Dodaj do ulubionych

naparzają się!! :((

07.06.05, 08:51
Ratujcie!mam drugiego kociaka -jest małą 2 miesięczną kruszynką -a ten
starszy go naparza tymi swoimi wielgachnymi łapeńkami, boję się, że coś
małemu zrobi, dzisiaj było ostro, musieliśmy je zamknąć w osobnych
pomieszczeniach. Już wczoraj (po 2 dniach znajomości) było w miarę ok,
podchodziły do siebie, wąchały się, nawiązała się nić porozumienia
(taaaa...).A dziś znowu prychają, pacają się łapkami (mocno!), stroszą pióra
na siebie...ja nie wiem co robić, przecież chyba tak nie będzie zawsze??
buuuuusad( AAaa i jeszcze załatwiają się nie do swoich kuwet, właściwie to się
zamienili kuwetami.Z misek sobie wyżerają...ech...
Obserwuj wątek
    • joannaxxx Re: naparzają się!! :(( 07.06.05, 09:14
      Te kuwety zamienione, troszkę świadczą o rywalizacji, tak myślę, że próbują
      zostawiać swój zapach na miejscu zapachu rywala.
      • kasikk Re: naparzają się!! :(( 07.06.05, 11:21
        przejdzie im - tu wcześniej gdzieś już jest podobny wątek - poszukaj
        a zamiana misek to normalne
        moje mają nawet wspólnotę z psem smile)
    • beali Re: naparzają się!! :(( 07.06.05, 13:14
      Nie martw się,bo nawet jesli nie będą się
      kochać,to zaakceptują się.Pilnuj małego
      i patrz na jego uszka/starszy może go karcić
      pacnięciem łapą z pazurem i jest ranka-szybko
      się goi/.Ja niedawno wprowadzałam małą Majkę
      do czterech kotek i po ok.miesiącu jest ok.
      choć jeszcze na nią syczą moje żmijewink
      Małą od razu wrzuciłam w sam środek mojego
      tałatajstwa/nie miałam czasu na powolne wprowadzanie/
      i tylko obserwowałam,w razie sporego
      niebezpieczeństwa na ręce...Tylko kilka razy
      na szczęście się tak zdarzyło.Jak każdy koty
      potrzebują czasu.Będzie dobrzewink

      beali
      • hispana Re: naparzają się!! :(( 08.06.05, 15:32
        wiesz co u mnie bylo?
        felix byl 3 tygodniowa sierotka a w domu byla dwumiesieczna kicia - felix rosl
        szybko i przerosl kicie - ma teraz nad nia przewage i teraz to on ja przerwaca -
        a ganiaja sie cala dobe, warcza na siebie i sie trzaskaja po pyszczkach - ale
        juz niegroznie - daj im ze dwa tygodnie a sie pokochaja - u mnie tak bylo
        przynajmniej.
    • mam_to_w_nosie Re: naparzają się!! :(( 08.06.05, 19:34
      Przejdzie im, nic się nie martw. Ja wprawdzie nie miałam nigdy dwóch kotów na
      raz ale zdarzyło się jak wyratowałam jednego bidulka z opresji, że był u mnie
      dwa miesiące zanim znalazłam mu dom. Co się wtedy działo... moja kota dostawała
      szału, prychała, jeżyła się, łapą biła po uszach a znajdek (kocurek to był) tylko
      kładł uszy po sobie i cierpliwie znosił. Po paru dniach się uspokoiło, moja kicia
      wprawdzie znajdka nie pokochała ale wyrobiła sobie do niego stosunek obojętny.
      Z opowiadań znajomych mających po kilka kotów wiem, że często jak pojawia się nowy
      domownik, to już obecni źle reagują. Ale to mija.
    • basia553 Re: naparzają się!! :(( 08.06.05, 19:44
      Mialam to dwa lata temu. Duzy byl juz pöltoraroczny, jak przynioslam Mala.
      O rany, jak duzy ja napastowal! Umieralam ze strachu. Bralam Mala w ramiona,
      pocieszalam, a wiesz co ona robila? Wyrywala mi sie i leciala w te pedy do
      swojego dreczyciela!!!!! Wiec powiedzialam: röb co chcesz, Twoje futro nie moje.
      No i sa wielkimi przyjaciölmi. Do kuwet chodza jak im sie zachce, znaczy sie
      raz tu raz tam. Nie ingeruje, one to muszá miedzy soba zalatwic. A z jedzeniem
      to kupa smiechu. Obserwuje je czasami. Jedza sobie spokojnie, przerywaja,
      spogladaja sobie gleboko w oczy jakby sie namawialy i zamieniaja miejsce,
      znaczy< sie wymieniaja sie miseczkami! Sto pociech z tym kociarstwem!
      • kj121 Re: naparzają się!! :(( 09.06.05, 12:15
        moje robią dokładnie tak samosmile
        juz jest trochę lepiej ale w dalszym ciągu są pościgi (tzn Rudy goni małą
        pchełkę)tylko że one się nawzajem zaczepiają, to chyba znaczy że im to
        odpowiada, staram się nie zwracać na to uwagi-róbta co chceta. Dzięki wszystkim
        za słowa otuchy,będę zdawać relację z wydarzeń w moim domu, w którym kiedyś
        stały sobie spokojnie kwiaty na parapecie...kiedy to było...
        • marapi19 Re: naparzają się!! :(( 09.06.05, 22:35
          ja już przyzwyczaiłam sie, że nie moge mieć kwiatów ani w doniczkach ani w
          wazonie ani nic innego na półkach - wszystko zwalą. Jak sie ganiaja w amoku to
          sama sie chowam. Jak wprowadzałam drugą kicię to sie w kółko naparzały, teraz
          zreszta też, i ta pierwsza co zamieszkała rządzi.
          • annskr Kwiaty 10.06.05, 09:51
            Po stracie kilku średniej wielkości doniczek na parapetach poprzesadzałam duże
            rośliny do większych ceramicznych, mniejsze z doniczkami wsadziłam w kosze i
            powiesiłam na halach w suficie. Doniczki są na tyle ciężkie (po podlaniu), że
            pod nie wsunięte są kocie poduszki na parapetach - moje gwiazdy lubią się gapić
            przez okna i wygrzewać na słońcu. Kwiatki służą do zabawy i obgryzania, ale
            jakoś żyją. Mądarale difenbachii nie ruszają smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka