogą w klatce sobie pofikać, a te psie
      klatki są malutkie.
      Na pewno lepiej, tak jak ktoś napisał, zablokować psu dostęp do tych
      najcenniejszych pomieszczeń - pokoi. Robiłam tak samo, mój amstaff miał pole do
      popisu w kuchni i przedpokoju, a jak wracaliśmy dopiero w całym domu.
      • ihza Re: zachowanie amstaffa 24.03.06, 11:21
        Och a moja Zuza własnie wczoraj pogryzła troszkę przedpokój. Zostawiam ją na
        przedpokoju i w kuchni ale czasem, choć ma już 2 lata, cosik pogryzie. No cóż,
        wkurzam się ale co zrobić. Najlepsze jest to, że jak wchodze do domu to ona
        siedzi w końce i telepie się ze strachu. Doskonale wie, że źle zrobiła. Potem
        ma karę, wczoraj przez 3 godziny leżąła na swym wyrku, ja się do niej nie
        odzywałam i nie wolno jej było sie ruszyć z miejsca. Straszna jestem....zawsze
        potem mam wyrzuty sumienia..jadę do sklepu kupuję rzeczy by naprawić szkody i
        wybaczam...chyba dlatego, że tak długo siedzi sama.
        Pozdrawiam
        • kawka30 Re: zachowanie amstaffa 24.03.06, 12:25
          Nie można karać psa za to, że zrobił coś jakis czas temu.Kara ma tylko wtedy
          sens, gdy przyłapiemy go na gorącym uczynku. A jeśli będziemy go karać
          wieczorem,za to ze rano pogryzł szafę, to spowodujamy,że on pomyśli sobie,że
          każemy go bez powodu, nie wiadmomo za co i trzeba się wiec nas bać. I tym
          sposobem zaburzymy nasze relacje z psem, a przecież nie o to nam chodzi.
          • ihza Re: zachowanie amstaffa 27.03.06, 08:21
            Ależ nie zgadzam się....ponieważ ona doskonale wie co zrobiła..wystarczy tylko
            że jej pokaże zjedzony narożnik to sama bez słowa idzie na miejsce. Nawet jak w
            weekend naprawiałam narożnik to przyszła, popatrzyła, zapytałam "co tu
            zrobiłaś" to ze skulonymi uszami polazła na miejsce. Doskonale wie, że zrobiła
            źle. Co innego gdyby została ukarana po jakimś bardzo długim czasie gdyby byon
            juz posprzątane i nie byoby śladów zniszczeń.
            Pozdrawiam.
            • tessciowa Re: zachowanie amstaffa 27.03.06, 20:58
              Pies nie myśli przyczynowo-skutkowo do tyłu. Uniemozliwia mu to budowa mÓzgu a
              właściwie brak rozbudowanej części odpowiedzialnej za abstrakcyjne myslenie. To
              że suka się kuli wynika z tu i teraz: obgryzione - źle. Ona nie jest w stanie
              powiązać: pogryzłam - obgryzione - źle.
              Jaśniej nie umiem opisać :)
    • justysia34 Re: zachowanie amstaffa 29.03.06, 23:45
      Mój pies zaczął niszczyć jak skończył 7 miesięcy. Moim zdaniem złożyło się na to
      wiele czynników. Po pierwsze zaczęła mu się rozrastać hm.. paszcza. Najpierw
      zmienił ząbki, a potem zaczął się rozrastać w tym szczęki też. Po drugie i chyba
      najważniejsze - zmieniliśmy miejsce zamieszkania. Z domu poza miastem do
      kamienicy w centrum. Nowe zapachy, a przede wszystkim dźwięki. Gryzł zawsze
      wtedy, kiedy mnie nie było w domu, a np. ktoś zadzwonił domofonem. Ograniczyłam
      teren jego pobytu do przedpokoju,, wyłączałam domofon i po pewnym czasie - około
      roku - zaczął się uspokajać. to są bardzo wrazliwe psy. Trzeba dużo cierpliwości
      i konsekwencji w ich wychowaniu. One muszą mieć jasno wyznaczone co im wolno, a
      czego nie. Jeśli nie wolno mu wchodzić na kanapę - nigdy nie można złamać
      zasady. Te zasady dają im poczucie bezpieczeństwa i nie powodują stanu
      zagrożenia, tym samym pies jest spokojny.
      Co do klatki. Znajoma stosowała - i wbrew pozorom pies (nie ast, tylko
      bullterier, ale to nie ma znaczenia) czuł się tam bardziej bezpieczny. Sam z
      chęcią wchodził do klatki i będąc tam spał. Klatka cały czas była otwarta i
      nawet jak domownicy byli w domu - sam często się tam udawał z własnej
      nieprzymuszonej psiej woli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka